Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Alchemia

Antoine-Joseph Pernety i Słownik mito-hermetyczny

Antoine-Joseph Pernety, benedyktyn z kongregacji Saint-Maur, w Les Fables égyptiennes et grecques dévoilées i w Dictionnaire mytho-hermétique z 1758 roku przekształcił mitologię Egiptu i Grecji w uporządkowany słownik alchemii, a później ten sam uczony został duchowym przywódcą wspólnoty iluminatów w Awinionie.

Frontyspis „Dictionnaire mytho-hermétique” Antoine’a-Josepha Pernety’ego, wydanego w Paryżu u Bauche’a w 1758 roku – domena publiczna
Frontyspis „Dictionnaire mytho-hermétique” Antoine’a-Josepha Pernety’ego, wydanego w Paryżu u Bauche’a w 1758 roku – domena publiczna · Wikimedia Commons

Uczony mnich w epoce encyklopedii

Antoine-Joseph Pernety urodził się w 1716 roku w Roanne i młodo wstąpił do benedyktynów kongregacji Saint-Maur, słynącej z erudycji historycznej i wydawniczej. Mauryści byli w XVIII wieku jednym z głównych ośrodków francuskiej nauki: wydawali ojców Kościoła, opracowywali dzieje diecezji i klasztorów, rozwijali krytykę źródeł. Pernety należał do tego środowiska i jako uczony zakonnik pracował w opactwie Saint-Germain-des-Prés w Paryżu. Jego zainteresowania były jednak szersze niż typowe dla zakonnego historyka. W 1757 roku opublikował Dictionnaire portatif de peinture, sculpture et gravure, podręczny słownik sztuk pięknych, a rok później dwa dzieła, które zapewniły mu trwałe miejsce w dziejach hermetyzmu.

Ta podwójność jest charakterystyczna. Pernety był człowiekiem epoki encyklopedii, przekonanym o wartości słowników, klasyfikacji i systematycznych wykładów. Zarazem jednak w odróżnieniu od encyklopedystów, którzy na ogół traktowali alchemię jako przesąd, był przekonany, że dawni mędrcy posiedli prawdziwą wiedzę o naturze, a ich mity, źle rozumiane przez potomnych, są w istocie zaszyfrowanym wykładem tej wiedzy. Postanowił więc zastosować do hermetyzmu metodę uczonego: zebrać, uporządkować i objaśnić.

Mity jako zasłona Dzieła

Les Fables égyptiennes et grecques dévoilées et réduites au même principe, avec une explication des hiéroglyphes et de la guerre de Troye ukazały się w Paryżu w 1758 roku w dwóch tomach. Już tytuł zawiera program: bajki Egiptu i Grecji zostaną „odsłonięte” i „sprowadzone do jednej zasady”. Tą zasadą jest Wielkie Dzieło alchemiczne. Pernety przekonuje, że kapłani egipscy znali tajemnicę przemiany materii i ukryli ją w opowieściach o bogach, a greccy poeci, od Orfeusza po Homera, przejęli tę wiedzę i przekazali ją w formie mitów, które późniejsi czytelnicy brali za historię albo za fikcję.

Pomysł nie był nowy. Już w XVI i XVII wieku autorzy alchemiczni odczytywali mitologię jako język Dzieła, a Michael Maier w Arcana arcanissima z 1614 roku przedstawił obszerną interpretację mitów egipskich i greckich w tym duchu. Oryginalność Pernety’ego polegała na systematyczności i rozmachu. Nie poprzestaje on na wybranych przykładach, lecz przechodzi przez całą mitologię: Ozyrysa, Izydę, Horusa i Tyfona, wyprawę Argonautów po złote runo, prace Heraklesa, dzieje rodu Atrydów, a wreszcie wojnę trojańską, której cały przebieg interpretuje jako alegorię kolejnych etapów pracy.

Książkę otwiera traktat o Dziele hermetycznym, w którym autor wykłada zasady, na których opiera swoją interpretację. Mówi w nim o pierwszej materii, o jej przemianach, o barwach pojawiających się w toku pracy i o ogniu filozofów. Ten wstęp jest kluczem do całości, bo dopiero w jego świetle poszczególne mity nabierają sensu. Pernety twierdzi, że gdy zna się zasady, każda opowieść staje się przejrzysta: śmierć i zmartwychwstanie Ozyrysa okazują się rozpadem i odrodzeniem materii, złote runo – nagrodą Dzieła, a dziesięć lat oblężenia Troi – długością i trudnością pracy.

