Michał Szkot i astrologia na dworze Fryderyka II
Michał Szkot, tłumacz z Toledo i nadworny astrolog Fryderyka II, stworzył dla cesarza encyklopedyczny Liber introductorius, w którym arabska wiedza astrologiczna, łacińska ikonografia konstelacji i dworskie pytania o budowę świata złożyły się w jeden program nauki o niebie.

Od Toledo do cesarskiego dworu
O początkach Michała Szkota wiadomo niewiele. Przydomek wskazuje na pochodzenie z Szkocji lub z jej pogranicza, ale nie ma pewnych danych o miejscu urodzenia ani o studiach. Pierwsze pewne świadectwa ukazują go w Toledo w drugiej dekadzie XIII wieku, gdzie należał do kręgu tłumaczy przekładających z arabskiego na łacinę. W 1217 roku ukończył przekład traktatu al-Bitrudżiego o ruchach nieba, a później przełożył Arystotelesowe pisma o zwierzętach i część komentarzy Awerroesa. Te prace uczyniły go jednym z ważnych pośredników, przez których łaciński Zachód poznawał arabską filozofię przyrody.
Po pobycie w Hiszpanii i we Włoszech, gdzie zabiegał o beneficja kościelne i cieszył się poparciem papieży Honoriusza III i Grzegorza IX – miał nawet otrzymać propozycję arcybiskupstwa Cashel w Irlandii, której nie przyjął, tłumacząc się nieznajomością miejscowego języka – Michał znalazł się na dworze cesarza Fryderyka II Hohenstaufa. Najpóźniej w drugiej połowie lat dwudziestych XIII wieku pełnił tam funkcję uczonego doradcy i astrologa. Zmarł zapewne w połowie lat trzydziestych XIII wieku, choć dokładna data i miejsce śmierci pozostają nieznane. Dwór Fryderyka, otwarty na uczonych łacińskich, greckich, żydowskich i arabskich, ciekawy przyrody, zwierząt i budowy kosmosu, był miejscem, w którym taki człowiek mógł rozwinąć swoje zamiary w pełni.
Encyklopedia dla cesarza
Głównym dziełem Michała z okresu dworskiego jest rozległa trylogia, którą sam przedstawił jako całość. Jej pierwszą częścią jest Liber introductorius, w rękopisach nazywany także księgą czterech rozróżnień, drugą Liber particularis, trzecią księga o fizjonomice. Całość została zadedykowana Fryderykowi i miała służyć jako wprowadzenie do wiedzy o niebie, o świecie i o człowieku. Autor zaznaczał, że pisze prostym stylem, z myślą o początkujących, którzy nie mają przygotowania do trudnych ksiąg, a zarazem dla cesarza, który pragnął zrozumieć sprawy przyrody.
Liber introductorius jest dziełem przytłaczającym zarówno rozmiarem, jak i różnorodnością. Obok wykładu podstaw astronomii, nauki o sferach, planetach i znakach, zawiera rozważania o muzyce, o kalendarzu, o duchach i demonach, o rodzajach wróżby i o etyce astrologa. Michał korzysta szeroko z arabskich autorów znanych w przekładach łacińskich, ale miesza ich z tradycją łacińską, z encyklopedystami wczesnego średniowiecza, a także z własnymi obserwacjami i opiniami. Wiele fragmentów ma charakter dygresji, a autor chętnie przechodzi od kwestii technicznych do moralnych napomnień albo do anegdot.
Ta mieszanka bywała oceniana surowo. Historycy nauki zarzucali Michałowi brak porządku, nadmierną łatwowierność i dowolność w łączeniu źródeł. Trzeba jednak pamiętać, że jego zadaniem nie było napisanie podręcznika uniwersyteckiego, lecz stworzenie dla dworu encyklopedii, w której wszystko, co dotyczy nieba, znalazłoby swoje miejsce. Astrologia była w niej osią, wokół której gromadziła się wiedza o świecie, o czasie i o człowieku.
