Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Hermetyzm

Johann Albert Fabricius i katalog pism Hermesa

Rozdział poświęcony Hermesowi w Bibliotheca Graeca Johanna Alberta Fabriciusa, wydawanej w Hamburgu od 1705 roku, był pierwszym krytycznym zestawieniem pism przypisywanych Trismegistosowi i wyznacza moment, w którym cześć dla mędrca ustąpiła miejsca rzeczowej inwentaryzacji tekstów, świadectw, rękopisów i wydań.

Portret Johanna Alberta Fabriciusa, rycina Christiana Fritzscha z 1736 roku – domena publiczna
Portret Johanna Alberta Fabriciusa, rycina Christiana Fritzscha z 1736 roku – domena publiczna · Wikimedia Commons

Uczony z Hamburga

Johann Albert Fabricius urodził się w 1668 roku w Lipsku, a większość życia spędził w Hamburgu, gdzie od 1699 roku był profesorem retoryki i etyki w gimnazjum akademickim. Nie zajmował katedry na wielkim uniwersytecie i nie należał do żadnej szkoły filozoficznej, a mimo to stał się jednym z najważniejszych uczonych swojej epoki. Jego sława opierała się na pracy, która w oczach wielu współczesnych mogła uchodzić za służebną: na sporządzaniu bibliografii, katalogów i zbiorów źródeł, które miały uporządkować ogromny i chaotyczny materiał odziedziczony po starożytności.

Dorobek Fabriciusa jest imponujący nawet według miar epoki, w której erudycja była cnotą powszechnie cenioną. Wydał Bibliotheca Latina, przegląd literatury łacińskiej, zbiory apokryfów Starego i Nowego Testamentu, liczne edycje tekstów i prace bibliograficzne obejmujące piśmiennictwo średniowieczne. Jego największym dziełem pozostała jednak Bibliotheca Graeca, której czternaście tomów ukazywało się w Hamburgu od 1705 do 1728 roku. Było to przedsięwzięcie zmierzające do opisania całej literatury greckiej: autorów, ich dzieł, rękopisów, wydań, przekładów i komentarzy.

W ramach tego przedsięwzięcia Hermes Trismegistos otrzymał miejsce w pierwszej księdze, poświęconej pisarzom, których tradycja umieszczała przed Homerem. Obok niego znaleźli się tam Orfeusz, Muzajos, sybille i inni legendarni autorzy, uważani przez starożytnych i przez renesans za najdawniejsze głosy greckiej albo przyswojonej przez Greków mądrości. Już samo to sąsiedztwo było znaczące: Hermes pojawiał się nie jako jedyny objawiciel prawdy, lecz jako jeden z wielu autorów, którym przypisano teksty, i których autentyczność wymagała zbadania.

Od kultu do bibliografii

Dla czytelników renesansowych Hermes był przede wszystkim nauczycielem. Czytano go po to, aby się czegoś dowiedzieć o Bogu, świecie i duszy, a pytanie o to, kto napisał traktaty i kiedy, było podporządkowane pytaniu o ich sens. Fabricius odwrócił tę hierarchię. Jego celem nie było wyłożenie nauki Hermesa ani obrona jej zgodności z chrześcijaństwem, lecz ustalenie, jakie teksty krążyły pod tym imieniem, co o nich mówiły źródła starożytne, gdzie przechowywano rękopisy i jakie istniały wydania.

Taka zmiana perspektywy ma w sobie coś z ascezy. Bibliograf rezygnuje z prawa do zachwytu i do interpretacji, aby oddać głos samym tekstom w ich materialnym istnieniu. Wymienia tytuły, odnotowuje incipity, wskazuje biblioteki, porównuje wydania. Nie pyta, czy Hermes był wielkim mędrcem, lecz co właściwie zachowało się pod jego imieniem. W ten sposób postać, która przez wieki była obiektem czci, staje się przedmiotem rzeczowego opisu.

Nie znaczy to, że Fabricius był obojętny wobec pytań o autentyczność. Przeciwnie, jego katalog jest pełen uwag krytycznych, rozróżnień między pismami, które uważał za starożytne, a tymi, które uznawał za późne lub podejrzane. Ale krytyka ta ma charakter porządkujący, a nie polemiczny. Fabricius nie walczy z Hermesem ani o Hermesa; stara się ustalić stan wiedzy i przedstawić go w sposób, który pozwoli innym na dalsze badania.

