Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Kabała

Abraham Isaak Kook i kabała odnowy

Abraham Isaak Kook, pierwszy naczelny rabin aszkenazyjski Ziemi Izraela pod mandatem brytyjskim, odczytał luriańską kabałę jako metafizykę postępu, w której cały kosmos, historia i nawet bunt świeckich pionierów zmierzają ku coraz pełniejszemu objawieniu świętości.

Rabin Abraham Isaak Kook na fotografii z 15 kwietnia 1924 roku, National Photo Company – domena publiczna
Rabin Abraham Isaak Kook na fotografii z 15 kwietnia 1924 roku, National Photo Company – domena publiczna · Wikimedia Commons

Mistyk na stanowisku urzędnika

Rzadko zdarza się, aby jeden człowiek był zarazem wizjonerem piszącym w zeszytach ekstatyczne fragmenty o świetle Nieskończoności i urzędnikiem, który rozstrzyga spory o koszerność wina, zasady uboju czy o to, czy w roku szabatowym wolno uprawiać ziemię. Abraham Isaak ha-Kohen Kook, urodzony w 1865 roku w Griwie na terenie dzisiejszej Łotwy, był jednym i drugim. Wykształcony w litewskich jesziwach, w 1904 roku objął stanowisko rabina Jafy i osiedli żydowskich w okolicy. Pierwsza wojna światowa zastała go w Europie i spędził ją w Szwajcarii oraz w Londynie. Po powrocie w 1919 roku został rabinem Jerozolimy, a w 1921 roku, wraz z utworzeniem Naczelnego Rabinatu, pierwszym naczelnym rabinem aszkenazyjskim. W 1924 roku założył w Jerozolimie jesziwę, nazwaną później Merkaz ha-Raw. Zmarł w 1935 roku.

To podwójne życie nie było przypadkowe. Kook uważał, że mistyczna wizja jedności wszystkiego nie może pozostać w zaciszu, lecz musi znaleźć wyraz w konkretnych decyzjach dotyczących życia wspólnoty. Najbardziej znane z jego orzeczeń, dopuszczenie w roku szabatowym fikcyjnej sprzedaży ziemi nie-Żydom, aby osadnicy nie stracili źródła utrzymania, wywołało zaciekły sprzeciw części rabinów. Dla niego jednak było logicznym wnioskiem z przekonania, że odbudowa życia w Ziemi Izraela jest częścią procesu odkupienia, którego nie wolno zatrzymać formalizmem.

Pisma rozproszone i redagowane

Kook pisał bardzo dużo, ale niewiele z tego, co napisał, wydał w formie przez siebie ostatecznie zredagowanej. Większość jego mistycznych tekstów to notatki w zeszytach, pisane w stanie skupienia, czasem nagłego natchnienia, bez systematycznego porządku. W 1920 roku ukazał się zbiór Orot, „Światła”, przygotowany przez jego syna Cwi Jehudę. W 1925 roku wydano Orot ha-Teszuwa, poświęcone skrusze. Największy zbiór, Orot ha-Kodesz, „Światła świętości”, zredagował w latach trzydziestych i później jego uczeń David Cohen, zwany ha-Nazir, który pogrupował fragmenty tematycznie i nadał im pozór systemu. Dopiero pod koniec XX wieku opublikowano pełniejsze wersje oryginalnych zeszytów, Szmona Kewacim, które pokazały, jak bardzo redakcja wygładziła zuchwałość niektórych sformułowań.

Ta historia tekstu ma znaczenie dla interpretacji. Czytelnik Orot ha-Kodesz ma przed sobą uporządkowaną teologię, w której mistyczne intuicje są ułożone w kolejne działy: o poznaniu, o świętości, o jedności, o ewolucji. Czytelnik zeszytów widzi człowieka, który zapisuje swoje widzenia dzień po dniu, często wraca do tych samych tematów i nie boi się sprzeczności. Oba obrazy są prawdziwe, ale dopiero drugi pozwala zrozumieć, że dla Kooka kabała nie była doktryną do przyswojenia, lecz żywym doświadczeniem świata pulsującego Bożym światłem.

