Ostanes – perski mag w alchemicznej pamięci
Ostanes, perski mag znany grecko-rzymskim autorom jako legendarny założyciel magii, stał się w alchemii greckiej, syryjskiej i arabskiej figurą pierwszego mistrza i nauczyciela Demokryta, choć za tą rolą nie stoi żadna osoba, której istnienie dałoby się historycznie potwierdzić.

Mag w orszaku Kserksesa
Najstarsze świadectwa o Ostanesie nie mają nic wspólnego z alchemią. Pochodzą od greckich i rzymskich autorów, którzy próbowali opisać pochodzenie magii, rozumianej jako sztuka przybyła ze Wschodu i związana z perskimi kapłanami, magami. Najważniejszym z tych świadków jest Pliniusz Starszy, który w trzydziestej księdze Historii naturalnej, poświęconej w znacznej części magii i środkom leczniczym z niej wywodzonym, przedstawia Ostanesa jako pierwszego, który pisał o tej sztuce. Według Pliniusza Ostanes towarzyszył królowi Kserksesowi w wyprawie przeciw Grecji i rozsiał po drodze zarodki magii, które miały przyjąć się w świecie greckim.
Pliniusz dodaje, że to właśnie zetknięcie z wiedzą magów skłoniło greckich filozofów do podróży na Wschód, a wśród tych, którzy wyruszyli, by jej szukać, wymienia Demokryta. Wspomina też drugiego Ostanesa, który miał towarzyszyć Aleksandrowi Wielkiemu, co pokazuje, że już w I wieku imię to funkcjonowało raczej jako tytuł lub typ niż jako oznaczenie jednej postaci. Ton Pliniusza jest przy tym wyraźnie krytyczny: rzymski encyklopedysta uważał magię za zbiór oszustw, a jej rozpowszechnienie za szkodliwe, choć odnotowywał jej popularność i powagę, jaką otaczano jej mistrzów.
Inne antyczne świadectwa dopełniają ten obraz. Diogenes Laertios w prologu do Żywotów filozofów wymienia Ostanesów wśród magów, którzy po Zoroastrze tworzyli łańcuch perskiej mądrości. Apulejusz w swojej Apologii, broniąc się przed oskarżeniem o czary, przywołuje imiona Zoroastra i Ostanesa jako najsłynniejszych przedstawicieli magii, z którymi łączono jego rzekome praktyki. Imię Ostanesa było więc w świecie grecko-rzymskim powszechnie rozpoznawalnym znakiem perskiej wiedzy tajemnej. Joseph Bidez i Franz Cumont zebrali te i inne przekazy w klasycznym dziele Les Mages hellénisés z 1938 roku, pokazując, jak bogata literatura narosła wokół postaci, o której historycznym istnieniu nic pewnego nie wiadomo.
Aby zrozumieć, dlaczego właśnie perski mag miał stać na początku tej sztuki, trzeba pamiętać, jak Grecy postrzegali magów. Herodot opisywał ich jako jedno z plemion medyjskich, z którego wywodzili się kapłani zajmujący się ofiarami, tłumaczeniem snów i obserwacją znaków. W kolejnych stuleciach słowo magos zaczęło oznaczać nie tylko perskiego kapłana, lecz każdego, kto posługiwał się wiedzą tajemną, a samo pojęcie magii nabrało barwy dwuznacznej: budziło podziw i podejrzliwość zarazem. Ostanes, mag par excellence, skupiał w sobie oba te odcienie. Był przedstawicielem obcej, starożytnej mądrości, a zarazem uosobieniem sztuki, której granice z oszustwem i zakazanym czarem wydawały się nieostre.
Demokryt i jego perski mistrz
Kluczowym ogniwem, które połączyło Ostanesa z alchemią, była postać Demokryta. Grecka tradycja od dawna opowiadała o podróżach filozofa z Abdery do Egiptu, Persji i dalej, a Pliniusz wprost łączył te podróże z poszukiwaniem wiedzy magów. Gdy w Egipcie, prawdopodobnie w I wieku naszej ery, powstała literatura alchemiczna przypisywana Demokrytowi, naturalne było, że jego nauczycielem w sztuce stał się właśnie Ostanes. Pseudo-Demokryt, autor pism, które uznano za fundament greckiej alchemii, mógł w ten sposób powołać się na mistrza o najwyższym autorytecie w dziedzinie wiedzy tajemnej.
