Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Rozprawa o misteriach eleuzyńskich i bachicznych – Thomas Taylor

Religie starożytne · 1790

Rozprawa o misteriach eleuzyńskich i bachicznych

Przekład z angielskiego

Thomas Taylor

Rozprawa Thomasa Taylora z lat 1790–1791, polemika z Warburtonem: misteria eleuzyńskie i bachiczne odczytane przez filozofię neoplatońską jako obraz upadku duszy w ciało i jej oczyszczenia, z dodatkiem o opisie obrzędów u Psellosa.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Thomas Taylor
Tytuł oryginału
A Dissertation on the Eleusinian and Bacchic Mysteries
Wydanie źródłowe
1790/1791
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Religie starożytne
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Dlaczego Taylor uważał podziemia misteriów za obraz życia w ciele
  2. 2Jak neoplatonicy odczytywali porwanie Prozerpiny i kwiat narcyza
  3. 3Co oznaczało rozszarpanie Dionizosa przez Tytanów w wykładni Olimpiodora
  4. 4Na czym polegał spór Taylora z biskupem Warburtonem o Eneidę
  5. 5Co bizantyjski Psellos zapisał o przebiegu obrzędów eleuzyńskich
  6. 6Dlaczego współczesna nauka traktuje tę wykładnię jako późną recepcję

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Platonik przeciw biskupowi

Thomas Taylor, zwany przez współczesnych „Platonikiem”, był angielskim samoukiem, który poświęcił życie przekładom Platona, Arystotelesa i neoplatończyków, przede wszystkim Proklosa. Rozprawa o misteriach eleuzyńskich i bachicznych należy do jego wczesnych prac. Ukazała się bez nazwiska autora, z fikcyjnym adresem amsterdamskim, choć wydrukowano ją w Londynie około 1790 lub 1791 roku. Polski przekład oddaje tekst tego pierwodruku, a nie późniejszych wydań nowojorskich Alexandra Wildera, który poprawiał styl Taylora i dodawał własne przypisy, ilustracje i hymny orfickie.

Punktem wyjścia jest polemika. William Warburton, anglikański biskup, w głośnym dziele Divine Legation of Moses dowodził, że szósta księga Eneidy, opisująca zejście Eneasza do podziemi, przedstawia widowiska z misteriów eleuzyńskich. Taylor przyjmuje tę tezę, ale odrzuca interpretację: według niego Warburton nie zrozumiał ukrytego sensu obrzędów i potraktował mądrość starożytnych z uprzedzeniem duchownego. Właściwym kluczem ma być filozofia platońska, którą Taylor uważa za równie dawną jak sam świat i za jedyną zdolną odsłonić intencję założycieli misteriów. Ton jest bojowy, a ataki na duchowieństwo chrześcijańskie przełożono bez łagodzenia.

Hades jako życie w ciele

Pierwszy, najobszerniejszy rozdział buduje tezę główną. Mniejsze misteria miały według Taylora przedstawiać stan duszy nieczystej, pogrążonej w ciele i naturze materialnej; podziemia, przez które prowadzono mystów, to obraz naszego obecnego życia, a nie miejsca po śmierci. Dusza nieoczyszczona przez filozofię jest w tym sensie umarła już teraz, a po rozpadzie ciała popada w śmierć jeszcze głębszą. Większe misteria, zakończone oglądaniem, czyli epopteją, symbolizowały natomiast oczyszczenie i wznoszenie się ku światu inteligibilnemu.

Taylor gromadzi świadectwa: fragment Pindara zachowany u Klemensa Aleksandryjskiego, ustępy z Platona o ciele jako więzieniu i grobie, z Plotyna o krainie niepodobieństwa, z Makrobiusza, Synezjusza i komentarzy Proklosa, które cytuje także z rękopisów. Najciekawsza jest część, w której odczytuje mit o porwaniu Prozerpiny według poematu Klaudiana i homeryckiego Hymnu do Demeter: Ceres to intelekt, Prozerpina – dusza, Pluton – cała natura materialna, kwiat narcyza zerwany przez dziewczynę – zapatrzenie duszy we własne cielesne odbicie, a dziewięciodniowe święta – zstępowanie duszy przez osiem sfer niebieskich ku dziewiątemu, najniższemu stopniowi, jakim jest ziemskie ciało. Taylor sięga też do Apulejusza, opowieści o Kupidynie i Psyche oraz do szczegółów rytuału, takich jak cysta i kalathos.

