André-Jean Festugière i Objawienie Hermesa Trismegistosa
André-Jean Festugière w czterotomowym La Révélation d'Hermès Trismégiste i we współpracy z Arthurem Darbym Nockiem przy wydaniu Corpus Hermeticum przedstawił hermetykę jako grecką religijność filozoficzną w egipskim przebraniu, rozdzieloną na nurt uczony i popularny – interpretację potężną, wpływową i z czasem coraz wyraźniej ograniczoną.

Dominikanin wśród pogańskich mistyków
André-Jean Festugière urodził się w Paryżu w 1898 roku, a zmarł w 1982 roku. Należał do pokolenia, które przeszło przez pierwszą wojnę światową i wróciło z frontu z doświadczeniem, jakie nie pozostawia nikogo obojętnym. Kształcił się jako hellenista, a następnie wstąpił do zakonu dominikanów, co nadało jego pracy naukowej szczególny charakter. Był uczonym, który z najwyższą filologiczną starannością badał religijność pogańskiej starożytności, a zarazem człowiekiem wiary, dla którego pytanie o duchowe dążenia Greków miało wymiar osobisty.
Jego wczesna książka L'idéal religieux des Grecs et l'Évangile z 1932 roku stawiała pytanie, które powracało w całym jego dorobku: czego szukała dusza grecka w epoce hellenistycznej i rzymskiej, i jak ta tęsknota ma się do orędzia chrześcijańskiego. Festugière nie był apologetą w potocznym sensie. Nie chciał udowadniać wyższości chrześcijaństwa przez wyszukiwanie słabości pogan. Starał się raczej zrozumieć pogańską pobożność od wewnątrz, z jej własnymi pojęciami, a dopiero potem pytać o relację do Ewangelii.
Na tym tle hermetyka jawiła mu się jako dokument wyjątkowy. Pisma Hermesa były dla niego zwierciadłem późnoantycznej religijności osobistej: człowieka, który nie zadowala się już kultem miejskim, lecz pragnie bezpośredniego poznania Boga i zbawienia duszy. Później rozwinął tę myśl w wykładach wygłoszonych w Berkeley, wydanych w 1954 roku jako Personal Religion Among the Greeks.
Cztery tomy objawienia
La Révélation d'Hermès Trismégiste ukazywało się w paryskiej serii Études bibliques w latach 1944–1954. Każdy z czterech tomów miał własny temat. Pierwszy, L'astrologie et les sciences occultes, z 1944 roku, opisywał tło: astrologię, magię, alchemię i wiedzę o sympatiach ukrytych w naturze, które w późnej starożytności krążyły pod imieniem Hermesa. Do tego tomu dołączony był dodatek Louisa Massignona poświęcony arabskiej literaturze hermetycznej, co już samo w sobie świadczyło o rozległości zamysłu.
Drugi tom, Le Dieu cosmique, z 1949 roku, śledził w greckiej filozofii od Platona do epoki hellenistycznej ideę Boga objawiającego się w porządku kosmosu. Festugière pokazywał, jak Timajos, późne dialogi Platona, pisma szkoły Arystotelesa i stoików ukształtowały religię kontemplacji nieba, w której piękno świata prowadzi duszę ku jego twórcy. Trzeci tom, Les doctrines de l'âme, z 1953 roku, dotyczył nauk o duszy, jej pochodzeniu, zstąpieniu w ciało i powrocie. Czwarty, Le Dieu inconnu et la gnose, z 1954 roku, poświęcony był Bogu niepoznawalnemu, transcendentnemu wobec świata, i drodze poznania, która prowadzi do zjednoczenia z nim.
Kompozycja dzieła była sama w sobie tezą. Festugière nie zaczynał od Egiptu, lecz od Grecji. Nie szukał źródeł hermetyki w świątyniach Thotha, lecz w szkołach filozoficznych. Każdy tom pokazywał, jak poszczególne motywy pism Hermesa można wyprowadzić z tradycji greckiej, przeważnie platońskiej, czasem stoickiej, niekiedy neopitagorejskiej. W wyniku tej pracy hermetyka okazywała się nie tyle egipską religią, ile popularnym wyrazem greckiej filozofii religijnej, przybranym w szaty egipskiego objawienia, które w tamtej epoce dodawały tekstom autorytetu.
