Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Mistyka chrześcijańska

Richard Rolle i ogień miłości

Richard Rolle, pustelnik z Yorkshire, opisał miłość Boga jako przeżycie odczuwalne – ciepło, słodycz i pieśń – i tym zmysłowym słownikiem, pisanym po łacinie i po angielsku, dał początek angielskiej mistyce, ale też pierwszemu w Anglii sporowi o to, czym jest prawdziwe doświadczenie duchowe.

Fragment tekstu „Ego dormio” Richarda Rolle’a, rękopis MS Rawlinson A 389, f. 77r; Bodleian Library – CC BY 4.0
Fragment tekstu „Ego dormio” Richarda Rolle’a, rękopis MS Rawlinson A 389, f. 77r; Bodleian Library – CC BY 4.0 · Wikimedia Commons

Pustelnik w sukni uszytej z ubrań siostry

O życiu Richarda Rolle'a wiemy głównie z jednego źródła, które nie jest biografią w nowoczesnym sensie. Jest nim Officium et miracula, tekst liturgiczny przygotowany po jego śmierci przez cysterki z Hampole w oczekiwaniu na kanonizację, która nigdy nie nastąpiła. Lekcje tego oficjum mówią, że Rolle urodził się w Thornton koło Pickering w Yorkshire, zapewne około 1300 roku, że dzięki pomocy Thomasa de Neville, archidiakona Durham, studiował w Oksfordzie i że opuścił uniwersytet mniej więcej jako dziewiętnastolatek, nie uzyskawszy stopnia. Wróciwszy do domu, poprosił siostrę o dwie suknie, białą i szarą, i o kaptur przeciwdeszczowy ojca, z których sporządził sobie prowizoryczny habit pustelnika. Siostra uznała go wówczas za szaleńca.

Dalsze sceny oficjum mają charakter hagiograficzny, ale pokazują coś istotnego. Rolle wszedł do kościoła i usiadł w ławce żony miejscowego możnego, Johna de Daltona; synowie Daltona, którzy znali go z Oksfordu, rozpoznali go, a on następnego dnia wygłosił kazanie, które poruszyło słuchaczy. Dalton dał mu schronienie i utrzymanie. Później Rolle przenosił się z miejsca na miejsce, co jego krytycy wytykali mu jako niestałość, a on bronił się, twierdząc, że pustelnikowi wolno zmienić celę, jeśli służy to jego modlitwie. Ostatnie lata spędził w pobliżu klasztoru cysterek w Hampole niedaleko Doncaster, gdzie zmarł we wrześniu 1349 roku, w roku wielkiej zarazy. Związek z czarną śmiercią jest prawdopodobny, ale źródła go nie potwierdzają.

Ten obraz jest ważny dla zrozumienia dzieła. Rolle nie był ani mnichem, ani kapłanem z parafią, ani wykładowcą. Był świeckim samotnikiem, który sam nadał sobie powołanie i przez całe życie musiał bronić jego prawomocności. Z tej pozycji pisał z pewnością siebie, która dziś bywa odbierana jako zarozumiałość, a która dla niego wynikała z przekonania, że jego wiedza pochodzi nie z ksiąg, lecz z doświadczenia.

Wczesne pisma łacińskie pokazują, że Rolle nie był jednak samoukiem bez warsztatu. Judica me Deus, jeden z jego pierwszych utworów, jest częściowo opracowaniem podręcznika dla spowiedników, Oculus sacerdotis Williama z Paguli, i świadczy o znajomości kościelnej literatury pastoralnej. Komentarze do psalmów, do Księgi Hioba czytanej w oficjum za zmarłych i do Lamentacji pokazują z kolei, że jego modlitwa była nasycona brewiarzem i Pismem. W Contra amatores mundi i w licznych dygresjach Incendium bronił tezy, że życie samotnicze, przeżywane w ogniu miłości, jest najwyższą formą życia chrześcijańskiego, wyższą niż życie zakonne we wspólnocie. Pogląd ten nie był w średniowieczu nowy, ale w jego ustach brzmiał jak osobista apologia i przysparzał mu przeciwników wśród duchownych, którzy widzieli w nim człowieka bez reguły i bez przełożonego.