Historia literaria jako metoda

Praca Fabriciusa wyrastała z tradycji, którą niemieccy uczeni przełomu XVII i XVIII wieku nazywali historia literaria. Nie chodziło w niej o historię literatury w dzisiejszym sensie, czyli o dzieje form i stylów, lecz o uporządkowaną wiedzę o całym piśmiennictwie: o autorach, ich życiu, dziełach, przekazie rękopiśmiennym, drukach i sądach uczonych. Ideałem było stworzenie mapy uczonego świata, na której każdy tekst ma swoje miejsce i każde twierdzenie o nim swoje źródło.

W tej tradycji szczególną rolę odgrywało rozróżnienie między pismami autentycznymi a podsuniętymi, nazywanymi pseudepigrafami. Fabricius, który poświęcił osobne zbiory apokryfom biblijnym, był w tej dziedzinie szczególnie biegły. Wiedział, że starożytność i średniowiecze przypisywały autorytetom teksty, których te autorytety nie napisały, i że taka praktyka nie zawsze wynikała ze złej woli. Często była sposobem wpisania nowego tekstu w tradycję, uznania go za kontynuację myśli dawnego mistrza. Z tego doświadczenia Fabricius czerpał spokój, z jakim opisywał pisma hermetyczne: ich nieautentyczność nie była dla niego skandalem, lecz zwykłym faktem dziejów piśmiennictwa.

Taka postawa różniła się zarówno od zachwytu renesansowych platoników, jak i od ostrości siedemnastowiecznych polemik. Fabricius nie był ani wyznawcą, ani demaskatorem. Był katalogującym świadkiem, który zestawiał materiał tak, by czytelnik mógł sam wyciągnąć wnioski. W jego rękach Hermes stał się przypadkiem szczególnym, ale nie wyjątkowym: jednym z wielu legendarnych autorów, których spuścizna wymagała starannego oddzielenia tego, co dawne, od tego, co późniejsze.

Świadectwa starożytnych

Jedną z najcenniejszych części rozdziału jest zestawienie świadectw starożytnych autorów o Hermesie i jego pismach. Fabricius gromadzi przekazy pisarzy greckich, łacińskich i chrześcijańskich, które mówią o liczbie i treści ksiąg przypisywanych egipskiemu bogu i mędrcowi. Zestawione razem, świadectwa te ukazują obraz zaskakujący dla czytelnika przyzwyczajonego do renesansowego Hermesa, autora kilkunastu traktatów teologicznych.

Klemens Aleksandryjski wspomina o czterdziestu dwóch księgach Hermesa, niesionych w procesji przez egipskich kapłanów i obejmujących różne dziedziny kapłańskiej wiedzy. Jamblich w dziele o misteriach przytacza przekazy, według których liczba pism Hermesa sięgała dziesiątek tysięcy. Inni autorzy przypisywali mu dzieła astrologiczne, medyczne, magiczne i alchemiczne. Fabricius zestawia te świadectwa bez ozdobników, pozwalając czytelnikowi dostrzec, że imię Hermesa obejmowało w starożytności ogromną i niejednorodną literaturę, z której zachowane traktaty filozoficzne stanowią tylko niewielką część.

Takie zestawienie ma znaczenie, które wykracza poza erudycję. Pokazuje, że Hermes nie był w starożytności autorem w nowoczesnym sensie, lecz patronem, pod którego imieniem pisano teksty różnego rodzaju i różnego wieku. Pytanie o autentyczność musiało więc zostać postawione inaczej: nie czy Hermes napisał te traktaty, ale jakie teksty, w jakich okresach i w jakich środowiskach przypisywano temu imieniu. Fabricius nie formułuje tej tezy w nowoczesnym języku, ale jego katalog przygotowuje ją swoim kształtem.

Pisma zachowane i zaginione

Główną część rozdziału stanowi przegląd pism, które w czasach Fabriciusa były znane pod imieniem Hermesa. Obejmuje on traktaty filozoficzne znane z greckiego korpusu, łacińskiego Asklepiusa, teksty astrologiczne i medyczne, pisma o roślinach, kamieniach i zwierzętach, utwory alchemiczne oraz liczne dzieła znane jedynie z tytułów lub wzmianek. Każda pozycja otrzymuje opis, w którym Fabricius podaje znane mu wydania, przekłady, rękopisy i opinie uczonych.