Pozostawało pytanie, dlaczego greccy autorzy mieliby przypisywać swoje myśli egipskiemu bogu. Festugière odpowiadał na nie, opisując zjawisko, które nazywał prestiżem Wschodu. W epoce hellenistycznej i rzymskiej wykształceni Grecy coraz częściej odczuwali niedosyt wobec własnej tradycji racjonalnej i szukali mądrości objawionej, starszej niż filozofia. Egipt, Chaldea i Persja uchodziły za kraje pierwotnej wiedzy, a ich mędrcy za depozytariuszy prawd, do których rozum dochodzi jedynie z trudem. Przypisanie traktatu Hermesowi nadawało mu powagę objawienia. Pseudepigrafia nie była w tym ujęciu oszustwem, lecz sposobem wyrażenia przekonania, że prawda nie jest wynalazkiem jednostki, lecz darem pochodzącym z odległej przeszłości.
Wydanie Nocka i Festugière’a
Równolegle z monografią powstawało dzieło, które przez kolejne dziesięciolecia było podstawą wszystkich badań nad hermetyką. W serii Collection des Universités de France, zwanej potocznie Budé, ukazało się czterotomowe wydanie Corpus Hermeticum. Tekst grecki opracował Arthur Darby Nock, uczony z Harvardu, przekład francuski i znaczną część komentarza przygotował Festugière. Pierwsze dwa tomy wyszły w 1945 roku, dwa kolejne w 1954 roku.
Wydanie obejmowało siedemnaście greckich traktatów zbioru, łaciński Asclepius oraz fragmenty hermetyczne zachowane w antologii Jana Stobajosa i świadectwa późniejszych autorów. Było to pierwsze wydanie krytyczne spełniające standardy nowoczesnej filologii, zastępujące wcześniejsze publikacje, które nie dawały pełnego obrazu tradycji rękopiśmiennej lub obciążone były arbitralnymi poprawkami. Do dziś stanowi punkt odniesienia, a późniejsze przekłady na języki nowożytne zwykle podają numerację i podział tekstu za nim.
Przekład Festugière’a łączył wierność z elegancją. Jego francuszczyzna, klarowna i zarazem pełna wyczucia dla tonu modlitw i hymnów, oddawała zarówno filozoficzną precyzję, jak i religijną żarliwość oryginału. W przypisach tłumacz wskazywał paralele z Platonem, stoikami i Filonem z Aleksandrii, tak że każda stronica wydania była zarazem dowodem na rzecz jego greckiej interpretacji hermetyki.
Hermetyka uczona i hermetyka popularna
Najbardziej znanym elementem jego interpretacji jest podział na hermetykę uczoną i popularną. Do hermetyki popularnej Festugière zaliczał pisma techniczne: astrologiczne, magiczne, alchemiczne, medyczne, zielniki i lapidaria, w których Hermes występuje jako autorytet wiedzy o ukrytych siłach przyrody. Do hermetyki uczonej należały traktaty filozoficzne zebrane w Corpus Hermeticum, Asclepius i fragmenty u Stobajosa. Oba nurty łączyło imię Hermesa, ale według Festugière’a nie łączyło ich wiele więcej. Pierwszy był zbiorem praktyk i recept, drugi nauką o Bogu, świecie i duszy.
W obrębie hermetyki uczonej przeprowadził drugi podział, równie wpływowy. Wyróżnił w niej dwie tendencje, które nazwał gnozą optymistyczną i pesymistyczną. Pierwsza, obecna na przykład w Asclepiusie i w niektórych traktatach zbioru, widzi w kosmosie piękne dzieło Boga, przez które można Go poznać. Druga, wyraźna w innych traktatach, traktuje świat materialny jako przeszkodę, a ciało jako więzienie, z którego dusza musi się wyzwolić. Festugière uważał, że te tendencje pochodzą z różnych nurtów myśli greckiej i nie dają się pogodzić w jednym systemie.
Podział na dwie gnozy miał dla Festugière’a również wymiar interpretacyjny. Pozwalał wytłumaczyć, dlaczego w jednym zbiorze sąsiadują ze sobą teksty, które raz wzywają do podziwu dla świata, a raz do ucieczki od niego. Zamiast szukać jednej doktryny hermetycznej, trzeba było uznać, że różni autorzy, piszący pod tym samym imieniem, czerpali z różnych szkół i różnie rozkładali akcenty. Ten pluralizm był jednym z najtrafniejszych spostrzeżeń jego analizy.