Calor, dulcor, canor

Najsłynniejszym dziełem Rolle'a jest Incendium amoris, Ogień miłości, napisany po łacinie zapewne w latach czterdziestych XIV wieku. W prologu autor opisuje zdarzenie, które stało się sygnaturą całej jego duchowości. Siedząc w kaplicy, poczuł w sercu ciepło tak rzeczywiste, że kilkakrotnie dotykał ręką piersi, by sprawdzić, czy nie pochodzi ono z jakiegoś zewnętrznego źródła. Upewniwszy się, że nie, zrozumiał, że to dar Stwórcy. Zastrzega przy tym, że nie mówi przenośnie: ciepło było prawdziwe, nie wyobrażone, a jego doświadczenie podobne do doznania ognia zmysłowego.

Według dalszego opowiadania po kilku miesiącach przyszło drugie doświadczenie. Podczas wieczornej modlitwy usłyszał jakby śpiew nad sobą, a jego własne myśli przemieniły się w melodię; od tej pory, jak pisze, modlitwa i rozważanie stały się dla niego pieśnią. W ten sposób powstała triada, którą Rolle powtarza w wielu dziełach i która stała się jego znakiem rozpoznawczym: calor, dulcor i canor, ciepło, słodycz i pieśń. Są to nie stopnie wzniesienia w scholastycznym sensie, lecz trzy aspekty jednego stanu, w którym miłość Boża ogarnia całego człowieka, łącznie z jego zmysłami.

Na tym tle zrozumiała staje się nieufność Rolle'a wobec teologii akademickiej. W Incendium i w Melos amoris, utworze pisanym bujną, aliteracyjną łaciną, przeciwstawia on uczonych, którzy rozprawiają o Bogu, ludziom, którzy Go kochają i dlatego znają. Mądrość jest dla niego smakiem, a nie wiedzą. Kiedy opisuje swoją praktykę, mówi, że najlepiej modli się na siedząco, bo wtedy może trwać najdłużej i serce najłatwiej wznosi się ku górze; leżenie i chodzenie uznaje za mniej sprzyjające. Ten szczegół dobrze pokazuje charakter jego mistyki: jest ona pełna uwagi dla ciała, ale ciało jest tu raczej rezonatorem niż przeszkodą.

Imię Jezus i dusza zakochana

Drugim filarem duchowości Rolle'a jest nabożeństwo do imienia Jezus. W komentarzu do początkowych wersetów Pieśni nad Pieśniami, znanym od słów Oleum effusum, „olejek rozlany”, autor czyta biblijne zdanie „olejkiem rozlanym imię twoje” jako zapowiedź imienia Zbawiciela, które przenika duszę jak wonność. Powtarzanie tego imienia jest dla niego zarazem ochroną przed pokusą, lekarstwem na smutek i drogą do żaru miłości. Ten wątek stał się jednym z najbardziej wpływowych elementów jego spuścizny i przyczynił się do rozwoju kultu Imienia Jezus w późnośredniowiecznej Anglii.

Miłość, o której pisze Rolle, ma wyraźnie oblubieńczy charakter. Dusza jest zakochana, amans, tęskni, omdlewa i woła o Ukochanego, a język tych opisów czerpie zarówno z Pieśni nad Pieśniami, jak i z poezji świeckiej. W Emendatio vitae, dziele bardziej systematycznym, przeznaczonym dla początkujących, Rolle porządkuje drogę w dwunastu krótkich rozdziałach: nawrócenie, pogardę dla świata, ubóstwo, uporządkowanie życia, utrapienia, cierpliwość, modlitwę, rozważanie, czytanie, czystość serca, miłość i kontemplację. Ten traktat, łatwiejszy i mniej ekscentryczny niż Incendium, rozpowszechnił się w setkach odpisów i był tłumaczony na angielski kilkakrotnie.

Kierownik duchowy kobiet i pisarz po angielsku

Ostatni okres twórczości Rolle'a przyniósł teksty w języku angielskim, adresowane przede wszystkim do kobiet. Ego dormio, utwór otwarty cytatem z Pieśni nad Pieśniami „ja śpię, a serce moje czuwa”, przeznaczony był dla mniszki, a The Commandment również dla zakonnicy. Najważniejszą z adresatek była Margaret Kirkby, młoda pustelnica, której Rolle był kierownikiem i dla której napisał The Form of Living, praktyczny przewodnik życia samotniczego, oraz angielski przekład psałterza z komentarzem. Oficjum opowiada, że Rolle przybył do niej, gdy zapadła na ciężką niemoc, i że przy nim odzyskała siły; po jego śmierci Kirkby należała do osób, które najdłużej strzegły pamięci mistrza.