W pismach przypisywanych Demokrytowi zachowała się opowieść o mistrzu, który zmarł, zanim zdążył przekazać uczniowi pełnię wiedzy. Uczeń przywołał jego cień z Hadesu, lecz zdołał się dowiedzieć jedynie, że księgi znajdują się w świątyni. Poszukiwania okazały się daremne, dopóki podczas uroczystości w świątyni jedna z kolumn nie otworzyła się, ukazując ukryty zapis. Późniejsza tradycja, w szczególności bizantyjski kronikarz Jerzy Synkellos piszący na przełomie VIII i IX wieku, utożsamiała tego mistrza z Ostanesem i przekazywała, że Demokryt został przez niego wtajemniczony w świątyni w Memfis, wraz z innymi uczniami, wśród których wymieniano Marię Żydówkę.
Ta opowieść łączy w sobie elementy różnego pochodzenia. Perski mag naucza greckiego filozofa w egipskiej świątyni; wiedza zostaje ukryta w kolumnie i odnaleziona po śmierci mistrza; przywołanie zmarłego przypomina praktyki nekromantyczne, które grecka wyobraźnia przypisywała właśnie magom. Wszystko to tworzy obraz wiedzy, która przekracza granice ludów i epok, a jej przekaz zależy od cudownych interwencji. Historyk może dostrzec w takim połączeniu ślad rzeczywistych kontaktów kulturowych, zwłaszcza okresu, gdy Egipt znajdował się pod panowaniem perskich Achemenidów, ale nie może traktować samej opowieści jako źródła biograficznego.
Ostanes w greckim korpusie
W greckim korpusie alchemicznym Ostanes pojawia się nie tylko jako nauczyciel Demokryta, lecz także jako autor i rozmówca. Zachował się krótki tekst zatytułowany mniej więcej jako list filozofa Ostanesa do Petazjosa o świętej i boskiej sztuce, w którym mag wypowiada się o substancji nazywanej boską wodą i o jej mocy. Tekst ten, jak większość pism korpusu, jest anonimowy w tym sensie, że jego prawdziwy autor ukrył się pod prestiżowym imieniem; jego obecność świadczy jednak o tym, że Ostanes był uważany za mistrza zdolnego przemawiać we własnym imieniu, a nie tylko za postać z opowieści.
Imię Ostanesa pojawia się też w innych tekstach jako imię jednego z autorytetów, na które powołują się późniejsi autorzy. W rozmowie Kleopatry z filozofami, przekazanej w księdze przypisanej Komariosowi, Ostanes i jego towarzysze występują jako ci, którzy pytają o tajemnicę sztuki. To przesunięcie jest znamienne: mag, który w opowieści o Demokrycie był nauczycielem, tutaj staje się uczniem pytającym alchemiczkę. Różne teksty nadawały mu różne role, co dobrze pokazuje, że nie chodziło o zachowanie spójnej biografii, lecz o wykorzystanie imienia, które samo w sobie niosło powagę.
W ten sposób Ostanes stał się w greckiej alchemii czymś w rodzaju figury założycielskiej. Nie był wynalazcą sztuki w tym sensie, w jakim tradycja przypisywała jej początek Hermesowi lub aniołom, lecz był pierwszym ludzkim mistrzem, od którego zaczął się łańcuch przekazu. Jego perskie pochodzenie nadawało alchemii wymiar ponadnarodowy: sztuka nie była wyłącznie egipska, grecka czy żydowska, lecz łączyła mądrość wszystkich starożytnych ludów, których przedstawiciele spotykali się w świątyni w Memfis.
Od Syrii po świat arabski
Legenda Ostanesa nie zatrzymała się na granicach świata greckiego. Wraz z przekładami tekstów alchemicznych na syryjski, a następnie na arabski, jego imię przeszło do nowych tradycji i obrosło nowymi opowieściami. W syryjskich zbiorach alchemicznych, które badał i częściowo opublikował pod koniec XIX wieku Berthelot we współpracy z orientalistami, Ostanes występuje obok Demokryta, Zosimosa i innych greckich mistrzów jako jeden z autorytetów sztuki.
