Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Kabała

Johanan Alemanno i kabała na dworze Medyceuszy

Johanan Alemanno, żydowski filozof i kabalista działający we Florencji ostatnich dekad XV wieku, nauczyciel Pica della Mirandoli, stworzył oryginalną syntezę, w której kabała łączyła się z magią astralną i z neoplatońską filozofią miłości, a jej szczegółowy obraz odsłoniły dopiero badania Moszego Idela i jego następców.

Wenus i ogon pawia, „Splendor Solis”, 1582, British Library
Wenus i ogon pawia, „Splendor Solis”, 1582, British Library

Uczony w domu bankierów

Johanan ben Izaak Alemanno urodził się około 1435 roku, według części źródeł w Konstantynopolu, a jego nazwisko wskazuje na rodzinę wywodzącą się z krajów niemieckich. Młodość spędził w Italii, gdzie zdobył wszechstronne wykształcenie: znał Talmud i literaturę rabiniczną, filozofię arystotelesowską w jej średniowiecznym przekazie arabskim i hebrajskim, medycynę, astrologię oraz pisma kabalistyczne. Kształcił się między innymi w Mantui, w środowisku, gdzie żydowscy uczeni prowadzili żywą wymianę z kulturą humanistyczną. Jego biografia przypomina losy wielu żydowskich intelektualistów renesansowej Italii: wędrówka między miastami, zależność od mecenasów i nieustanna praca nad tekstami.

We Florencji Alemanno związał się z rodziną da Pisa, jednym z najzamożniejszych żydowskich rodów bankierskich miasta. Pełnił w ich domu funkcję nauczyciela i uczonego rezydenta, co dawało mu dostęp do bogatego księgozbioru i do kontaktów z elitą intelektualną. Florencja epoki Wawrzyńca Wspaniałego była miejscem niezwykłym: Marsilio Ficino przekładał Platona i pisma hermetyczne, akademia platońska gromadziła poetów i filozofów, a ciekawość wobec mądrości starożytnych obejmowała również tradycję żydowską. Dla uczonego takiego jak Alemanno było to środowisko zarazem inspirujące i wymagające, bo stawiało pytania, na które tradycyjna kultura rabiniczna nie miała gotowych odpowiedzi.

Pozycja Żydów w mieście Medyceuszy była przy tym niepewna. Bankierzy żydowscy działali na podstawie umów z władzami, które mogły zostać wypowiedziane, a kaznodzieje, zwłaszcza w okresie rosnących wpływów Savonaroli, nie szczędzili im wrogich słów. Uczony związany z domem bankierskim żył więc w świecie, w którym otwartość intelektualna współistniała z kruchością społeczną. Ta sytuacja tłumaczy zarówno jego zaangażowanie w dialog z humanistami, jak i ostrożność, z jaką mówił o własnej tradycji.

W 1488 roku Alemanno poznał Pica della Mirandolę, który po burzliwym okresie związanym z jego tezami wrócił do Florencji i kontynuował studia hebrajskie. Pico czytał z nim teksty, rozmawiał o kabale i filozofii, a Alemanno w swoich pismach wspominał tę znajomość z wyraźną dumą. Była to relacja innego rodzaju niż ta, którą młody hrabia nawiązał wcześniej z tłumaczami konwertytami. Alemanno nie przyjął chrztu i nie miał interesu w przedstawianiu kabały jako ukrytego chrześcijaństwa. Rozmawiał z Pikiem jako filozof z filozofem, z pozycji kogoś, kto własną tradycję rozumie od wewnątrz i chce ją pokazać w świetle uniwersalnej mądrości.

Pieśń nad pieśniami i brama pożądania

Najbardziej znanym dziełem Alemanna jest obszerny komentarz do Pieśni nad pieśniami, zatytułowany Cheszek Szelomo, „Pragnienie Salomona”. Poprzedza go rozbudowany wstęp nazwany Szaar ha-Cheszek, „Brama pożądania”, który ukazał się drukiem znacznie później, pod koniec XVIII wieku w Livorno. Wstęp ten jest właściwie samodzielnym traktatem o idealnym człowieku i o drodze do najwyższej doskonałości, a jego bohaterem jest król Salomon, przedstawiony jako uosobienie wszystkich nauk i cnót.

