
Magia ceremonialna · 1860
Historia magii
Przekład z francuskiego
Éliphas Lévi
Historia magii Éliphasa Léviego z 1860 roku: siedem ksiąg dziejów magii od mitycznych początków, magów, Indii i kabały po średniowieczne procesy, alchemików, rewolucję francuską i XIX wiek, czytanych jako dzieje jednej tajemnej doktryny.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Éliphas Lévi
- Tytuł oryginału
- Histoire de la magie
- Wydanie źródłowe
- 1860
- Przekład
- z języka francuskiego
- Dział
- Magia ceremonialna
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak Lévi układa dzieje magii w siedem ksiąg od magów po XIX wiek
- 2Dlaczego chrześcijaństwo jest dla niego syntezą i zwieńczeniem dawnej wiedzy magicznej
- 3Jak autor opowiada o procesach o czary, templariuszach i alchemikach
- 4Skąd wzięła się teza o magicznych początkach wolnomularstwa i rewolucji
- 5Które twierdzenia historyczne Léviego są dziś legendą lub domysłem
Commentarius · ok. 4 min lektury
Komentarz do wydania
Dzieje jednej doktryny
Historia magii ukazała się w Paryżu w 1860 roku i zamyka pierwszy, najbardziej wpływowy okres twórczości Éliphasa Léviego, czyli Alphonse’a-Louisa Constanta. Kilka lat wcześniej, w Dogmacie i rytuale wysokiej magii, przedstawił on magię jako system: doktrynę światła astralnego, woli i analogii oraz zbiór praktyk. Teraz postanowił pokazać, że ów system ma dzieje – że od najdawniejszych kapłaństw aż po jego własną epokę ciągnie się jedna nauka, raz jawna, raz ukryta, przekazywana przez wtajemniczonych i nieustannie zniekształcana przez zabobon. Książka nie jest więc kroniką praktyk czarodziejskich, lecz historią idei pisaną z wyraźną tezą. Magia jest w niej „wiedzą magów”, prawdziwą filozofią natury, a czarnoksięstwo – jej karykaturą.
Lévi pisał jako były kleryk, socjalista z lat czterdziestych i człowiek, który po rozczarowaniu polityką szukał w tradycji ezoterycznej porządku zdolnego pogodzić wiarę z rozumem. Ta biografia jest w książce wyczuwalna. Autor stale wraca do pytania o stosunek wiedzy tajemnej do Kościoła i do władzy, a jego sympatie są zarazem katolickie i heterodoksyjne: broni chrześcijaństwa, ale chrześcijaństwa odczytanego jako spełnienie dawnej inicjacji.
Warto też pamiętać, do kogo książka była skierowana. Dogmat i rytuał trafiał do wąskiego kręgu poszukujących, natomiast Historia magii była pomyślana jako dzieło dla szerszej publiczności wykształconej, czytającej popularne historie religii i cywilizacji. Stąd jej narracyjny charakter, anegdoty, portrety postaci i chęć zaskakiwania czytelnika. Lévi chce przekonać, że magia nie jest ciekawostką z lamusa ani obszarem szarlatanerii, lecz zapomnianą stroną dziejów ludzkiego ducha, która wyjaśnia religie, ruchy społeczne i polityczne wstrząsy. Ten ambitny zamiar sprawia, że książka bywa zarazem błyskotliwa i niebezpiecznie uogólniająca.
Siedem ksiąg i ich porządek
Układ dzieła jest przemyślany i warto mieć go przed oczami. Księga pierwsza dotyczy źródeł: baśniowych początków, magów perskich, Indii, Hermesa, Grecji, Pitagorasa i kabały, którą Lévi uważa za klucz do całości. Druga opisuje, jak dogmat przybierał kształt w symbolizmie, misteriach, próbach inicjacyjnych i kulcie publicznym, ale także w zabobonach i pomnikach. Trzecia jest teologicznym środkiem książki: chrześcijaństwo zostaje przedstawione jako synteza i boskie urzeczywistnienie dawnej wiedzy, a obok rozdziałów o oskarżeniach Chrystusa o magię pojawiają się rozważania o diable, ostatnich poganach i filozofach aleksandryjskich.
