Theosophia Tubingensis i Hermes wśród pogańskich proroków
Bizantyjski wyciąg z zaginionej Teozofii, chrześcijańskiego dzieła z końca V wieku, zachowany w rękopisie tybingeńskim, zestawia wyrocznie pogańskich bogów i sentencje mędrców, wśród nich Hermesa Trismegistosa, jako świadectwa zgodne z Pismem, ukazując, jak późny antyk włączał pogańską mądrość do chrześcijańskiej historii objawienia.

Książka znana z wyciągu
Wśród tekstów, przez które Hermes Trismegistos przeszedł z późnej starożytności do Bizancjum, mało który jest równie skromny z wyglądu i równie wymowny jak zbiór nazywany przez filologów Theosophia Tubingensis. Nazwa ta jest nowożytna i mówi tylko tyle, że chodzi o tekst o charakterze „teozoficznym”, czyli dotyczący mądrości o Bogu, zachowany w rękopisie przechowywanym w Tybindze. Sam tekst nie jest oryginalnym dziełem, lecz bizantyjskim wyciągiem, epitomą, sporządzoną z obszerniejszej pracy anonimowego autora chrześcijańskiego, który pisał pod koniec V wieku. Pierwowzór zaginął, a o jego zawartości wiemy głównie z tego, co przekazał autor wyciągu.
Z prologu epitomy wynika, że oryginał składał się z kilku części. Pierwsze księgi, zatytułowane O prawej wierze, wykładały naukę chrześcijańską. Kolejne, właściwa Teozofia, gromadziły świadectwa ludzi spoza Kościoła: wyrocznie greckich bogów, sentencje greckich i egipskich mędrców, przepowiednie Sybilli, a w zakończeniu dołączono krótką kronikę dziejów świata, doprowadzoną do panowania cesarza Zenona. Ta ostatnia wskazówka jest podstawą datowania: dzieło musiało powstać po latach osiemdziesiątych V wieku, a zapewne niedługo po śmierci Zenona w 491 roku. Wyciąg bizantyjski zachował przede wszystkim część „teozoficzną”, czyli zbiór pogańskich świadectw, i to właśnie ona wzbudziła największe zainteresowanie badaczy.
Sama forma wyciągu jest charakterystyczna dla kultury bizantyjskiej. Obszerne dzieła późnej starożytności przetrwały w niej często tylko w postaci streszczeń, antologii i florilegiów, sporządzanych przez czytelników, którzy wybierali z nich to, co uważali za najcenniejsze lub najbardziej użyteczne. Wyciąg chroni więc tekst przed zapomnieniem, ale zarazem go przekształca: zachowuje cytaty, gubi kontekst, pomija argumentację autora i jego komentarze. Kto czyta Theosophia Tubingensis, czyta w istocie wybór dokonany przez dwóch ludzi, anonimowego autora z V wieku i równie anonimowego epitomatora, z których każdy kierował się własnymi zainteresowaniami.
Pierwsze nowoczesne wydanie tekstu ogłosił Karl Buresch w książce Klaros (1889), poświęconej wyroczni Apollona w Klaros. Późniejsze edycje zawdzięczamy Hartmutowi Erbsemu, który w 1941 roku wydał Fragmente griechischer Theosophien, a w 1995 roku opracował nowe wydanie w serii Teubnera pod tytułem Theosophorum Graecorum fragmenta. W 2001 roku Pier Franco Beatrice podjął próbę rekonstrukcji całego zaginionego dzieła, łącząc tekst epitomy z innymi bizantyjskimi zbiorami, które zdawały się z niego czerpać.
Wyrocznie, sentencje, Sybille
Charakter zbioru najlepiej oddaje jego zawartość. Znajdują się w nim przede wszystkim wyrocznie przypisywane Apollonowi i innym bogom greckim, odpowiadające na pytania o naturę najwyższego Boga, o jego jedność, o istnienie bogów pośrednich, o losy duszy. Część z nich jest znana także z innych źródeł. Najsłynniejszym przykładem jest wyrocznia opisująca Boga jako samorodnego, niewyuczonego, pozbawionego matki i niewzruszonego, nieobjętego imieniem, mieszkającego w ogniu, o której bogowie mówią, że są jedynie jego cząstką. Bardzo podobny tekst został wyryty na murze miasta Oinoanda w Licji, a jego wersję przytacza też Laktancjusz. Teozofia zachowała więc materiał autentycznie pogański, który krążył w różnych postaciach w późnej starożytności.
