Guillaume Postel i marzenie o zgodzie całego świata
Guillaume Postel, jeden z pierwszych zachodnich znawców arabskiego i tłumacz Sefer Jecira, łączył filologię z proroctwem w jednym programie: odnaleziona prawda pierwotnego języka miała przekonać muzułmanów, żydów i chrześcijan do powszechnej zgody, którą zwieńczy władza francuskiego monarchy i nowej Ewy.

Ubogi student z Normandii
Guillaume Postel urodził się w 1510 roku w Barenton w Normandii, w rodzinie chłopskiej, i wcześnie stracił rodziców. Do Paryża przybył bez środków, pracował jako służący studentów w kolegium Sainte-Barbe i równolegle uczył się języków z zawziętością, która stała się legendą: grekę i hebrajski opanował w dużej mierze sam. W 1535 roku dzięki rekomendacji uczonych dołączył do poselstwa Jeana de La Forêt, wysłanego przez Franciszka I do Konstantynopola w czasie zbliżenia francusko-osmańskiego. Pobyt na Wschodzie trwał około dwóch lat. Postel nauczył się tam arabskiego i tureckiego, poznał uczonych żydowskich i muzułmańskich, a przede wszystkim kupował rękopisy, w tym arabskie dzieła matematyczne, geograficzne i gramatyczne, które później trafiły do bibliotek europejskich.
Po powrocie wydał w 1538 roku dwa dzieła, które ukazują już cały zarys jego myśli. Linguarum duodecim characteribus differentium alphabetum przedstawiało alfabety dwunastu języków, od hebrajskiego, samarytańskiego i syryjskiego po ormiański, gruziński i etiopski. De originibus seu de Hebraicae linguae et gentis antiquitate dowodziło, że hebrajski jest językiem pierwotnym ludzkości, z którego wywodzą się wszystkie inne. Niedługo później ogłosił gramatykę arabską, jedną z pierwszych drukowanych w Europie. Franciszek I mianował go wykładowcą języków orientalnych i matematyki w niedawno założonym kolegium królewskim, późniejszym Collège de France.
Kariera trwała krótko. Gdy w 1542 roku popadł w niełaskę jego protektor, kanclerz Guillaume Poyet, Postel stracił stanowisko. Ten zewnętrzny cios zbiegł się z wewnętrzną przemianą: filolog coraz wyraźniej rozumiał swoją wiedzę jako narzędzie misji o wymiarze światowym.
Zgoda ziemskiego okręgu
W 1544 roku w Bazylei ukazało się dzieło De orbis terrae concordia, czyli „O zgodzie okręgu ziemskiego”. Postel przekonywał w nim, że prawdy chrześcijańskie można udowodnić rozumem naturalnym, niezależnie od autorytetu Pisma, a skoro tak, to można przekonać do nich ludzi każdej religii przez spokojną argumentację, a nie przez miecz. Szczególne miejsce poświęcił islamowi, który znał z bezpośredniego doświadczenia i z lektury Koranu. Uważał, że wiele treści muzułmańskich jest bliskich chrześcijańskim i że różnice dają się sprowadzić do kilku zasadniczych punktów, które rozumny dialog może rozstrzygnąć.
Ta wizja była na swój sposób tolerancyjna, ale nie relatywistyczna. Zgoda miała polegać na przyjęciu jednej prawdy, którą Postel utożsamiał z chrześcijaństwem oczyszczonym z nadużyć. Zakładał przy tym, że w każdej religii przechowało się coś z pierwotnego objawienia danego Adamowi i Noemu, a filologia, sięgając do najstarszych języków, może te ślady odsłonić. W tym sensie nauka hebrajskiego, arabskiego i syryjskiego była dla niego nie dyscypliną antykwaryczną, lecz przygotowaniem do zjednoczenia ludzkości.