Księgi czwarta i piąta przechodzą do średniowiecza i początków nowożytności. Pojawiają się barbarzyńcy, wpływ kobiet, prawo salickie przeciw czarownikom, legendy karolińskie, słynne procesy, papieże oskarżani o magię, Cyganie, którym Lévi przypisuje przeniesienie tarota, Rajmund Lull i alchemicy. Księga piąta kończy się rozdziałem o magicznych początkach wolnomularstwa, który otwiera drogę do szóstej, poświęconej magii i rewolucji: XVIII-wiecznym ezoterykom, magnetyzerom i proroctwom upadku dawnego porządku. Ostatnia księga dotyczy XIX wieku, czyli współczesności autora, w tym ruchów mistycznych i magnetycznych, które obserwował osobiście; z uznaniem wspomina tu również Józefa Marię Hoene-Wrońskiego, którego znał.
Co z tej historii jest historią
Czytelnik powinien wiedzieć, że Lévi nie był historykiem w dzisiejszym sensie. Nie pracował na źródłach krytycznie, chętnie łączył dokument z legendą, a gdy brakowało mu ogniwa, dopowiadał je z pomocą symbolu. Wiele tez książki należy do mitologii ezoterycznej XVIII i XIX wieku: egipskie lub cygańskie pochodzenie tarota, ciągła tajna tradycja łącząca templariuszy, różokrzyżowców i masonów, starożytność kabały w jej klasycznej postaci, obraz Indii i Egiptu zbudowany z lektur sprzed rozwoju orientalistyki. Współczesne badania nad kabałą, procesami o czary czy początkami wolnomularstwa prowadzą do zupełnie innych wniosków, a rozdziały o średniowiecznych procesach trzeba czytać jako interpretację, nie jako relację.
Nie znaczy to, że książka jest bezwartościowa jako świadectwo. Jest pierwszorzędnym źródłem do historii samego okultyzmu: pokazuje, jak w połowie XIX wieku zbudowano opowieść o „wiecznej tradycji”, którą później przejęli Papus, Złoty Brzask, Waite i teozofowie. Waite przełożył ją na angielski i choć polemizował z autorem w przypisach, rozpowszechnił jej tezy w świecie anglojęzycznym.
Jak czytać
Najlepiej czytać Historię magii po Dogmacie i rytuale, bo wiele pojęć – światło astralne, równowaga przeciwieństw, władza woli – jest tu używanych bez wyjaśnienia. Książka nie jest trudna językowo, ale wymaga czujności: styl Léviego jest retoryczny, pełen aforyzmów i paradoksów, a granica między ironią a powagą bywa nieostra. Jego ocena czarów, opętań i procesów łączy racjonalistyczną krytykę zabobonu z wiarą w realność sił, które ów zabobon źle rozumiał, i z tej mieszanki bierze się zarówno siła, jak i słabość wykładu.
Kto szuka rzetelnej historii magii zachodniej, powinien sięgnąć obok tej książki po współczesne opracowania. Kto chce zrozumieć, jak okultyzm opowiadał sam siebie i dlaczego tak wielu jego późniejszych przedstawicieli widziało w dziejach ludzkości dzieje jednej ukrytej wiedzy, znajdzie tu tekst założycielski. Warto czytać go z ołówkiem, oddzielając trzy warstwy: fakty, które da się sprawdzić, legendy, które Lévi przekazuje dalej, i jego własną filozofię, która nadaje tym fragmentom sens. Ta ostatnia – przekonanie, że magia jest nauką o równowadze i o odpowiedzialności człowieka za siły, które w sobie nosi – pozostaje najtrwalszą częścią książki.
Tolle, lege
Historia magii
Éliphas Lévi
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