Obok wyroczni zbiór zawiera wypowiedzi przypisywane filozofom i mędrcom, a także fragmenty Sybilli, prorokini, której heksametryczne przepowiednie, w znacznej części przerobione lub ułożone przez autorów żydowskich i chrześcijańskich, cieszyły się wśród chrześcijan ogromnym autorytetem. W tym otoczeniu pojawia się Hermes Trismegistos jako przedstawiciel mądrości egipskiej, obok greckich bogów i wyroczni, obok Platona i obok Sybilli. Jego obecność nie jest przypadkowa: zbiór ma pokazać, że wszystkie narody i wszystkie źródła mądrości w jakiś sposób przeczuwały prawdę, którą w pełni objawiło chrześcijaństwo.
Hermes jako świadek
Fragmenty przypisywane Hermesowi w Teozofii dotyczą przede wszystkim tematów, które chrześcijański czytelnik mógł odczytać jako zapowiedź własnej wiary. Mówią o jednym Bogu, stwórcy wszystkiego, o jego Słowie, które jest jego synem i przez które wszystko powstało, o boskim duchu przenikającym świat. Niektóre z tych sentencji mają odpowiedniki w znanych traktatach hermetycznych, inne znane są tylko z bizantyjskiej tradycji antologicznej, a ich pochodzenie pozostaje niepewne. Część badaczy dopuszcza, że niektóre z nich zostały przerobione lub ułożone przez chrześcijańskich redaktorów, inni widzą w nich autentyczny materiał z zaginionych pism hermetycznych. Spór ten nie jest rozstrzygnięty i każdy fragment wymaga osobnej oceny.
Bez względu na ich pochodzenie, sposób użycia tych sentencji jest jasny. Autor Teozofii nie interesuje się hermetyzmem jako tradycją, nie analizuje jego nauki o odrodzeniu, wzniesieniu czy Ogdoadzie. Wybiera z niego zdania, które dają się umieścić w chrześcijańskiej teologii, i przedstawia je jako świadectwo, że egipski mędrzec, żyjący długo przed Chrystusem, znał prawdę o Bogu i jego Słowie. Hermes staje się w ten sposób prorokiem wśród pogan, kimś, kto nie należy do ludu wybranego, ale mówi zgodnie z Pismem.
Wybór Hermesa jako świadka miał też uzasadnienie chronologiczne. W późnoantycznej i bizantyjskiej wyobraźni Egipt uchodził za kraj najdawniejszej mądrości, a Hermes za jednego z jej pierwszych nauczycieli, żyjącego w zamierzchłej przeszłości. Im starszy był świadek, tym większą wagę miało jego słowo: jeśli egipski mędrzec znał prawdę o Słowie Bożym na długo przed Wcieleniem, to prawda ta okazywała się nie nowinką, lecz pierwotnym dziedzictwem ludzkości, przesłoniętym przez późniejsze błędy.
Uderza też zrównanie Hermesa z bogami i wyroczniami. W Teozofii Hermes nie jest już ani bogiem, ani demonem, lecz człowiekiem, starożytnym mędrcem Egiptu, którego słowa mają podobny status jak słowa Platona czy Sybilli. To ujęcie euhemerystyczne, w którym dawni bogowie zostają sprowadzeni do roli ludzi wybitnych, było w chrześcijańskiej literaturze powszechne i umożliwiało przyswojenie pogańskiej mądrości bez uznania pogańskiego kultu.
Tradycja, z której wyrasta Teozofia
Teozofia nie była pomysłem nowym. Już apologeci II wieku powoływali się na pogańskich filozofów i poetów jako na świadków prawdy, a Laktancjusz na początku IV wieku w Boskich pouczeniach cytował Hermesa Trismegistosa i Sybillę obok siebie jako dwa główne pogańskie świadectwa jedności Boga i jego Syna. Euzebiusz z Cezarei w Przygotowaniu ewangelicznym zgromadził ogromny materiał z pogańskich autorów, by pokazać, że Grecy zapożyczyli swoją mądrość od Hebrajczyków lub przynajmniej przeczuwali prawdę, która w pełni objawiła się w Piśmie.
