Trasyllos i astrolog na dworze Tyberiusza
Trasyllos, astrolog i platonik, który towarzyszył Tyberiuszowi od czasów rodyjskiego odosobnienia aż do własnej śmierci, był pierwszym dworskim astrologiem cesarstwa, a anegdota zapisana przez Tacyta pokazuje, jak wysoką polityczną stawkę miał w Rzymie horoskop władcy i jego otoczenia.

Próba na skale
Najsłynniejsza opowieść o Trasyllosie znajduje się w szóstej księdze Roczników Tacyta. Historyk opisuje lata, które Tyberiusz, pasierb Augusta i przyszły cesarz, spędził na Rodos, gdzie usunął się z Rzymu w 6 roku przed Chrystusem. Tyberiusz miał tam zwyczaj radzić się astrologów w odosobnionej części domu, położonej nad urwiskiem nad morzem. Towarzyszył mu tylko jeden wyzwoleniec, niepiśmienny i silny. Jeśli astrolog okazał się w oczach Tyberiusza oszustem lub głupcem, wyzwoleniec w drodze powrotnej strącał go w przepaść, aby nikt nie mógł zdradzić tajemnicy narady.
Trasyllos przeszedł tę próbę w sposób, który Tacyt opowiada z wyraźnym upodobaniem do dramatu. Gdy przedstawił Tyberiuszowi pomyślne zapowiedzi dotyczące władzy, ten zapytał go, czy zbadał także własny horoskop i co go czeka w bieżącym roku i dniu. Astrolog obliczył położenie gwiazd, zawahał się, zaczął drżeć, a w końcu oświadczył, że grozi mu niebezpieczeństwo bliskie ostatecznemu. Tyberiusz objął go wtedy, pogratulował przenikliwości i zapewnił, że jest bezpieczny. Od tej chwili Trasyllos należał do grona najbliższych przyjaciół przyszłego cesarza.
O wcześniejszym życiu Trasyllosa wiemy bardzo mało. Jego pochodzenie nie jest pewne; część przekazów i badaczy łączy go z Aleksandrią, inni wskazują na Rodos jako miejsce, w którym działał, gdy poznał Tyberiusza. Wiadomo natomiast, że uzyskał obywatelstwo rzymskie i przyjął imiona swego protektora, występując jako Tyberiusz Klaudiusz Trasyllos. Ten zwyczaj, typowy dla nowych obywateli, którzy brali imię rodowe dobroczyńcy, sam w sobie świadczy o bliskości relacji między astrologiem a przyszłym cesarzem.
Opowieść ta ma wszystkie cechy anegdoty literackiej i trudno zakładać, że Tacyt odtwarzał rozmowę słowo w słowo. Jej sens nie zależy jednak od dosłownej prawdziwości. Pokazuje, że w oczach rzymskich historyków astrolog na dworze był postacią, od której wiedzy zależało życie innych, a zarazem kimś, czyje życie zależało od kaprysu władcy. Relacja między nimi była relacją wzajemnego zagrożenia: astrolog znał przyszłość cesarza, a cesarz decydował o przyszłości astrologa.
Inne wersje, ten sam motyw
Tacyt nie jest jedynym świadkiem. Swetoniusz w żywocie Tyberiusza opowiada podobną historię w innej wersji. Według niego Tyberiusz, przechadzając się z Trasyllosem po Rodos, zniechęcony brakiem spełnienia przepowiedni postanowił zepchnąć go do morza. W tej samej chwili astrolog, ujrzawszy zbliżający się okręt, zapowiedział, że przynosi on dobre wieści. Rzeczywiście statek przywiózł wiadomość o zgodzie Augusta na powrót Tyberiusza do Rzymu. Kasjusz Dion, piszący po grecku w III wieku, zna z kolei jeszcze inną wersję, również związaną z Rodos i z próbą, jakiej poddano astrologa.
Różnice szczegółów pokazują, że w tradycji krążyło kilka wariantów tej samej opowieści, a ich wspólnym rdzeniem jest motyw testu, zagrożenia i trafnej przepowiedni, która ocaliła astrologa. Taka wielość wersji jest typowa dla anegdot o znanych postaciach antyku i nie pozwala ustalić, co dokładnie się wydarzyło. Pozwala natomiast stwierdzić, że historia Trasyllosa należała do stałego repertuaru opowieści o Tyberiuszu i jego charakterze, w którym podejrzliwość łączyła się z zainteresowaniem tajemną wiedzą.
