Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Czerwony Smok – Anonim (tekst podpisany imieniem Antonio Venitiana del Rabina)

Magia ceremonialna · XVIII w. jako *Le Grand Grimoire* (data z XVI w. na stronach tytułowych jest fikcyjna); tytuł *Le Dragon rouge* w wydaniach z początku XIX w.; podstawa przekładu: wydanie z 1823

Czerwony Smok

czyli Wielki Grymuar

Anonim (tekst podpisany imieniem Antonio Venitiana del Rabina)

Francuski grymuar ludowy, znany też jako Wielki Grymuar: hierarchia duchów piekielnych, sporządzenie Różdżki piorunującej, przywołanie Lucyfuga Rofokala i zawarcie paktu, a także zbiór sekretów i dodatek z wydania Le véritable Dragon rouge.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Anonim (tekst podpisany imieniem Antonio Venitiana del Rabina)
Tytuł oryginału
Le Dragon rouge, ou l'art de commander les esprits célestes, aériens, terrestres et infernaux (także: Le Grand Grimoire)
Wydanie źródłowe
XVIII w. jako *Le Grand Grimoire* (data z XVI w. na stronach tytułowych jest fikcyjna); tytuł *Le Dragon rouge* w wydaniach z początku XIX w.; podstawa przekładu: wydanie z 1823
Przekład
z języka francuskiego
Dział
Magia ceremonialna
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Skąd wzięła się fikcyjna data i postać Antonia Venitiana del Rabiny
  2. 2Jak zbudowana jest hierarchia duchów z Lucyferem, Belzebubem i Astarotem
  3. 3Do czego służy Różdżka piorunująca i jak opisano jej sporządzenie
  4. 4Jak przebiegają negocjacje paktu z Lucyfugiem Rofokalem
  5. 5Czym różnią się wersje Wielkiego Grymuaru i Le véritable Dragon rouge
  6. 6Dlaczego okultyści XIX wieku uznali tę księgę za magię najniższą

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Grymuar z fałszywym rodowodem

Czerwony Smok, krążący także pod tytułem Wielki Grymuar, należy do rodziny francuskich książek magicznych, które od XVIII wieku sprzedawano w tanich drukach razem z almanachami, sennikami i żywotami świętych. Nie ma autora w nowoczesnym sensie tego słowa. Tekst przedstawia się jako odpis z pism króla Salomona, odnaleziony przypadkiem, a jego pierwszy rozdział zamyka podpis Antonia Venitiana del Rabiny – postaci, po której poza samą księgą nie pozostał żaden ślad. Dawne strony tytułowe podawały daty z początku XVI wieku, lecz historycy grymuarów są zgodni, że to element mistyfikacji: Wielki Grymuar powstał najpewniej w XVIII stuleciu, a tytuł Le Dragon rouge pojawia się w edycjach z początku wieku XIX. Polski przekład opiera się na wydaniu z roku 1823, a w przypisach i w dodatku sięga do wersji zatytułowanej Le véritable Dragon rouge, z którą porównano trudniejsze miejsca.

Ten fałszywy rodowód nie jest tylko ciekawostką bibliograficzną. Należy do treści dzieła. Księga musi uchodzić za starą, żydowską i salomońską, bo z tych trzech przymiotów czerpie autorytet. Już w preludium wydawca chełpi się, że streścił ponad dwadzieścia tomów, które przez swoją dwuznaczność czyniły dzieło niewykonalnym, i obiecuje drogę prostą, krok po kroku. Jest to retoryka typowa dla całego gatunku: dawne księgi były zbyt mętne, ta jedna wreszcie mówi wprost.

Od preludium do paktu

Zasadnicza część dzieła składa się z dwóch ksiąg, po których następują sekrety sztuki magicznej i dodatek. Pierwsza księga zaczyna się od pochwały Salomona, który miał przeniknąć aż do siedziby duchów i spętać je mocą swojego talizmanu, a następnie przechodzi do warunków wstępnych: operujący ma być stały i niezachwiany, przygotowany wstrzemięźliwością i modlitwą, świadomy, że przedsięwzięcie przerasta zwykłą ciekawość. Dalej pojawia się hierarchia duchów piekielnych z Lucyferem, Belzebubem i Astarotem na szczycie oraz podległymi im duchami wyższego rzędu, z ich znakami i zakresem władzy.

