Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Tarot i Grymuar Armadela – Samuel Liddell MacGregor Mathers

Tarot · 1888

Tarot i Grymuar Armadela

Przekład z angielskiego

Samuel Liddell MacGregor Mathers

Traktat Samuela Liddella MacGregora Mathersa o Tarocie z 1888 roku – symbolika atutów, znaczenia kart, rozkłady i gra – połączony z jego przekładem Grymuaru Armadela, rękopiśmiennego podręcznika magii pieczęci i duchów, wydanym dopiero pośmiertnie.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Samuel Liddell MacGregor Mathers
Tytuł oryginału
The Tarot: Its Occult Signification, Use in Fortune-Telling, and Method of Play (1888); The Grimoire of Armadel
Wydanie źródłowe
1888 (Tarot); przekład Grymuaru Armadela wydany pośmiertnie w 1980
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Tarot
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Jak Mathers opisywał budowę talii i symbolikę dwudziestu dwóch atutów
  2. 2Jakie znaczenia wróżebne i rozkłady podaje traktat z 1888 roku
  3. 3Skąd wziął się mit egipskiego pochodzenia Tarota
  4. 4Czego traktat nie zawiera z systemu Złotego Brzasku
  5. 5Czym jest Grymuar Armadela i jak czytać jego pieczęcie

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Dwa teksty jednego tłumacza

Tom łączy dwie prace Samuela Liddella MacGregora Mathersa (1854–1918), które dzieli niemal sto lat historii wydawniczej. Pierwsza, Tarot, jego okultystyczne znaczenie, użycie we wróżbiarstwie i sposób gry, to niewielki traktat wydany w Londynie w roku 1888, tym samym, w którym Mathers wraz z Williamem Wynnem Westcottem i Williamem Robertem Woodmanem powołał Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku. Druga to Grymuar Armadela, przekład rękopiśmiennego podręcznika magii, który Mathers sporządził z manuskryptu przechowywanego w paryskiej Bibliotece Arsenału. Za jego życia przekład nie ukazał się drukiem; opublikowano go dopiero w roku 1980 z jego pozostawionego maszynopisu. Rok 1888 dotyczy zatem wyłącznie części pierwszej.

Zestawienie ma sens, choć nie jest oczywiste. Oba teksty pokazują Mathersa w dwóch rolach, w których odegrał największą rolę dla zachodniej ezoteryki: jako popularyzatora, który w przystępnej formie podawał wiedzę okultystyczną szerszej publiczności, i jako tłumacza, który wydobywał z bibliotek zapomniane rękopisy magiczne i udostępniał je w języku angielskim.

Tarot w roku 1888

Traktat o Tarocie jest celowo skromny. Mathers zapowiada we wstępie, że nie podejmie obszernych badań nad dziejami kart, lecz ograniczy się do ich najdawniejszej postaci i do wskazówek praktycznych. Opisuje budowę talii: czterech kolorów po czternaście kart, z dodatkową figurą Rycerza, oraz dwudziestu dwóch atutów, ponumerowanych od jednego do dwudziestu jeden i zamkniętych kartą oznaczoną zerem. Następnie omawia symbolikę każdego z „Kluczy”, czyli atutów, podaje znaczenia wszystkich kart we wróżbie, przedstawia kilka sposobów rozkładania talii, opisuje grę w Tarota jako zwykłą grę karcianą i wreszcie poświęca krótki rozdział okultystycznemu znaczeniu całości.

Ciekawy jest wstęp historyczny. Mathers przytacza autorów, którzy przypisywali Tarotowi pochodzenie egipskie i kabalistyczne – Courta de Gébelina, Etteillę, Éliphasa Léviego i jego ucznia Paula Christiana – i deklaruje, że własne badania potwierdziły mu tę tezę. Jednocześnie powołuje się na historyków kart do gry, którzy pisali o najstarszych zachowanych taliach włoskich, a legendę o kartach wymyślonych dla rozrywki Karola VI uznaje za obaloną. Ta mieszanka erudycji i mitu jest typowa dla epoki.