Tacyt, opowiedziawszy historię, zatrzymuje się nad pytaniem ogólnym. W jednej z najbardziej znanych dygresji Roczników rozważa, czy sprawy ludzkie toczą się według losu i nieodwołalnej konieczności, czy według przypadku, i przytacza stanowiska różnych szkół filozoficznych. Nie rozstrzyga sporu, ale przyznaje, że wielu ludzi wierzy, iż przyszłość każdego jest wyznaczona od narodzin, a błędy przepowiedni wynikają z oszustwa tych, którzy mówią, czego nie wiedzą. Historia Trasyllosa jest dla niego punktem wyjścia do refleksji nad sensem samej sztuki. Zestawienie to jest znaczące: najbardziej sceptyczny z rzymskich historyków nie zbywa astrologii drwiną, lecz traktuje ją jako problem filozoficzny, którego nie potrafi jednoznacznie rozwiązać.
Polityczna stawka horoskopu
Aby zrozumieć wagę tych opowieści, trzeba pamiętać, czym był horoskop w Rzymie początku cesarstwa. Znajomość przyszłości władcy, a zwłaszcza daty jego śmierci, była wiedzą niebezpieczną. Kto ją posiadał, mógł planować spisek lub przygotowywać się do przejęcia władzy. Kto pytał astrologa o los cesarza, popełniał w oczach władzy czyn bliski zdradzie. Dlatego cesarze z jednej strony otaczali się astrologami, z drugiej próbowali kontrolować ich działalność wśród innych.
Panowanie Tyberiusza dobrze ilustruje tę dwoistość. W 16 roku po Chrystusie, po sprawie Skryboniusza Libona, oskarżonego o spisek i o radzenie się astrologów i magów, senat wydał uchwały wypędzające astrologów i magów z Italii, a dwóch z nich ukarano śmiercią. Tacyt odnotowuje te wydarzenia w drugiej księdze Roczników. Jednocześnie sam cesarz utrzymywał przy sobie Trasyllosa i według przekazów korzystał z jego rad. Astrologia była więc dopuszczalna jako narzędzie władzy, ale niebezpieczna jako narzędzie jej przeciwników.
Takie uchwały powtarzały się w dziejach Rzymu wielokrotnie i rzadko przynosiły trwały skutek. Astrologowie wracali, gdy nadzór słabł, a zamożni Rzymianie nie przestawali zamawiać horoskopów. Obecność Trasyllosa przy cesarzu nadawała tej sytuacji szczególny wymiar: zakaz dotyczył wszystkich, z wyjątkiem tych, którym władca zaufał. Wiedza o przyszłości stawała się w ten sposób przywilejem, rozdzielanym tak samo jak urzędy i łaski.
W tym kontekście Tacyt wspomina też, że Tyberiusz, opierając się na wiedzy zdobytej od Chaldejczyków, przepowiedział przyszłemu cesarzowi Galbie, że kiedyś skosztuje władzy. Anegdota ta pokazuje cesarza jako adepta sztuki, który sam potrafi odczytywać przyszłość, a jednocześnie sugeruje, że wiedza Trasyllosa przeszła na jego ucznia. Granica między władcą a astrologiem staje się płynna: obaj posiadają wiedzę o tym, kto i kiedy może sięgnąć po władzę.
Kasjusz Dion przekazuje jeszcze jedną opowieść, rzucającą inne światło na rolę Trasyllosa. Według niego astrolog, który zmarł w 36 roku, a więc na rok przed cesarzem, celowo zapewniał starzejącego się Tyberiusza, że ten ma przed sobą jeszcze dziesięć lat życia. Cesarz, przekonany, że nie musi się spieszyć, odkładał wykonanie wyroków na podejrzanych, i w ten sposób wielu z nich ocalało. Niezależnie od prawdziwości tej historii pokazuje ona, że w oczach starożytnych astrolog mógł wpływać na decyzje polityczne nie tylko przepowiednią, ale także świadomym jej przemilczeniem lub zniekształceniem.