Metoda ta budzi oczywiste zastrzeżenia. Pernety niemal każdy szczegół mitu potrafi powiązać z jakimś elementem Dzieła, a jego interpretacje bywają bardziej pomysłowe niż przekonujące. Współcześni mu uczeni, zwłaszcza ci, którzy rozwijali historyczne i porównawcze badania nad mitologią, odrzucali jego wykład jako dowolny. Dzisiejszy historyk religii także nie może go traktować jako wyjaśnienia rzeczywistego pochodzenia mitów. Ale jako świadectwo pewnej tradycji lektury, w której cała kultura antyczna staje się zbiorem hermetycznych szyfrów, dzieło Pernety’ego jest bezcenne.

Warto też widzieć Pernety’ego na tle szerszego nurtu XVIII-wiecznej myśli francuskiej, który szukał w mitach śladów pierwotnej, utraconej mądrości. Kilkanaście lat później Antoine Court de Gébelin rozpoczął publikację wielotomowego Monde primitif, w którym starał się odtworzyć uniwersalny język ludzkości i odczytywał w mitach oraz w kartach tarota pozostałości dawnej wiedzy. Obaj autorzy byli przekonani, że kultura antyczna przechowuje w zniekształconej formie przesłanie starsze niż jej dosłowne treści. Różnili się jednak kluczem: dla Court de Gébelina była nim alegoria rolnicza i kalendarzowa, dla Pernety’ego – Dzieło hermetyczne.

Słownik, który porządkuje zasłony

Równolegle z Fables ukazał się Dictionnaire mytho-hermétique, dans lequel on trouve les allégories fabuleuses des poètes, les métaphores, les énigmes et les termes barbares des philosophes hermétiques expliqués. Tytuł mówi jasno, czemu ma służyć ta książka: ma objaśniać alegorie poetów, metafory, zagadki i „barbarzyńskie terminy” filozofów hermetycznych. Jest to słownik w ścisłym sensie, z hasłami ułożonymi alfabetycznie, a każde z nich podaje znaczenie danego słowa lub obrazu w języku alchemików.

Słownik jest ściśle powiązany z Fables. Wiele haseł odsyła do interpretacji mitów przedstawionych w głównym dziele, a całość tworzy rodzaj aparatu, który pozwala czytelnikowi poruszać się po literaturze hermetycznej. Kto natrafia w starym traktacie na „zielonego lwa”, „głowę kruka”, „Azoth” czy „androgyna”, może zajrzeć do Pernety’ego i znaleźć objaśnienie, często z odesłaniem do autorów, którzy danego terminu używali. Słownik zbiera synonimy, wskazuje na wieloznaczność terminów i próbuje pokazać, że za różnorodnością nazw kryje się jedna nauka.

To właśnie ten aspekt sprawił, że Dictionnaire mytho-hermétique stał się jednym z najczęściej używanych narzędzi czytelników alchemii przez kolejne dwa stulecia. Okultyści XIX i XX wieku chętnie sięgali po niego jako po podręcznik, a jego hasła przenikały do późniejszych opracowań, czasem bez wskazania źródła. Trzeba jednak pamiętać, że słownik nie jest neutralnym leksykonem. Przedstawia terminy w świetle własnej interpretacji autora, w której wszystko zostaje sprowadzone do jednej zasady. Kto korzysta z niego jako z klucza, przejmuje także jego założenia.

Alchemia natury i jej granice

Jaki charakter miała alchemia Pernety’ego? Jego dzieła nie są wykładem mistyki w sensie przemiany duszy. Pernety mówi o realnym Dziele, o realnej materii i realnym kamieniu, a odróżnia filozofów hermetycznych od tych, których nazywa souffleurs, czyli od pospolitych chemików szukających złota w zwykłych metalach. Prawdziwa alchemia jest dla niego wiedzą o naturze, którą Bóg stworzył i której tajemnice mogą być poznane przez tych, którzy postępują w zgodzie z jej prawami.

Zarazem jednak ta wiedza ma u niego wymiar religijny. Pernety był zakonnikiem i jego obraz natury jest głęboko chrześcijański: natura jest dziełem Stwórcy, a jej poznanie wymaga czystości serca i pokory. Mity pogańskie, które interpretuje, nie są dla niego objawieniem konkurencyjnym wobec chrześcijaństwa, lecz dowodem, że dawni mędrcy znali prawdę o naturze, choć nie znali jeszcze pełni prawdy o Bogu. Taka postawa wpisuje się w długą tradycję prisca theologia, dawnej teologii, wedle której mądrość starożytnych była przygotowaniem do Ewangelii.