Salomon Alemanna nie jest tylko mądrym władcą z ksiąg biblijnych. Jest filozofem, który poznał całą przyrodę, astronomem rozumiejącym bieg gwiazd, lekarzem znającym moce roślin i kamieni, prorokiem i mistykiem, który dzięki swojej wiedzy i miłości do Boga zdołał osiągnąć zjednoczenie z boskim intelektem. Jego życie Alemanno opisuje jako wznoszenie się po stopniach: od nauk przyrodniczych przez matematykę i metafizykę ku kabale i proroctwu. Każdy stopień jest konieczny, a żaden nie jest celem sam w sobie. Celem jest miłość, która wiedzę przemienia w zjednoczenie.

Właśnie w tym miejscu filozofia miłości staje się kluczem do całego systemu. Hebrajskie słowo cheszek oznacza pragnienie gwałtowne, namiętne, przewyższające zwykłe uczucie. Alemanno używa go, by opisać relację duszy do Boga: dusza nie tylko poznaje swoje źródło, lecz pragnie go z całą siłą, a to pragnienie jest motorem jej wznoszenia. Pieśń nad pieśniami, z jej obrazami oblubieńca i oblubienicy, staje się w takim ujęciu opisem tej miłosnej drogi. Interpretacja alegoryczna miała długą tradycję w judaizmie, ale Alemanno nadał jej rys wyraźnie renesansowy, zbliżony do florenckich rozważań o miłości jako sile spajającej kosmos.

Magia jako przedłużenie kabały

Najbardziej oryginalnym, a zarazem najbardziej kontrowersyjnym elementem myśli Alemanna jest jego interpretacja kabały w duchu magii. Mosze Idel, który poświęcił temu zagadnieniu kilka ważnych studiów, wskazał, że Alemanno rozumiał sefiry nie tylko jako atrybuty Boga czy etapy kontemplacji, lecz także jako kanały, przez które moc duchowa może zostać przyciągnięta z wyższych światów do niższych. Kabalista, który zna strukturę tych kanałów, potrafi skierować ich przepływ, a tym samym oddziaływać na rzeczywistość.

To ujęcie miało swoje źródła w średniowiecznej literaturze astrologiczno-magicznej, zwłaszcza w tradycji wywodzącej się z arabskiego traktatu znanego na Zachodzie jako Picatrix. Zgodnie z tą tradycją gwiazdy i planety mają swoje duchowe moce, a odpowiednio przygotowane przedmioty, słowa i obrzędy mogą je przyciągnąć i zatrzymać na ziemi. Alemanno połączył ten schemat z kabałą: zamiast duchów planet mówił o boskich emanacjach, zamiast astrologicznych talizmanów o imionach Boga i właściwie odczytanych literach. W jego lekturze przykazania i modlitwy także nabierały wymiaru magicznego, stając się środkami, przez które człowiek uczestniczy w przepływie boskiej mocy.

Idel zwrócił uwagę, że taka interpretacja była w dziejach kabały nowością o dużym znaczeniu. Wcześniejsza kabała teozoficzna koncentrowała się na wewnętrznym życiu Boga i na wpływie ludzkich uczynków na harmonię sefir, ale rzadko opisywała je językiem magii astralnej. Alemanno, czerpiąc zarówno z kabały, jak i z hermetyczno-astrologicznej tradycji, stworzył model, który mógł być zrozumiały dla florenckich neoplatończyków. Ficino w tych samych latach pisał o przyciąganiu niebiańskiego życia, a myśl Alemanna wydaje się prowadzić równoległą drogą, choć wychodzi z innego dziedzictwa.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że magia Alemanna nie była praktyką ludowych zaklęć. Była magią filozoficzną, wpisaną w hierarchię nauk i podporządkowaną celowi duchowemu. Mag w jego rozumieniu to ktoś, kto poznał zasady kosmosu i ze względu na swoją doskonałość potrafi współdziałać z jego mocami. Salomon był dla niego wzorem właśnie takiego maga: nie czarnoksiężnika, lecz mędrca, którego wiedza obejmowała również tajemnice działania.