Osią całości jest Różdżka piorunująca, narzędzie, którym według tekstu Bóg uzbroił anioła wypędzającego Adama i Ewę z raju. Księga podaje sposób jej sporządzenia, kreślenia koła, wymawiania wezwań i postępowania z duchem, który się zjawia. Najsłynniejszym epizodem jest rozmowa z Lucyfugiem Rofokalem, przedstawionym jako pierwszy minister piekła, oraz negocjacje paktu, w których operujący, zbrojny w różdżkę, stara się uzyskać skarb na warunkach dla siebie korzystniejszych niż oddanie duszy. Ten motyw targowania się z duchem – i próby przechytrzenia go – odróżnia Czerwonego Smoka od uczonych podręczników magii, w których wezwanie jest aktem władzy, a nie transakcją.

Część poświęcona sekretom zawiera krótsze przepisy: na miłość, na odnajdywanie rzeczy, na ochronę przed urokami, na zjednanie sobie przychylności. Dodatek zbiera teksty obecne tylko w wersji Le véritable Dragon rouge, dzięki czemu czytelnik może zobaczyć, jak swobodnie wydawcy łączyli i przestawiali materiał.

Między Kościołem a jarmarkiem

Grymuar ten jest dokumentem religijności ludowej katolickiej Francji, a nie wykładem jakiejkolwiek doktryny ezoterycznej. Jego język przesycony jest liturgią: modlitwami, imionami Boga, odwołaniami do Pisma i do legendy świętego Cypriana, czarnoksiężnika, który miał się nawrócić. Zarazem cel operacji jest bez ogródek materialny – skarb, władza nad innymi, zaspokojenie pragnień. Ta mieszanina pobożności i przymierza z duchami złymi niepokoiła duchownych i przyciągała czytelników z warstw, które nie miały dostępu do łacińskich traktatów. Historycy wiążą popularność takich książek z wiarą w ukryte skarby, z wiejskimi poszukiwaczami złota i z obiegiem kolporterskim, w którym grymuar był towarem zakazanym, a więc tym bardziej pożądanym.

W XIX wieku Wielki Grymuar stał się punktem odniesienia dla okultystów, którzy chcieli odróżnić „wysoką” magię od „niskiej”. Arthur Edward Waite opisał go w Księdze czarnej magii i paktów z 1898 roku jako przykład magii najbardziej zdegenerowanej, a podobny osąd powtarzało wielu autorów po nim. Ta opinia mówi jednak więcej o ambicjach środowisk okultystycznych niż o samej księdze, która nigdy nie pretendowała do rangi filozofii.

Jak czytać tę księgę

Najlepiej czytać ją jako źródło historyczne: świadectwo wyobrażeń o diable, o władzy słowa i o religijnej transakcji, jakie żyły poza teologią akademicką. Kto szuka w niej spójnego systemu, rozczaruje się – tekst jest kompilacją, w której wątki salomońskie, fragmenty liturgii i przepisy domowej magii zestawiono bez troski o konsekwencję. Warto natomiast zwrócić uwagę na to, jak księga sama buduje swój autorytet: fikcyjnym autorem, fałszywą datą, zapewnieniami o rzadkości i ostrzeżeniami przed szarlatanami, którzy rzekomo jej nie znają.

Polskie wydanie zachowuje dawne brzmienie tekstu, a przypisy tłumacza wskazują rozbieżności między edycjami. Czytelnik powinien pamiętać, że niektóre przepisy zakładają zabicie zwierzęcia, a całość opiera się na przekonaniach, których współczesna wiedza nie potwierdza. Wartość Czerwonego Smoka nie leży w jego skuteczności, lecz w tym, że pozwala zobaczyć, jak nowożytny Europejczyk wyobrażał sobie spotkanie z mocami ciemności i jakimi słowami próbował je sobie podporządkować.

Tolle, lege

Czerwony Smok

Anonim (tekst podpisany imieniem Antonio Venitiana del Rabina)

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.