Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Astrologia

Firdaria i perski rachunek okresów życia

Firdaria dzieli ludzkie życie na następujące po sobie okresy rządzone przez siedem planet i dwa węzły Księżyca, a jej perskie pochodzenie zdradzają zarówno nazwa i towarzysząca jej terminologia, jak i kolejność oraz długości okresów, nieznane w zachowanych źródłach greckich.

Model kosmosu z „Mysterium Cosmographicum” Keplera
Model kosmosu z „Mysterium Cosmographicum” Keplera

Siedemdziesiąt pięć lat w dziewięciu rozdziałach

Spośród technik, które łacińska Europa otrzymała od astrologów arabskich, firdaria należy do najbardziej przejrzystych. Życie człowieka zostaje w niej podzielone na dziewięć okresów o z góry ustalonej długości. Każdym rządzi jedna planeta albo jeden z węzłów Księżyca, czyli punktów przecięcia orbity Księżyca z ekliptyką. W horoskopie dziennym pierwszym władcą jest Słońce, które rządzi przez dziesięć lat. Po nim następuje Wenus z ośmioma latami, Merkury z trzynastoma, Księżyc z dziewięcioma, Saturn z jedenastoma, Jowisz z dwunastoma i Mars z siedmioma. Na końcu przychodzą węzły: północny z trzema latami i południowy z dwoma. Razem daje to siedemdziesiąt pięć lat.

W horoskopie nocnym porządek zaczyna się od Księżyca: Księżyc, Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury, a następnie, według najczęściej przyjmowanego wariantu, węzły. Długości okresów pozostają te same. Różnica wynika z zasady, że każdy horoskop zaczyna się od światła panującego nad daną porą, a dalej planety następują w porządku chaldejskim, czyli według malejącej odległości sfer od Ziemi, liczonej od Saturna w dół do Księżyca i zawiniętej z powrotem do Saturna.

Każdy okres planetarny dzieli się ponadto na siedem równych podokresów. Pierwszym z nich rządzi sam władca okresu, kolejnymi pozostałe planety w tym samym porządku chaldejskim. Dziesięcioletni okres Słońca rozpada się zatem na siedem odcinków nieco dłuższych niż rok, z których pierwszy należy do Słońca, następny do Wenus, potem do Merkurego i tak dalej. Okresy węzłów zwykle nie podlegają takiemu podziałowi. W rezultacie każdy moment życia ma dwóch władców: głównego, panującego nad wieloletnią epoką, i pomocniczego, rządzącego krótszym odcinkiem w jej obrębie.

Para władców i granica siedemdziesięciu pięciu lat

Interpretacja firdarii opierała się na relacji między dwoma władcami danego odcinka czasu. Astrolog pytał, jak władca okresu i władca podokresu stoją wobec siebie w horoskopie urodzeniowym: czy się widzą, czy pozostają w zgodnych godnościach, czy któryś z nich jest osłabiony. Gdy obaj byli dobrze usytuowani i połączeni przyjaznym aspektem, odcinek uchodził za pomyślny. Gdy władca podokresu był złoczyńcą spoza sekty, stojącym w trudnym miejscu, mógł zaciemnić nawet korzystną epokę. Przejścia między podokresami tworzyły w ten sposób drobniejszy rytm wewnątrz wielkich rozdziałów życia, a zmiana władcy głównego oznaczała zmianę całego tonu biografii.

Osobną kwestią było to, co dzieje się po siedemdziesięciu pięciu latach. Ciąg firdarii kończy się na węzłach, a dalszego przebiegu źródła nie opisują jednolicie. Część autorów zalecała rozpoczęcie cyklu od nowa, od pierwszego władcy, inni traktowali lata po zamknięciu cyklu jako czas, w którym należy opierać się na innych technikach. Ta niepewność dobrze pokazuje, że firdaria była projektowana z myślą o typowej długości życia, a nie jako abstrakcyjny nieskończony zegar.