Czytelnik powinien wiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, egipskie pochodzenie Tarota to hipoteza osiemnastowieczna, od Courta de Gébelina, której nie potwierdza żadne źródło; historycy kart są dziś zgodni, że talia z atutami powstała w północnych Włoszech w XV wieku jako gra, a okultystyczną interpretację otrzymała dopiero pod koniec XVIII wieku. Po drugie, traktat z 1888 roku nie zawiera systemu, który Mathers rozwinął niebawem w nauczaniu Złotego Brzasku, z własnym, odmiennym od Léviego przyporządkowaniem atutów literom hebrajskim i ścieżkom Drzewa Życia. Ta wiedza krążyła w zakonie jako tajna i ukazała się dopiero znacznie później, w publikacjach innych autorów. Kto zna Tarota przez pryzmat talii Waite’a i Smith albo systemu Crowleya, znajdzie tu stan wcześniejszy, w dużym stopniu francuski.

Grymuar Armadela

Część druga należy do zupełnie innego świata. Grymuar Armadela jest jednym z rękopiśmiennych podręczników magii, jakie krążyły w Europie nowożytnej pod imionami legendarnych mędrców, i jak większość z nich nie ma ustalonego autora; samo imię Armadel nie odsyła do żadnej znanej postaci historycznej. Jego treść, w polskim wydaniu podzielona na kilka działów, nosi tytuły w rodzaju „Teozofia naszych praojców, czyli ich święta i mistyczna teologia” oraz „Tablica Rozumna, czyli Światło Kabalistyczne”. Podstawą są pieczęcie i figury przypisane duchom, przede wszystkim aniołom, które według tekstu udzielały wiedzy postaciom biblijnym i mogą jej udzielić także adeptowi. Grymuar nie zawiera rozbudowanych ceremonii ewokacyjnych, jakie zna się z Klucza Salomona czy Abramelina; nacisk pada na modlitwę, czystość i przygotowanie duszy.

Tę część trzeba czytać jako dokument historii magii, a nie jako instrukcję. Sam tekst jest późny, kompilacyjny i w wielu miejscach niejasny, a przekład Mathersa, wykonany pod koniec XIX wieku, nosi ślady jego własnych upodobań i zawiera miejsca, w których rysunek pieczęci lub treść formuły są niepewne. Wartość grymuaru leży w tym, co pokazuje o wyobraźni religijnej epoki, w której magia anielska była rozumiana jako przedłużenie teologii.

Jak korzystać z tomu

Obie części są łatwe w lekturze, ale wymagają innego nastawienia. Traktat o Tarocie warto czytać jako źródło do dziejów okultystycznej interpretacji kart: pokazuje, jak wyglądała ona w Anglii tuż przed powstaniem Złotego Brzasku i czym różniła się od późniejszych, bardziej systematycznych ujęć. Wróżbiarskie znaczenia kart są tu podane rzeczowo i bez uzasadnień symbolicznych, co dla współczesnego praktyka bywa rozczarowujące, a dla historyka cenne. Grymuar Armadela najlepiej czytać obok innych przekładów Mathersa, by zobaczyć, jak ten sam tłumacz porządkował bardzo różne tradycje rękopiśmienne. Wspólnym mianownikiem obu tekstów jest przekonanie, które Mathers dzielił z całym środowiskiem okultystycznym swojego czasu: że rozproszone okruchy dawnej wiedzy – talia kart, zapomniany rękopis – są fragmentami jednej tradycji, którą można odtworzyć. To przekonanie warto mieć na uwadze, bo kształtuje ono zarówno wybór materiału, jak i jego objaśnienia.

Tolle, lege

Tarot i Grymuar Armadela

Samuel Liddell MacGregor Mathers

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.