Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Renesansowa filozofia tajemna

Cardano i O subtelności – tajemne własności rzeczy

Wydana w Norymberdze w 1550 roku encyklopedia Girolama Cardana De subtilitate zestawia w jednym porządku mechanikę, kryptografię, mineralogię, opowieści o demonach i rozważania o Bogu, ukazując umysł renesansowy w chwili, gdy nauka i cudowność nie zostały jeszcze rozdzielone na dwie odrębne dziedziny.

Strona tytułowa „De subtilitate” Gerolama Cardana, Norymberga, Johannes Petreius 1550, egzemplarz ETH-Bibliothek Zürich – CC BY-SA 4.0
Strona tytułowa „De subtilitate” Gerolama Cardana, Norymberga, Johannes Petreius 1550, egzemplarz ETH-Bibliothek Zürich – CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

Czym jest subtelność

Tytuł dzieła jest zarazem jego programem. Cardano definiuje subtelność jako pewien sposób, dzięki któremu rzeczy zmysłowe są pojmowane przez zmysły, a rzeczy umysłowe przez intelekt, lecz z trudnością. Subtelne jest więc to, co wymyka się prostemu oglądowi, co wymaga wysiłku, przenikliwości i pomysłowości, aby zostało zrozumiane. Obejmuje to zarówno najdrobniejsze cząstki materii, jak i najbardziej wyrafinowane konstrukcje mechaniczne, ukryte właściwości kamieni i roślin, sekretne pismo, naturę demonów i porządek Boskiego umysłu. Pod jednym pojęciem Cardano gromadzi wszystko, co w świecie jest trudne do uchwycenia, i właśnie dlatego jego książka jest tak niejednorodna.

Pierwsze wydanie ukazało się w 1550 roku w Norymberdze, w oficynie Johannesa Petreiusa, tej samej, która kilka lat wcześniej opublikowała Ars magna Cardana i De revolutionibus Kopernika. Dzieło liczyło dwadzieścia jeden ksiąg. Autor rozszerzał je w kolejnych edycjach, zwłaszcza w wydaniu bazylejskim z 1554 roku i w kolejnym z 1560, a w 1557 roku dodał do niego tom uzupełniający, De rerum varietate, zbudowany według podobnej zasady. De subtilitate było jednym z najczęściej czytanych dzieł przyrodniczych drugiej połowy XVI wieku, wielokrotnie przedrukowywanym i tłumaczonym na francuski.

Od zasad materii do maszyn

Porządek ksiąg naśladuje drabinę bytów, choć z licznymi odstępstwami. Pierwsze księgi dotyczą zasad natury: materii, formy, próżni, ruchu. Cardano odrzuca tu arystotelesowski ogień jako osobny żywioł i uznaje tylko trzy żywioły, ziemię, wodę i powietrze, a ciepło traktuje jako czynną zasadę, a nie jako składnik. Zimno nie jest dla niego odrębną jakością, lecz jedynie brakiem ciepła. Te tezy wywołały później gwałtowną polemikę, ale w samym dziele służą prostemu celowi: zredukować liczbę zasad i pokazać, że świat da się wyjaśnić oszczędniej, niż czynili to scholastycy.

Kolejne księgi przechodzą do nieba, światła, ciał mieszanych, metali, kamieni, roślin, zwierząt rodzących się z rozkładu i zwierząt doskonałych, a wreszcie do człowieka, jego zmysłów, duszy i intelektu. Jest to układ znany z encyklopedii średniowiecznych, lecz wypełniony nowym materiałem. Cardano pisze o nowych roślinach i zwierzętach z Ameryki, o kopalniach i hutach, o lekach i truciznach, a obok tego o sztuczkach kuglarzy i o pozornych cudach, które demaskuje jako zręczność rąk albo grę optyki.