Trzecim elementem jego stanowiska było odrzucenie istnienia gmin hermetycznych. Nie widział żadnych świadectw kultu, świątyń, kapłanów czy sakramentów. Język inicjacji, który Richard Reitzenstein uważał za ślad rzeczywistej wspólnoty, traktował jako konwencję literacką. Hermetyka była dla niego zjawiskiem książkowym, owocem refleksji wykształconych jednostek, które w dialogu mistrza z uczniem znajdowały formę dla własnych poszukiwań duchowych.
Granice wielkiej syntezy
Wielkość dzieła Festugière’a polegała na tym, że po raz pierwszy umieszczono hermetykę w całym bogactwie greckiej tradycji filozoficznej. Nikt przed nim nie wykazał z taką dokładnością, jak głęboko pisma Hermesa zakorzenione są w platonizmie i jak wiele zawdzięczają stoickiej teologii kosmosu. Jego tomy pozostają kopalnią materiału i źródłem paraleli, z których korzystają kolejne pokolenia badaczy, nawet jeśli nie przyjmują jego wniosków.
Granice syntezy ujawniły się stopniowo, i to w dużej mierze dzięki odkryciom, które nastąpiły w trakcie jej powstawania. W tym samym 1945 roku, w którym ukazały się dwa pierwsze tomy wydania, w Górnym Egipcie odnaleziono kodeksy z Nag Hammadi, a wśród nich nieznane teksty hermetyczne. Ich znaczenie stało się jasne dopiero wiele lat później, po wydaniu i przekładzie. Pokazały one, że hermetycy modlili się, śpiewali hymny i być może praktykowali skromne obrzędy, a więc że granica między literaturą a praktyką była mniej ostra, niż zakładał Festugière.
Druga granica dotyczyła Egiptu. Festugière był hellenistą, a jego erudycja w zakresie egiptologii była znacznie skromniejsza. Uznając egipskie elementy hermetyki za dekorację, nie mógł należycie ocenić, na ile odzwierciedlają one rzeczywistą znajomość rodzimej tradycji. Późniejsze badania, oparte na lepszej znajomości tekstów demotycznych i koptyjskich, pokazały, że egipskie tło jest głębsze, niż przypuszczał. Nie była to wina jego metody, lecz granica jego kompetencji i stanu wiedzy w połowie XX wieku.
Trzecia granica wynikała z samego podziału. Rozdzielenie hermetyki uczonej i popularnej było użyteczne jako narzędzie porządkowania, ale zakładało hierarchię, w której filozofia stoi wyżej niż praktyka, a refleksja wyżej niż technika. Ta hierarchia odzwierciedlała raczej upodobania nowożytnego uczonego niż sposób myślenia późnoantycznych czytelników Hermesa, dla których wiedza o ziołach i gwiazdach mogła być stopniem na drodze do poznania Boga. Krytyka tego założenia stała się punktem wyjścia dla następnego pokolenia badaczy.
Warto dodać, że sam Festugière nie traktował swoich kategorii jak dogmatu. W późniejszych latach poświęcił się innym przedsięwzięciom, które poszerzały obraz późnej starożytności: przełożył komentarze Proklosa do Timajosa i do Państwa, a także zbiory żywotów i apoftegmatów mnichów wschodnich. W tych pracach zajmował się zarówno najbardziej technicznym neoplatonizmem, jak i najprostszą pobożnością pustyni, a więc obszarami, które w jego interpretacji hermetyki pozostawały od siebie oddzielone. Można w tym widzieć milczące przyznanie, że duchowość tej epoki była bogatsza niż jakikolwiek pojedynczy schemat.
Mimo tych ograniczeń trudno wyobrazić sobie współczesne badania nad hermetyką bez Festugière’a. Wydanie, które przygotował z Nockiem, pozostaje podstawą lektury. Jego monografia nadal wyznacza słownik, którym posługują się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy jego tez. Przede wszystkim zaś jego dzieło przypomina, że pisma Hermesa należą do wielkiej rozmowy greckiej filozofii o Bogu, świecie i duszy, a ich egipski kostium, nawet jeśli jest czymś więcej niż kostiumem, nie może przesłonić tej przynależności.
