Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Renesansowa filozofia tajemna

Prospero i renesansowy mag w Burzy Szekspira

Burza, napisana przez Szekspira około 1610–1611 roku, przedstawia uczonego maga, który dzięki księgom panuje nad duchami i żywiołami, a na końcu łamie różdżkę i topi księgę, co krytycy odczytywali przez pryzmat Agryppy, Johna Dee i jakobińskiej nieufności wobec wszelkiej magii.

Pierwsza strona „Burzy” Williama Szekspira w Pierwszym Folio z 1623 roku, druk Isaaca Jaggarda i Edwarda Blounta – CC BY-SA 4.0
Pierwsza strona „Burzy” Williama Szekspira w Pierwszym Folio z 1623 roku, druk Isaaca Jaggarda i Edwarda Blounta – CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

Książę, który wolał bibliotekę

Pierwsze znane przedstawienie Burzy odbyło się na dworze Jakuba I w listopadzie 1611 roku, a w zimie 1612–1613 sztukę grano ponownie podczas uroczystości związanych ze ślubem królewskiej córki Elżbiety z elektorem Palatynatu Fryderykiem. Tekst opublikowano dopiero w 1623 roku w pierwszym folio dzieł Szekspira, gdzie otwiera tom. Należy do najpóźniejszych utworów dramatopisarza i jest jedną z nielicznych jego sztuk, dla których nie wskazano jednego głównego źródła fabularnego. Wiadomo natomiast, że Szekspir korzystał z relacji o rozbiciu statku Sea Venture u wybrzeży Bermudów w 1609 roku i z eseju Montaigne’a o kanibalach w angielskim przekładzie Johna Florio.

Prospero, prawowity książę Mediolanu, opowiada córce Mirandzie, jak utracił tron. Oddany „tajemnym studiom”, powierzył rządy bratu Antoniowi, a sam zamknął się w bibliotece. Antonio, wykorzystując jego nieuwagę, sprzymierzył się z królem Neapolu i wygnał Prospera wraz z dzieckiem na morze w dziurawej łodzi. Przeżyli dzięki szlachetnemu dworzaninowi Gonzalowi, który zaopatrzył ich w żywność, odzież i księgi, które Prospero, jak sam mówi, cenił wyżej niż swoje księstwo. Na wyspie, na której wylądowali, księgi te dały mu władzę.

Sytuacja wyjściowa zawiera więc paradoks. Wiedza, która uczyniła Prospera złym władcą, pozwoliła mu zostać władcą wyspy. Zaniedbanie polityki na rzecz kontemplacji doprowadziło do katastrofy, a zarazem przygotowało sztukę, dzięki której mag może teraz naprawić krzywdę. Szekspir nie rozstrzyga, czy studia Prospera były winą, czy zasługą; pokazuje tylko, że ich owocem jest zarówno wygnanie, jak i moc.

Księgi i duchy

Natura tej mocy pozostaje w sztuce niedookreślona. Nie wiemy, jakie księgi posiadał Prospero, a tekst nie podaje żadnych tytułów, imion autorów ani szczegółów procedur. Wiadomo tylko, że jego władza zależy od ksiąg, płaszcza i laski. Kaliban, który chce zabić Prospera, radzi swoim wspólnikom, by najpierw zabrali mu księgi, ponieważ bez nich mag jest równie bezradny jak on sam. To ważna wskazówka: magia Prospera nie jest wrodzonym darem, lecz wiedzą wyuczoną, zawartą w tekstach i z nich wyprowadzaną.

Głównym narzędziem tej sztuki jest Ariel, duch powietrza, którego Prospero uwolnił z rozszczepionej sosny, gdzie uwięziła go czarownica Sykoraks, matka Kalibana, za to, że nie chciał wykonywać jej plugawych rozkazów. Ariel służy Prosperowi w zamian za obietnicę wolności, wywołuje burzę, rozprasza rozbitków po wyspie, przybiera postacie nimfy morskiej i harpii, śpiewa pieśni wodzące ludzi tam, gdzie chce ich mieć jego pan. Jest istotą zwinną, lotną, niemal bezcielesną, a jednocześnie obdarzoną wolą i uczuciem: w jednej z najsłynniejszych scen mówi Prosperowi, że gdyby był człowiekiem, zlitowałby się nad cierpiącymi jeńcami, co skłania maga do przebaczenia.

