Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Astrologia

Simon Forman, Richard Napier i księgi przypadków astrologów-lekarzy

Kilkadziesiąt tysięcy notatek, w których londyński astrolog Simon Forman i jego uczeń, wiejski duchowny Richard Napier, zapisywali pytania pacjentów, układy nieba i zalecane kuracje, pozwala zobaczyć astrologię medyczną elżbietańskiej i jakubowej Anglii nie w traktatach, lecz w codziennej praktyce chorych, zatroskanych i ciekawych.

Portret astrologa Simona Formana, rycina z około 1611 roku – domena publiczna
Portret astrologa Simona Formana, rycina z około 1611 roku – domena publiczna · Wikimedia Commons

Archiwum zwykłych pytań

Większość tego, co wiemy o dawnej astrologii, pochodzi z tekstów normatywnych: podręczników, traktatów, polemik, wydanych horoskopów sławnych ludzi. Mówią one, jak astrologia powinna działać, jakie są jej reguły i jakie uzasadnienia. Znacznie rzadziej mamy wgląd w to, jak wyglądała w gabinecie: kto przychodził, z czym, ile płacił, co usłyszał. Z tego powodu zbiór notatek pozostawionych przez Simona Formana i Richarda Napiera jest wyjątkowy. To jedno z największych zachowanych archiwów praktyki medycznej sprzed epoki nowoczesnej, obejmujące lata od połowy ostatniej dekady XVI wieku do śmierci Napiera w 1634 roku.

Zapiski przetrwały dzięki Eliasowi Ashmole’owi, kolekcjonerowi i antykwariuszowi, który w XVII wieku nabył papiery obu praktyków. Wraz z resztą jego zbiorów trafiły one do Oksfordu i dziś są przechowywane w Bibliotece Bodlejańskiej. Przez długi czas były znane głównie specjalistom, którzy sięgali do nich wybiórczo, szukając ciekawostek lub materiału do określonych tematów. Pełne opracowanie podjął dopiero zespół z Uniwersytetu Cambridge kierowany przez historyczkę medycyny Lauren Kassell, w ramach przedsięwzięcia znanego jako Casebooks Project. Jego efektem jest cyfrowa edycja obejmująca około osiemdziesięciu tysięcy konsultacji.

Skala ta jest trudna do ogarnięcia. Każdy wpis to zapis jednego spotkania, zwykle zaczynający się od imienia pytającego, jego wieku, czasem miejsca zamieszkania, daty i godziny pytania. Następuje schemat nieba wyliczony na tę chwilę, a potem krótkie uwagi: rozpoznanie, rokowanie, zalecenie. Pismo jest pośpieszne, pełne skrótów i symboli astrologicznych, a wiele notatek wymagało żmudnego odczytania. Razem tworzą jednak obraz praktyki prowadzonej dzień po dniu, przez dziesięciolecia, dla ludzi wszystkich stanów.

Forman, astrolog bez dyplomu

Simon Forman urodził się w 1552 roku w hrabstwie Wiltshire w rodzinie niezamożnej. Formalne wykształcenie zdobywał z trudem, przez pewien czas przebywał w Oksfordzie jako ubogi student, ale nie uzyskał stopnia. Astrologii i medycyny uczył się w dużej mierze sam, z książek i doświadczenia. W latach dziewięćdziesiątych XVI wieku osiadł w Londynie i zaczął praktykować jako astrolog i lekarz, przyjmując pacjentów, którzy przychodzili z najrozmaitszymi problemami.

Jego kariera była naznaczona konfliktem z Kolegium Lekarzy w Londynie. Instytucja ta miała prawo udzielać zezwoleń na praktykę lekarską w mieście i ścigać tych, którzy praktykowali bez niego. Forman był wielokrotnie wzywany, przesłuchiwany, karany grzywnami i więzieniem. Lekarze Kolegium kwestionowali jego kompetencje, w tym znajomość klasycznych autorów, i odrzucali astrologię jako podstawę rozpoznania. Forman uparcie trwał przy swojej praktyce, a w 1603 roku uzyskał licencję medyczną od Uniwersytetu Cambridge, co dało mu mocniejszą pozycję wobec londyńskich przeciwników.