The Form of Living pokazuje Rolle'a jako kierownika łagodniejszego, niż mógłby sugerować ton jego polemik. Uczy rozpoznawać pokusy, nie popadać w przesadną ascezę, dbać o jedzenie i sen na tyle, by ciało mogło służyć modlitwie. Wyjaśnia też trzy stopnie miłości, które nazywa nieprzezwyciężoną, nierozłączną i jedyną, insuperabilis, inseparabilis i singularis. W ostatnim z nich dusza nie znajduje pociechy w niczym poza Jezusem. Utwory angielskie powstały w rytmicznej, momentami niemal wierszowanej prozie i należą do pierwszych ważnych tekstów duchowych w tym języku, napisanych dla odbiorców bez łacińskiego wykształcenia albo z bardzo skromnym.

Rolle pisał też liryki religijne, z których wiele krążyło anonimowo albo pod jego imieniem, choć autorstwo części z nich jest niepewne. Właśnie ta niepewność jest cechą jego spuścizny: popularność sprawiła, że przypisywano mu teksty cudze, a jego własne przerabiano. Angielski psałterz z komentarzem był w XV wieku kopiowany także w wersjach z interpolacjami lollardów, co pokazuje, jak łatwo autor niezależny od instytucji stawał się patronem bardzo różnych środowisk.

Spór o odczuwalną miłość i długie życie tekstów

Zmysłowe ujęcie modlitwy szybko wywołało sprzeciw. Walter Hilton w Drabinie doskonałości ostrzegał, że odczucia cielesne, jak ciepło czy słyszenie dźwięków, nie są kontemplacją, choć mogą jej towarzyszyć, i że trzeba je rozpatrywać ostrożnie, bo mogą pochodzić od wyobraźni albo od złego ducha. Autor Obłoku niewiedzy szydził z tych, którzy biorą rozgrzanie piersi za ogień Bożej miłości. Żaden z tych tekstów nie wymienia Rolle'a z imienia i nie wiadomo na pewno, czy celem krytyki był on sam, czy raczej jego naśladowcy, którzy jego słowa zrozumieli zbyt dosłownie. Pewne jest, że w Anglii drugiej połowy XIV wieku zaczęto pytać, czym różni się doświadczenie duchowe od jego zmysłowej imitacji, a punktem wyjścia tej dyskusji był język Rolle'a.

Tymczasem jego dzieła rozchodziły się szeroko. Hope Emily Allen, której monografia Writings Ascribed to Richard Rolle z 1927 roku do dziś stanowi podstawę badań, zebrała świadectwa setek rękopisów, co czyni go jednym z najczęściej kopiowanych autorów angielskich późnego średniowiecza. W latach 1434–1435 karmelita Richard Misyn przełożył na angielski Incendium amoris i Emendatio vitae, udostępniając je czytelnikom spoza kręgu łaciny. Małgorzata Kempe, której autobiografia jest w tym zbiorze tematem osobnego eseju, wymienia Incendium wśród ksiąg, które czytano jej na głos, a jej własne doświadczenia płaczu, ciepła i słyszanych melodii wykazują wyraźne pokrewieństwo z językiem Rolle'a.

Kult w Hampole przetrwał do reformacji, a pielgrzymi przychodzili do grobu pustelnika jeszcze w XV wieku. Mimo przygotowanego oficjum Rolle nie został kanonizowany, a po kasacie klasztorów jego pamięć przeszła z porządku kultu do porządku lektury. W XX wieku zainteresowanie nim odżyło dzięki wydaniom angielskich pism, przekładom Ognia miłości na współczesną angielszczyznę i badaniom, które ukazały go jako pierwszego wielkiego mistyka piszącego w Anglii po angielsku.

Wartość Rolle'a nie polega na tym, że jego doświadczenie było wzorem dla wszystkich. Polega na tym, że postawił pytanie, którego późniejsza mistyka nie mogła już ominąć: czy Bóg może być odczuwany ciałem i czy to odczucie jest wiarygodnym świadectwem. Jego odpowiedź była twierdząca, a jego krytycy – ostrożni. Z napięcia między ogniem pustelnika a rozwagą kierowników duchowych narodziła się angielska tradycja rozeznawania, która cenić będzie doświadczenie, nie myląc go z samym Bogiem.