Ślady perskiego pochodzenia

Nazwa techniki brzmi po arabsku fardar, w liczbie mnogiej fardarat, a w łacińskich przekładach występuje w zniekształconych postaciach, takich jak fridaria czy alfridaria. Słowo nie jest arabskie. Jego etymologia pozostaje przedmiotem dyskusji: jedna z hipotez wywodzi je z greckiego periodos, czyli obieg, okres, przyswojonego przez język pahlawi, inne szukają dla niego rdzenia czysto irańskiego. Bez względu na rozstrzygnięcie słowo przyszło do arabskiego z perskiego, a nie bezpośrednio z greki.

Firdaria nie jest pod tym względem wyjątkiem. Słownik astrologii arabskiej pełen jest zapożyczeń z pahlawi, które dobrze świadczą o drodze przekazu. Planeta rządząca długością życia nazywa się kadchudah, „pan domu”, punkt dający życie – hiladż, a pan roku – salchudaj. W łacinie stały się one alcochoden, hyleg i salcuhde lub podobnymi formami. Za tymi słowami stoi astrologia Persji sasanidzkiej, która w III–VI wieku przyjęła i przetworzyła greckie podręczniki: z tej epoki pochodzą perskie wersje dzieł Doroteusza z Sydonu i Wettiusza Walensa, które dotarły potem do Bagdadu i zostały przełożone na arabski.

Co do samej firdarii, w zachowanych tekstach greckich nie znajdujemy niczego, co odpowiadałoby jej dokładnie. Istnieją greckie systemy władców czasu, oparte na tzw. latach planet, zwłaszcza na latach małych, które dla Saturna wynoszą trzydzieści, dla Jowisza dwanaście, dla Marsa piętnaście, dla Słońca dziewiętnaście, dla Wenus osiem, dla Merkurego dwadzieścia i dla Księżyca dwadzieścia pięć. Długości okresów firdarii nie pokrywają się z nimi poza nielicznymi przypadkami, jak dwanaście lat Jowisza i osiem lat Wenus. Ich pochodzenie nie zostało zadowalająco wyjaśnione i to również przemawia za tym, że mamy do czynienia z konstrukcją perską, a nie z przeniesioną bez zmian techniką hellenistyczną.

Obecność węzłów Księżyca wśród władców czasu jest kolejną wskazówką. Węzły były w astrologii greckiej znane, ale rzadko pełniły rolę samodzielnych władców. W astrologii indyjskiej natomiast odgrywały ważną rolę jako Rahu i Ketu. Persja sasanidzka, położona między światem greckim a indyjskim, przyswoiła sobie elementy obu tradycji, a umieszczenie węzłów na końcu ciągu firdarii można odczytywać jako ślad tego spotkania, choć bez źródeł z epoki trudno tę hipotezę udowodnić.

Albumasar i al-Biruni

Abu Maszar, działający w Bagdadzie w IX wieku, wymienia firdarię w swoich pismach o astrologii urodzeniowej jako jedną z technik rządzących podziałem życia na okresy. Wiązał ją z perskimi mędrcami, na których często się powoływał, i traktował jako narzędzie współpracujące z innymi metodami prognostycznymi. Jego zainteresowanie perskim dziedzictwem nie było przypadkowe: sam pochodził z Balchu, z obszaru wschodnioirańskiego, a w swoich dziełach wielokrotnie przywoływał perskie tradycje astronomiczne i chronologiczne.

Abu Maszar używał pojęcia fardar także w astrologii światowej, w której wielkie okresy dziejów, panowania dynastii i losy religii dzielono między planety w podobny sposób. W jego pracach o wielkich koniunkcjach Saturna i Jowisza pojawiają się rozbudowane rachuby okresów historycznych, w których perska idea następstwa władców czasu zostaje przeniesiona z biografii jednostki na dzieje ludów. To przeniesienie dobrze pokazuje, jak elastyczna była sama koncepcja: pozwalała opisać zarówno życie człowieka, jak i historię świata jako ciąg epok o określonych patronach.

