Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Hermetyzm

Abu Maszar i legenda o trzech Hermesach

Przekaz o trzech Hermesach, przypisywany astrologowi Abu Maszarowi i jego zaginionej Księdze tysięcy, rozwiązał problem sprzecznych opowieści o mędrcu, rozkładając jedną postać na trzy epoki i trzy kraje, a w tej postaci przeszedł do arabskich biografów i łacińskiego Zachodu.

Karta z piętnastowiecznego egipskiego rękopisu „Kitâb al-Mawâlid” („Księgi narodzin”) Abu Maszara, BnF Arabe 2583 – domena publiczna
Karta z piętnastowiecznego egipskiego rękopisu „Kitâb al-Mawâlid” („Księgi narodzin”) Abu Maszara, BnF Arabe 2583 – domena publiczna · Wikimedia Commons

Astrolog z Balchu i księga o tysiącleciach

Abu Maszar Dżafar ibn Muhammad al-Balchi, urodzony w Chorasanie w 787 roku i zmarły w Wasicie w 886 roku, był najbardziej wpływowym astrologiem świata abbasydzkiego. Jego wielkie Wprowadzenie do astrologii przełożono w XII wieku dwukrotnie na łacinę, a imię, zlatynizowane jako Albumasar, stało się na Zachodzie niemal synonimem astrologicznej erudycji. W kręgu jego zainteresowań leżała historia świata pojmowana przez pryzmat wielkich koniunkcji planet: dzieje ludów, dynastii i religii miały odpowiadać cyklom Saturna i Jowisza, a także obiegom liczonym w tysiącach lat.

Temu ostatniemu tematowi poświęcona była Kitab al-uluf, „Księga tysięcy”. Dzieło nie zachowało się w całości i znamy je głównie z cytatów oraz streszczeń u późniejszych autorów. Właśnie w takim pośrednim przekazie, a nie w rękopisie samego Abu Maszara, zachowała się relacja o trzech Hermesach. Trzeba to podkreślić od początku, bo wiele popularnych omówień przedstawia tę genealogię tak, jakby była jednolitym tekstem o znanym brzmieniu. W rzeczywistości mamy do czynienia z wiadomością przekazywaną z rąk do rąk, za każdym razem nieco inaczej streszczaną, której pierwotny kształt można zrekonstruować tylko w przybliżeniu.

Przypisanie jej Abu Maszarowi jest jednak dobrze poświadczone. Kilku niezależnych od siebie kompilatorów wskazuje Księgę tysięcy jako źródło, a ich wersje zgadzają się co do zasadniczego układu. Stąd ostrożna formuła współczesnych badaczy: przekaz pochodzi z kręgu Abu Maszara i nosi jego imię, choć nie da się wykluczyć, że astrolog sam opierał się na starszym materiale.

Trzy postacie, trzy epoki

Zasadnicza konstrukcja jest prosta. Pierwszy Hermes żył przed potopem; zamieszkiwał Górny Egipt i był pierwszym, który mówił o rzeczach niebieskich i o ruchach gwiazd. Przewidując katastrofę, która miała zniszczyć ludzkość, utrwalił wiedzę na kamieniu, aby przetrwała wody. Ten wątek, rozwinięty w późniejszych opowieściach o świątyniach i inskrypcjach, ma własną bogatą historię; dla genealogii ważne jest jedynie to, że pierwszy Hermes jest założycielem i strażnikiem wiedzy w czasie poprzedzającym zerwanie ciągłości dziejów.

Drugi Hermes należy już do świata popotopowego i do Mezopotamii. Przekaz nazywa go Babilończykiem i umieszcza w mieście Chaldejczyków. Jego zadaniem było odnowienie nauk, które po potopie popadły w zapomnienie: medycyny, filozofii i nauk matematycznych. Część wersji czyni go nauczycielem Pitagorasa, co łączy postać babilońskiego mędrca z dobrze znanym w późnej starożytności motywem greckiego filozofa uczącego się na Wschodzie.

Trzeci Hermes żył w Egipcie, również po potopie. To on miał pisać o medycynie, o naturze ciał, o zwierzętach jadowitych i o sztuce alchemii; podróżował, zakładał miasta i przekazywał wiedzę uczniom. Jego uczniem był Asklepios, którego niektóre wersje umieszczają w Syrii. Trzeci Hermes jest więc najbliższy temu, czego czytelnik pism hermetycznych mógłby się spodziewać po autorze traktatów i dialogów z Asklepiosem: jest nauczycielem, pisarzem, człowiekiem ksiąg.

