
Różokrzyż · 1629
Zmaganie Mądrości z Głupotą
Przekład z łaciny
Robert Fludd
Sophiae cum moria certamen (1629), odpowiedź Roberta Fludda na ataki Marina Mersenne’a, wraz z Summum bonum z tego samego roku, wydanym pod nazwiskiem Joachima Friziusa i przypisywanym Fluddowi.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Robert Fludd
- Tytuł oryginału
- Sophiae cum moria certamen; Summum bonum
- Wydanie źródłowe
- 1629
- Przekład
- z języka łacińskiego
- Dział
- Różokrzyż
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1O co Mersenne oskarżył Fludda w Quaestiones in Genesim
- 2Jak Fludd bronił harmonii sfer i duszy świata
- 3Dlaczego spór Fludda z Mersenne’em zapowiadał zwycięstwo mechanicyzmu
- 4Czym jest Summum bonum i kto mógł je napisać
- 5Jak magia, kabała i alchemia stają się drogą do Boga
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Spór z minimą z Paryża
W roku 1623 francuski minimita Marin Mersenne, później jeden z głównych organizatorów życia naukowego Europy, korespondent Kartezjusza i Galileusza, wydał w Paryżu ogromny komentarz do początkowych rozdziałów Księgi Rodzaju, Quaestiones celeberrimae in Genesim. Był to w znacznej części traktat przeciw ateistom, deistom, magom i kabalistom, a wśród wielu atakowanych autorów znalazł się Robert Fludd, przedstawiony jako mag i heretyk, którego filozofia prowadzi do bezbożności. Fludd odpowiedział dopiero po kilku latach, w roku 1629, pismem Sophiae cum moria certamen – „Zmaganie Mądrości z Głupotą”. Polskie wydanie łączy je z drugim tekstem z tego samego roku, Summum bonum, czyli Najwyższym dobrem.
Już strona tytułowa pokazuje temperaturę sporu. Fludd nazywa swoje pismo kamieniem probierczym, „odrzuconym przez fałszywego budowniczego”, i wylicza długą listę autorów, których Mersenne miał niesłusznie piętnować – od Tomasza z Akwinu, Alberta Wielkiego i Pica della Mirandoli przez Trytemiusza, Ficina, Paracelsusa, Agryppę i Keplera po Hermesa Trismegistosa i neoplatoników – z odsyłaczami do kolumn dzieła Mersenne’a. Dalej następują wiersze przyjaciół, wśród nich anagram, który z imienia przeciwnika układa obelgę. To dokument polemiki wczesnonowożytnej w jej najbardziej bezpośredniej, osobistej postaci.
Obrona harmonii i duszy świata
Pod warstwą inwektyw kryje się wykład rzeczowy. Fludd idzie za tekstem Mersenne’a krok po kroku, cytując kolumny i odpowiadając na zarzuty. Zaczyna od skargi charakterystycznej dla całego sporu: Mersenne, omawiając poglądy na budowę świata, wymienił z nazwiska Paracelsusa i Campanellę, a tezy Fludda przypisał bezimiennie „niektórym”, tak że autor musiał najpierw upomnieć się o własne zdanie, zanim mógł go bronić. Księga pierwsza broni jego kosmologii z Historii makrokosmosu: budowy świata, współbrzmienia makrokosmicznego i harmonii sfer, a zarazem odpiera oskarżenie o ateizm, dowodząc, że jego poglądy nie są nowinkami, lecz kontynuacją starej tradycji, i że to raczej sędzia potknął się na własnych argumentach. Księga druga podejmuje jedno z centralnych pytań sporu: czy istnieje dusza świata. Mersenne ją odrzucał jako pogańską fikcję zagrażającą transcendencji Boga; Fludd broni jej istnienia, utożsamiając ją z duchem, przez którego Bóg ożywia i podtrzymuje stworzenie. Dalsze księgi przechodzą do kolejnych zarzutów i do obrony autorów, których Mersenne uznał za niebezpiecznych.
Ten spór warto widzieć szerzej niż jako kłótnię dwóch uczonych. Mersenne bronił obrazu przyrody jako biernej materii poruszanej z zewnątrz przez Boga, otwierając drogę mechanicyzmowi; Fludd – świata przenikniętego boskim duchem, w którym analogia, sympatia i harmonia są realnymi więziami. Z perspektywy historii nauki to Mersenne reprezentował przyszłość, ale argumenty Fludda dobrze pokazują, co zostało utracone, gdy przyroda przestała być żywa.
Najwyższe dobro i sprawa autorstwa
Drugi tekst tomu ukazał się w roku 1629 pod nazwiskiem Joachima Friziusa, a jego pełny tytuł zapowiada wykład o tym, co jest prawdziwym przedmiotem magii, kabały, alchemii i prawdziwych Braci Różanego Krzyża. Odpowiedź brzmi: Bóg, Jego Mądrość i Słowo, a nie władza nad duchami czy zamiana metali. Autorstwo pozostaje sporne. Tradycyjnie przypisuje się je Fluddowi, który jednak, jak się przyjmuje, nie przyznał się do niego wprost; część badaczy widzi w Friziusie pseudonim, inni – ucznia lub sojusznika piszącego w duchu mistrza. Polskie wydanie łączy oba pisma, bo powstały w tym samym sporze i mówią tym samym językiem.
Najwyższe dobro jest krótsze, mniej polemiczne i bardziej kontemplacyjne. Magia, kabała i alchemia zostają w nim przedstawione jako trzy oblicza jednej mądrości, której szczytem jest zjednoczenie z Bogiem. Różokrzyżowcy nie są tu tajną organizacją z adresem, lecz ludźmi odrodzonymi duchowo, a ich siedziba – miejscem duchowym, nie geograficznym. To ujęcie zapowiada późniejsze, uwewnętrznione rozumienie różokrzyżowości, w którym przynależność do bractwa jest sprawą przemiany, a nie przyjęcia do organizacji.
Czytać z kontekstem
Kto sięga po ten tom bez znajomości Quaestiones Mersenne’a, powinien przyjąć, że czyta połowę rozmowy. Fludd cytuje przeciwnika obficie, ale wybiórczo, a jego ironia i obelgi – wymierzone w zakonnika, jego zakon i jego rozum – mogą dziś razić. Warto je traktować jako konwencję gatunku, nie jako miarę argumentów. Lektura bywa też mozolna z powodu metody: odpowiedź na kolumnę po kolumnie rozbija wywód na wiele drobnych sporów. Najcenniejsze są fragmenty, w których Fludd przestaje się bronić i wykłada wprost, jak rozumie relację Boga, ducha i materii.
Księga jest przeznaczona dla czytelnika, który zna już Historię makrokosmosu lub przynajmniej jej główne tezy. Dla historyka idei stanowi jedno z ważnych świadectw sporu, który w latach dwudziestych i trzydziestych XVII wieku przesądził o oddzieleniu nowej nauki od hermetyzmu – a który miał ciąg dalszy w Kluczu filozofii i alchemii Fluddowskiej, gdzie do Mersenne’a dołączyli kolejni przeciwnicy, z Pierre’em Gassendim na czele.
Tolle, lege
Zmaganie Mądrości z Głupotą
Robert Fludd
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