Rok wcześniej, w 1543 roku, wydał w Paryżu Alcorani seu legis Mahometi et Evangelistarum concordiae liber, porównanie Koranu z Ewangeliami, w którym wskazywał miejsca zbieżne i zarazem polemizował z islamem. Postel nie był w tej dziedzinie pierwszy, bo średniowieczni autorzy, od Piotra Czcigodnego po Mikołaja z Kuzy, również próbowali czytać Koran w celu polemicznym. Wyróżniało go jednak to, że znał arabski z pierwszej ręki i rozmawiał z muzułmanami w ich własnym języku, co pozwalało mu opisywać islam z rzadką na Zachodzie dokładnością, nawet gdy celem pozostawało nawrócenie.
Równolegle rozwijał koncepcję polityczną, w której rolę zjednoczyciela przypisał królowi Francji. Królowie francuscy mieli wywodzić się w prostej linii od Gomera, syna Jafeta, a więc od Noego, i z tego tytułu być powołani do monarchii powszechnej. Idea ta, rozwijana w późniejszych pismach, łączyła się z oczekiwaniem odnowienia wszystkich rzeczy, restitutio omnium, które Postel uważał za bliskie.
Uzasadnieniem tej monarchii stała się osobliwa historia pierwotnych dziejów Europy. W traktacie De Etruriae regionis originibus, wydanym we Florencji w 1551 roku, Postel twierdził, że Noe po potopie osiedlił się w Italii, utożsamiony z dwulicowym Janusem, a Etruskowie przechowali najczystsze dziedzictwo jego mądrości. Toskania, Galia i hebrajski język pierwotny łączyły się w jedną genealogię, w której Francja i Kościół rzymski miały wspólnie przywrócić ludzkości utraconą jedność. Pomysły te, dziś dziwaczne, wpisywały się w szeroki nurt renesansowych spekulacji o pochodzeniu narodów, wspierany niekiedy przez fałszywe starożytności Anniusa z Viterbo.
Rzym, Wenecja i Matka Joanna
W 1544 roku Postel udał się do Rzymu i wstąpił do nowo założonego Towarzystwa Jezusowego. Ignacy Loyola przyjął go życzliwie, ale wkrótce zaniepokoiły go poglądy nowicjusza na misję króla Francji i na granice posłuszeństwa wobec papieża. W 1545 roku Postel opuścił zakon. Przez kolejne lata wędrował po Włoszech, a w Wenecji, około 1547 roku, pracując jako kapelan w szpitalu przy kościele Świętych Jana i Pawła, poznał kobietę, którą nazywał Matką Joanną. Była to niewykształcona, pobożna opiekunka ubogich, której Postel przypisywał niezwykłą zdolność rozumienia Pisma i tekstów kabalistycznych.
W jego interpretacji Joanna stała się nową Ewą, żeńskim odpowiednikiem Chrystusa, przez którą miało dokonać się odkupienie tej części człowieka, którą nazywał anima w odróżnieniu od animus. Chrystus odkupił męską, rozumną stronę ludzkiej natury; teraz nadszedł czas na odkupienie żeńskiej. Teologia ta, czerpiąca z kabalistycznego pojęcia Szechiny, obecności Bożej o rysach żeńskich, była dla współczesnych skandaliczna. Joanna zmarła około 1549 roku, a Postel twierdził później, że jej duch wstąpił w niego w Paryżu na przełomie 1551 i 1552 roku, przemieniając go w nowego człowieka. Odtąd podpisywał się jako Postellus restitutus.
Z weneckiego okresu pochodzą również dwa niewielkie, gęste traktaty, w których Postel wyłożył swoją wizję dziejów jako odsłaniania ukrytego planu. Absconditorum a constitutione mundi clavis z 1547 roku zapowiadał klucz do rzeczy ukrytych od założenia świata, a interpretacja siedmioramiennego świecznika z przybytku Mojżesza, wydana w 1548 roku, odczytywała menorę jako obraz porządku świata i kolejnych epok. W obu tekstach widać metodę, którą Postel stosował do końca: każdy przedmiot opisany w Piśmie, każda litera i każda liczba mogły stać się szyfrem wielkiej historii zbawienia, w której wkrótce miał nadejść ostatni akt. Język tych pism jest celowo zagadkowy, a autor nie ukrywał, że nie wszystko zamierza powiedzieć wprost.