W przypadku traktatów filozoficznych katalog notuje kolejne edycje: paryskie wydanie greckiego tekstu z 1554 roku, edycję z Bordeaux z 1574 roku, przekład Ficina z jego licznymi wznowieniami, późniejsze przekłady na języki narodowe. Dla czytelnika zainteresowanego historią lektury Hermesa jest to bezcenne źródło, ponieważ pozwala zobaczyć, jak tekst rozprzestrzeniał się w Europie i jak zmieniała się jego postać. Fabricius odnotowuje też komentarze i polemiki, łącznie z krytyką z początku XVII wieku, która zakwestionowała starożytność traktatów.

Szczególnie interesujące są uwagi o pismach, które Fabricius uznaje za późne albo wyraźnie fałszywe. Katalog obejmuje teksty średniowieczne, które przypisano Hermesowi w świecie arabskim i łacińskim, a także utwory nowożytne, krążące w rękopisach lub drukach jako rzekome dzieła egipskiego mędrca. Ich obecność w spisie nie oznacza uznania, lecz świadczy o dążeniu do kompletności. Bibliograf musi odnotować wszystko, co nosi imię Hermesa, nawet jeśli uważa to za fałszerstwo, ponieważ samo przypisanie jest faktem historycznym wymagającym opisu.

Dla dzisiejszego czytelnika lista ta ma jeszcze jedną zaletę. Pokazuje, ile pism związanych z imieniem Hermesa znano w początkach XVIII wieku jedynie z rękopisów, nie mając ich w żadnym druku. Wiele z nich czekało na wydawców przez następne dwa stulecia, a niektóre do dziś nie doczekały się krytycznej edycji. Katalog Fabriciusa był więc nie tylko podsumowaniem, ale także mapą pracy pozostającej do wykonania.

Znaczenie katalogu

Rozdział o Hermesie w Bibliotheca Graeca wyznacza przełom w dziejach badań nad hermetyzmem, choć przełom ten był cichy i nie wywołał sporów porównywalnych z polemikami siedemnastego wieku. Po Fabriciusie nie można już było pisać o Hermesie, nie biorąc pod uwagę całej literatury przypisywanej mu w starożytności i średniowieczu. Obraz Hermesa jako autora kilkunastu traktatów teologicznych okazał się wycinkiem znacznie szerszego zjawiska, które obejmowało astrologię, medycynę, magię i alchemię.

Katalog przygotował też grunt dla późniejszych badań filologicznych. Uczeni XVIII i XIX wieku, którzy przygotowywali nowe edycje i studia nad hermetyką, korzystali z zestawień Fabriciusa jako z punktu wyjścia. Bibliotheca Graeca doczekała się pod koniec XVIII wieku nowego, poszerzonego wydania pod redakcją Gottlieba Christopha Harlesa, co świadczy o trwałości jej znaczenia. Nawet gdy jej informacje zostały zastąpione dokładniejszymi, metoda pozostała wzorem: zebrać wszystkie świadectwa, opisać wszystkie teksty, odnotować wszystkie wydania.

Przejście od kultu do bibliografii nie musi być rozumiane wyłącznie jako strata. Fabricius nie odebrał Hermesowi znaczenia; zmienił rodzaj znaczenia, jakie można mu przypisać. Hermes przestał być nauczycielem, którego słowa przyjmuje się z czcią, i stał się zjawiskiem historycznym, którego dzieje warto poznać. Dla historyka idei taka zmiana otwiera nowe możliwości: pozwala pytać, dlaczego tak wielu ludzi przez tak długi czas przypisywało temu imieniu tak wiele tekstów i co w tych tekstach szukali. Katalog z Hamburga nie odpowiada na te pytania, ale umożliwia ich postawienie.

W pewnym sensie Fabricius zamknął epokę, w której Hermesa czytano jako źródło objawienia, i otworzył epokę, w której czyta się go jako świadectwo dziejów religii i myśli. Jego praca, pozbawiona efektownych tez i polemicznego zapału, okazała się trwalsza niż wiele głośniejszych wystąpień. Hermes, opisany rzetelnie i wszechstronnie, wszedł do biblioteki uczonych nie jako czczony mistrz, lecz jako obszerny dział literatury wymagający dalszych badań.