Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Astrologia

Johannes Schöner i renesansowy almanach

Johannes Schöner, norymberski matematyk, twórca globusów i wydawca pism Regiomontana, traktował astrologię jako praktyczne zwieńczenie rachunku nieba: jego tablice, przyrządy i podręczniki zamieniały tradycję almanachu w drukowany warsztat, w którym astronomia, geografia i astrologia stanowiły jedną sztukę.

Portret Johannesa Schönera w wieku 69 lat z jego „Opera mathematica”, 1549 – domena publiczna
Portret Johannesa Schönera w wieku 69 lat z jego „Opera mathematica”, 1549 – domena publiczna · Wikimedia Commons

Ksiądz z Bambergu i drukarnia globusów

Johannes Schöner urodził się 16 stycznia 1477 roku w Karlstadt nad Menem, we Frankonii, i zmarł w Norymberdze w dniu swoich siedemdziesiątych urodzin, 16 stycznia 1547 roku. Studiował w Erfurcie, choć nie wiadomo, by uzyskał stopień, potem przyjął święcenia i jako duchowny pracował w diecezji bamberskiej. Już w tym okresie zajmował się przede wszystkim matematyką, astronomią i kartografią, co jak się wydaje odbijało się na jego obowiązkach kapłańskich. Około 1523 roku został przeniesiony do wiejskiej parafii w Kirchehrenbach, co tradycyjnie tłumaczy się karą za zaniedbywanie odprawiania mszy. Kilka lat później przeszedł na stronę reformacji i porzucił stan duchowny.

Pierwszą sławę przyniosły mu globusy. W 1515 roku wykonał globus ziemski, na którym zaznaczony był Nowy Świat jako osobny ląd, i wydał towarzyszący mu opis zatytułowany Luculentissima quaedam terrae totius descriptio. Kolejne globusy ziemskie i niebieskie powstały w latach 1520, 1523 i 1533; w 1523 roku opisał trasę wyprawy Magellana, której ocaleni uczestnicy wrócili do Hiszpanii rok wcześniej. Globusy wymagały drukowanych segmentów, które naklejano na kule, i Schöner prowadził w Bambergu własną drukarnię, która je wytwarzała. Do jego zbiorów należał też tom, w którym przetrwał jedyny znany egzemplarz wielkiej mapy świata Martina Waldseemüllera z 1507 roku, pierwszej, na której pojawia się nazwa „America”; odnaleziono go w 1901 roku w zamku Wolfegg. Globus z 1515 roku w dużej mierze korzystał z tej mapy i przejmował z niej nazwę nowego kontynentu, przyczyniając się do jej upowszechnienia wśród niemieckich uczonych, którzy uczyli się geografii z jego segmentów i objaśnień.

Takie zainteresowania łatwo zaliczyć do historii geografii, ale dla Schönera były one częścią jednego programu. Globus niebieski i ziemski, mapa i tablica astronomiczna służyły do tego samego: do ustalania położeń, z których można było wyprowadzić czas, a z czasu – wpływy nieba na konkretne miejsce i konkretnego człowieka. Geografia i astrologia łączyły się w nim, bo horoskop wymaga znajomości szerokości i długości geograficznej, a długość geograficzną wyznaczało się przez porównanie obserwacji niebieskich.

Norymberga jako miasto rachunku

W 1526 roku Schöner został pierwszym profesorem matematyki w nowym gimnazjum w Norymberdze, założonym przy kościele św. Idziego z inicjatywy Filipa Melanchtona, którego związki z astrologią omawiamy osobno. Przeprowadzka do Norymbergi miała znaczenie symboliczne. Miasto było jednym z głównych ośrodków europejskiego drukarstwa, rzemiosła instrumentów i handlu, a w latach siedemdziesiątych XV wieku pracował tu Regiomontanus, który założył własną drukarnię i wydał w 1474 roku Kalendarium oraz Ephemerides, tablice położeń planet na kolejne lata, będące narzędziem pracy każdego astrologa.

