Rosicrucian Fellowship – nauka i praktyka
Rosicrucian Fellowship, założona przez Maxa Heindla w 1909 roku i kierowana z Mount Ecclesia w Oceanside, opiera praktykę na dwóch prostych ćwiczeniach – wieczornej retrospekcji dnia przeżywanego wstecz i porannej koncentracji – oraz na stopniowanym związku ucznia ze wspólnotą, uzdrawianiu i astrologii pojmowanej jako służba.
Stowarzyszenie chrześcijańskich mistyków
The Rosicrucian Fellowship to amerykańskie stowarzyszenie ezoteryczne, określające się jako międzynarodowa wspólnota chrześcijańskich mistyków, założone w 1909 roku przez Maxa Heindla. Od 1911 roku jego centrala mieści się na wzgórzu Mount Ecclesia w Oceanside w Kalifornii. Wykładem doktryny jest The Rosicrucian Cosmo-Conception Heindla z 1909 roku, a nauczanie prowadzi się przede wszystkim korespondencyjnie, bez stałych opłat.
Fellowship nie jest Kościołem ani zakonem w sensie lożowym. Nie wymaga porzucenia własnej wspólnoty religijnej, nie nadaje stopni w obrzędzie inicjacji, a jej lokalne ośrodki studiów służą wspólnej lekturze, nie pracy lożowej. Jej strukturę wyznacza raczej stopień zobowiązania, które uczeń przyjmuje wobec siebie i wobec centrali. Dlatego opis tej organizacji trzeba zacząć od praktyki, bo to ona określa, kim kto jest we wspólnocie.
O samym Heindlu wystarczy wiedzieć, że był z wykształcenia inżynierem okrętowym, przeszedł przez Towarzystwo Teozoficzne, w latach 1907–1908 słuchał w Niemczech wykładów Rudolfa Steinera, a swoją naukę przedstawiał jako przekazaną mu przez Starszego Brata Zakonu Różokrzyżowego. Zmarł w 1919 roku, a dzieło przez trzy dekady prowadziła wdowa, Augusta Foss Heindel.
Student, probacjonariusz, uczeń
Droga w Fellowship ma trzy etapy. Pierwszym jest student, który zapisuje się na kurs korespondencyjny i otrzymuje kolejne lekcje: najpierw z filozofii różokrzyżowej opartej na Cosmo-Conception, później także z astrologii i z interpretacji Biblii. Student nie składa żadnych ślubów i może przerwać naukę w dowolnej chwili.
Drugim etapem jest probacjonariusz, probationer. Na ten szczebel może poprosić student, który przez dłuższy czas regularnie przerabiał lekcje i gotów jest przyjąć regułę życia. Reguła obejmuje wstrzemięźliwość od mięsa, alkoholu i tytoniu, wyrzeczenie się hipnotyzowania innych i praktyk mediumicznych oraz codzienne wykonywanie dwóch ćwiczeń, wieczornego i porannego, z comiesięcznym sprawozdaniem wysyłanym do centrali. To sprawozdanie zastępuje w Fellowship to, co w innych organizacjach pełni egzamin czy ceremonia: jest stałym świadectwem, że reguła jest przestrzegana.
Reguła probacjonariusza nie jest ślubem zakonnym w sensie prawnym ani przysięgą wobec przełożonego. Fellowship przedstawia ją jako dobrowolne zobowiązanie, które można w każdej chwili zawiesić. Wymóg diety bezmięsnej wynika z nauki Heindla o oczyszczaniu ciała życiowego i ciała pożądań, a zakaz hipnozy z przekonania, że wola drugiego człowieka jest nietykalna. Comiesięczne sprawozdanie jest krótkie: zawiera informację, czy ćwiczenia wykonywano codziennie, i uwagi ucznia. Rzeczywistość tej formy polega więc na regularności, a nie na treści listu.
Trzecim etapem jest uczeń, disciple. Według nauki wspólnoty do tego stopnia nie prowadzi ani podanie, ani decyzja urzędników, lecz wewnętrzne przygotowanie, które rozpoznają Starsi Bracia. W ten sposób najwyższy szczebel pozostaje poza zasięgiem organizacji: centrala może prowadzić studentów i probacjonariuszy, ale nie twierdzi, że sama udziela wtajemniczenia.