Ważnym doświadczeniem jego życia była zaraza, która nawiedziła Londyn w 1592 roku. Forman sam zachorował i wyzdrowiał, a następnie leczył chorych, podczas gdy wielu lekarzy z dyplomami uciekło z miasta. To doświadczenie wzmocniło jego przekonanie o własnej skuteczności i stało się argumentem w sporach z Kolegium. Napisał też traktat o zarazie, w którym łączył przyczyny niebieskie z naturalnymi i proponował środki zaradcze.

Notatki Formana z lat 1596–1603 obejmują tysiące wpisów. Klienci pytali o choroby własne i bliskich, o ciążę, o to, czy ktoś przeżyje podróż, czy wróci z morza, czy znajdzie się zaginiony przedmiot, czy warto zawrzeć małżeństwo. Wśród nich byli kupcy, rzemieślnicy, służące, żony żeglarzy, ale też ludzie z wyższych sfer. Jedną z klientek była Emilia Bassano, później znana jako poetka Emilia Lanier, która w 1597 roku zasięgała jego porady. Jego wpisy dotyczące jej przypadku są często przytaczane, bo rzucają światło na życie kobiety, o której wiadomo niewiele.

Forman zostawił też zapiski innego rodzaju: notatki autobiograficzne, rozważania o własnym losie odczytywanym z gwiazd, a pod koniec życia krótkie opisy przedstawień teatralnych, które oglądał w Londynie. Ten ostatni zespół, zatytułowany Booke of Plaies, jest cenny dla historyków teatru, ale w kontekście astrologii ważniejsze jest co innego: Forman stale notował, obserwował i porządkował doświadczenie, traktując zapis jako narzędzie wiedzy. Jego sława miała zresztą ciemny epilog. Kilka lat po jego śmierci, podczas procesu o otrucie sir Thomasa Overbury’ego w 1615 roku, przypomniano, że niektóre z oskarżonych kontaktowały się wcześniej z Formanem, i jego imię stało się w opinii publicznej synonimem podejrzanego czarnoksięstwa.

Napier, pastor i lekarz

Richard Napier, urodzony w 1559 roku, był duchownym anglikańskim, który od 1590 roku do śmierci pełnił obowiązki proboszcza w Great Linford w hrabstwie Buckingham. Wykształcony w Oksfordzie, interesował się astrologią i medycyną i pod koniec lat dziewięćdziesiątych nawiązał kontakt z Formanem, u którego uczył się sztuki. Relacja ta trwała do śmierci Formana w 1611 roku; Napier odziedziczył część jego papierów i kontynuował jego metodę, rozwijając własną, znacznie rozleglejszą praktykę.

Połączenie funkcji duchownego i lekarza nie było w Anglii tego czasu niezwykłe. Wielu proboszczów w parafiach wiejskich, gdzie nie było lekarzy z wykształceniem uniwersyteckim, służyło parafianom radą medyczną. Napier wyróżniał się jednak skalą i metodą. Przez ponad trzy dekady przyjmował tysiące pacjentów rocznie, którzy przyjeżdżali do niego z okolicznych wsi i miasteczek, a czasem z dalszych stron. Notował każdą wizytę w sposób przejęty od Formana, z układem nieba na chwilę pytania. Jego bratanek, również Richard, wyrósł w tym domu i przejął po nim część praktyki, a papiery obu przeszły później w ręce Ashmole’a, który cenił je jako skarbnicę doświadczenia astrologicznego.

Jego praktyka miała też wymiar religijny, który odróżniał ją od praktyki mistrza. Napier modlił się za pacjentów, a w niektórych notatkach zapisywał rozmowy z aniołami, którym zadawał pytania o rokowania i leczenie. Wpisy te są świadectwem pobożności, w której astrologia, modlitwa i komunikacja z istotami duchowymi tworzyły jedną całość. Nie wydawało się to Napierowi sprzeczne z jego urzędem, choć z pewnością nie wszyscy współcześni podzieliliby to zdanie. Robił też dla pacjentów sigile i amulety astrologiczne, przeznaczone do noszenia przy ciele jako ochrona przed chorobą lub złymi wpływami.

