Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Alchemia

Herbert Silberer i psychoanaliza alchemicznej przypowieści

Herbert Silberer w Probleme der Mystik und ihrer Symbolik z 1914 roku jako pierwszy poddał alchemiczny tekst systematycznej analizie psychoanalitycznej, odczytując różokrzyżową przypowieść na trzech poziomach – psychoanalitycznym, przyrodniczym i anagogicznym – i wyprzedzając o dekady późniejsze psychologiczne lektury alchemii.

Strona tytułowa „Probleme der Mystik und ihrer Symbolik” Herberta Silberera, 1914 – domena publiczna
Strona tytułowa „Probleme der Mystik und ihrer Symbolik” Herberta Silberera, 1914 – domena publiczna · Wikimedia Commons

Wiedeńczyk z balonem i psychoanalizą

Herbert Silberer urodził się w Wiedniu w 1882 roku jako syn Viktora Silberera, dziennikarza, wydawcy i polityka, pioniera sportu i lotnictwa balonowego w Austrii. Sam Herbert odziedziczył te zainteresowania: był wysportowanym młodym człowiekiem, odbywał loty balonem i pisał o aeronautyce. Równolegle rozwijał zainteresowanie psychologią i zjawiskami granicznymi świadomości, które około 1910 roku doprowadziło go do kręgu Zygmunta Freuda i do udziału w spotkaniach Wiedeńskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego.

Pierwszą jego pracą, która zwróciła uwagę psychoanalityków, był opublikowany w 1909 roku raport o metodzie wywoływania i obserwowania symbolicznych halucynacji w stanie między czuwaniem a snem. Silberer opisał zjawisko, które nazwał autosymbolicznym albo funkcjonalnym: w chwili zasypiania myśl abstrakcyjna, nad którą się pracuje, przekształca się nagle w obraz, a obraz ten przedstawia nie tylko treść myśli, lecz także stan samego myślącego – jego zmęczenie, opór, wysiłek. Freud docenił to spostrzeżenie i wspomniał o nim w kolejnych wydaniach Objaśniania marzeń sennych, choć ostrzegał przed jego nadużywaniem.

To właśnie z tej wrażliwości na symbol, rozumiany jako obraz wyrażający zarazem treść i stan psychiczny, wyrasta główne dzieło Silberera. Probleme der Mystik und ihrer Symbolik ukazały się w 1914 roku w Wiedniu i Lipsku, a w 1917 roku zostały przełożone na angielski przez amerykańskiego psychiatrę Smitha Ely Jelliffe’a. Książka była pierwszą tak rozległą próbą zastosowania psychoanalizy do tekstów alchemicznych, hermetycznych i mistycznych.

Przypowieść z Geheime Figuren

Punktem wyjścia książki jest jeden tekst, któremu Silberer poświęca szczegółową analizę. Pochodzi on z Geheime Figuren der Rosenkreuzer aus dem 16ten und 17ten Jahrhundert, zbioru wydanego w Altonie w latach osiemdziesiątych XVIII wieku, który zawiera bogato ilustrowane alchemiczne i różokrzyżowe teksty i ryciny. Wśród nich znajduje się przypowieść, Parabola, opowiadająca o wędrowcu, który błądzi w lesie, staje przed wyborem drogi, walczy z lwem, wspina się na mur i dociera do ogrodu, w którym odbywają się tajemnicze zdarzenia.

W ogrodzie wędrowiec spotyka parę – oblubieńca i oblubienicę, króla i królową – którzy zostają zamknięci w więzieniu albo naczyniu, poddani działaniu ciepła, umierają i rozkładają się, a następnie, po przejściu kolejnych barw i przemian, odradzają się w chwale. Przypowieść jest typowym przykładem alchemicznej narracji alegorycznej, w której etapy dzieła przybierają postać zdarzeń z życia ludzi i zwierząt. Dla czytelnika zaznajomionego z literaturą hermetyczną jej motywy są rozpoznawalne: lew, mur, ogród, źródło, związek króla i królowej, śmierć i zmartwychwstanie.

Silberer wybrał ten tekst właśnie dlatego, że przypomina sen. Ma strukturę opowieści, pełen jest obrazów, które wydają się dziwne i przypadkowe, a zarazem nasycone znaczeniem. Dla psychoanalityka był to idealny materiał: tekst, który można potraktować tak, jak traktuje się marzenie senne pacjenta, szukając za jego treścią jawną treści ukrytej.