Najbardziej zaskakujące dla dzisiejszego czytelnika są księgi poświęcone sztukom i wynalazkom. Cardano opisuje tu urządzenia mechaniczne, pompy, młyny, zegary, przyrządy do podnoszenia ciężarów, a wśród nich zawieszenie, które utrzymuje przedmiot w poziomie mimo ruchów podstawy; mechanizm ten znano wcześniej, ale od jego opisu przyjęła się nazwa „przegub Cardana”. Omawia też sposoby tajnego pisania. Opisuje szyfr, w którym sam tekst jawny służy jako klucz do dalszej części wiadomości, oraz kratkę z wyciętymi okienkami, przez które odczytuje się właściwe słowa ukryte w niewinnym liście; ta druga metoda zyskała miano „kratki Cardana”. Rozważa także kwestię elektryczności i magnetyzmu, odróżniając przyciąganie przez potarty bursztyn od przyciągania żelaza przez magnes, co przyniosło mu późniejsze uznanie historyków nauki.

Osobną księgę Cardano przeznaczył na subtelności, które sam uznawał za niepewne albo bezużyteczne: zagadki, sztuczki, łamigłówki, popisy pomysłowości, które nie służą żadnemu praktycznemu celowi. Już samo to wyróżnienie jest znaczące. Autor nie traktuje ciekawości jako cnoty bezwarunkowej, lecz ocenia, co wnosi wiedzę, a co jedynie bawi. Zarazem nie umie zrezygnować z tego, co bawi, i umieszcza to w encyklopedii obok rzeczy najpoważniejszych. W tym rozdarciu między pożytkiem a zachwytem tkwi coś charakterystycznego dla całego dzieła.

Równie wymowne są księgi o człowieku. Cardano nazywa go istotą najsubtelniejszą spośród zwierząt, ponieważ tylko on potrafi poznawać przyczyny, tworzyć sztuki i przekraczać granice własnej natury przez wynalazki. Wylicza dokonania ludzkiej pomysłowości, od pisma i liczb po żeglugę i druk, i widzi w nich dowód na to, że umysł ludzki uczestniczy w czymś wyższym niż ciało. Antropologia ta nie jest jeszcze manifestem postępu, ale wyraźnie przesuwa akcent z kontemplacji świata ku jego przetwarzaniu.

Tajemne własności i ich granice

Ważną część dzieła stanowią rozważania o tym, co tradycja nazywała ukrytymi własnościami rzeczy. Kamienie mają moc leczniczą lub ochronną, rośliny przyciągają się i odpychają, pewne zwierzęta wyczuwają truciznę, magnes kieruje się ku biegunowi. Cardano nie odrzuca tych zjawisk; przeciwnie, zbiera je z zapałem. Stara się jednak każde z nich wpisać w porządek przyczyn, które dają się zrozumieć. Sympatia i antypatia są dla niego skutkami podobieństwa i różnicy natur, a nie tajemniczymi siłami.

W tej postawie zawiera się charakterystyczne napięcie. Z jednej strony Cardano wielokrotnie demaskuje pozorne cuda, objaśnia złudzenia optyczne, ostrzega przed łatwowiernością i chełpi się tym, że rozwiązał zagadki, których nie rozwiązali inni. Z drugiej strony przyjmuje bez zastrzeżeń opowieści, które sam zasłyszał albo które przytaczają wiarygodni, jego zdaniem, świadkowie. Granica między naturalnym a cudownym nie przebiega u niego tam, gdzie wyznaczy ją nauka XVII wieku. Przebiega w innym miejscu: między tym, co ma przyczynę naturalną, choćby ukrytą, a tym, co pochodzi od Boga lub od istot wyższych od człowieka.

Siedmiu gości ojca Fazia

Najsłynniejszy pod tym względem jest fragment księgi o demonach, w którym Cardano przytacza zapis swojego ojca, prawnika i matematyka Fazia Cardana. Według tej relacji w sierpniu 1491 roku ukazało się Faziowi siedmiu mężczyzn w szatach przypominających greckie. Twierdzili, że są istotami powietrznymi, że rodzą się i umierają, żyją jednak znacznie dłużej niż ludzie, do trzystu lat, i że ich natura jest bliższa naturze bogów niż ludzi. Rozmawiali z nim o stworzeniu świata i o tym, czy świat jest wieczny; jeden z nich miał twierdzić, że Bóg stworzył świat od wieczności, inny, że tworzy go nieustannie, tak że gdyby choć na chwilę przestał, świat by zniknął.