Z tej wykładni wynika obraz misteriów jako drogi filozoficznej w ścisłym sensie. Zejścia Heraklesa i Odyseusza do Hadesu oznaczają według Taylora poznanie własnego stanu w ciele i powrót z niego, a obrzędy oczyszczające odpowiadają platońskim cnotom katartycznym, które uwalniają duszę od namiętności, zanim stanie się zdolna do oglądania. Taylor twierdzi przy tym, że dawni teologowie ukrywali tę naukę pod osłoną baśni i że dopiero Plotyn wyłożył ją otwarcie, bez mitologicznego kostiumu. Ta myśl o ciągłości wiedzy od Orfeusza po Proklosa przenika całą rozprawę i jest jej najważniejszym założeniem, a zarazem najsłabiej udowodnionym.

Dionizos rozszarpany

Rozdział drugi, krótszy, dotyczy misteriów Bachusa. Taylor streszcza orficki mit o małym Dionizosie, którego Tytani zwabili zabawkami i lustrem, rozszarpali i ugotowali, o sercu ocalonym przez Pallas, o piorunie Jowisza i o rodzaju ludzkim powstałym z popiołów Tytanów. Za Olimpiodorem i innymi neoplatończykami wykłada ten mit jako obraz intelektu rozdzielonego na mnogość ciał, a lustro jako symbol zstępowania duszy, która zakochuje się we własnym odbiciu w materii. Interpretacje słów i etymologii, choć pomysłowe, są często dowolne i należy je czytać jako metodę szkoły, nie jako filologię.

Dodatek przynosi znaleziony przez Taylora grecki tekst Michała Psellosa o demonach, w którym bizantyjski uczony, z pozycji chrześcijańskiej i z wyraźną niechęcią, wylicza kolejne elementy obrzędów eleuzyńskich, od zaślubin Kory po gest Baubo. Taylor tłumaczy go i próbuje pogodzić z własną wykładnią, a kończy przypomnieniem Jamblicha i Heraklita, że ceremonie mistyczne były lekarstwem na namiętności duszy.

Jak czytać tę rozprawę

To książka ważna dla historii ezoteryki bardziej niż dla historii religii greckiej. Taylor nie wie o Eleusis więcej niż jego źródła, a te pochodzą w większości z późnego antyku, kiedy neoplatończycy czytali stare kulty przez pryzmat własnej metafizyki. Współczesne badania nad misteriami, oparte na archeologii sanktuarium, inskrypcjach i krytyce tekstów, traktują tę wykładnię jako świadectwo późniejszej recepcji, nie jako opis pierwotnego sensu obrzędów. Także starożytność orfickiego mitu o Zagreusie i Tytanach jest przedmiotem sporu.

Wartość rozprawy leży gdzie indziej. Pokazuje, jak u progu romantyzmu powstał obraz misteriów jako szkoły duchowego odrodzenia, który przejęli potem czytelnicy Blake’a, amerykańscy transcendentaliści, a w XIX wieku teozofowie i liczni autorzy okultystyczni. Kto czytał Meada albo Izydę odsłoniętą, rozpozna tu jedno ze źródeł tej tradycji. Lektura wymaga cierpliwości: greckie i łacińskie cytaty pozostawiono w oryginale z przekładem, wywód jest gęsty i powtarza się. Warto czytać ją obok Platońskiego Fedona, do którego Taylor nieustannie się odwołuje.

Tolle, lege

Rozprawa o misteriach eleuzyńskich i bachicznych

Thomas Taylor

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.