Retrospekcja: dzień przeżyty wstecz
Najbardziej charakterystycznym ćwiczeniem Fellowship jest wieczorna retrospekcja. Heindel opisuje ją w Cosmo-Conception jako przegląd całego dnia wykonywany po położeniu się do snu, w ciele rozluźnionym, ale z czujną uwagą. Uczeń zaczyna od ostatniego zdarzenia wieczoru i cofa się scena po scenie ku porankowi, starając się zobaczyć każdą z nich obrazowo, z udziałem osób, słów i własnych odczuć. Przy każdej scenie ocenia swoje postępowanie bezstronnie, jakby oceniał kogoś obcego.
Kierunek wsteczny ma uzasadnienie w kosmologii Heindla. Według jego nauki po śmierci człowiek ogląda panoramę przeżytego życia, która rozwija się od końca ku początkowi, a następnie w stanie, który Heindel nazywa czyśćcem, przeżywa skutki swoich czynów. Retrospekcja wykonywana co wieczór ma tę pracę uprzedzać: kto codziennie odczuwa żal za wyrządzone zło i wdzięczność za dobro, ten według tej nauki zabiera ze sobą mniej nierozliczonych obrazów. Drugie uzasadnienie jest prostsze i zrozumiałe bez kosmologii. Gdy idzie się wstecz, najpierw widzi się skutek, potem przyczynę, i łatwiej dostrzec, z jakiego drobnego impulsu wyrosło zdarzenie, które wieczorem wydawało się samodzielne.
Heindel radził, by retrospekcję wykonywać możliwie codziennie, o stałej porze, i nie zrażać się, gdy przez pierwsze tygodnie przegląd wydaje się pobieżny. Z czasem obrazy mają stawać się wyraźniejsze, a sama ocena krótsza i bardziej rzeczowa. Ćwiczenie nie wymaga długości: u początkujących zajmuje kilka minut, u wprawionych może trwać dłużej, ale nigdy nie ma się zamieniać w wielogodzinne rozpamiętywanie. Liczy się to, by każda scena została zobaczona, oceniona i odłożona.
W praktyce łatwo tu o dwa błędy. Pierwszym jest zamiana przeglądu w samooskarżenie: celem nie jest wyolbrzymianie winy, lecz trzeźwe rozpoznanie i postanowienie poprawy. Drugim jest zaśnięcie w połowie ćwiczenia, któremu zapobiega skupienie na konkretnym obrazie każdej sceny zamiast ogólnego wspominania. Sam Heindel przestrzegał przy tym przed ćwiczeniami oddechowymi i przed wszystkim, co prowadzi do stanów biernych, i stawiał na metody, które zostawiają uczniowi pełną kontrolę nad świadomością.
Poranna koncentracja
Drugie ćwiczenie wykonuje się rano, możliwie zaraz po przebudzeniu, zanim uwagę pochłoną codzienne sprawy. Uczeń skupia myśl na jednym przedmiocie albo idei – może to być prosty obiekt, wers Ewangelii lub pojęcie moralne – i utrzymuje ją wytrwale, odsuwając pojawiające się myśli uboczne. Heindel opisuje dalszą drogę od koncentracji do medytacji nad wybranym przedmiotem i dalej ku kontemplacji, w której uwaga spoczywa w nim bez wysiłku.
Ćwiczenie ma charakter umysłowy, nie fizyczny. Uczeń nie przyjmuje szczególnej pozycji poza wygodną, nie liczy oddechów i nie powtarza formuł. Jeśli myśl ucieka, wraca do obranego przedmiotu bez irytacji, a wytrwałość mierzy się nie długością skupienia, lecz liczbą cierpliwych powrotów. Heindel podkreślał, że koncentracja jest narzędziem, a nie celem: uczy panowania nad uwagą, które potem przydaje się w modlitwie, w pracy i w przeglądzie wieczornym.