Istotnym kontekstem jest również pogańska literatura wyroczni. Porfiriusz, neoplatoński filozof z III wieku, zebrał w dziele Filozofia z wyroczni odpowiedzi bogów dotyczące natury boskości i kultu, chcąc pokazać, że pogańskie wyrocznie zawierają spójną teologię. Chrześcijańscy autorzy, od Euzebiusza po Augustyna, korzystali z tego zbioru, by z jednej strony zwalczać pogańską religię, a z drugiej strony wykazywać, że nawet pogańscy bogowie, przymuszeni prawdą, przyznawali wyższość jednego Boga. Teozofia przejmuje tę strategię i doprowadza ją do końca: wyrocznie i mędrcy nie są już przeciwnikami, lecz sprzymierzeńcami Ewangelii.
Pod koniec V wieku taka postawa miała szczególne znaczenie. Pogaństwo było już wyraźnie w odwrocie, a jego dawni przedstawiciele, zwłaszcza neoplatońscy filozofowie w Atenach i Aleksandrii, tracili wpływ. Dla chrześcijańskiego autora pogańska mądrość przestała być groźnym konkurentem i mogła zostać przejęta jako dziedzictwo. Zbieranie wyroczni i sentencji było w tej sytuacji sposobem na włączenie całej kultury antycznej w historię zbawienia, a nie tylko polemiką.
Autor i jego teologia
Kim był autor Teozofii? Nie znamy jego imienia ani dokładnego miejsca działalności. Beatrice na podstawie analizy fragmentów, zwłaszcza tych, które dotyczą natury Chrystusa, wysunął hipotezę, że był on miafizytą, czyli należał do nurtu odrzucającego postanowienia soboru chalcedońskiego, i przedstawił go we wstępie do swojej rekonstrukcji jako Anonymus Monophysita. Hipoteza ta jest dyskutowana i nie została powszechnie przyjęta, ale wskazuje na interesujący trop: zbiór powstał w czasie ostrych sporów chrystologicznych i mógł mieć także na celu wsparcie określonego stanowiska teologicznego autorytetem starożytnych świadków.
Niezależnie od tożsamości autora jego dzieło świadczy o tym, jak w późnym antyku rozumiano relację między chrześcijaństwem a dawną mądrością. Dla autora Teozofii prawda o Bogu nie była wyłączną własnością Kościoła, lecz rozproszonym w dziejach światłem, którego przebłyski można odnaleźć w wyroczniach, filozofii i przepowiedniach. Chrześcijaństwo nie unieważnia tych przebłysków, lecz je potwierdza i porządkuje. Taka postawa przypomina koncepcję Justyna Męczennika o ziarnach Logosu rozsianych wśród pogan. Różnica polega na tym, że Justyn mówił przede wszystkim o filozofach, a autor Teozofii rozciąga tę zasadę także na wyrocznie bogów, którym wcześniejsi apologeci zwykle przypisywali demoniczne pochodzenie. Gest ten jest śmiały: oznacza, że nawet głos z pogańskiego sanktuarium mógł, przynajmniej w wybranych słowach, służyć prawdzie.
Znaczenie dla dziejów Hermesa
Dla historii recepcji hermetyzmu Teozofia jest ważna z kilku względów. Po pierwsze, zachowuje fragmenty przypisywane Hermesowi, których nie znamy z innych źródeł lub znamy w innych wersjach, i przez to poszerza naszą wiedzę o zakresie hermetycznej literatury krążącej w późnej starożytności. Po drugie, pokazuje, jak Hermes funkcjonował w chrześcijańskiej wyobraźni u progu Bizancjum: nie jako autor systemu, lecz jako dostarczyciel cytatów, starożytny świadek, którego autorytet wzmacnia argumentację teologiczną.
Po trzecie, Teozofia jest jednym z ogniw łańcucha, który prowadzi od późnoantycznych apologetów do renesansowej idei prisca theologia, dawnej teologii przekazywanej przez kolejnych mędrców od Hermesa i Zoroastra po Platona. Marsilio Ficino i jego następcy nie znali tego zbioru w tej postaci, ale myśleli w podobnych kategoriach: Hermes był dla nich jednym z pogańskich proroków, który zapowiedział prawdę chrześcijańską. Rękopis tybingeński pozwala zobaczyć, że ten sposób myślenia miał długą bizantyjską historię i że Hermes jako prorok wśród pogan był postacią obecną w kulturze chrześcijańskiej przez całe tysiąclecie poprzedzające renesans.