Kontrast między Prosperem a Sykoraks jest jednym z kluczy do sztuki. Sykoraks, wygnana z Algieru za czary, posługiwała się magią, która więziła i krzywdziła. Prospero, choć także więzi i karze, przedstawia swoją sztukę jako narzędzie porządku, sprawiedliwości i ostatecznie pojednania. Krytycy od dawna widzieli w tym zestawieniu renesansowe rozróżnienie między magią naturalną lub teurgiczną, opartą na wiedzy i czystości intencji, a czarnoksięstwem, które czerpie moc ze złych duchów. Sztuka Prospera służy też wychowaniu. Mag kieruje losem Mirandy i księcia Ferdynanda, syna króla Neapolu, wystawia ich uczucie na próbę, nakłada na młodzieńca upokarzające prace i surowo przestrzega przed naruszeniem czystości przed ślubem. Jego władza nad duchami jest w ten sposób podporządkowana celowi, który epoka uważała za najbardziej prawowity: zawarciu małżeństwa, które połączy zwaśnione dynastie i zakończy krzywdę jednym pojednaniem zamiast zemsty.

Agryppa, Dee i odczytania Frances Yates

To rozróżnienie miało w epoce Szekspira wyraźne źródła teoretyczne. Henryk Korneliusz Agryppa z Nettesheim w De occulta philosophia, wydanym w pełnej postaci w 1533 roku, przedstawił magię jako najwyższą formę filozofii, obejmującą wiedzę o przyrodzie, o niebiosach i o świecie duchów, i oddzielił ją od czarnoksięstwa. Mag Agryppy, oczyszczony i pobożny, wznosi się przez trzy światy, żywiołów, niebios i inteligencji, i może współdziałać z istotami duchowymi. Choć Agryppa w innym dziele, De incertitudine et vanitate scientiarum, sam wyrażał sceptycyzm wobec wszelkich nauk, w tym magii, jego wizja maga-filozofa stała się jednym z najbardziej wpływowych wzorców epoki.

W Anglii najsłynniejszym uczonym, któremu przypisywano podobne zainteresowania, był John Dee, matematyk, astrolog i bibliofil z Mortlake, posiadacz jednej z największych prywatnych bibliotek kraju. Frances Yates w książkach Shakespeare’s Last Plays z 1975 roku i The Occult Philosophy in the Elizabethan Age z 1979 roku przedstawiła Prospera jako postać ukształtowaną na wzór Dee: chrześcijańskiego kabalistę i maga, który używa wiedzy tajemnej do celów moralnych i politycznych. Według niej sztuka była zarazem obroną tej tradycji i elegią na jej schyłek, pisaną w czasach, gdy Dee, odsunięty od dworu, zmarł w niedostatku około 1608 lub 1609 roku.

Teza Yates była inspirująca, ale budziła sprzeciw. Wielu krytyków zwracało uwagę, że tekst Burzy nie zawiera żadnych bezpośrednich odniesień do Dee ani do kabały i że podobieństwa można równie dobrze wyjaśnić ogólną kulturą epoki. Wcześniej Walter Clyde Curry w Shakespeare’s Philosophical Patterns z 1937 roku odczytywał magię Prospera jako neoplatońską teurgię, a Frank Kermode w swoim wydaniu sztuki z 1954 roku podkreślał opozycję między białą magią Prospera a czarnoksięstwem Sykoraks. Inni badacze proponowali jeszcze inne perspektywy, od politycznych po postkolonialne, w których władza Prospera nad wyspą i nad Kalibanem przestaje być przede wszystkim magiczna, a staje się figurą kolonialnego panowania. Żadne z tych odczytań nie jest jedynym możliwym, ale wszystkie pokazują, jak bogatym polem interpretacji pozostaje postać maga.

Jakobińska nieufność

Obok tradycji maga-filozofa istniała w Anglii za czasów Jakuba I wyraźna nieufność wobec wszelkich praktyk magicznych. Sam król był autorem traktatu Daemonologie, wydanego w Edynburgu w 1597 roku, w którym potępiał czarownictwo i przestrzegał przed wiedzą, która pod pozorem ciekawości otwiera drogę diabłu. W 1604 roku parlament uchwalił nową ustawę przeciwko czarom, zaostrzającą kary za przywoływanie złych duchów. W takiej atmosferze przedstawianie na dworze pozytywnego bohatera, który włada duchami, wymagało pewnej ostrożności.

