Jean Gerson i rozeznawanie prawdziwych objawień
Jan Gerson, kanclerz Uniwersytetu Paryskiego, sformułował na przełomie XIV i XV wieku pierwsze systematyczne kryteria odróżniania prawdziwego doświadczenia mistycznego od złudzenia, łącząc szacunek dla teologii afektywnej z głęboką nieufnością wobec wizji, a zwłaszcza wobec objawień kobiet.

Kanclerz w czasach schizmy
Jan Charlier, zwany od rodzinnej wioski w Szampanii Gersonem, urodził się w 1363 roku i w 1395 roku, mając zaledwie trzydzieści dwa lata, objął po swoim nauczycielu Piotrze d’Ailly urząd kanclerza Uniwersytetu Paryskiego. Była to w tym czasie jedna z najważniejszych funkcji w świecie łacińskim. Uniwersytet uważał się za strażnika czystości doktryny, a kanclerz udzielał licencji na nauczanie i wypowiadał się w sprawach wiary w imieniu najsłynniejszego wydziału teologicznego Europy. Gerson sprawował ten urząd w okresie wielkiej schizmy zachodniej, gdy chrześcijaństwem rządziło dwóch, a potem trzech papieży, i aktywnie zabiegał o jej zakończenie, czego zwieńczeniem był jego udział w soborze w Konstancji.
Schizma miała bezpośredni związek z problemem, który stał się jedną z głównych trosk Gersona. W czasie, gdy autorytet papieski był podzielony, wielu ludzi szukało pewności w objawieniach prywatnych. Wizjonerzy i wizjonerki, zwłaszcza kobiety, ogłaszali, że Bóg objawił im, który papież jest prawowity, jak należy zreformować Kościół, co nastąpi w najbliższej przyszłości. Takie objawienia miały realne skutki polityczne. Mogły umacniać jedną ze stron sporu, wpływać na decyzje władców, wywoływać niepokoje wśród ludu. Pytanie o to, jak odróżnić prawdziwe objawienie od fałszywego, przestało być akademicką kwestią i stało się sprawą porządku publicznego.
Gerson nie był jednak wyłącznie strażnikiem doktryny. Był też człowiekiem głębokiej pobożności, autorem pism o modlitwie, o życiu wewnętrznym, o kontemplacji. Jego stosunek do mistyki był złożony: cenił ją wysoko, ale chciał ją ująć w ramy, które chroniłyby wiernych przed złudzeniem. Z tego napięcia wyrasta cała jego twórczość w tej dziedzinie.
Teologia mistyczna dla prostych
W latach 1402–1403 Gerson wygłosił w Paryżu cykl wykładów, wydanych potem jako De mystica theologia speculativa, a kilka lat później, w 1407 roku, uzupełnił je częścią praktyczną, De mystica theologia practica. Już sam tytuł był znaczący. Gerson nawiązuje do Pseudo-Dionizego Areopagity, autora Teologii mistycznej, ale nadaje temu pojęciu własny sens. Teologię mistyczną definiuje jako doświadczalne poznanie Boga, osiągnięte przez uścisk jednoczącej miłości. Nie chodzi więc o spekulację intelektualną, lecz o poznanie przez miłość, w którym afekt wyprzedza rozum.
Ta definicja miała wyraźne konsekwencje. Jeśli teologia mistyczna polega na miłości, a nie na wiedzy, to jest dostępna także dla ludzi prostych, niewykształconych, nawet dla tych, którzy nie znają łaciny. W jego ujęciu prosta, niewykształcona kobieta może kochać Boga goręcej niż uczony teolog i dlatego znać Go lepiej. Tradycja, z której czerpał, sięgała Bonawentury i kartuzów, a jej wspólnym mianownikiem było przekonanie, że zjednoczenie z Bogiem dokonuje się w woli, nie w intelekcie. Gerson nie odrzucał teologii scholastycznej, ale uważał, że bez miłości staje się ona próżną ciekawością. W tym samym czasie wygłosił wykłady przeciw próżnej ciekawości w sprawach wiary, krytykując teologów, którzy zgłębiali subtelne kwestie, zapominając o pobożności.