Kosmos, który się wznosi

Podstawą myśli Kooka jest luriański mit o rozbiciu naczyń i naprawie, tikkun, odczytany w sposób dynamiczny. W klasycznym ujęciu luriańskim świat jest areną, na której człowiek przez przykazania i modlitwę zbiera rozproszone iskry światła i przywraca je źródłu. Kook rozszerza ten proces na cały kosmos i całą historię. Wszystko, co istnieje, dąży do doskonałości. Nie jest to tylko zadanie człowieka, lecz wewnętrzna tendencja bytu, który sam z siebie wznosi się ku Bogu.

Z tego punktu widzenia Kook przyjął teorię ewolucji z zadziwiającą życzliwością. Pisał, że idea stopniowego rozwoju form życia jest bliższa kabalistycznemu obrazowi świata niż jakakolwiek inna teoria naukowa, ponieważ wyraża tę samą prawdę: świat nie jest statycznym zbiorem rzeczy, lecz procesem wznoszenia się od niższego do wyższego. Ewolucja materialna jest zewnętrzną stroną ewolucji duchowej, a obie prowadzą ku pełni. Nie oznacza to, że Kook przyjmował każde szczegółowe twierdzenie biologii; chodziło mu o filozoficzny sens idei rozwoju.

Ta sama dynamika obejmuje historię idei. Kook uważał, że każda epoka wnosi coś nowego, nawet jeśli wydaje się ona oddalona od religii. Nowoczesne ruchy, nauka, demokracja, socjalizm czy nacjonalizm, zawierają w sobie iskry, które trzeba rozpoznać i włączyć w szerszą syntezę. Najsłynniejsza formuła wyraża to zwięźle: „to, co stare, niech się odnowi, a to, co nowe, niech się uświęci”. Tradycja nie ma bronić się przed nowością, lecz ją przyjąć i przemienić.

Jednym z najpiękniejszych wyrazów tej wizji jest fragment z Orot ha-Kodesz o pieśni czterokrotnej. Kook opisuje w nim kolejne kręgi, w których dusza może śpiewać. Pierwszy jest pieśnią własnego wnętrza, w której człowiek odnajduje swoją duchową pełnię. Drugi jest pieśnią narodu, w której jednostka wiąże się z losem i powołaniem swojej wspólnoty. Trzeci obejmuje całą ludzkość, a jej różnorodność staje się przedmiotem miłości, a nie podejrzliwości. Czwarty sięga wszystkich stworzeń i całego istnienia, aż dusza śpiewa razem z kosmosem. Na końcu fragmentu wszystkie cztery pieśni łączą się w jedną, w której żadna nie znosi pozostałych. Ten obraz dobrze pokazuje, że dla Kooka szczególne i powszechne nie są przeciwnikami: miłość do własnego ludu ma prowadzić do miłości do świata, a nie się od niej odgradzać.

Podobną strukturę ma jego teoria poznania. Kook odróżniał wiedzę rozumową, zdobywaną krok po kroku przez analizę, od poznania intuicyjnego, w którym całość ukazuje się naraz. Uważał, że oba sposoby są potrzebne, ale że ostateczne zrozumienie świata należy do tego drugiego, bliskiego proroctwu. Kabała była dla niego językiem tego poznania, a nie tylko zbiorem tradycyjnych twierdzeń.

Świętość ukryta w buncie

Najbardziej kontrowersyjnym zastosowaniem tej wizji był stosunek Kooka do świeckich pionierów, którzy na początku XX wieku zakładali osady rolnicze w Ziemi Izraela. Wielu z nich odrzucało religię otwarcie i demonstracyjnie, pracowało w szabat i lekceważyło przepisy. Dla większości ówczesnych rabinów byli to po prostu grzesznicy. Kook widział w nich coś więcej. Pisał, że ich wewnętrzne dążenie do odbudowy narodu, do pracy na ziemi, do sprawiedliwości społecznej jest w gruncie rzeczy dążeniem świętym, nawet jeśli oni sami tego nie wiedzą i nawet jeśli przybiera ono postać buntu przeciwko religii.

