
Tarot · 1909
Podręcznik kartomancji
Przekład z angielskiego
Arthur Edward Waite
Zbiór metod wróżebnych Arthura Edwarda Waite’a, wydany pod pseudonimem Grand Orient: wyrocznia Pitagorasa, Złote Koło, rytuał kryształu, wróżenie z kart i z tarota, astrologia, dni fatalne i sny.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Arthur Edward Waite
- Tytuł oryginału
- A Manual of Cartomancy, Fortune-Telling and Occult Divination
- Wydanie źródłowe
- 1909
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Tarot
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak liczyć odpowiedź w Wyroczni ludzkiego przeznaczenia na trzydzieści pytań Pitagorasa
- 2Jak wygląda rytuał przywołania ducha Vassago w krysztale
- 3Co oznacza każda z 52 kart w angielskiej metodzie wróżenia
- 4Jak Waite używa Głupca i 21 atutów tarota w trzech światach pytania
- 5Czym jest Prawo Łaski, które według autora stoi ponad fatalnością gwiazd
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Grand Orient, czyli Waite w przebraniu
Podręcznik kartomancji i wróżbiarstwa tajemnego ukazał się pod pseudonimem Grand Orient, którym Arthur Edward Waite podpisywał swoje książki o pomniejszych sztukach wróżebnych. Polski przekład opiera się na wydaniu z roku 1909, opublikowanym w Londynie przez William Rider & Son jako A Manual of Cartomancy, Fortune-Telling and Occult Divination. Wcześniej ta sama książka wychodziła u George’a Redwaya pod tytułem A Handbook of Cartomancy i była wyraźnie skromniejsza. Wydanie z 1909 roku dodaje między innymi wstęp o pomniejszych naukach tajemnych, rytuał kryształu, rozdział o tarocie i rozważanie o Prawie Łaski. W rozdziale o tarocie autor wyznaje, że jego tożsamość od wielu lat okultystycznego życia kryje się pod imieniem Grand Orient.
Już przedmowa wyznacza ton całości. Książka ma wyrwać „boczne ścieżki praktycznego okultyzmu” z rąk szarlatanów i dać materiał tym, którzy chcą wypróbować swoje władze intuicyjne. Waite przestrzega, że żadna metoda nie ma mocy sama w sobie: narzędzia służą jedynie wywołaniu jasnowidzenia, a próba wymuszenia na wyroczni pomyślnej odpowiedzi unieważnia całe działanie. Wstęp, Pomniejsze nauki tajemne i zawarta w nich tradycja, idzie dalej. Porównuje sukcesję magiczną z kapłańską, oddziela magię ceremonialną, opartą na złudzeniu przymusu wobec duchów, od Magii Wyższej, czyli badania wewnętrznego świata duszy, i stwierdza, że wróżka umiejętnie posługująca się kartami porusza w najniższym stopniu tę samą moc, która skierowana ku Bogu mogłaby uczynić z niej świętą.
Wyrocznie, koła i kryształ
Najobszerniejszą część tomu zajmuje Wyrocznia ludzkiego przeznaczenia, czyli dziewięćset odpowiedzi na trzydzieści pytań życiowych Pitagorasa. Pytający bierze liczbę przypisaną pierwszej literze swojego imienia na Kole Przeznaczenia, dodaje do niej dzień urodzenia oraz liczby dnia tygodnia i jego planety, dzieli sumę przez trzydzieści, a z reszty i tablicy liter gwiazd odczytuje literę oraz znak zodiaku, pod którym czeka odpowiedź. Trzydzieści pytań obejmuje szczęście, małżeństwo, podróże, zgubione rzeczy i inicjały nieznanej osoby. Po niej idą Mistyczny alfabet Magów, przypisywany Cagliostrowi sposób odczytywania przyszłości z liter zdania rozłożonych na kole, i Złote Koło Fortuny, wybrane – jak twierdzi autor – ze starego łacińskiego rękopisu o astrologii: wróżący nakłuwa z zamkniętymi oczami liczbę na rycinie i odczytuje jedną z wyroczni.