Część praktyczna jego wykładu ma charakter podręcznika. Gerson daje rady dotyczące warunków modlitwy kontemplacyjnej: właściwego miejsca, czasu, postawy ciała, umiarkowanego jedzenia i snu, wyciszenia wyobraźni. Przestrzega przed przesadnymi umartwieniami, które osłabiają ciało i umysł, i przed szukaniem nadzwyczajnych przeżyć. Ten realizm jest charakterystyczny. Gerson traktuje mistykę poważnie, ale chce, by była zdrowa, uporządkowana i wolna od egzaltacji. To właśnie ten realizm stanowi tło dla jego pism o rozeznawaniu.
Kantor duchowej monety
W 1401 roku Gerson napisał traktat De distinctione verarum visionum a falsis, „O odróżnianiu prawdziwych wizji od fałszywych”. Jest to pierwsze z jego pism poświęconych wprost temu zagadnieniu i jedno z najbardziej wpływowych. Gerson posługuje się w nim obrazem zaczerpniętym z życia handlowego. Rozeznający duchy ma być jak kantor, który bada monety, aby odróżnić prawdziwe od fałszywych. Moneta duchowa, czyli objawienie, musi zostać sprawdzona pod względem pięciu cech: wagi, giętkości, trwałości, kształtu i koloru.
Każdej z tych cech odpowiada cnota. Waga to pokora: prawdziwe objawienie nie wywyższa człowieka, lecz go upokarza, nie rodzi w nim poczucia wyjątkowości. Giętkość to roztropność, discretio: wizjoner musi być gotów przyjąć radę, poddać się kierownictwu, nie upierać się przy własnym zdaniu. Trwałość to cierpliwość: prawdziwy dar Boży wytrzymuje próby, nie znika przy pierwszej trudności. Kształt to prawda: objawienie nie może być sprzeczne z Pismem i nauką Kościoła. Kolor to miłość: prawdziwe doświadczenie Boga wydaje owoce w postaci miłości Boga i bliźniego.
Obraz kantora jest pouczający także z innego powodu. Kantor nie zakłada z góry, że wszystkie monety są fałszywe. Zakłada tylko, że niektóre mogą być fałszywe, i dlatego bada każdą. Postawa Gersona wobec objawień jest podobna: nie odrzuca ich zasadniczo, ale żąda dokładnego sprawdzenia. W praktyce jednak jego kryteria były na tyle wymagające, że niewiele objawień mogło je spełnić. Szczególnie kryterium pokory i giętkości stawiało wizjonerów w trudnej sytuacji: kto nalegał na prawdziwość swoich objawień, już przez to okazywał brak pokory i giętkości.
Kobiety, wizje i sobór
Nieufność Gersona wobec objawień kobiet wyraziła się najpełniej w dwóch późniejszych traktatach. W 1415 roku, w czasie soboru w Konstancji, napisał De probatione spirituum, „O badaniu duchów”. Bezpośrednią okazją była sprawa kanonizacji Brygidy Szwedzkiej, którą w czasie schizmy ogłosił papież z linii rzymskiej, a którą sobór miał ponownie potwierdzić. Gerson nie atakował wprost Brygidy, której nie streszczamy tu żywota ani objawień, ale wykorzystał tę okazję, by sformułować ogólne zasady badania objawień, i wiele z nich było wyraźnie skierowanych przeciw nadmiernemu zaufaniu do wizji kobiet.
Gerson proponuje w tym traktacie sześć pytań, które należy postawić wobec każdego objawienia: kto je otrzymał, co zostało objawione, komu, dlaczego, w jaki sposób i skąd pochodzi. Pierwsze pytanie dotyczy osoby wizjonera: jego wieku, płci, wykształcenia, stanu zdrowia, obyczajów, a także tego, czy jest nowicjuszem w życiu duchowym. Gerson zauważa, że ludzie młodzi, kobiety i nowo nawróceni są szczególnie narażeni na złudzenia, ponieważ ich gorliwość jest wielka, a doświadczenie małe. Żarliwość kobiet uważa przy tym za szczególnie skłonną do nieumiarkowania i niepokoju, a więc wymagającą wzmożonej czujności spowiedników.