W Orot posunął się jeszcze dalej. W jednym z najsłynniejszych fragmentów napisał, że ćwiczenia fizyczne, którymi młodzież żydowska w Ziemi Izraela wzmacnia swoje ciała, aby służyć narodowi, są służbą świętą, porównywalną z modlitwą wielkich mistyków. Dla krytyków było to zdanie skandaliczne. Przeciwnicy z Jerozolimy ogłosili protest przeciwko książce i nazwali ją herezją. Kook nie wycofał się, ale tłumaczył, że chodzi mu o głęboką strukturę rzeczywistości, w której nawet to, co wydaje się świeckie, jest przeniknięte świętością.

Podobnie myślał o ateizmie. Uważał, że współczesna niewiara ma rolę oczyszczającą: odrzuca ona fałszywe, zmaterializowane wyobrażenia o Bogu, które narosły wokół religii, i przygotowuje miejsce dla wyższego, czystszego poznania. Bunt przeciwko Bogu jest w tym ujęciu buntem przeciwko złej wizji Boga, a więc nieświadomie służy prawdzie. Kook nie usprawiedliwiał przy tym grzechu ani nie uważał, że przepisy można lekceważyć. Twierdził jednak, że historia posługuje się także tym, co się jej sprzeciwia.

Skrucha jako siła kosmiczna

W Orot ha-Teszuwa skrucha, teszuwa, przestaje być tylko indywidualnym aktem żalu za grzechy. Staje się siłą, która działa w całym stworzeniu. Każda istota, każdy naród, cały świat dąży do powrotu do swojego źródła, a ludzka skrucha jest świadomym wyrazem tego powszechnego ruchu. Kook pisze, że teszuwa poprzedziła stworzenie świata i jest jego wewnętrznym sensem: świat został stworzony po to, by mógł powrócić.

Takie ujęcie zmienia charakter religijnego życia. Skrucha nie jest smutnym obowiązkiem, lecz radosnym uczestnictwem w kosmicznym wznoszeniu się. Ten, kto się nawraca, nie tylko naprawia własne błędy, ale przyspiesza dojrzewanie świata. Również narodowy powrót do Ziemi Izraela ma w tej perspektywie charakter teszuwy, nawet jeśli jego uczestnicy myślą o nim w kategoriach polityki. Kook był przekonany, że zewnętrzny powrót poprzedzi i przygotuje powrót wewnętrzny.

Dziedzictwo i spory

Myśl Kooka miała wpływ znacznie przekraczający krąg jego uczniów, ale była też odczytywana w sposób, który budzi spory do dziś. Jego syn, Cwi Jehuda Kook, kierując jesziwą Merkaz ha-Raw, nadał nauce ojca bardziej polityczny kierunek, który po wojnie sześciodniowej w 1967 roku stał się inspiracją dla ruchu osadniczego. Wielu badaczy zwraca uwagę, że ta interpretacja uprościła i zawęziła uniwersalistyczne elementy myśli starszego Kooka, który pisał o miłości do wszystkich ludzi, a nawet do wszystkich stworzeń, i o tym, że ostateczny cel obejmuje cały świat, a nie tylko jeden naród.

Inni czytelnicy podkreślają, że Kook był przede wszystkim mistykiem, który wiele zawdzięczał kabale, ale czytał ją w świetle nowoczesnych idei postępu i rozwoju, obecnych w europejskiej filozofii XIX wieku. Badacze porównywali jego myśl z idealizmem niemieckim i z koncepcjami ewolucji twórczej, choć nie wszystkie te porównania opierają się na udokumentowanym wpływie. Pewne jest, że Kook stworzył jedną z najbardziej oryginalnych syntez kabały z nowoczesnością, w której stare pojęcia, światła, naczyń i naprawy, otrzymały nowe znaczenie jako opis świata, który nie jest gotowy, lecz dopiero staje się.

Właśnie ten optymizm wyróżnia go spośród wielu współczesnych mu myślicieli. Tam, gdzie inni widzieli kryzys religii i rozpad tradycyjnego świata, Kook widział narodziny wyższego porządku. Można spierać się o to, czy jego wizja była realistyczna. Nie można jednak odmówić jej śmiałości: w czasach gwałtownych zmian zaproponował odczytanie kabały, w którym historia przestaje być zagrożeniem dla wiary, a staje się jej najważniejszym polem.