Oba ćwiczenia tworzą parę. Wieczorem uczeń porządkuje przeszłość, rano kształtuje uwagę na nadchodzący dzień. Wieczorem przeważa ocena, rano skupienie. Żadne z nich nie wymaga sprzętu ani specjalnego miejsca, co dobrze pasuje do wspólnoty, w której większość członków nigdy nie bywała w Oceanside. Ich prostota jest zamierzona: miały być do wykonania przez każdego, kto ma łóżko, poranek i dobrą wolę.
Uzdrawianie i astrologia jako służba
Ćwiczenia osobiste prowadzą w nauce Fellowship ku służbie. Najważniejszą jej formą jest praca uzdrawiania, w której członkowie w wyznaczone dni łączą się w myśli z nabożeństwami odprawianymi na Mount Ecclesia, a chorzy lub ich bliscy zgłaszają się listownie. Wspólnota zaznacza, że chodzi o pomoc duchową, a nie o zastępowanie leczenia; jej skuteczność pozostaje sprawą przekonań uczestników.
Podobnie rozumiana jest astrologia. Heindel i jego żona uczyli jej jako narzędzia samopoznania i rozpoznawania skłonności, także zdrowotnych, i sprzeciwiali się przepowiadaniu losu za pieniądze. Kurs astrologii należy do programu studiów, ale wspólnota nie sporządza horoskopów za opłatą i oczekuje tej samej powściągliwości od swoich studentów. Taka zasada jest konsekwentnym przedłużeniem reguły bezpłatnego nauczania.
Program studiów korespondencyjnych odzwierciedla ten porządek. Kurs filozofii prowadzi przez Cosmo-Conception rozdział po rozdziale, z pytaniami, na które student odpowiada pisemnie, a jego odpowiedzi komentuje centrala. Kursy astrologii, początkowy i zaawansowany, uczą stawiania i odczytywania horoskopu, kurs biblijny – ezoterycznej lektury Pisma. Wszystkie są dostępne bez opłat, a utrzymanie wspólnoty opiera się na dobrowolnych ofiarach i sprzedaży książek. Lekcje wysyła się dziś także drogą elektroniczną, w kilku językach, ale zasada pozostała ta sama co za życia Heindla: student pracuje we własnym tempie, a centrala odpowiada na jego listy. Obok kursów działają ośrodki studiów w różnych krajach, prowadzone przez probacjonariuszy, w których czyta się wspólnie pisma założyciela i odprawia nabożeństwa według wzorów z Oceanside.
Widocznym znakiem wspólnoty jest emblemat: biały krzyż z siedmioma czerwonymi różami na tle złotej, promienistej gwiazdy. Hasło Fellowship mówi o zdrowym umyśle, łagodnym sercu i zdrowym ciele, A Sane Mind, a Soft Heart, a Sound Body, i dobrze streszcza jej program: nie wiedza tajemna dla wybranych, lecz codzienna higiena myśli, uczuć i ciała, poddana jednej regule.
Co pewne, a co należy do nauki wspólnoty
Pewne są daty i miejsca, autorstwo podstawowych książek, struktura etapów, treść reguły probacjonariuszy oraz praktyka korespondencyjna i uzdrawiająca. Do nauki samej wspólnoty należą natomiast istnienie Starszych Braci, opowieść o ich świątyni, a także kosmologiczne uzasadnienie retrospekcji. Historycy zwracają też uwagę, że wiele elementów tej kosmologii ma bliskie odpowiedniki w wykładach Steinera, co wspólnota tłumaczy wspólnym duchowym źródłem.
Wartość praktyki nie zależy jednak od rozstrzygnięcia tych sporów. Retrospekcja i koncentracja należą do najprostszych dyscyplin, jakie wypracowała nowoczesna ezoteryka, i dlatego przetrwały także poza Fellowship. Kto je wykonuje, nie musi przyjmować całej kosmologii Heindla, by zauważyć, że wieczorny przegląd dnia uczy uczciwości wobec siebie, a poranne skupienie – panowania nad uwagą. Wspólnota z Oceanside zbudowała wokół tych dwóch czynności całą swoją strukturę, i to one, a nie stopnie czy tytuły, są jej najbardziej rozpoznawalnym dziedzictwem.