Taki podział nie jest arbitralny. Każdy z trzech Hermesów odpowiada innemu zespołowi tradycji, które w IX wieku krążyły w świecie islamu pod tym imieniem. Przedpotopowy Hermes zbiera opowieści o pierwotnym objawieniu i o wiedzy ocalonej z kataklizmu. Babiloński Hermes przejmuje rolę ogniwa w łańcuchu przekazu nauk, w którym ważną pozycję zajmowała tradycja astrologiczna kojarzona z Chaldejczykami i Persami. Egipski Hermes zbiera wreszcie literaturę techniczną: medyczną, toksykologiczną i alchemiczną, której pisma pod imieniem Hermesa w arabskim obiegu było wiele.

Genealogia jako rozwiązanie sprzeczności

Najciekawsze w legendzie jest to, co mówi o pracy dawnych uczonych nad rozbieżnymi źródłami. Bagdadzki erudyta IX wieku miał przed sobą przekazy, które nie dawały się pogodzić. Jedne czyniły Hermesa praojcem ludzkości, żyjącym w pokoleniach tuż po pierwszym człowieku. Inne przypisywały mu pisma, które wyraźnie zakładały istnienie rozwiniętej astrologii, medycyny i filozofii. Jeszcze inne łączyły go z Egiptem, a kolejne z Babilonem. Jeden człowiek nie mógł być jednocześnie przedpotopowym prorokiem i nauczycielem Pitagorasa.

Rozwiązanie przez rozmnożenie postaci ma długą historię w starożytnej mitografii. Już Cyceron w traktacie De natura deorum wyliczał pięciu Merkurych, a wśród nich tego, którego Egipcjanie zwą Thothem i który miał im dać prawa i pismo. Mitografowie greccy i łacińscy często postępowali podobnie z Herkulesem, Dionizosem czy Apollinem: gdy opowieści się wykluczały, wyodrębniano kilku nosicieli tego samego imienia. Abu Maszar, a ściślej przekaz z nim kojarzony, stosuje ten sam zabieg, lecz w ramie historiozoficznej, w której punktem zwrotnym jest potop.

Ta rama ma zasadnicze znaczenie. Potop dzieli dzieje na epokę pierwszego objawienia i epokę odtwarzania wiedzy. Dzięki temu genealogia nie tylko porządkuje źródła, lecz także tłumaczy, dlaczego nauki istnieją w wielu krajach naraz i dlaczego każdy naród przypisuje je własnym mędrcom. Wiedza zrodziła się raz, została zagrożona, ocalała dzięki zapisowi i była następnie odnawiana przez kolejnych spadkobierców imienia. Sprzeczność między Babilonem a Egiptem przestaje być kłopotliwa, bo oba ośrodki okazują się etapami tej samej sztafety.

Dla astrologa taka koncepcja miała też wymiar osobisty. Abu Maszar bronił astrologii jako nauki o najwyższej starożytności i najczcigodniejszym pochodzeniu. Wywiedzenie jej od przedpotopowego mędrca, a następnie od Babilończyka, który odnowił nauki po kataklizmie, czyniło z niej dziedzictwo samego początku dziejów, a nie wynalazek któregoś z ludów. W kulturze, w której rodowód wiedzy był argumentem za jej prawomocnością, genealogia była formą apologii.

Współcześni badacze dyskutują, skąd Abu Maszar zaczerpnął elementy tej konstrukcji. Kevin van Bladel w monografii The Arabic Hermes z 2009 roku szczegółowo prześledził świadectwa i pokazał, jak wiele z rzekomo starożytnych wiadomości o Hermesie w źródłach arabskich jest w istocie wytworem uczonych epoki abbasydzkiej, opracowujących materiał perski, syryjski i grecki. Nie oznacza to, że legenda jest czystą fikcją jednego autora, lecz że należy ją czytać jako dzieło syntezy, a nie jako echo jednolitej pradawnej tradycji.

Droga przez biografów i kronikarzy

Najważniejsi świadkowie przekazu to autorzy encyklopedii biograficznych poświęconych lekarzom, filozofom i uczonym. W Kordobie Ibn Dżuldżul, lekarz z dworu Umajjadów, w ukończonym w 987 roku dziele o pokoleniach lekarzy i mędrców otwierał dzieje medycyny właśnie od Hermesów i powoływał się przy tym na Abu Maszara. W XI wieku andaluzyjski sędzia Said al-Andalusi w swojej księdze o klasach narodów włączył tę genealogię do przeglądu dziejów nauki u różnych ludów. W XIII wieku powtórzyli ją, z różnymi uzupełnieniami, al-Kifti w słowniku uczonych i Ibn Abi Usajbia w wielkiej historii medycyny.