Al-Biruni, piszący na początku XI wieku, umieszcza firdarię w swoim podręczniku Kitab at-tafhim i podaje jej długości oraz porządek dla horoskopów dziennych i nocnych. Jego relacja jest zwięzła i rzeczowa, jak przystało na podręcznik przeznaczony do nauki terminologii. Al-Biruni zna przy tym dobrze kulturę perską i indyjską, a w innych pracach wykazuje żywe zainteresowanie rachubami czasu różnych narodów, co sprawia, że jego świadectwo ma szczególną wartość dla badania pochodzenia technik takich jak ta.

Spór o miejsce węzłów

Najbardziej znanym problemem technicznym związanym z firdarią jest kolejność węzłów w horoskopach nocnych. W horoskopie dziennym węzły następują po Marsie, a więc po siódmej planecie ciągu, i zamykają siedemdziesięciopięcioletni cykl. W nocnym natomiast porządek planetarny zaczyna się od Księżyca i kończy na Merkurym, a pytanie brzmi, czy węzły należy przesunąć na koniec, po Merkurym, czy pozostawić je bezpośrednio po Marsie, tak jak w ciągu dziennym.

Średniowieczne źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Część z nich umieszcza węzły na końcu niezależnie od pory urodzenia, co daje prosty i symetryczny schemat: siedem planet, a potem dwa węzły. Inne wskazują, że w horoskopie nocnym węzły przychodzą po Marsie, a dopiero po nich Słońce, Wenus i Merkury. W tym drugim wariancie miejsce węzłów jest związane nie z końcem życia, lecz z określonym punktem w porządku planet, co ma własną logikę. Guido Bonatti, który w XIII wieku szeroko korzystał z arabskich źródeł, należy do łacińskich autorów, u których pojawia się nazwa fridaria, a jego obszerny Liber astronomiae był jednym z ważnych kanałów, którymi arabska praktyka prognostyczna weszła do łacińskiego obiegu.

Spór ten odżył w astrologii współczesnej wraz z przekładami arabskich i łacińskich podręczników. Praktycy, którzy wrócili do tradycyjnych technik, dyskutują, który wariant jest bardziej autentyczny, i opierają się przy tym na różnych źródłach i różnych odczytaniach rękopisów. Dla historyka sam fakt istnienia takiego sporu jest bardziej interesujący niż jego rozstrzygnięcie. Pokazuje, że firdaria, mimo swej przejrzystości, przechodziła przez kolejnych pośredników, z których każdy mógł wprowadzić drobną zmianę, a późniejsza tradycja dziedziczyła wszystkie te warianty naraz.

Życie jako następstwo epok

Firdaria wyraża szczególne rozumienie biografii. Życie nie jest w niej ani jednorodnym trwaniem, ani wyłącznie powtarzającym się cyklem, lecz następstwem epok o odmiennym charakterze. Dzieciństwo w horoskopie dziennym przypada Słońcu, młodość Wenus i Merkuremu, dojrzałość Księżycowi, Saturnowi i Jowiszowi, a starość Marsowi i węzłom. W horoskopie nocnym porządek jest inny i zaczyna się od Księżyca, co nadaje dzieciństwu odmienny charakter. Każda epoka ma swojego władcę, a jego stan w horoskopie urodzeniowym określa, czy dany okres będzie sprzyjający.

Taki obraz życia przypomina perską i szerzej starożytną wizję historii jako następstwa wieków rządzonych przez różne moce. Nie jest przypadkiem, że ta sama technika służyła Abu Maszarowi do opisu dziejów świata. Jednostkowa biografia staje się w niej miniaturą historii, a historia – biografią rodzaju ludzkiego. Siedemdziesiąt pięć lat firdarii, z ich dziewięcioma rozdziałami, tworzy rodzaj ramy narracyjnej, w której los człowieka zostaje opowiedziany jako opowieść o kolejnych opiekunach.

Historyk nie musi przyjmować astrologicznych założeń tej techniki, by docenić jej znaczenie kulturowe. Firdaria jest świadectwem drogi, jaką astrologia przebyła od Aleksandrii przez Persję do Bagdadu, a stamtąd do Toledo i Bolonii. Jej nazwa, kolejność i długości okresów są jak warstwy osadowe, w których zachował się ślad każdego z tych etapów, a szczególnie etapu perskiego, o którym bez takich świadectw wiedzielibyśmy jeszcze mniej.