Ciało, dusza i niebo w notatkach

Najbardziej znanym wykorzystaniem zapisków Napiera jest monografia Michaela MacDonalda Mystical Bedlam, wydana w 1981 roku. MacDonald przeanalizował ponad dwa tysiące przypadków pacjentów, których Napier opisał jako cierpiących na zaburzenia umysłu: melancholię, lęki, rozpacz religijną, majaczenia, nękanie przez złe duchy. Książka pokazała, jak ludzie wczesnonowożytnej Anglii rozumieli i nazywali cierpienia psychiczne, jakie były ich przyczyny w ich własnym mniemaniu i jak próbowano je leczyć.

Obraz wyłaniający się z tych notatek jest bliski codzienności. Pacjenci mówią o kłótniach małżeńskich, o śmierci dzieci, o długach, o obawach przed potępieniem, o podejrzeniach czarów rzucanych przez sąsiadów. Napier zapisywał te skargi zwięźle, ale z uwagą, a następnie stawiał horoskop pytania i na jego podstawie oceniał charakter choroby. Zalecenia obejmowały środki przeczyszczające, upusty krwi, leki ziołowe, ale też modlitwę i amulety. Astrologia służyła tu jako narzędzie rozpoznania, rokowania i wyboru pory leczenia, a nie jako jedyna odpowiedź.

Metoda stosowana przez obu praktyków nosiła nazwę astrologii horarnej: horoskop stawiano nie na chwilę urodzenia pacjenta, lecz na chwilę, gdy zadano pytanie lub gdy dostarczono mocz chorego. Ten moment traktowano jako znaczący, bo pytanie i jego odpowiedź uważano za związane z układem nieba w chwili ich narodzin. Było to rozwiązanie praktyczne: większość pacjentów nie znała dokładnej godziny swoich urodzin, a horoskop horarny wymagał jedynie zegara i tablic. Dzięki temu astrologia mogła służyć ludziom ubogim i niepiśmiennym, nie tylko arystokracji.

Ta dostępność budziła sprzeciw. Krytycy astrologii sądowej, tacy jak duchowny John Chamber, autor wydanego w 1601 roku traktatu przeciw niej, zarzucali jej praktykom, że żerują na łatwowierności prostych ludzi i przywłaszczają sobie wiedzę zastrzeżoną dla Boga. Z perspektywy Kolegium Lekarzy problem był inny: astrolog, który na podstawie przyniesionego moczu i godziny pytania stawiał rozpoznanie, omijał badanie chorego i uczoną teorię humorów. Notatki Formana i Napiera pokazują, że obaj nie rezygnowali z obserwacji objawów, ale łączyli ją z niebem w sposób, którego ich przeciwnicy nie uznawali.

Co mówią liczby

Edycja cyfrowa pozwala zadawać archiwum pytania, których nie mogli zadać jego twórcy. Można policzyć, ilu pacjentów było kobietami, a ilu mężczyznami, z jakich miejscowości pochodzili, o jakie choroby pytali najczęściej, jak zmieniała się praktyka w kolejnych latach. Badacze zwracają uwagę na wyraźną przewagę kobiet wśród pytających, co może wynikać zarówno z ich roli opiekunek chorych w rodzinie, jak i z charakteru pytań, często dotyczących ciąży i porodu. Wielu pytających przychodziło nie w swojej sprawie, lecz w imieniu męża, dziecka czy pana.

Notatki pokazują też, że astrologia medyczna nie była praktyką marginalną ani uprawianą wyłącznie przez dziwaków. Była częścią rynku usług zdrowotnych, obok lekarzy uniwersyteckich, cyrulików, aptekarzy, akuszerek i znachorów. Ludzie wybierali spośród tych możliwości w zależności od zasobów, zaufania i rodzaju problemu. Forman i Napier byli popularni, bo oferowali coś, czego nie zawsze dawali inni: uważne wysłuchanie, odpowiedź na pytanie o przyszłość i poczucie, że cierpienie ma swoje miejsce w uporządkowanym kosmosie.

Księgi przypadków nie rozstrzygają, czy astrologia skutecznie leczyła. Nie taki jest ich sens. Są natomiast świadectwem tego, jak ludzie przeżywali chorobę i niepewność, jak szukali pomocy i jak rozumieli związek ciała z niebem. Dają głos tysiącom osób, które nie zostawiły po sobie żadnych innych śladów, i pozwalają zobaczyć wczesnonowożytną astrologię nie jako system idei, lecz jako żywą praktykę, w której spotykali się lekarz, pacjent i gwiazdy.