Trzecia część trylogii, poświęcona fizjonomice, okazała się z czasem najpopularniejsza. Michał wykłada w niej, jak z budowy ciała, rysów twarzy, barwy włosów czy sposobu chodzenia wnioskować o charakterze człowieka, a także omawia poczęcie, ciążę i narodziny. Związek z astrologią jest tu ścisły, choć nie zawsze wyrażony wprost. Zarówno fizjonomika, jak i nauka o narodzinach zakładają, że wnętrze człowieka znajduje odbicie w znakach zewnętrznych: w jednym przypadku w ciele, w drugim w niebie w chwili przyjścia na świat. Dla dworu, na którym władca musiał oceniać ludzi, komu zaufać, a komu nie, taka wiedza miała oczywistą wartość praktyczną. Traktat ten krążył później osobno, a w XV wieku doczekał się wielu wydań drukowanych, co uczyniło imię Michała znanym szerokiemu gronu czytelników, którzy nigdy nie zetknęli się z Liber introductorius.
Michał wiele uwagi poświęca także samemu astrologowi. Od uczonego w gwiazdach wymaga wiedzy, cierpliwości i pobożności, przestrzega przed chciwością i przed pochlebstwem wobec możnych, a zarazem nie ukrywa, że jego sztuka jest trudna i łatwo w niej o pomyłkę. Ten wizerunek astrologa jako człowieka moralnie odpowiedzialnego za swoje sądy był odpowiedzią na podejrzliwość, z jaką Kościół patrzył na wróżbitów, i zarazem pochwałą roli, jaką sam Michał pełnił przy cesarzu.
Pytania Fryderyka
Liber particularis zawiera część, która od dawna przyciąga uwagę historyków: zbiór pytań, które cesarz miał postawić swojemu astrologowi. Fryderyk pyta w nich o budowę świata, o to, na czym opiera się ziemia, ile jest niebios i kto je zamieszkuje, gdzie znajdują się piekło, czyściec i raj, skąd pochodzą wody słodkie i słone, dlaczego wulkany wyrzucają ogień. Pytania te, zachowane w tekście Michała, są cennym świadectwem ciekawości samego władcy, którą znamy także z innych źródeł, choćby z jego traktatu o polowaniu z ptakami.
Odpowiedzi Michała łączą kosmologię arystotelesowską z wyobrażeniami religijnymi i z przekazami ludowymi. Wyjaśniają, jak niebiosa są ułożone wokół ziemi, jak działają żywioły, jak można pogodzić naukę o sferach z obrazem nieba, w którym przebywa Bóg ze świętymi. W ten sposób astrologia, rozumiana szeroko jako wiedza o niebie i jego wpływie, staje się kluczem do pytań, które dziś przypisalibyśmy geografii, geologii, a nawet teologii. Dworski charakter tej wiedzy jest wyraźny: astrolog odpowiada na pytania władcy, a nie rozstrzyga kwestii w szkolnym sporze.
Ta sama część zawiera także praktyczne wskazówki astrologiczne, zwłaszcza dotyczące wyboru pomyślnych chwil i odpowiadania na pytania. Michał opisuje, jak ustalić, czy dane przedsięwzięcie zakończy się powodzeniem, jak rozpoznać intencje pytającego, jak interpretować położenie planet w momencie zadania pytania. Te fragmenty pokazują, że jego rola na dworze nie ograniczała się do teorii i że cesarz rzeczywiście korzystał z porad astrologicznych.
Konstelacje w obrazach
Najtrwalszym wkładem Michała w kulturę wizualną jest ikonografia nieba. Liber introductorius zawiera opisy gwiazdozbiorów i planet, a w zachowanych rękopisach towarzyszą im ilustracje. Najbardziej znane pochodzą z kopii czternastowiecznych, w tym z bogato ilustrowanego rękopisu przechowywanego w Monachium, gdzie konstelacje ukazane są jako postacie ludzkie i zwierzęce, a planety jako figury z atrybutami odpowiadającymi ich naturom i sferom działania.