W świecie arabskim jego legenda rozwinęła się jeszcze bujniej. Arabscy bibliografowie, opisujący literaturę alchemiczną, wymieniali go wśród dawnych mędrców, którym przypisywano księgi o sztuce. Zachował się arabski traktat znany jako Księga Ostanesa, przetłumaczony na francuski w trzecim tomie dzieła Berthelota La chimie au moyen âge z 1893 roku. Tekst ten ma w znacznej części charakter opowieści wizyjnej: narrator, występujący jako Ostanes, opisuje swoje poszukiwanie ukrytej wiedzy i przewodnictwo istot, które prowadzą go ku tajemnicy. Jest to utwór typowy dla arabskiej literatury apokryficznej, w której dawne imiona służyły jako rama dla nowych treści.
Arabska Księga Ostanesa nie jest przekładem żadnego znanego tekstu greckiego. Najprawdopodobniej powstała w środowisku arabskojęzycznym, korzystając z tradycji, które przyszły z Grecji i Persji, ale przetwarzając je zgodnie z nowymi gustami i potrzebami. Imię Ostanesa pełni w niej tę samą funkcję co w tekstach greckich: gwarantuje starożytność i autorytet nauki. Zarazem jednak arabski Ostanes jest bardziej wizjonerem niż nauczycielem; jego wiedza pochodzi z objawienia, a nie z przekazu od mistrza do ucznia.
Ta zmiana akcentu dobrze oddaje drogę, jaką przeszła sama legenda. W relacji Pliniusza Ostanes był pisarzem i krzewicielem magii, człowiekiem z orszaku króla, którego działalność dało się umieścić w konkretnej wojnie. W tekstach greckich alchemików stał się mistrzem świątynnym, wtajemniczającym uczniów. W tradycji arabskiej zyskał rysy proroka, któremu tajemnica zostaje ukazana w wizji. Każdy kolejny etap oddalał go od historii i przybliżał do mitu, a zarazem czynił jego postać coraz bardziej przydatną dla tych, którzy chcieli wyrazić przekonanie o nadprzyrodzonym źródle sztuki.
Legenda jako sposób pamiętania
Postać Ostanesa najlepiej rozumieć jako przykład tego, jak tradycje ezoteryczne tworzą swoją pamięć. Nie ma w niej miejsca na historyczne fakty w nowoczesnym sensie; jest natomiast miejsce na imiona, które łączą różne kultury i epoki, nadając wiedzy ciągłość i powagę. Ostanes jest mostem między Persją a Grecją, między magią a filozofią, między Pliniuszem a arabskimi alchemikami. To, że nie da się potwierdzić jego istnienia, nie zmniejsza jego znaczenia dla historii idei; przeciwnie, właśnie jako postać legendarna mógł pełnić rolę, której nie odegrałby żaden człowiek z krwi i kości.
Dla alchemii duchowej Ostanes ma znaczenie szczególne, choć pośrednie. Jego legenda wyraża przekonanie, że sztuka jest dziedzictwem mądrości starożytnych, przekazywanym przez wtajemniczenie, a nie odkryciem jednego człowieka. W opowieści o mistrzu przywołanym z Hadesu i o księgach ukrytych w kolumnie świątyni zawiera się obraz wiedzy, która przetrwała śmierć swojego nosiciela i czeka na tego, kto okaże się godny jej odnalezienia. Ten obraz będzie powracał w alchemii łacińskiej i nowożytnej, w legendach o ukrytych księgach i odkrywanych grobowcach mistrzów, nawet tam, gdzie imię Ostanesa zostało już zapomniane.
Historyk, który chce zachować uczciwość wobec źródeł, musi mówić o Ostanesie w trybie przypuszczającym: tradycja przypisuje mu, legenda opowiada, późniejsi autorzy utożsamiają. Ten tryb nie jest jednak wyrazem lekceważenia. Pokazuje, że w historii alchemii prawdą jest nie tylko to, co się wydarzyło, lecz także to, w co wierzyli ludzie, którzy ją tworzyli. Perski mag, który być może nigdy nie istniał, przez wiele stuleci był dla nich żywym nauczycielem.