W 1423 roku, już po soborze, Gerson napisał traktat De examinatione doctrinarum, „O badaniu nauk”, w którym jeszcze wyraźniej przestrzegał przed nauczaniem kobiet. Powoływał się na słowa świętego Pawła, że kobieta nie powinna nauczać w Kościele, i twierdził, że pisma kobiet, nawet jeśli są pobożne, powinny być badane z większą podejrzliwością niż pisma mężczyzn. Ta postawa nie była wyłącznie osobistą cechą Gersona; wyrażała przekonania szeroko podzielane w środowisku uniwersyteckim. Ale Gerson nadał im systematyczną formę, która wywarła duży wpływ na późniejsze procedury kościelne dotyczące wizjonerek.
Spór o Ruusbroeca i sprawa Joanny
Krytyczna postawa Gersona nie dotyczyła wyłącznie kobiet. Około 1400 roku wystąpił on przeciw trzeciej księdze Ozdoby duchowych zaślubin Jana van Ruusbroeca, flamandzkiego mistyka z Groenendaal, znanej mu w przekładzie łacińskim. Gerson zarzucał Ruusbroecowi, że w opisie najwyższego zjednoczenia sugeruje, iż dusza traci swój stworzony byt i staje się jednym z Bogiem w sensie tożsamości. Uważał, że takie sformułowania, nawet jeśli intencja autora była dobra, prowadzą do błędów podobnych do tych, które głosili zwolennicy Wolnego Ducha. Kanonik z Groenendaal, Jan van Schoonhoven, odpowiedział obroną Ruusbroeca, a Gerson podtrzymał swoje zastrzeżenia w kolejnym liście. Spór ten jest ważny, ponieważ pokazuje, że Gerson podejrzliwie traktował każdy język mistyczny, który zacierał granicę między stworzeniem a Stwórcą.
Na końcu życia Gerson stanął wobec sprawy, która w szczególny sposób poddała próbie jego kryteria. W 1429 roku, gdy Joanna d’Arc przyniosła zwycięstwo pod Orleanem, napisał – lub według niektórych badaczy jedynie mu przypisano – krótki traktat De mirabili victoria, „O cudownym zwycięstwie”. Gerson, wówczas na wygnaniu w Lyonie, ostrożnie poparł Joannę. Stwierdził, że jej misja może pochodzić od Boga, ponieważ została zbadana przez radę królewską i teologów, ponieważ jej cel jest słuszny i ponieważ nie posługuje się ona zabobonem ani czarami. Bronił nawet jej męskiego stroju, uznając go za uzasadniony okolicznościami.
Gerson zmarł w lipcu 1429 roku, zanim Joanna została pojmana i postawiona przed sądem. Jego traktat był później przywoływany w procesie rehabilitacyjnym. Sprawa ta pokazuje złożoność jego postawy. Ten sam człowiek, który przestrzegał przed objawieniami kobiet, poparł młodą wieśniaczkę, która twierdziła, że słyszy głosy świętych. Nie była to niekonsekwencja, lecz zastosowanie jego własnych kryteriów: Joanna była zbadana, poddała się radzie, a owoce jej misji wydawały się dobre. Kantor duchowej monety mógł ją uznać za prawdziwą.
Dziedzictwo Gersona jest dwuznaczne. Z jednej strony stworzył narzędzia, które pozwalały chronić wiernych przed oszustwami i złudzeniami, i które w zmodyfikowanej formie przetrwały w kościelnych procedurach do dziś. Z drugiej strony jego nieufność wobec kobiet przyczyniła się do zamknięcia przestrzeni, w której średniowieczne mistyczki mogły mówić z autorytetem. Obie te strony należą do tego samego projektu: do próby uczynienia doświadczenia religijnego przedmiotem rozumnego osądu.
Późniejsze podręczniki rozeznawania duchów, od XVI-wiecznych przewodników dla spowiedników po traktat De discretione spirituum kardynała Giovanniego Bony z 1672 roku, sięgały do jego pism jako do klasycznego źródła. Pytania, które zadawał – kto, co, komu, dlaczego, jak i skąd – przeszły do praktyki badania kandydatów na ołtarze i oceny prywatnych objawień. W tym sensie Gerson wpłynął na losy mistyki bardziej niż wielu mistyków. Nie opisał żadnego własnego wzlotu do Boga, ale ustalił reguły, według których przez następne stulecia oceniano cudze. Jego kantor nie przestał pracować, nawet gdy zmieniły się monety.