Wybór miał też walor metodologiczny. Analizując jeden zamknięty tekst, a nie zbiór luźno dobranych cytatów, Silberer mógł pokazać, jak te same elementy opowieści zmieniają znaczenie w zależności od przyjętego klucza. Czytelnik otrzymuje więc nie tyle teorię alchemii, ile pokaz interpretacji: tę samą scenę walki z lwem, przekroczenia muru czy śmierci królewskiej pary autor omawia kilkakrotnie, za każdym razem z innego punktu widzenia. Dzięki temu książka zachowuje przejrzystość mimo ogromu przywoływanego materiału, a jej zasadnicza teza – o wielości uprawnionych poziomów lektury – zostaje przedstawiona nie w formie deklaracji, lecz w samym toku wywodu.

Pierwszy poziom: psychoanaliza

Pierwsza część interpretacji jest klasycznie freudowska. Silberer odczytuje przypowieść jako wyraz nieświadomych pragnień i konfliktów, przede wszystkim tych, które Freud wiązał z kompleksem Edypa. Las i mur, przez które przechodzi wędrowiec, interpretuje jako przeszkody i zakazy; walkę z lwem – jako zmaganie z postacią ojca albo z własnymi popędami; ogród i źródło – jako symbole kobiece. Związek króla i królowej, często w alchemii przedstawiany jako związek brata i siostry, staje się w tej lekturze wyrazem kazirodczych fantazji, a śmierć i rozkład pary – symbolicznym wyrazem winy i kary.

Silberer przeprowadza tę analizę z rzetelnością i nie unika drastycznych wniosków. Jednocześnie zauważa coś, co wyróżnia go spośród ówczesnych psychoanalityków: interpretacja ta, choć prawomocna, nie wyczerpuje sensu tekstu. Przypowieść nie jest tylko zapisem nieświadomych pragnień jednostki, lecz dziełem tradycji, przekazywanym i czytanym przez pokolenia, które widziały w niej coś innego. Psychoanaliza wyjaśnia, skąd biorą się jej obrazy, ale nie wyjaśnia, dlaczego mogły one służyć jako język przemiany duchowej.

Drugi i trzeci poziom: przyroda i anagogia

Drugi poziom interpretacji Silberer nazywa przyrodniczym albo hermetycznym w wąskim sensie. Dotyczy on sposobu, w jaki dawni alchemicy rozumieli przypowieść jako opis procesów w naczyniu: łączenia substancji, ogrzewania, rozkładu, zmian barwy, oczyszczenia i utrwalenia. Silberer korzysta tu z bogatej literatury alchemicznej i ze wcześniejszych interpretacji, między innymi Ethana Allena Hitchcocka. Nie twierdzi przy tym, że alchemicy zajmowali się wyłącznie duszą; uznaje, że wielu z nich naprawdę pracowało z materią, a ich obrazy opisywały także rzeczywiste lub wyobrażane operacje.

Trzeci poziom, który Silberer nazywa anagogicznym, stanowi najbardziej oryginalny element książki. Termin ten pochodzi z tradycyjnej hermeneutyki biblijnej, w której sens anagogiczny oznaczał odniesienie tekstu do rzeczywistości ostatecznych i duchowych. Silberer posługuje się nim, by opisać ten wymiar przypowieści, który dotyczy duchowej przemiany człowieka: oczyszczenia, wewnętrznej śmierci i odrodzenia, zjednoczenia przeciwieństw w duszy. Przypowieść czytana anagogicznie staje się obrazem drogi mistycznej, a jej postaci – figurami sił, które człowiek musi przemienić, by osiągnąć wyższy stan.

Najważniejsze jest to, że według Silberera te same obrazy, które w lekturze psychoanalitycznej wyrażają pragnienia popędowe, w lekturze anagogicznej wskazują na ideał etyczny i duchowy. Nie są to dwa niezależne znaczenia, lecz dwa kierunki tego samego symbolu: jeden prowadzi wstecz, ku źródłom w dzieciństwie i popędach, drugi naprzód, ku przemianie i celom. Silberer wiąże tę dwoistość ze swoim wcześniejszym odkryciem zjawiska funkcjonalnego: symbol nie tylko odzwierciedla treść, lecz także wyraża dążenie, kierunek rozwoju psychiki. Mistyczne pojęcie odrodzenia otrzymuje u niego psychologiczny odpowiednik w procesie introwersji, zwrócenia się ku wnętrzu, które może prowadzić zarówno do regresji, jak i do przemiany.