Pomiędzy tymi wydarzeniami odbył drugą podróż na Wschód, do Jerozolimy i Konstantynopola, skąd przywiózł kolejne rękopisy, między innymi syryjski Nowy Testament, który przyczynił się do pierwszego europejskiego wydania tego tekstu, przygotowanego w Wiedniu w 1555 roku przez Johanna Albrechta Widmanstettera. Przywiózł także apokryficzną Ewangelię dzieciństwa przypisywaną Jakubowi, nazwaną przez niego Protevangelium, którą wydano w jego łacińskim przekładzie w Bazylei w 1552 roku.
Kabała przełożona na łacinę
W tym samym roku w Paryżu ukazało się Abrahami patriarchae liber Jezirah, pierwszy drukowany łaciński przekład Sefer Jecira, krótkiego, zagadkowego traktatu o stworzeniu świata przez dziesięć sefirot i dwadzieścia dwie litery alfabetu. Postel opatrzył go komentarzem, w którym widział w tekście potwierdzenie chrześcijańskiej teologii i własnej wizji restytucji. Pracował też nad przekładem i komentarzem Zoharu; rękopisy te nie doczekały się wówczas druku, ale świadczą, że był jednym z pierwszych chrześcijan, którzy czytali to dzieło w całości.
Dla Postela kabała była nie tylko skarbnicą sekretów, lecz dowodem w procesie zgody. Skoro żydowska tradycja ustna, jego zdaniem, zawierała prawdy o Trójcy i o Mesjaszu, to żydzi mogli zostać przekonani do chrześcijaństwa za pomocą własnych ksiąg. Ten sam schemat stosował do islamu i Koranu. Filologia, kabała i polemika tworzyły u niego jedną strategię, w której zrozumienie drugiej strony służyło jej pozyskaniu, a nie uznaniu jej odrębności.
W 1553 roku ogłosił Les très merveilleuses victoires des femmes du Nouveau Monde, w którym zapowiadał nadejście epoki rządów kobiet i odkupienia przez nową Ewę. Książkę szybko zakazano.
Szaleniec czy heretyk
W 1555 roku Postel stawił się dobrowolnie przed inkwizycją wenecką, by bronić swoich poglądów. Trybunał uznał go nie za heretyka, lecz za człowieka pozbawionego rozumu, amens. Przewieziono go do Rzymu i osadzono w więzieniu inkwizycji, gdzie spędził około czterech lat. Odzyskał wolność w 1559 roku, gdy po śmierci Pawła IV tłum rzymski otworzył więzienia. Wrócił do Francji, wykładał jeszcze krótko, ale wkrótce władze kościelne nakazały mu zamieszkać w paryskim klasztorze Saint-Martin-des-Champs, gdzie przebywał pod łagodnym nadzorem aż do śmierci w 1581 roku. Przyjmował tam gości, korespondował z uczonymi, w tym z Abrahamem Orteliusem, i pisał dalej o geografii, historii Etrusków i nadchodzącej odnowie.
W ostatnich dekadach publikował dzieła stosunkowo spokojne, jak De la République des Turcs z 1560 roku, cenioną relację o państwie osmańskim, oraz kompendium kosmograficzne z 1561 roku. Jednocześnie podtrzymywał przekonanie o własnej misji i o bliskości końca obecnego porządku. Współcześni widzieli w nim zarazem największego orientalistę epoki i nieszkodliwego wizjonera.
Marzenie Postela o zgodzie całego świata zawiera napięcie, które nie straciło aktualności. Opierało się na szacunku dla obcych języków i tekstów, na woli dialogu zamiast przemocy, na przekonaniu, że rozum jest wspólny wszystkim ludziom. Zarazem zakładało, że dialog ma jeden z góry ustalony wynik, a zgoda ludzkości przybierze postać jednej wiary pod jednym monarchą. Właśnie ta łączność erudycji i proroctwa, wnikliwego czytania i apokaliptycznego pośpiechu, czyni z Postela postać kluczową dla zachodniej ezoteryki: pokazuje, jak praca filologa mogła przerodzić się w mesjańską wizję świata zjednoczonego przez odnalezione słowo pierwotne.