Spuścizna Regiomontana, w dużej części niewydana, przetrwała w Norymberdze w postaci rękopisów, które po jego śmierci w 1476 roku przeszły przez kilka rąk. Schöner zdobył część z nich i przez resztę życia przygotowywał je do druku. W 1533 roku wydał traktat De triangulis omnimodis, podstawowy wykład trygonometrii sferycznej, bez którego nie można było obliczać położeń na sferze niebieskiej, a w 1544 roku zbiór pism, w którym znalazły się także obserwacje Bernharda Walthera, norymberskiego kupca i astronoma, ucznia Regiomontana. Pierwsze z tych wydań ukazało się w oficynie Johannesa Petreiusa, tego samego drukarza, który w 1543 roku opublikował De revolutionibus Kopernika.

Szczególna pozycja Schönera w tym środowisku znalazła wyraz w 1540 roku, gdy Jerzy Joachim Retyk, młody profesor z Wittenbergi, który odwiedził go w drodze do Fromborka, ogłosił pierwszy wykład teorii Kopernika w formie listu do niego, znanego jako Narratio prima. Ta sprawa jest tematem osobnego eseju. Tutaj wystarczy zauważyć, że Retyk zwrócił się do Schönera jako do najbardziej uznanego matematyka w Niemczech, i że w tym liście, obok astronomii, pojawiają się rozważania astrologiczne, które obaj uważali za naturalną część dyscypliny.

Tablice, efemerydy i przyrząd do planet

Almanach w szerokim sensie, w jakim rozumiano go w XV i XVI wieku, nie był pojedynczą książką, lecz zestawem narzędzi. Obejmował kalendarz z datami świąt ruchomych i nowiami, tablice ruchów planet, efemerydy, czyli gotowe wykazy ich położeń na każdy dzień, i reguły, które pozwalały z tych danych wyciągnąć wnioski. Lekarz, który chciał upuścić krew pacjentowi, rolnik, który planował siew, i astrolog, który przygotowywał horoskop, korzystali z tego samego zasobu liczb, choć różnie go używali.

Najbardziej rozpowszechnioną postacią tej wiedzy były drukowane jednokartkowe kalendarze, które w niemieckich miastach wieszano w domach i warsztatach. Obok dni i świąt zaznaczano na nich znaki, w których przebywał Księżyc, i oznaczenia dni dobrych do puszczania krwi, kąpieli, strzyżenia włosów czy przyjmowania lekarstw. Często towarzyszyła im figura człowieka zodiakalnego, którą omawiamy osobno, z liniami łączącymi znaki zodiaku z częściami ciała. Za tymi prostymi oznaczeniami stały jednak obliczenia, których przeciętny użytkownik nie wykonywał. Ktoś musiał wyznaczyć położenia Księżyca na cały rok, a ten ktoś potrzebował tablic. Matematyk pokroju Schönera był więc ogniwem łańcucha, na którego końcu znajdował się rzemieślnik spoglądający na kalendarz przed wizytą u balwierza.

Schöner pracował nad wszystkimi elementami tego zestawu. W 1521 roku wydał Aequatorium astronomicum, opis przyrządu z papierowych tarcz, który pozwalał wyznaczać położenia planet mechanicznie, bez żmudnych obliczeń. W 1536 roku ukazały się jego Tabulae resolutae, tablice astronomiczne opracowane w wygodnej formie, ułatwiającej rachunek dla dowolnego miejsca. Pisał też instrukcje do zegarów słonecznych i innych instrumentów. Wszystkie te prace miały wspólny cel: uczynić niebo obliczalnym dla każdego, kto opanował podstawy arytmetyki.

Ten wymiar praktyczny łatwo przeoczyć, gdy patrzy się na renesansową astrologię jako na system idei. Bez tablic i efemeryd nie było horoskopów, a jakość tablic decydowała o jakości przepowiedni. Spory astrologów o skuteczność ich sztuki często sprowadzały się do sporów o dokładność danych, a krytycy astrologii, od Pico della Mirandoli po późniejszych autorów, wykorzystywali rozbieżności tablic jako argument przeciw całej dyscyplinie. Schöner odpowiadał na ten problem po swojemu: poprawiając tablice, a nie broniąc zasad.

