
Kabała · 1920
Misteria kabały, czyli tajemna harmonia obu Testamentów
Przekład z francuskiego
Éliphas Lévi (Alphonse-Louis Constant)
Pośmiertnie wydane w 1920 roku studium Éliphasa Léviego, spisane w 1861 roku dla barona Spedalieriego, które odczytuje proroctwo Ezechiela i Apokalipsę świętego Jana jako dwa zwierciadła jednej kabalistycznej prawdy, łączącej Stary i Nowy Testament.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Éliphas Lévi (Alphonse-Louis Constant)
- Tytuł oryginału
- Les Mystères de la Kabbale, ou l’harmonie occulte des deux Testaments
- Wydanie źródłowe
- 1920 (rękopis z 1861)
- Przekład
- z języka francuskiego
- Dział
- Kabała
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak rękopis z 1861 roku trafił do druku dopiero w 1920
- 2Jak Lévi czyta wizję rydwanu i świątyni Ezechiela
- 3Jak cztery Zwierzęta Apokalipsy łączą się z tetragramem i żywiołami
- 4Czym kabała Léviego różni się od kabały żydowskiej
- 5Jak książka wyraża jego próbę pogodzenia okultyzmu z chrześcijaństwem
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Rękopis dla ucznia
Misteria kabały, czyli tajemna harmonia obu Testamentów to dzieło Éliphasa Léviego, którego sam autor nie zobaczył w druku. Według przedmowy wydawcy, zamieszczonej w pierwszym wydaniu paryskim z 1920 roku i przełożonej w tomie Zakonu, Lévi spisał całość własnoręcznie w 1861 roku dla swojego ucznia i korespondenta, barona Nicolasa-Josepha Spedalieriego z Marsylii. Rękopis przeszedł potem przez ręce innych uczniów i kolekcjonerów, w tym lyońskiego środowiska różokrzyżowego, aż został sprzedany w 1916 roku razem z częścią księgozbioru jednego z ówczesnych okultystów, którego wydawca oznacza jedynie inicjałem. Wydano go cztery lata później, z zapowiedzią wiernego odtworzenia rękopisu. Sam Lévi pisał w zakończeniu, że nie wie, gdzie i kiedy księga zostanie wydana, i zostawiał to Opatrzności.
Ta historia ma znaczenie dla lektury. Nie jest to książka pisana dla szerokiej publiczności, jak Dogmat i rytuał czy Historia magii, lecz tekst przeznaczony dla jednego, dobrze przygotowanego czytelnika, z którym Lévi przez lata korespondował o kabale. Jest zwięźlejsza, mniej retoryczna i bardziej egzegetyczna niż jego wielkie publikacje, a jej temat jest ściśle określony: pokazać, że dwie najbardziej wizyjne księgi Biblii, proroctwo Ezechiela i Apokalipsa Jana, wyrażają tę samą ukrytą naukę, zapisaną w języku obrazów.
Ezechiel i Apokalipsa jako jeden tekst
Książka ma dwie zasadnicze części. W pierwszej Lévi przechodzi przez Księgę Ezechiela, rozdział po rozdziale, zatrzymując się na wizji rydwanu i czterech żywych istot, na kole w kole, na świątyni odmierzanej przez anioła i na proroctwach wobec Izraela i narodów. W drugiej w podobny sposób czyta Apokalipsę, od listów do siedmiu Kościołów przez pieczęcie, trąby i czasze aż po wizję Niebieskiego Jeruzalem. Całość zamyka epilog, „proroczy plan” Apokalipsy oraz krótki tekst zatytułowany „To jest klucz królestwa”; wydanie zdobią też ryciny, w tym wielka pieczęć Ezechiela, wzięta z kalendarzy magicznych przypisywanych Tychonowi Brahe i Duchanteau.
Metoda Léviego polega na odczytywaniu obrazów biblijnych przez kabalistyczne klucze, które rozwijał w innych dziełach: przez symbolikę liczb, przez tetragram, przez dwadzieścia dwie litery i ich związek z arkanami tarota, przez zasadę równowagi przeciwieństw. Cztery istoty z wizji Ezechiela i cztery Zwierzęta Apokalipsy stają się w tym ujęciu tymi samymi czterema formami, które Lévi wiąże z żywiołami i z literami imienia Bożego; świątynia Ezechiela i Jeruzalem z Apokalipsy są dwoma przedstawieniami tego samego porządku kosmicznego i duchowego. Stąd podtytuł: między Starym a Nowym Testamentem nie ma, jego zdaniem, przepaści, lecz ukryta harmonia, którą widzą tylko wtajemniczeni.
Czym jest tu „kabała”
Czytelnik, który szuka w tej książce kabały żydowskiej w historycznym sensie, czyli tradycji Zoharu, Mojżesza Kordowero czy Izaaka Lurii, będzie zawiedziony. Lévi korzysta z niektórych jej pojęć, ale buduje z nich własny system, mocno zależny od chrześcijańskiej kabały renesansowej i od dziewiętnastowiecznego okultyzmu, w którym kabała staje się synonimem uniwersalnej wiedzy tajemnej. Jego egzegeza nie ma nic wspólnego z metodami współczesnej biblistyki i nie opiera się na krytyce tekstu ani znajomości kontekstu historycznego, w którym powstały obie księgi.
Zarazem jest to jedno z najbardziej osobistych dzieł Léviego, a jego charakter dobrze oddaje okres, w którym powstało. W 1861 roku autor był już po swojej przemianie: oddalał się od radykalizmu politycznego młodości, zbliżał się do Kościoła i próbował pogodzić okultyzm z chrześcijańską wiarą. Misteria kabały są tego próbą w czystej postaci: odczytują Apokalipsę nie jako zapowiedź katastrofy, lecz jako obraz ostatecznego zwycięstwa porządku i równowagi, w którym wiedza tajemna i objawienie są dwiema stronami jednej prawdy. Nie znaczy to, że książka jest pobożnym komentarzem w duchu kościelnym: jej teza o „ukrytej” nauce, dostępnej tylko wtajemniczonym, pozostaje typowo ezoteryczna.
Dla kogo i jak czytać
Książka wymaga od czytelnika znajomości obu ksiąg biblijnych, najlepiej z tekstem pod ręką, bo Lévi komentuje je fragment po fragmencie i zakłada, że czytelnik wie, o czym mowa. Przydatna jest też znajomość Dogmatu i rytuału, gdzie zostały wyłożone klucze, którymi się tu posługuje. Bez tego wiele zdań wyda się arbitralnych.
Jest to lektura dla tych, którzy interesują się ezoteryczną egzegezą Biblii, recepcją Apokalipsy w tradycji okultystycznej oraz późną myślą Léviego, mniej znaną niż jego głośne dzieła. Warto czytać ją powoli, jako medytację nad obrazami, a nie jako wykład dowodzący tez historycznych, i pamiętać, że jej siła leży w spójności wizji, nie w dokładności interpretacji. Dla wielu czytelników będzie to też dobre wprowadzenie w samą metodę symbolicznego czytania, której Lévi był w XIX wieku głównym rzecznikiem.
Tolle, lege
Misteria kabały, czyli tajemna harmonia obu Testamentów
Éliphas Lévi (Alphonse-Louis Constant)
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