Cardano przytacza tę relację z zastrzeżeniem, że nie wie, czy była prawdziwa, czy zmyślona. Nie odrzuca jej jednak i umieszcza ją w księdze, w której rozważa naturę demonów, ich ciała zbudowane z powietrza, ich wiedzę i ich miejsce w porządku bytów. Sam także opisuje doświadczenia, które uważał za nadzwyczajne: przeczucia, znaki, sny, a nawet przekonanie o własnym duchu opiekuńczym. Najwięcej pisał o tym gdzie indziej, ale już w De subtilitate daje wyraz przekonaniu, że świat pełen jest istot pośrednich, których natura jest subtelna i trudna do poznania, co czyni je przedmiotem właściwym dla jego encyklopedii.

Ostatnie księgi dzieła wznoszą się jeszcze wyżej, do inteligencji rządzących sferami i do samego Boga oraz porządku wszechświata. Cardano przenosi tu w filozofię przyrody język neoplatoński i arystotelesowski zarazem. Bóg jest najwyższą subtelnością, zrozumiałą najmniej, choć obecną we wszystkim. Encyklopedia zaczyna się więc od materii, a kończy na tym, co nie ma materii wcale, i ta droga jest dla autora jedną nauką.

Polemika Scaligera

Siedem lat po pierwszym wydaniu w Paryżu ukazało się dzieło, które miało na długo naznaczyć odbiór Cardana. Juliusz Cezar Scaliger, humanista i lekarz osiadły w Agen, opublikował w 1557 roku Exotericarum exercitationum liber quintus decimus de subtilitate ad Hieronymum Cardanum, ogromny zbiór kilkuset ćwiczeń polemicznych, z których każde podejmowało jakieś twierdzenie Cardana i je zbijało. Tytuł sugerował, że jest to piętnasta księga szerszego cyklu, którego wcześniejsze księgi nigdy się nie ukazały, co stanowiło część retorycznej gry autora.

Scaliger występował jako obrońca Arystotelesa i zdrowego rozsądku przeciw nowinkom. Atakował odrzucenie ognia jako żywiołu, teorię zimna jako braku, poglądy o duszy zwierząt i o naturze demonów. Wiele jego zarzutów było trafnych, inne wynikały z niechęci do każdego odejścia od tradycji. Krążyła później anegdota, według której Scaliger, usłyszawszy fałszywą pogłoskę o śmierci Cardana, miał przypisywać ją zgryzocie po lekturze swojej krytyki i wygłosić nad nim pochwałę. Cardano żył jednak jeszcze wiele lat i odpowiedział rozprawą Actio in calumniatorem, dołączoną do wydania z 1560 roku.

Spór Cardana ze Scaligerem był jedną z głośnych polemik filozoficznych stulecia. Paradoksalnie przyczynił się do popularności obu dzieł. Exercitationes stały się podręcznikiem filozofii przyrody w wielu szkołach i uniwersytetach, zwłaszcza protestanckich, i przez kilka pokoleń czytano Cardana przez okulary jego krytyka. Kepler, Leibniz i inni znali tę polemikę i do niej nawiązywali.

Encyklopedia sprzed rozdzielenia

De subtilitate bywa przywoływane jako dowód na to, że renesans nie znał różnicy między nauką a przesądem. Teza ta jest uproszczeniem. Cardano wyraźnie odróżniał zjawiska wyjaśnione od niewyjaśnionych, zręczność od cudu, przyczynę naturalną od nadprzyrodzonej. Nie znał natomiast granicy, którą wprowadzi później filozofia mechanistyczna, oddzielając świat ilości i ruchu od świata jakości, dusz i duchów. Dla niego mechanizm zawieszenia i natura demonów należały do tego samego obszaru, ponieważ jedno i drugie było subtelne, czyli trudne do pojęcia, i jedno i drugie wymagało przenikliwości badacza.

W tym sensie encyklopedia Cardana jest świadectwem stanu umysłu, który nie odróżniał jeszcze ciekawości przyrodnika od ciekawości filozofa tajemnych nauk. Szyfry i maszyny stoją obok kamieni o leczniczej mocy, rozważania o próżni obok rozmów z powietrznymi istotami. Czytelnik, który oczekuje od niej porządku dzisiejszej nauki, będzie rozczarowany. Czytelnik, który chce zobaczyć, jak wyglądał świat, zanim cudowność i wiedza rozeszły się w różne strony, znajdzie w niej jeden z najbogatszych dokumentów tej epoki.