Szekspir rozwiązuje ten problem w sposób subtelny. Prospero nie zawiera paktu z diabłem, jego duch nie jest demonem, a jego cele są sprawiedliwe: chce odzyskać księstwo, ukarać zdrajców i zapewnić przyszłość córce. Zarazem sztuka nie pozostawia go w posiadaniu mocy. W piątym akcie, tuż przed rozwiązaniem akcji, Prospero wygłasza monolog, w którym wylicza swoje dzieła: zaćmiewał słońce w południe, wywoływał wichry, budził zmarłych z grobów. Ten fragment jest swobodną przeróbką inkantacji Medei z siódmej księgi Przemian Owidiusza, znanej Szekspirowi zarówno w łacinie, jak i w przekładzie Arthura Goldinga z 1567 roku. Na końcu monologu Prospero oświadcza, że wyrzeka się tej „surowej magii”, złamie laskę, zakopie ją głęboko w ziemi i utopi księgę głębiej, niż sięgnął kiedykolwiek ołowiany pion.

Ten akt wyrzeczenia był różnie interpretowany. Dla niektórych krytyków stanowił on konieczny ukłon w stronę jakobińskiej ortodoksji: nawet biała magia musi zostać porzucona, zanim jej posiadacz powróci do chrześcijańskiej wspólnoty. Dla innych był wyrazem wewnętrznej przemiany Prospera, który zrozumiał, że władza nad duchami i ludźmi nie przynosi spełnienia, a przebaczenie jest wyższe od zemsty. Echo słów Medei, czarodziejki z mitu, sugeruje także, że Prospero dostrzega w swojej sztuce element niebezpieczny, bliższy czarnoksięstwu, niż chciałby przyznać.

Epilog i koniec sztuki

Sztukę zamyka epilog, w którym Prospero zwraca się bezpośrednio do widzów. Mówi, że jego czary zostały zniszczone, a jemu pozostała tylko własna, słaba siła. Prosi publiczność, by uwolniła go z więzów oklaskami i by jej łagodny oddech wypełnił żagle jego łodzi. Kończy prośbą o modlitwę, która przebije się do samego Miłosierdzia i uwolni go od wszelkich win, tak jak widzowie sami chcieliby zostać rozgrzeszeni.

Ten tekst zrodził jedną z najtrwalszych legend krytyki szekspirowskiej, według której Prospero jest autoportretem dramatopisarza żegnającego się z teatrem. Interpretacja ta jest kusząca, ponieważ Burza należy do ostatnich sztuk napisanych przez Szekspira samodzielnie, a magia Prospera przypomina sztukę teatralną: wywołuje iluzje, prowadzi postacie, wystawia nawet przedstawienie, maskę z Iris, Ceres i Junoną, przerwaną nagle, gdy mag przypomina sobie o spisku Kalibana. Brak jednak źródeł potwierdzających, że Szekspir rozumiał ten epilog jako swoje pożegnanie, a po Burzy współpracował jeszcze przy kolejnych utworach.

Mimo to związek między magią a teatrem jest w sztuce wyraźny. Słynne słowa Prospera po przerwaniu maski, że widowiska się skończyły, aktorzy rozpłynęli się w powietrzu, a wszystko, łącznie z wielkim globem, rozwieje się jak bezcielesny spektakl, łączą w jednym obrazie iluzję sceniczną, magię i przemijalność świata. Jesteśmy, mówi Prospero, z tej samej materii co sny. W tym miejscu magia przestaje być tylko techniką panowania nad duchami i staje się metaforą ludzkiej kondycji: wszystko, co mag wywołuje, jest ulotne, a on sam musi w końcu powrócić do zwykłego życia, w którym jedyną mocą jest przebaczenie i prośba o przebaczenie.

Prospero pozostaje więc postacią na przecięciu kilku tradycji. Jest renesansowym magiem-filozofem, uczniem ksiąg i panem duchów, lecz jest też człowiekiem, który rozumie granice tej sztuki i dobrowolnie ją porzuca. Jego historia może być odczytywana jako hołd dla tradycji Agryppy i Dee, jako jej krytyka w duchu jakobińskiej ortodoksji albo jako refleksja nad samym teatrem. Wieloznaczność ta nie jest słabością sztuki, lecz źródłem jej trwałości: magia, która w niej występuje, jest jednocześnie wiedzą, władzą, iluzją i pokusą, a jej porzucenie okazuje się ostatnim i najtrudniejszym aktem maga.