Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Księga magii ceremonialnej – Arthur Edward Waite

Magia ceremonialna · 1911

Księga magii ceremonialnej

The Book of Ceremonial Magic – przekład z angielskiego

Arthur Edward Waite

Krytyczne kompendium Arthura Edwarda Waite’a o literaturze grymuarowej – od Arbatela i Klucza Salomona po Grimorium Verum, Wielki Grymuar i Grymuar Honoriusza – wraz z zestawionym z nich „kompletnym grymuarem” i komentarzem sceptycznego mistyka.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Arthur Edward Waite
Tytuł oryginału
The Book of Ceremonial Magic
Wydanie źródłowe
1911 (pierwsza wersja: The Book of Black Magic and of Pacts, 1898)
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Magia ceremonialna
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Czym różnią się Klucz Salomona, Lemegeton i Grimorium Verum
  2. 2Dlaczego Waite uważa podział na magię białą i czarną za iluzję
  3. 3Jak wyglądała procedura ewokacji złożona z kilku grymuarów
  4. 4Jak Waite polemizował z Mathersem o autorstwo Klucza Salomona
  5. 5Które ustalenia bibliograficzne Waite’a zestarzały się, a które przetrwały

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Bibliografia czarnej sztuki

Księga magii ceremonialnej Arthura Edwarda Waite’a (1857–1942) ma dwa życia. Pierwsza wersja wyszła w 1898 roku pod tytułem The Book of Black Magic and of Pacts; w 1911 roku autor ogłosił ją ponownie, poprawioną i uzupełnioną, pod tytułem, pod którym jest dziś znana. Przekład Zakonu opiera się na tym drugim wydaniu. Waite był w tym czasie jedną z głównych postaci londyńskiego okultyzmu: członkiem Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, a od 1903 roku przywódcą jego odłamu, który świadomie odchodził od praktyki magicznej ku mistycyzmowi chrześcijańskiemu. To napięcie przenika całą książkę.

Waite deklaruje we wstępie podwójny cel. Chce dać czytelnikowi zainteresowanemu historią rzetelny, systematyczny przegląd literatury grymuarowej, która dotąd pozostawała rozproszona w rzadkich drukach i rękopisach, przeważnie francuskich i łacińskich. Zarazem chce pokazać czytelnikowi o skłonnościach „transcendentalnych”, że ceremoniał zapisany w tych księgach jest w najlepszym razie zniekształconym echem prawdziwych misteriów, a w najgorszym – zbiorem przesądów i obrzędów, których moralna wartość jest wątpliwa. Granica między magią białą a czarną okazuje się, jego zdaniem, w samej literaturze w dużej mierze iluzoryczna.

Dwie części, dwa porządki

Pierwsza część, „Piśmiennictwo magii ceremonialnej”, jest krytyczną bibliografią. Waite zaczyna od pytania o starożytność rytuałów magicznych i od rozróżnienia magii białej i czarnej, po czym omawia teksty, które uważa za najbliższe magii „transcendentalnej”: Arbatel, Theosophia Pneumatica, tak zwany Enchiridion papieża Leona. Następnie przechodzi do rytuałów „złożonych”, w których modlitwa przeplata się z przymusem wobec duchów: Klucza Salomona, Mniejszego Klucza Salomona z jego częściami, w tym Sztuką Pawłową i Almadelem, Czwartej księgi przypisywanej Agryppie, Heptameronu Piotra z Abano i Świętej magii Abramelina. Na końcu stoją rytuały otwarcie goetyckie: Grimorium Verum, Wielki Grymuar, Grymuar Honoriusza, Czarna Kokoszka i pomniejsze, często fałszywie datowane druki kolportażowe.

Druga część, „Kompletny grymuar”, zmienia charakter książki. Waite zestawia z omawianych źródeł jeden systematyczny ceremoniał: przygotowanie operatora, post i ablucje, szaty, narzędzia Sztuki, czas operacji, hierarchię duchów i ich urzędy, a dalej kolejne procedury ewokacji według Lemegetonu, Grimorium Verum, Wielkiego Grymuaru i Grymuaru Honoriusza, zakończone rozdziałem o nekromancji. Całość uzupełniają plansze z pieczęciami, kręgami i pentaklami, objaśnione na początku tomu.

Autor, który nie wierzy swoim źródłom

Najciekawsze w tej książce jest stanowisko autora. Waite nie jest neutralnym bibliografem ani zwolennikiem praktyki. Jego komentarze są ironiczne, czasem pogardliwe; nazywa wiele procedur „próżną obserwancją”, wytyka grymuarom anachronizmy, błędy kopistów i sprzeczności, a o pakcie z duchami pisze z niechęcią moralisty. Polemizuje też z Samuelem Liddellem MacGregorem Mathersem, którego angielski przekład Klucza Salomona z 1889 roku przyjmował tradycyjne przypisanie dzieła królowi Salomonowi. Waite tę atrybucję odrzuca i umieszcza teksty tam, gdzie należą: w średniowieczu i wczesnej nowożytności.

Ten dystans ma dwie strony. Z jednej strony czyni książkę cennym świadectwem wczesnej krytyki grymuarów; wiele uwag Waite’a o datowaniu i pochodzeniu tekstów zgadza się z późniejszymi badaniami. Z drugiej strony jego klasyfikacja jest wyraźnie wartościująca, a ocena źródeł podporządkowana jego własnej teologii. Współczesna historiografia magii, która rozumie grymuary jako część religijności klerykalnej i ludowej, a nie wyłącznie jako jej wypaczenie, patrzy na nie mniej surowo. Część datowań i ustaleń bibliograficznych Waite’a też się zestarzała; jego wiedza o rękopisach opierała się głównie na zbiorach British Museum i francuskich drukach, a krytyczne edycje wielu tekstów powstały dopiero w XX i XXI wieku.

Jak z niej korzystać

Książka jest przede wszystkim przewodnikiem po literaturze. Kto chce wiedzieć, czym różni się Klucz Salomona od Lemegetonu, skąd się wziął Grymuar Honoriusza albo dlaczego Arbatel zajmuje osobne miejsce wśród ksiąg magicznych, znajdzie tu jasne, choć stronnicze odpowiedzi. Druga część jest użyteczna jako systematyczny obraz tego, jak wyglądała procedura ewokacji w źródłach, z ich wymaganiami czystości, kalendarzem planetarnym i formułami przymusu wobec duchów.

Pomocne są też przypisy i komentarze do plansz, które pozwalają rozpoznać, z którego źródła pochodzi dana pieczęć lub krąg, i zobaczyć, jak luźno grymuary pożyczały materiał jeden od drugiego.

Nie jest to natomiast podręcznik ani rekomendacja. Sam autor zestawił „kompletny grymuar” po to, by pokazać jego marność, i czytelnik powinien traktować go jako dokument historyczny. Warto czytać tę książkę obok tekstów źródłowych, które omawia, oraz obok późniejszych opracowań, by widzieć, gdzie Waite trafnie demaskuje fałszywe starożytności, a gdzie jego własna wizja „magii, która kryje się za magią”, zabarwia ocenę. Jest to lektura dla zainteresowanych historią ezoteryki, dla badaczy literatury magicznej i dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak w środowisku Złotego Brzasku spierano się o sens samej praktyki.

Tolle, lege

Księga magii ceremonialnej

Arthur Edward Waite

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.