Introwersja, odrodzenie i porównania

Trzecia część książki wykracza poza samą przypowieść. Silberer zestawia jej motywy z innymi tradycjami, w których pojawia się idea wewnętrznej śmierci i ponownych narodzin: z mistyką chrześcijańską, z praktykami jogi, z symboliką wolnomularską, w której „sztuka królewska” oznacza pracę nad sobą, oraz z hermetyczną nauką o odrodzeniu, znaną już z traktatów przypisywanych Hermesowi Trismegistosowi. Celem tych porównań nie jest dowodzenie historycznych zależności, lecz pokazanie, że ten sam układ obrazów – zstąpienie w ciemność, rozkład, oczyszczenie, nowe życie – powraca wszędzie tam, gdzie człowiek próbuje przemienić samego siebie.

Kluczowym pojęciem jest dla niego introwersja, rozumiana jako odwrócenie energii psychicznej od świata zewnętrznego ku wnętrzu. Silberer dostrzega w niej podwójną możliwość. Introwersja może prowadzić do regresji, do zanurzenia w fantazjach i w infantylnych pragnieniach, a w skrajnym przypadku do choroby. Może jednak prowadzić także do odnowy, jeżeli człowiek, zstąpiwszy do własnych głębin, wróci z nich z nową postawą wobec życia. Alchemiczny obraz rozkładu i zmartwychwstania okazuje się w tej perspektywie nadzwyczaj trafnym opisem tego ryzykownego procesu.

Silberer nie ukrywa, że praca mistyka jest niebezpieczna i że wiele dawnych przestróg przed nieprzygotowanym wejściem na drogę wewnętrzną ma sens psychologiczny. Zarazem bierze w obronę samą mistykę przed zarzutem, że jest tylko ucieczką od rzeczywistości. Jej wartość, jak twierdzi, mierzy się tym, czy prowadzi do etycznej przemiany i bardziej dojrzałego życia, a nie tym, czy jej obrazy dadzą się sprowadzić do popędów. Ten akcent etyczny łączy jego anagogię z dawną tradycją, która w dziele hermetycznym widziała nie tylko wiedzę, lecz przede wszystkim odnowienie człowieka.

Reakcja Freuda i tragiczny koniec

Ta otwartość na anagogiczny sens symbolu postawiła Silberera w trudnej sytuacji wobec Freuda. W okresie, gdy powstawała książka, ruch psychoanalityczny przeżywał rozłamy: Alfred Adler odszedł w 1911 roku, a zerwanie z Carlem Gustavem Jungiem nastąpiło w latach 1912–1914. Freud był wyczulony na wszelkie próby osłabienia roli seksualności i dziecięcych konfliktów w teorii. Interpretacja anagogiczna, przypisująca symbolom kierunek ku przyszłości i ku ideałom duchowym, mogła w jego oczach wyglądać na krok w stronę herezji jungowskiej. Freud odnosił się do niej z rezerwą, a w niektórych tekstach traktował dążenie do anagogicznej wykładni jako przejaw oporu wobec odkryć psychoanalizy.

Silberer pozostawał w kręgu psychoanalitycznym jeszcze przez kilka lat, publikował prace o śnie i symbolice, ale jego pozycja słabła. Zmarł śmiercią samobójczą w Wiedniu w styczniu 1923 roku, mając czterdzieści lat. Okoliczności tej śmierci bywają wiązane z odrzuceniem przez Freuda i z osamotnieniem w środowisku, któremu poświęcił wiele lat; takie powiązanie pozostaje jednak w dużej mierze interpretacją, a nie dobrze udokumentowanym faktem, i należy je traktować ostrożnie.

Dziedzictwo Silberera okazało się trwalsze, niż mógł przypuszczać. Jung w Psychologii i alchemii uznał go za pierwszego, który dostrzegł psychologiczne znaczenie alchemii, choć sam poszedł w innym kierunku, rozwijając własną teorię archetypów i indywiduacji. Dla historii interpretacji tradycji hermetycznej Silberer pozostaje postacią kluczową: pokazał, że symbol alchemiczny można czytać jednocześnie jako wyraz nieświadomości, jako opis przyrody i jako obraz duchowej przemiany, nie redukując żadnego z tych poziomów do pozostałych. Ta wielowarstwowość, wyrażona w precyzyjnym języku psychologii, czyni jego książkę jednym z najbardziej przenikliwych dwudziestowiecznych studiów nad symboliką mistyki.