
Magia ceremonialna · 1659
Prawdziwa i wierna relacja
o tym, co przez wiele lat zachodziło między dr. Johnem Dee a niektórymi duchami
John Dee (wyd. Meric Casaubon)
Wydane przez Merica Casaubona w 1659 roku zapiski seansów Johna Dee i Edwarda Kelleya z lat 1583–1587 i 1607, obejmujące podróż do Polski, Kraków, Pragę i rozmowy z duchami anielskimi, z przedmową wydawcy i apologią Dee.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- John Dee (wyd. Meric Casaubon)
- Tytuł oryginału
- A True & Faithful Relation of What Passed for Many Yeers Between Dr. John Dee … and Some Spirits
- Wydanie źródłowe
- 1659
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Magia ceremonialna
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak zapiski Dee trafiły do druku i dlaczego wydał je Casaubon
- 2Jak przebiegała podróż Dee i Kelleya z Łaskim do Polski
- 3Co wydarzyło się w Krakowie w 1584 roku i czym są klucze anielskie
- 4Jaką rolę w seansach odgrywali Rudolf II i Stefan Batory
- 5Jak narastało napięcie między Dee a Kelleyem
- 6Skąd późniejsza magia enochiańska czerpała swój materiał
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Dziennik, który opublikował przeciwnik
Prawdziwa i wierna relacja nie jest książką, którą John Dee przygotował do druku. To jego prywatne zapiski z seansów, w których wraz z jasnowidzem Edwardem Kelleyem rozmawiał z istotami uważanymi przez niego za anioły. Rękopisy, po śmierci Dee rozproszone, trafiły do kolekcji sir Roberta Cottona, a w roku 1659 wydał je w Londynie Meric Casaubon, duchowny anglikański i syn słynnego filologa Izaaka Casaubona. Casaubon nie był wielbicielem Dee. Jego obszerna przedmowa przedstawia całość jako przestrogę: dowód, że uczony i pobożny człowiek może zostać zwiedziony przez złe duchy podające się za anioły. Wcześniej Casaubon pisał o fałszywym natchnieniu i entuzjazmie religijnym, i do tego właśnie tematu nawiązuje, publikując relację.
Ta podwójna perspektywa jest kluczem do lektury. Czytamy zapis człowieka, który głęboko wierzył w autentyczność swoich rozmów, ułożony i opatrzony komentarzem przez kogoś, kto uważał je za dzieło ciemności. Polskie wydanie odtwarza edycję z 1659 roku wraz z przedmową, postscriptum, apologią, którą Dee przesłał arcybiskupowi Canterbury w latach 1594–1595, a następnie z kolejnymi księgami seansów.
Od Mortlake do Krakowa i Pragi
John Dee, matematyk, astrolog, geograf i doradca dworu elżbietańskiego, autor Monas hieroglyphica, od początku lat osiemdziesiątych XVI wieku szukał wiedzy, której nie dawały mu księgi. Współpraca z Kelleyem, który patrzył w kryształ i relacjonował, co widzi i słyszy, dała setki stron zapisków. Wcześniejsze księgi seansów, z lat 1581–1583, zachowały się osobno i nie weszły do edycji Casaubona. Prawdziwa i wierna relacja zaczyna się w roku 1583, w chwili, gdy Dee i Kelley opuszczają Mortlake w towarzystwie polskiego magnata Olbrachta Łaskiego.
Dla polskiego czytelnika to jedna z najciekawszych części dzieła. Kolejne księgi noszą łacińskie tytuły odnoszące się do Krakowa: tam w roku 1584 powstały zapisy, w których przekazano tak zwane klucze, czyli wezwania w języku anielskim, później zwanym enochiańskim. Następnie relacja przenosi się do Pragi, gdzie Dee szukał przychylności cesarza Rudolfa II, i znowu do Krakowa, gdzie w roku 1585 odbyły się seanse związane z królem Stefanem Batorym. Osobny zapis dotyczy seansu z udziałem Francesca Pucciego, włoskiego myśliciela religijnego. Tom kończy się późnym zapisem z Londynu z roku 1607, gdy Kelleya od dawna nie było już przy Dee.
Co mówią anioły
Treść rozmów jest mieszaniną wizji apokaliptycznych, nauk moralnych, objawień dotyczących języka i struktury świata oraz bardzo konkretnych poleceń politycznych i osobistych. Duchy przemawiają do władców, zapowiadają reformę świata, upominają, karcą i wymagają posłuszeństwa. Coraz wyraźniej widać napięcie między Dee, który pragnie wiedzy, a Kelleyem, który wielokrotnie wątpi w naturę rozmówców. W późniejszych księgach polecenia aniołów prowadzą do głębokiego kryzysu moralnego w życiu obu rodzin, co Casaubon przedstawia jako koronny dowód diabelskiego pochodzenia całości.
Z tej księgi wywodzi się znaczna część późniejszej magii enochiańskiej. Złoty Brzask, a za nim Aleister Crowley i wielu współczesnych praktyków, opierali swoje systemy na materiale z zapisków Dee, łącząc dane z tej edycji i z rękopisów, których Casaubon nie wydał. Warto pamiętać, że ich porządek i interpretacje są w dużej mierze późniejszym opracowaniem, a nie bezpośrednią treścią relacji.
Jak czytać tę księgę
Jest to tekst długi, nieuporządkowany i trudny. Dziennik seansów zapisuje rozmowy tak, jak przebiegały: z przerwami, powtórzeniami, ciągami liter, modlitwami i notatkami o pogodzie lub godzinie. Nie należy oczekiwać wykładu systematycznego. Najlepiej czytać go jako dokument historyczny o pograniczu nauki, religii i magii w późnym renesansie, z uwagą na kontekst polityczny Europy Środkowej lat osiemdziesiątych XVI wieku.
Przedmowa Casaubona zasługuje na osobną lekturę, bo jest świadectwem anglikańskiej polemiki z entuzjazmem religijnym w połowie XVII wieku, a nie obiektywnym wprowadzeniem. Z kolei apologia Dee pokazuje, jak sam uczony chciał być postrzegany – jako pobożny filozof, a nie czarnoksiężnik. Pytanie, kim byli rozmówcy Dee i jaka była rola Kelleya, pozostaje otwarte: dla jednych to szarlataneria, dla innych zjawisko psychologiczne, dla jeszcze innych autentyczne doświadczenie wizjonerskie. Księga nie rozstrzyga tego sporu, ale bez niej trudno go w ogóle prowadzić.
Czytelnikowi, który dopiero zaczyna, można poradzić, by zaczął od przedmowy Casaubona i apologii Dee, a następnie przeczytał wybrane fragmenty z Krakowa i Pragi, zamiast od razu przedzierać się przez cały tom. Pozwoli to zobaczyć zarówno ramę polemiczną, jak i samą fakturę seansów: pytania Dee, odpowiedzi przekazywane przez Kelleya, momenty zwątpienia i powracające upomnienia. Dopiero na tym tle późniejsze systemy magii enochiańskiej można ocenić jako to, czym są – twórczą interpretację, a nie wierną kontynuację.
Tolle, lege
Prawdziwa i wierna relacja
John Dee (wyd. Meric Casaubon)
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
