MacGregor Mathers i broszura The Tarot z 1888 roku
Niewielki podręcznik Samuela Liddella MacGregora Mathersa, wydany w Londynie w 1888 roku jako The Tarot, uchodzi za pierwszy anglojęzyczny tekst poświęcony tarotowi wróżebnemu i stanowi pomost między francuską kartomancją spod znaku Etteilli a późniejszym, tajemnym systemem Złotego Brzasku.

Książeczka sprzedawana z talią
W 1888 roku londyński wydawca George Redway, specjalizujący się w literaturze okultystycznej, wypuścił na rynek niewielką broszurę pod tytułem The Tarot: Its Occult Signification, Use in Fortune-Telling, and Method of Play, etc. Jej autorem był S. L. MacGregor Mathers, w tym samym roku współzałożyciel zakonu, który miał wywrzeć ogromny wpływ na zachodnią magię. Broszurę sprzedawano razem z talią kart, sprowadzaną z kontynentu, ponieważ w Anglii tarot jako gra był niemal nieznany, a kupujący potrzebowali zarówno samych kart, jak i instrukcji, co z nimi począć.
Rok wcześniej ten sam autor opublikował The Kabbalah Unveiled, angielski przekład części łacińskiej Kabbala denudata Christiana Knorra von Rosenrotha, obszernej siedemnastowiecznej antologii tekstów kabalistycznych. Zestawienie obu publikacji jest pouczające. Przekład kabalistyczny był pracą uczoną, adresowaną do nielicznych, broszura o tarocie publikacją popularną, adresowaną do każdego, kto kupi talię. Ten sam człowiek pisał jednocześnie dla dwóch publiczności i dobrze wiedział, co której z nich wolno powiedzieć. Broszura o tarocie jest śladem tej podwójnej strategii, w której jawna popularyzacja i zamknięte nauczanie nie wykluczały się, lecz wzajemnie uzupełniały.
Ten handlowy kontekst jest ważny dla zrozumienia tekstu. Nie jest to traktat spekulatywny ani wykład tajnej doktryny, lecz praktyczny poradnik dla czytelnika, który pierwszy raz bierze do ręki siedemdziesiąt osiem kart. Tytuł zapowiada trzy części: znaczenie okultystyczne, zastosowanie w przepowiadaniu i sposób gry. Kolejność jest wymowna, bo okultystyczne znaczenie poprzedza wróżbę, a gra zostaje na końcu, jako ciekawostka dla tych, którzy chcieliby poznać pierwotne przeznaczenie kart.
Wcześniejsze wzmianki o tarocie w języku angielskim istniały, rozproszone w pismach o historii kart do gry i w omówieniach francuskich autorów. Nie było jednak przed Mathersem samodzielnej publikacji, która by w angielszczyźnie objaśniała karty po kolei i uczyła, jak się nimi posługiwać przy wróżeniu. W tym sensie książeczka otwiera anglojęzyczną literaturę tarotową, którą w następnych dziesięcioleciach rozwinęli inni autorzy.
Krótka historia i dużo pewności
Część historyczna broszury jest zwięzła i w znacznym stopniu powtarza ustalenia francuskich okultystów. Mathers wymienia autorów, którzy przed nim pisali o tarocie, i przyjmuje ogólną tezę o jego starożytności, choć formułuje ją ostrożniej niż niektórzy poprzednicy. Wspomina tradycyjne wyobrażenia o pochodzeniu kart z Egiptu oraz o ich związku z Cyganami, którzy mieli przynieść je do Europy. Te przekonania były w XIX wieku szeroko rozpowszechnione i nie mają oparcia w źródłach, ale Mathers nie poświęca im wiele miejsca. Najważniejsze jest dla niego to, że tarot jest systemem symbolicznym, który można zrozumieć i stosować.
Mathers wspomina również pisma Éliphasa Lévi'ego, z którymi był dobrze obeznany. Wpływ francuskiego maga widać w ogólnej postawie: tarot jest dla Mathersa nie tylko grą czy narzędziem wróżbiarzy, lecz także nośnikiem wiedzy ezoterycznej. Jednak w samej broszurze ta wiedza pozostaje zaledwie zasygnalizowana. Autor wie więcej, niż mówi, a jego czytelnik dostaje przede wszystkim znaczenia praktyczne.