Platonik i wydawca dialogów
Trasyllos nie był jedynie praktykiem astrologii. Był też uczonym i filozofem, związanym z tradycją platońską i pitagorejską. Diogenes Laertios przekazuje, że Trasyllos uporządkował dialogi Platona w tetralogie, czyli grupy po cztery dzieła, na wzór tragicznych tetralogii wystawianych podczas ateńskich świąt. Układ ten obejmował dziewięć tetralogii i stał się podstawą tradycji rękopiśmiennej, a w dużej mierze również nowożytnych wydań Platona. Badacze spierają się, czy Trasyllos był twórcą tego podziału, czy przejął go od wcześniejszych uczonych, ale jego imię pozostało z nim związane w tradycji.
Ten sam autor uporządkował również w tetralogie pisma Demokryta, co również odnotowuje Diogenes. Zachowały się także świadectwa jego zainteresowań harmoniką, czyli matematyczną teorią muzyki, cytowane przez późniejszych autorów. Do tego dochodzą fragmenty pism astrologicznych, w tym streszczenie dzieła znanego jako Pinax, zachowane w bizantyjskim zbiorze i opublikowane w Catalogus Codicum Astrologorum Graecorum. Obraz, jaki się z tych świadectw wyłania, przedstawia uczonego o szerokich zainteresowaniach, dla którego astrologia była częścią spójnej wizji kosmosu, obejmującej liczby, harmonię i duszę.
Połączenie platonizmu z astrologią nie było w I wieku niczym dziwnym. Timajos Platona przedstawiał kosmos jako żywą istotę ożywioną przez duszę świata, a gwiazdy jako boskie byty, którym powierzono kształtowanie ciał śmiertelnych. Dla platonika zainteresowanego liczbami i harmonią badanie nieba było formą poznania porządku, który rządzi także ludzkim życiem. Trasyllos mógł więc postrzegać swoje dwie role, wydawcy Platona i astrologa cesarza, jako dwa aspekty jednego powołania.
Satyryk Juwenalis, piszący kilkadziesiąt lat po śmierci Trasyllosa, wspomina w szóstej satyrze kobietę, która wraca do „liczb Trasyllosa” zamiast udać się z mężem w podróż. Imię astrologa stało się więc w Rzymie przysłowiowe: oznaczało obliczenia, na których ludzie zamożni opierali codzienne decyzje. Uczony wydawca Platona przeszedł do potocznej pamięci jako patron astrologicznej mody.
Rodzina i spór o Balbillusa
Najbardziej spornym zagadnieniem związanym z Trasyllosem jest kwestia jego potomków. Tacyt, kończąc dygresję o losie, wspomina, że syn Trasyllosa przepowiedział panowanie Nerona. Nie podaje jego imienia. Część badaczy, począwszy od niemieckiego historyka Conrada Cichoriusa, a później zwłaszcza Fredericka H. Cramera w studium o astrologii w rzymskim prawie i polityce, utożsamiała tego syna z Tyberiuszem Klaudiuszem Balbillusem, astrologiem cesarzy Klaudiusza i Nerona, a w latach 55–59 prefektem Egiptu. Hipoteza ta zakłada istnienie dynastii astrologów, przekazujących wiedzę i wpływy na dworze przez kilka pokoleń.
Rekonstrukcja ta opiera się na zestawieniu kilku poszlak: imienia przyjętego przez Trasyllosa po uzyskaniu obywatelstwa, związków z Egiptem, inskrypcji wspominających członków rodziny oraz postaci Ennii Trasylli, żony prefekta pretorianów Makrona, uchodzącej za wnuczkę astrologa. Niektórzy badacze łączą też rodzinę Trasyllosa z dynastią królewską Kommageny. Każdy z tych elementów jest jednak przedmiotem dyskusji, a utożsamienie Balbillusa z synem Trasyllosa nie zostało rozstrzygnięte. Ostrożność wymaga, by traktować je jako możliwą rekonstrukcję, a nie ustalony fakt.
Niezależnie od rozstrzygnięcia tego sporu postać Trasyllosa wyznacza początek nowego zjawiska w dziejach astrologii: obecności astrologa jako stałego doradcy przy osobie władcy. Wcześniej astrologowie bywali konsultowani przez polityków republiki, ale dopiero w epoce cesarskiej, gdy cała władza skupiła się w jednej osobie, horoskop tej osoby stał się sprawą państwową. Trasyllos, uczony platonik i przyjaciel Tyberiusza, był pierwszym, który zajął to miejsce, a opowieść o próbie na rodyjskiej skale stała się emblematem jego niebezpiecznego zawodu.