Osobny rozdział, Sztuka przywoływania duchów w krysztale, podaje dosłownie rytuał z rękopisu. Opisuje trzy dni oczyszczeń przy przybywającym księżycu, komnatę z kołem o średnicy siedmiu stóp, poświęcone narzędzia – Miecz, Różdżkę z leszczyny, świece i stół z kryształem – oraz zaklęcie ducha Vassago w dniu i godzinie Merkurego, zakończone tekstem zobowiązania, w którym duch przyrzeka stawiać się w krysztale.
Karty, tarot i Prawo Łaski
Właściwą kartomancję reprezentują Egipska metoda wróżenia, którą Waite sam nazywa odmianą wyroczni Pitagorasa, i Angielska metoda wróżenia z kart. Ta druga podaje znaczenie każdej z pięćdziesięciu dwóch kart zwykłej talii, zaczynając od kolejności kolorów: trefle zapowiadają szczęście, kiery radość, karo zwłokę i kłótnie, piki smutek i stratę. Pokazuje też, jak sąsiedztwo zmienia sens karty, i opisuje układanie talii według angielskich wróżek. Zupełnie inny jest rozdział Księga Tajemnego Słowa i Wyższa Droga do Fortuny. Waite opisuje w nim talię tarota złożoną z 78 kart, oddziela 22 atuty, wyjmuje Głupca jako postać pytającego i proponuje operację w trzech światach: roztropności doczesnej, życia pobożnego i postępu duszy. Pozostałe 21 atutów rozkłada się w jednym rzędzie, a odpowiedź odczytuje się intuicyjnie. Małe karty pomija, bo – jak pisze – ich użycie wymagałoby ujawnienia rzeczy nigdy nieogłoszonych drukiem.
Dalsze rozdziały są drobniejsze: wyrocznia powszechna, którą autor sam uważa za rozrywkę opartą na przypadku, szczęśliwe liczby z kości, odczytywanie charakteru z obliczeń kabalistycznych i rachunek odgadujący wiek. Obszerniejsze są prognozy według znaku wschodzącego w chwili urodzenia i sądy według wieku księżyca. Do tego dochodzą moce kamieni szlachetnych, godziny i barwy planet oraz rozdział niesłychanych osobliwości, otwarty metodą Trytemiusza porozumiewania się na odległość. Dni fatalne i egipskie, wróżenie z fusów, leksykon sztuk wróżebnych od aeromancji po wróżenie kluczem i księga snów zamykają całość.
Miejsce w tradycji
Książkę spina rozdział Sztuka panowania przez Prawo Łaski. Człowiek z natury podlega prawu fatalności, a od jego woli zależy, czy przejdzie pod wyższe Prawo Łaski, gdzie gwiazdy nie działają ani ku złemu, ani ku dobremu. To klucz do całego tomu: Waite zbiera „niewinne rozrywki” dawnego wróżbiarstwa, ale konsekwentnie wskazuje, że prawdziwym narzędziem jest władza intuicyjna i że istnieje droga doskonalsza niż odczytywanie losu.
Dla czytelnika ezoteryki tom jest cennym ogniwem między popularnym wróżbiarstwem XIX wieku a tarotem pojmowanym jako narzędzie kontemplacji. Rozdział o Księdze Tajemnego Słowa, w którym Głupiec, trzy światy i tytuły atutów służą już kontemplacji, a nie przepowiadaniu, warto czytać obok późniejszych pism Waite’a o tarocie. Obok niego stoją praktyczne metody, które przez dziesięciolecia krążyły w odpisach i broszurach – tu zebrane, opisane i opatrzone ostrzeżeniem, jak się nimi posługiwać.
Tolle, lege
Podręcznik kartomancji
Arthur Edward Waite
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