Ton historyczny tej części jest charakterystyczny dla wiktoriańskiego okultyzmu: pewny siebie, oparty na autorytetach, ale bez krytycznej analizy źródeł. Mathers wymienia nazwiska i przekonania, nie pytając, na czym się opierają. Dzisiejszy czytelnik powinien traktować ten fragment jako świadectwo tego, co w 1888 roku uchodziło za wiedzę o tarocie w kręgach okultystycznych, a nie jako rzetelną historię kart.
Atuty w kilku słowach
Najbardziej interesująca jest część poświęcona znaczeniom kart. Mathers omawia dwadzieścia dwa atuty kolejno, nadając każdemu krótkie hasło, często w parze z przeciwieństwem dla karty odwróconej. Mag oznacza u niego wolę, Papieżyca wiedzę i mądrość, Cesarzowa działanie, Cesarz urzeczywistnienie, Papież miłosierdzie i dobroczynność, Kochankowie próbę. Rydwan to triumf, Sprawiedliwość równowagę, Pustelnik roztropność, Koło Fortuny powodzenie. Głupiec otrzymuje hasło szaleństwa i ekspiacji, a Świat zamyka serię jako spełnienie.
Druga połowa serii otrzymuje hasła równie lapidarne. Moc oznacza siłę, Wisielec poświęcenie samego siebie, Śmierć przemianę, Umiarkowanie połączenie, Diabeł fatalność. Rażona piorunem Wieża zapowiada ruinę, Gwiazda nadzieję, Księżyc zmierzch i złudzenie, Słońce szczęście, a Sąd Ostateczny odnowę. Wartość tych haseł nie polega na ich głębi, lecz na tym, że tworzą spójny, łatwy do zapamiętania ciąg, w którym każda karta ma jasno odróżniający ją sens. Ten typ krótkiego słownika kart stał się wzorem dla setek późniejszych instrukcji dołączanych do talii.
Te jednowyrazowe lub dwuwyrazowe znaczenia mają wyraźny rodowód. Część z nich nawiązuje do interpretacji Lévi'ego, inne do tradycji francuskich wróżbitów. Mathers nie tworzy nowej symboliki, lecz porządkuje i przekłada to, co znalazł w źródłach francuskich, na zwięzły angielski słownik. Ta zwięzłość okazała się bardzo praktyczna. Czytelnik, który nie zna kabały ani astrologii, może nauczyć się znaczeń na pamięć i od razu posługiwać się kartami.
Mathers dodaje przy tym uwagi o tym, jak znaczenia zmieniają się w zależności od sąsiedztwa innych kart. Ta sama karta może wzmacniać lub osłabiać wymowę kart obok niej leżących, a przewaga atutów w rozkładzie świadczy o sprawach ważniejszych niż codzienne kłopoty. Są to reguły znane z wcześniejszej praktyki kartomantycznej, ale w angielskiej literaturze sformułowane po raz pierwszy w odniesieniu do pełnej talii tarota.
Warto zwrócić uwagę na to, czego w tej części brakuje. Mathers nie podaje w broszurze rozbudowanych przypisań atutów do liter hebrajskich, planet i znaków zodiaku w takim kształcie, w jakim pojawią się one w nauczaniu jego zakonu. Te elementy zostały zastrzeżone dla wtajemniczonych. Broszura jest więc tekstem publicznym, który świadomie zatrzymuje się na progu doktryny ezoterycznej.
Karty kolorów i dziedzictwo kartomancji
Pięćdziesiąt sześć kart kolorów Mathers omawia równie zwięźle, ale tu jego zależność od francuskiej tradycji wróżbiarskiej jest jeszcze wyraźniejsza. Znaczenia przypisane poszczególnym kartom, z wersjami prostymi i odwróconymi, w dużej mierze wywodzą się z systemu Etteilli i jego naśladowców, którzy od końca XVIII wieku tworzyli we Francji całe słowniki wróżebne. Buławy, kielichy, miecze i denary otrzymują znaczenia związane ze sprawami codziennymi: pieniędzmi, miłością, konfliktem, podróżą, przyjaźnią czy zdradą.