Badania Fritza Saxla i uczonych związanych z Instytutem Warburga pokazały, że w tych obrazach spotykają się dwie tradycje. Jedna wywodzi się z łacińskich ilustracji Aratei, przekazujących antyczny obraz gwiazdozbiorów, druga z tekstów arabskich, które opisywały postacie konstelacji i planet w inny sposób, czasem w stroju i z atrybutami zrozumiałymi dla wschodnich czytelników. Michał, a za nim ilustratorzy jego dzieła, łączyli te tradycje, przy czym wiele postaci otrzymało wygląd współczesny: ubiór, broń i przedmioty codziennego użytku z XIII i XIV wieku. Starożytne mity zostały w ten sposób przemienione w obrazy, które dworzanin mógł rozpoznać jako postacie ze swojego świata.
To przekształcenie miało głęboki sens. Niebo przestawało być wyłącznie zbiorem odległych świateł; stawało się galerią figur, które oddziałują na świat ludzi i dlatego wyglądają jak ludzie. Astrologia w wydaniu Michała była nie tylko rachunkiem, ale także wyobraźnią, a ikonografia konstelacji stała się jednym z kanałów, przez które antyczni bogowie przetrwali w średniowiecznej sztuce, choć w zmienionej postaci. Ten wątek, rozwinięty później przez Aby’ego Warburga i jego uczniów, uczynił Michała ważną postacią w historii przemian obrazów bóstw pogańskich.
Astrolog, który bał się czarów
W Liber introductorius Michał poświęca wiele miejsca rozróżnieniu między godziwą astronomią a zakazanymi sztukami. Opisuje rodzaje wróżbiarstwa i magii, wymienia ich nazwy i praktyki, ostrzega przed wzywaniem duchów i przed księgami, które do tego prowadzą. Jednocześnie wyraźnie fascynuje go świat demonów, a jego opisy są na tyle szczegółowe, że późniejsi czytelnicy mogli w nim widzieć raczej znawcę niż przeciwnika tych sztuk. Ta dwuznaczność należy do samego tekstu, a nie tylko do późniejszej legendy.
Właśnie z tego materiału wyrosła sława Michała jako czarnoksiężnika, której pełne dzieje wykraczają poza ten esej. Wystarczy przypomnieć, że już Dante w dwudziestej pieśni Piekła umieścił go wśród wróżbitów, którzy za karę mają głowy odwrócone do tyłu, i powiedział o nim, że naprawdę znał grę magicznych oszustw. Wzmianka ta pokazuje, że w niespełna sto lat po śmierci astrologa jego imię kojarzyło się już nie z przekładami Arystotelesa, lecz z niebezpieczną wiedzą o przyszłości.
Michał sam przyczynił się do tego obrazu, choć zapewne wbrew swoim intencjom. Pisał jako astrolog przekonany, że niebo jest księgą, z której uczony może czytać przyszłość, a zarazem jako chrześcijanin, który obawiał się, że ta sama księga może prowadzić ku demonom. W jego dziele obie postawy współistnieją, nie zawsze w harmonii.
Dziedzictwo dworskiej astrologii
Liber introductorius nie stał się podręcznikiem uniwersyteckim, ale krążył w wielu odpisach, a jego ilustracje wpłynęły na ikonografię nieba w Italii i w Europie Środkowej. Nowe wydania krytyczne, przygotowywane w ostatnich dziesięcioleciach, w tym edycja Liber particularis i księgi o fizjonomice opracowana przez Olega Woskobojnikowa, pozwalają dziś lepiej zrozumieć, jak wyglądało to przedsięwzięcie w swojej całości.
Najważniejsze w dziele Michała wydaje się nie to, co zawiera, lecz to, czemu służyło. Była to próba stworzenia dla dworu świeckiego władcy całościowej wiedzy o kosmosie, w której astrologia nie była osobnym rzemiosłem, lecz zasadą porządkującą. Cesarz, który pytał o piekło i o wulkany, o gwiazdy i o duszę, otrzymywał od swojego astrologa odpowiedź, w której wszystko było powiązane z niebem. Taki program, łączący arabską naukę, łacińską tradycję i wyobraźnię obrazową, pozostał jednym z najbardziej charakterystycznych świadectw kultury intelektualnej dworu Fryderyka II.