Każdy z tych autorów miał własne powody, by przywoływać trzech Hermesów. Dla historyków medycyny genealogia zapewniała godny początek dziedziny: sztuka lekarska nie zaczynała się od Hipokratesa, lecz od mędrców starszych niż Grecja. Dla Saida al-Andalusiego, który porównywał osiągnięcia narodów, była sposobem pokazania, że nauka jest wspólną własnością wielu ludów, przekazywaną z kraju do kraju. W ten sposób przekaz astrologa stał się elementem kanonicznej narracji o pochodzeniu wiedzy w świecie islamu.

W drodze tej legenda nieustannie się zmieniała. Niektórzy kompilatorzy skracali ją do kilku zdań, inni dopisywali nowe wynalazki i nowe miasta. Pojawiały się drobne rozbieżności co do tego, który z Hermesów był nauczycielem którego ucznia i gdzie dokładnie mieszkał. Te warianty są cennym świadectwem: pokazują, że genealogia nie była zamkniętym dogmatem, lecz ramą, w którą każdy autor wpisywał materiał, jaki uważał za wiarygodny.

Hermes potrójny na łacińskim Zachodzie

Na łacinę legenda przeszła w XII wieku, w epoce wielkich przekładów z arabskiego. Charles Burnett w klasycznym artykule ogłoszonym w 1976 roku na łamach „Journal of the Warburg and Courtauld Institutes” zestawił łacińskie świadectwa i pokazał, że wiadomość o trzech Hermesach docierała do Europy kilkoma drogami, związanymi z astrologią i alchemią. Najbardziej znanym przykładem jest przedmowa do Liber de compositione alchemiae, przypisywanego Morienusowi i przełożonego według tradycji przez Roberta z Chester w 1144 roku. Jej pierwsze zdania mówią o tym, że w dziejach dawnych mędrców czytamy o trzech filozofach noszących imię Hermes.

Łaciński czytelnik napotykał tę wiadomość w szczególnym kontekście. Przyzwyczajony był do Hermesa znanego z Asclepiusa, z wzmianek u Laktancjusza i Augustyna, a więc do pogańskiego mędrca, który przeczuwał prawdy chrześcijańskie. Arabska genealogia dodawała do tego obrazu Hermesa autora ksiąg alchemicznych i astrologicznych. Rozbicie postaci na trzy pozwalało łączyć te role bez zarzutu niekonsekwencji: teolog mógł mówić o jednym Hermesie, alchemik o innym, a obaj powoływać się na tę samą czcigodną tradycję.

Równocześnie krążyły konkurencyjne wyjaśnienia przydomka Trismegistos. W kronikach bizantyjskich, między innymi u Jana Malalasa, czytamy, że Hermes został nazwany trzykroć wielkim, ponieważ mówił o trzech wielkich hipostazach jednego bóstwa. Później, w renesansie, Marsilio Ficino w przedmowie do przekładu Pimandra wyjaśniał przydomek tym, że Hermes był największym filozofem, największym kapłanem i największym królem. Legenda trzech Hermesów stanowiła trzecią możliwość: trzykrotność oznaczała tu nie potęgę jednego człowieka, lecz trzy osoby w łańcuchu dziejów.

Te trzy interpretacje dobrze pokazują, jak elastyczne było imię Hermesa. W jednej wersji wyrażało przeczucie Trójcy, w drugiej pełnię mądrości łączącej wszystkie władze, w trzeciej ciągłość wiedzy przechodzącej przez kataklizm. Wszystkie odpowiadały na to samo pytanie: jak to możliwe, że jeden mędrzec mówi o tak wielu rzeczach i pojawia się w tak wielu miejscach. Odpowiedź Abu Maszara jest najbardziej historyczna w swoim duchu, bo zamiast mnożyć przymioty, rozkłada postać w czasie.

Z tego względu legenda zasługuje na uwagę także dzisiaj. Nie mówi nam wiele o rzeczywistym autorstwie pism hermetycznych, które powstały w zupełnie innym świecie niż ten, który opisuje. Mówi natomiast bardzo wiele o tym, jak uczeni średniowiecznego islamu i łacińskiej Europy radzili sobie z dziedzictwem, którego nie umieli uporządkować inaczej niż przez opowieść. Hermes potrójny jest pomnikiem ich wysiłku, by zachować wszystkie przekazy naraz i nie odrzucić żadnego jako fałszywego.