To połączenie wiedzy o naturze i pobożności miało wkrótce przybrać w życiu Pernety’ego postać, której nie można było przewidzieć na podstawie jego słowników. Uczony benedyktyn miał bowiem stać się przywódcą wspólnoty religijnej opartej na proroctwach i objawieniach.

Od Malwinów przez Berlin do Awinionu

W latach 1763–1764 Pernety uczestniczył jako kapelan w wyprawie Louisa-Antoine’a de Bougainville’a na Falklandy, zwane przez Francuzów Malwinami, a w 1769 roku opublikował jej relację. Wkrótce potem jego stosunki z zakonem uległy pogorszeniu; Pernety opuścił kongregację i udał się do Berlina, gdzie Fryderyk II powierzył mu funkcję bibliotekarza. W Prusach prowadził także polemiki naukowe, między innymi z Corneliusem de Pauwem na temat natury mieszkańców Ameryki.

W Berlinie wokół Pernety’ego zawiązał się krąg osób zainteresowanych duchowym poznaniem. Jego członkowie zasięgali rady wyroczni, którą nazywali „Świętym Słowem” i którą konsultowali za pomocą procedury opartej na liczbach. Do kręgu należał między innymi polski szlachcic Tadeusz Grabianka, starosta liwski, który odegrał w jego dziejach rolę przywódczą. Pernety interesował się także pismami Emanuela Swedenborga i przełożył na francuski jego dzieło o niebie i piekle, wydane w Berlinie w 1782 roku.

W połowie lat osiemdziesiątych Pernety przeniósł się do Awinionu, a wraz z nim przybyli członkowie berlińskiego kręgu. Tam zawiązała się wspólnota zwana iluminatami awiniońskimi, która spotykała się w posiadłości w pobliskim Bédarrides, nazywanej Mont Thabor. Wspólnota czciła Maryję, czytała Swedenborga, oczekiwała nadejścia nowego Izraela i kierowała się wskazaniami wyroczni. Historiografia przypisuje Pernety’emu także stworzenie stopni masońskich o charakterze hermetycznym, określanych jako ryt hermetyczny, lecz zakres jego udziału w ich powstaniu pozostaje sporny.

Rewolucja francuska położyła kres działalności grupy. Wspólnota rozproszyła się, Grabianka wyjechał i po wielu perypetiach zmarł w więzieniu w Petersburgu w 1807 roku, a Pernety, który przeżył burzliwe lata rewolucji, zmarł w 1796 roku.

Jedna zasada, dwie drogi

Biografia Pernety’ego bywa przedstawiana jako droga od uczonego do wizjonera, od słowników do proroctw. Taki obraz jest częściowo prawdziwy, ale zaciera ciągłość jego myśli. Już w Fables i w Dictionnaire Pernety był przekonany, że za różnorodnością mitów, obrazów i nazw kryje się jedna prawda, dostępna tym, którzy potrafią czytać znaki. Wspólnota awiniońska, kierująca się wyrocznią i wierząca w nadchodzące odnowienie świata, była w pewnym sensie przeniesieniem tej samej postawy z lektury tekstów na lekturę wydarzeń.

Oba nurty jego życia łączy też przekonanie o istnieniu tajemnej mądrości przekazywanej przez wieki. W Fables mądrość ta przechodzi od kapłanów egipskich do poetów greckich i filozofów hermetycznych. W Awinionie przybiera postać objawień przekazywanych przez wyrocznię. W obu przypadkach Pernety widzi siebie jako tego, który odsłania to, co inni przeoczyli.

Dla historii alchemii duchowej jego najważniejszym dziedzictwem pozostaje jednak słownik. Dictionnaire mytho-hermétique stworzył narzędzie, dzięki któremu język alchemii, rozproszony w setkach traktatów i ukryty pod zasłonami mitów, mógł być czytany jako spójny system. Kolejne pokolenia hermetystów, od romantyków po francuskich okultystów końca XIX wieku, czytały alchemię przez jego hasła, nawet gdy odrzucały jego interpretację mitologii. W ten sposób benedyktyn z Saint-Germain-des-Prés stał się jednym z niewidocznych współtwórców nowoczesnego obrazu alchemii jako języka symboli.