W ten sposób Mathers przeniósł do Anglii zasób znaczeń, który powstał w paryskich salonach wróżbiarskich. Nie zawsze wskazuje, skąd pochodzą konkretne interpretacje, ale porównanie z francuskimi podręcznikami pokazuje bliskie podobieństwa. Badacze dziejów tarota wskazywali, że wiele znaczeń kart liczbowych w późniejszych anglojęzycznych systemach, również tych, które zyskały ogromną popularność w XX wieku, ma swoje źródło właśnie w tej linii przekazu. Mathers był jednym z jej najważniejszych przekaźników.
Zestawienie części poświęconej atutom z częścią o kolorach pokazuje napięcie, które będzie towarzyszyć tarotowi przez całe następne stulecie. Atuty są w broszurze nośnikami sensu filozoficznego, choć ukrytego. Karty kolorów służą przede wszystkim przewidywaniu konkretnych zdarzeń. Okultystyczna interpretacja i ludowa kartomancja współistnieją w jednym tekście, nie do końca ze sobą połączone.
Rozkład i gra
Druga część broszury uczy, jak rozkładać karty. Mathers opisuje kilka metod, w których pytający wybiera kartę reprezentującą osobę, której dotyczy wróżba, a następnie talia zostaje przetasowana, przełożona i rozłożona według określonego wzoru. Znaczenie wróżby wynika z kolejności kart, ich położenia względem siebie i z tego, czy leżą prosto, czy odwrócone. Opis jest techniczny i nie zawiera rozważań o naturze przepowiadania, o duchowym przygotowaniu czy o rytuale. To podręcznik praktyki, a nie teoria.
Metody te wpisują się w szerszą tradycję europejskiej kartomancji, w której wróżba powstaje z odczytania sekwencji, a nie pojedynczej karty. Mathers dostosował je do talii tarota i do potrzeb czytelnika angielskiego, ale nie zbudował od podstaw własnego systemu rozkładu. Późniejsze metody, rozwijane w nauczaniu jego zakonu, były znacznie bardziej skomplikowane i oparte na rozbudowanej kosmologii.
Ostatnia część opisuje tarot jako grę. To fragment rzadko komentowany, a zarazem cenny, bo przypomina, że karty, o których okultyści pisali jako o egipskiej księdze, w wielu krajach Europy nadal służyły do zwyczajnej rozrywki. Mathers podaje podstawowe zasady, liczenie punktów i rolę atutów jako kart bijących, choć jego opis jest uproszczony i nie oddaje bogactwa lokalnych odmian gry znanych we Włoszech, Francji czy krajach niemieckojęzycznych.
Pomost, a nie fundament
Znaczenie broszury z 1888 roku polega przede wszystkim na jej położeniu między dwiema epokami. Z jednej strony zbiera i przekłada dziedzictwo francuskie: wróżebne znaczenia kart kolorów, ogólne przekonanie o starożytności tarota i inspirację pismami Lévi'ego. Z drugiej strony powstaje w momencie, gdy w Londynie rodzi się nowy system, który zastąpi wiele z tych znaczeń własnymi, opartymi na kabale, astrologii i strukturze rytuałów.
Sam autor wkrótce rozwinął znacznie bardziej złożone nauczanie o kartach, przeznaczone dla członków zakonu. W porównaniu z nim broszura wydaje się skromna i powierzchowna. Właśnie ta skromność czyni ją jednak cennym dokumentem. Pokazuje, jak wyglądał tarot w Anglii, zanim stał się przedmiotem rozbudowanej spekulacji: jako talia sprowadzana z zagranicy, z książeczką objaśniającą znaczenia, przeznaczona dla ciekawego czytelnika, który chce przepowiedzieć przyszłość, ale słyszał też, że karty kryją dawną mądrość.
W dziejach anglojęzycznego tarota broszura Mathersa jest więc punktem wyjścia, a nie punktem dojścia. Nie zawiera najważniejszych idei, z których zasłynęła później angielska szkoła, ale przygotowała dla nich grunt. Pierwsi czytelnicy, którzy uczyli się z niej znaczeń, poznali tarot jako zjawisko francuskie i wróżebne. Kolejne pokolenie miało go poznać jako angielski i magiczny, lecz u podstaw tej przemiany leżała książeczka, która mieściła się w kieszeni obok talii kart.