Opusculum astrologicum i sądy o urodzeniach

Właściwe dzieła astrologiczne Schönera powstały w ostatniej dekadzie jego życia. W 1539 roku wydał Opusculum astrologicum, krótki podręcznik, który w dużej części dotyczy praktycznego zastosowania efemeryd: jak z nich odczytać położenia planet, jak postawić wykres i jak wybrać chwilę dogodną dla różnych czynności, zwłaszcza medycznych, takich jak upuszczanie krwi, przeczyszczanie czy przyjmowanie leków, ale także rolniczych i codziennych. Jest to astrologia almanachu w czystej postaci: krótkie reguły, które przekładają tablice liczb na decyzje. Tekst ten przetłumaczył pod koniec XX wieku na angielski Robert Hand, co przywróciło mu pewną popularność wśród współczesnych astrologów.

W 1545 roku Schöner opublikował znacznie obszerniejsze De iudiciis nativitatum libri tres, trzy księgi o sądach z horoskopów urodzeniowych. Dzieło to jest kompilacją uporządkowaną według tematów, w której Schöner zestawiał reguły autorów arabskich i średniowiecznych z własnymi uwagami, a także przykłady horoskopów. Nie jest ono oryginalne w treści, ale pokazuje, jak w połowie XVI wieku wyglądała astrologia uczona w środowisku protestanckim: oparta na dawnych autorytetach, ale poddana kontroli rachunku i krytyce danych.

Po śmierci Schönera jego syn Andreas, również matematyk, wydał w 1551 roku zbiór jego pism matematycznych, Opera mathematica, w którym obok prac astronomicznych i geograficznych znalazły się także teksty astrologiczne. Sam układ tego wydania mówi wiele o tym, jak współcześni widzieli jego dorobek. Astrologia nie była w nim dodatkiem ani wstydliwym marginesem, lecz jedną z gałęzi tej samej wiedzy matematycznej.

Środowisko protestanckie nie było przy tym jednomyślne. Luter odnosił się do astrologii z nieufnością i drwił z astrologów, podczas gdy Melanchton uważał ją za część filozofii przyrody, dzięki której można poznawać porządek ustanowiony przez Boga. Schöner, który zawdzięczał Melanchtonowi swoją katedrę, stał wyraźnie po stronie tego drugiego stanowiska. W jego pracach nie ma śladu sporu teologicznego o dopuszczalność astrologii; jest raczej spokojne przekonanie, że badanie nieba i jego skutków należy do obowiązków uczonego chrześcijanina, o ile nie przypisuje się gwiazdom władzy nad wolą i zbawieniem.

Jedność, którą później rozdzielono

Późniejsza historiografia nauki miała z Schönerem kłopot. Dla historyków geografii był pionierem kartografii Nowego Świata; dla historyków astronomii – wydawcą Regiomontana i adresatem Retyka; dla historyków astrologii – autorem kilku podręczników, których nikt nie uważał za odkrywcze. Każda z tych perspektyw wycinała z jego dorobku część i pomijała resztę, a astrologię zwykle traktowano jako przeżytek, który nie pasuje do obrazu renesansowego uczonego.

Taki podział nie odpowiada jednak temu, jak Schöner sam rozumiał swoją pracę. Dla niego, jak dla Melanchtona, Retyka i większości matematyków jego pokolenia, matematyka nieba miała dwa oblicza. Jedno dotyczyło ruchów: obliczania, gdzie znajdują się planety i dlaczego. Drugie dotyczyło skutków: co te ruchy oznaczają dla świata podksiężycowego. Pierwszego nie uprawiano bez myśli o drugim, a drugie bez pierwszego byłoby pustą spekulacją. Astrologia była więc dla nich nie przeciwieństwem astronomii, lecz jej zastosowaniem, i to zastosowanie dawało wielu z nich utrzymanie, a drukarzom – rynek dla tablic i efemeryd.

Schöner pokazuje także, że renesansowy almanach był zjawiskiem miejskim i rzemieślniczym, a nie tylko uczonym. Powstawał w drukarniach, warsztatach instrumentów i szkołach, a jego odbiorcami byli lekarze, kupcy, rzemieślnicy i patrycjusze, którzy chcieli wiedzieć, kiedy działać. Norymberga, z jej oficynami, globusami i gimnazjum, była dla takiej wiedzy idealnym miejscem. Gdy w XVII wieku astronomia zaczęła się oddzielać od astrologii, ta jedność rozpadła się. U Schönera była jeszcze całością: człowiek, który kleił na kule mapę świata, uczył też, w jaki dzień upuszczać krew.