Szczególną rolę przypisywał Alemanno językowi hebrajskiemu. Skoro świat został stworzony przez słowo, a litery Tory są nie tylko znakami, lecz także nośnikami boskiej mocy, to właściwe ich użycie może otwierać drogę do przyciągania tej mocy. Myśl ta miała korzenie w starszej kabale i w spekulacjach wokół Sefer Jecira, ale u Alemanna zyskała dodatkowe uzasadnienie w teoriach astrologicznych, według których dźwięki i figury mogą rezonować z siłami niebios. Język święty stawał się w ten sposób najdoskonalszym narzędziem maga, przewyższającym wszelkie talizmany wykonane z metalu czy kamienia.

Życie wieczne i inne pisma

Drugim ważnym dziełem Alemanna jest traktat Chaj ha-Olamim, „Żyjący na wieki”, poświęcony nieśmiertelności duszy i drodze do jej osiągnięcia. Tekst, zachowany w rękopisie, został wydany krytycznie dopiero pod koniec XX wieku przez Fabrizia Lellego. Traktat podejmuje wątki znane z komentarza do Pieśni nad pieśniami, ale rozwija je bardziej systematycznie. Opisuje kolejne stopnie doskonałości, przez które dusza wznosi się od życia zmysłowego ku zjednoczeniu z intelektem, i łączy ten opis z rozważaniami o wartości różnych nauk.

Alemanno pozostawił też obszerne zbiory notatek, w których gromadził wypisy z najrozmaitszych źródeł: filozoficznych, kabalistycznych, medycznych, astrologicznych i magicznych. Te kolektanea, przechowywane w rękopisach, są dla historyków bezcennym świadectwem lektur żydowskiego intelektualisty renesansu. Pokazują, jak szeroki był krąg jego zainteresowań i jak swobodnie łączył teksty pochodzące z różnych tradycji. Znajdują się w nich fragmenty przekładów z arabskiego, wypisy z autorów łacińskich, notatki o kamieniach i roślinach, a także zapiski o imionach Boga i technikach kombinowania liter, które łączą jego myśl z nurtem kabały ekstatycznej.

Badania nad tymi materiałami prowadziło kilku uczonych. Obok Idela ważne prace o komentarzu do Pieśni nad pieśniami przygotował Arthur Lesley, który analizował renesansowe tło myśli Alemanna i jego związki z humanistyczną retoryką. Wspólny obraz, jaki wyłania się z tych prac, przedstawia Alemanna jako myśliciela pogranicza, zakorzenionego w tradycji żydowskiej, ale otwartego na wszystkie nurty kultury, z którymi się zetknął.

Kabała w dialogu z renesansem

Znaczenie Alemanna dla dziejów zachodniej ezoteryki polega przede wszystkim na tym, że pokazał możliwość innego odczytania kabały niż to, które dominowało w średniowiecznych szkołach hiszpańskich. Kabała mogła być w jego ujęciu częścią uniwersalnej mądrości, obejmującej filozofię grecką, astrologię i magię, a zarazem pozostawać wierna judaizmowi. Taka synteza była atrakcyjna dla chrześcijańskich humanistów, ponieważ pozwalała im widzieć w kabale nie egzotyczną naukę obcej wspólnoty, lecz jedną z dróg prowadzących do tej samej prawdy, której szukali u Platona i Hermesa.

Wpływ Alemanna na Pica i przez niego na całą kabałę chrześcijańską jest trudny do dokładnego zmierzenia, ponieważ brak źródeł pozwalających ustalić, które konkretne idee Pico przejął z rozmów z nim. Wiadomo jednak, że obaj myśleli o kabale w kategoriach magii naturalnej i że w tym punkcie ich poglądy wykazują wyraźne pokrewieństwo. Idel sugerował, że to właśnie magiczna interpretacja kabały, obecna u Alemanna i u innych włoskich kabalistów tego okresu, ułatwiła jej przyjęcie przez florenckich neoplatończyków, dla których magia była już elementem filozofii.

Alemanno pozostaje postacią mniej znaną od swoich chrześcijańskich rozmówców, ale bez niego obraz renesansowej kabały byłby niepełny. Jego dzieło pokazuje, że spotkanie tradycji żydowskiej z kulturą humanizmu nie było wyłącznie procesem przyswajania kabały przez chrześcijan. Było także procesem przemiany wewnątrz samej kabały, która w zetknięciu z florenckim platonizmem i z dziedzictwem magii astralnej zyskała nowe oblicze. Żydowski uczony z domu bankierów da Pisa był jednym z głównych architektów tej przemiany.