
Gnoza · 1924
Gnostycki Jan Chrzciciel
Przekład z angielskiego
George Robert Stow Mead
Wybór z mandejskiej Księgi Jana w przekładzie Meada, opartym na niemieckim tłumaczeniu Lidzbarskiego, wraz ze studium o Janie Chrzcicielu i początkach chrześcijaństwa, relacją słowiańskiego Józefa Flawiusza i nowym przekładem Prologu Czwartej Ewangelii.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- George Robert Stow Mead
- Tytuł oryginału
- The Gnostic John the Baptizer: Selections from the Mandæan John-Book
- Wydanie źródłowe
- 1924
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Gnoza
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Kim są mandejczycy i czym jest ich Księga Jana
- 2Jak mandejskie legendy przedstawiają Jana jako nauczyciela i chrzciciela
- 3Co zawiera słowiańska wersja Józefa Flawiusza o Janie i Jezusie
- 4Jak Mead proponował na nowo przełożyć Prolog Ewangelii Jana
- 5Dlaczego datowanie tekstów mandejskich pozostaje sporne
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Ostatnia z wielkich antologii Meada
Gnostycki Jan Chrzciciel, wydany w Londynie w roku 1924, należy do późnych prac George’a Roberta Stowa Meada i zamyka szereg jego antologii gnostyckich, rozpoczęty trzy dekady wcześniej. Tym razem przedmiotem nie są ani pisma hermetyczne, ani koptyjskie apokryfy, lecz literatura mandejczyków, niewielkiej wspólnoty religijnej z pogranicza dzisiejszego Iraku i Iranu, która od stuleci praktykuje wielokrotny chrzest w bieżącej wodzie i czci Jana Chrzciciela jako proroka. Ich święte księgi, spisane w aramejskim dialekcie mandajskim, zaczęły być w Europie poważnie badane dopiero na przełomie XIX i XX wieku.
Mead nie znał języka mandajskiego. Jego przekład opiera się na niemieckim tłumaczeniu Księgi Jana ogłoszonym przez Marka Lidzbarskiego, i autor nie ukrywa tej zależności. W przedmowie zastrzega, że nie zamierza rozstrzygać wielkich pytań o początki chrześcijaństwa, które mandejskie teksty rodzą, a chce jedynie udostępnić angielskiemu czytelnikowi kilka próbek opowieści i nauk. Ta skromność jest uzasadniona, bo książka powstała w chwili, gdy niemiecka nauka zaczynała gorąco dyskutować, czy mandejczycy mogą być potomkami uczniów Jana i czy ich mitologia rzuca światło na Czwartą Ewangelię.
Cztery części tomu
Pierwsza część jest esejem historycznym o Janie Chrzcicielu i początkach chrześcijaństwa. Mead zbiera tu skąpe wiadomości ewangeliczne, wzmianki Józefa Flawiusza i ślady istnienia ruchu Janowego, o którego trwaniu po śmierci Jana świadczą Dzieje Apostolskie, wspominając w Efezie uczniów znających jedynie chrzest Janowy. Zadaje pytanie, które w tamtych latach stawiało wielu badaczy: czy Jan był jedynie poprzednikiem Jezusa, jak chce tradycja chrześcijańska, czy też samodzielnym nauczycielem, którego szkoła przetrwała własną drogą.
Część druga, najobszerniejsza, przynosi wybór z mandejskiej Księgi Jana. Są tu legendy o narodzinach i powołaniu Jana, jego mowy i pouczenia, sceny chrztu, rozmowy z istotami światła i opowieści o wędrówce duszy ku światu światła. Czytelnik przyzwyczajony do zwięzłości Ewangelii zetknie się z zupełnie innym stylem: powtarzalnym, litanijnym, pełnym formuł i refrenów, w którym Jan jest raczej uosobieniem prawdziwego nauczania niż postacią historyczną.
Część trzecia omawia tak zwanego słowiańskiego Józefa Flawiusza, staroruską wersję Wojny żydowskiej, zawierającą ustępy o Janie i Jezusie nieznane z tekstu greckiego. Mead przedstawia je jako materiał wart rozważenia, ale współcześni badacze w przeważającej większości uważają je za późniejsze interpolacje. Część czwarta to próba nowego przekładu Prologu Ewangelii Jana, w której autor chce uwydatnić filozoficzny i mistyczny sens Logosu, Życia i Światła, czyli tych pojęć, które łączą Prolog z literaturą mandejską i hermetyczną. Krótkie posłowie zbiera wnioski i raz jeszcze podkreśla, że ostateczne rozstrzygnięcia należą do przyszłych badań. Zestawienie tych czterech materiałów w jednym tomie nie jest przypadkowe: Mead chce pokazać, że postać Jana stoi na skrzyżowaniu kilku tradycji, które późniejsza ortodoksja rozdzieliła.
Co jest dziś sporne
Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy chronologii. Mead, podobnie jak część badaczy jego pokolenia, był skłonny wierzyć, że rdzeń tradycji mandejskiej sięga czasów samego Jana. Dziś przeważa ostrożniejszy pogląd. Pisma mandejskie zostały zredagowane w obecnej postaci późno, w dużej mierze w okresie islamskim, a wątki Janowe uchodzą za warstwę stosunkowo młodą, być może dodaną po to, by wspólnota mogła uchodzić za „ludzi Księgi”. Zarazem nie brak badaczy, którzy przypisują mandeizmowi starsze, przedchrześcijańskie korzenie palestyńskie lub mezopotamskie. Sprawa nie jest rozstrzygnięta i czytelnik powinien traktować hipotezy Meada jako jedną ze stron dawnej dyskusji, a nie jako ustalenie.
Drugie zastrzeżenie wynika z przekładu z przekładu. Tekst mandajski przeszedł przez niemiecki Lidzbarskiego, następnie przez angielski Meada, a teraz przez polski. Na każdym etapie gubią się niuanse terminologii, zwłaszcza nazw istot niebieskich i formuł liturgicznych. Do pracy filologicznej trzeba więc sięgać po nowsze wydania i opracowania naukowe; ta antologia służy przede wszystkim pierwszemu zetknięciu.
Dla kogo i jak czytać
Gnostycki Jan Chrzciciel jest najlepszy dla czytelnika, który zna już Ewangelie i podstawowe pojęcia gnozy, a chce zobaczyć, jak wyglądała religijność chrzcielna poza głównym nurtem chrześcijaństwa i judaizmu. Warto zacząć od studium wstępnego, bo bez niego teksty mandejskie łatwo odebrać jako chaotyczne. Potem dobrze jest czytać je małymi porcjami, zwracając uwagę na powracające obrazy żywej wody, światła, szaty i wędrówki duszy. Rozdział o słowiańskim Józefie można potraktować jako ciekawostkę historiograficzną, a nowy przekład Prologu jako osobisty komentarz Meada do tekstu, który przez całe życie uważał za klucz do mistycznego chrześcijaństwa.
W bibliotece Zakonu książka ta dobrze sąsiaduje z Echami z Gnozy, gdzie Mead w podobny sposób przybliżał hymny i rytuały, oraz z jego studiami nad hermetyzmem. Razem pokazują, jak jeden badacz-amator, pracujący poza uniwersytetem, próbował zbudować obraz duchowego świata, z którego wyrosło chrześcijaństwo, i jak wiele z tego obrazu zależało od stanu wiedzy jego czasu.
Tolle, lege
Gnostycki Jan Chrzciciel
George Robert Stow Mead
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
