Pieczęć Ordo Theia Philosophia

Medytacja tattw

Wizja tattwy według dokumentów Złotego Brzasku: pięć barwnych symboli żywiołów, powidok w barwie dopełniającej, przejście przez symbol jak przez drzwi, imiona boskie, archanioły, anioły i władcy żywiołów, znaki stopni, sprawdzanie przewodnika i powrót ze znakiem Wkraczającego i znakiem Milczenia.

Pięć tattw w Złotym Brzasku

Tattwy to pięć zasad przyrody indyjskiej nauki o oddechu, swarodaji, które Złoty Brzask poznał z książki Ramy Prasada Nature's Finer Forces (1890). Zakon przejął z niej pięć symboli i ich barwy, przyporządkował je swoim żywiołom i duchowi i uczynił z nich bramy do wizji w duchu. Praktykujący wpatruje się w barwny symbol, przenosi wzrok na białą powierzchnię, przejmuje powidok wyobraźnią i przechodzi przez symbol jak przez drzwi do krainy danego żywiołu. Tam wzywa imion boskich i istot żywiołu, sprawdza ukazujące się postacie i wraca tą samą drogą. Dokumenty Zakonu o jasnowidzeniu i wędrówce w wizji ogłosił Israel Regardie w The Golden Dawn; zauważa tam, że zakonny wykład o tattwach szkoły wschodniej jest w istocie streszczeniem książki Prasada.

Pięć symboli ma ustalone kształty i barwy. Akasza, eter i duch, to czarne albo indygowe jajo. Waju, powietrze, to błękitne koło. Tedżas, ogień, to czerwony trójkąt równoboczny. Apas, woda, to srebrny półksiężyc. Prithiwi, ziemia, to żółty kwadrat albo sześcian. Według Prasada zasady wyłaniają się od najsubtelniejszej do najgęstszej: z Akaszy Waju, z Waju Tedżas, z Tedżas Apas, z Apas Prithiwi.

Pięć kart tattw na jasnym papierze: czarne jajo Akaszy, błękitne koło Waju, czerwony trójkąt Tedżas, srebrny półksiężyc Apas i żółty kwadrat Prithiwi, każda z nazwą sanskrycką, żywiołem i barwą powidoku
Pięć tattw w kształtach i barwach używanych przez Złoty Brzask, z kolorem obrazu następczego pod każdą kartą. · dotknij, aby powiększyć

Imiona i znaki żywiołów

Każdej tattwie Zakon przypisał imiona tej samej hierarchii, której używa w rytuałach pentagramu i w pracy z tablicami żywiołów.

Tedżas, ogień: imię boskie Elohim, archanioł Michał, anioł Aral, władca Seraf, hebrajska nazwa żywiołu Asz. Znak stopnia Filozofa: dłonie złożone nad czołem w trójkąt wierzchołkiem ku górze.

Apas, woda: imię boskie El, archanioł Gabriel, anioł Taliahad, władca Tarsis, nazwa żywiołu Majim. Znak stopnia Praktyka: dłonie złożone na piersi w trójkąt wierzchołkiem w dół.

Waju, powietrze: imię boskie JHWH, wibrowane jako Jod He Wau He, archanioł Rafał, anioł Chassan, władca Ariel, nazwa żywiołu Ruach. Znak stopnia Teoretyka: obie ręce wzniesione, łokcie zgięte, dłonie zwrócone ku górze, jak gdyby dźwigały ciężar.

Prithiwi, ziemia: imię boskie Adonai ha-Arec, archanioł Auriel, anioł Forlach, władca Kerub, nazwa żywiołu Arec. Znak stopnia Zelatora: prawa ręka wzniesiona naprzód i w górę pod kątem czterdziestu pięciu stopni.

Akasza, duch: tradycja nie podaje dla niej osobnych imion, dlatego w Zakonie odkładano ją do wejścia do drugiego zakonu. Dokument wskazuje imiona znane z ceremonii Adepta Mniejszego i z rytuału pentagramu – Eheieh, AGLA, Jeheszua i Et – a dla kart złożonych Akaszy imiona z enochiańskiej Tablicy Zjednoczenia. Znakami są znaki Rozdarcia i Zamknięcia Zasłony.

Pod władcami stoją w hierarchii Zakonu królowie żywiołów – Djin ognia, Nichsa wody, Paralda powietrza i Ghob ziemi – a pod nimi duchy żywiołowe: salamandry, undyny, sylfy i gnomy. W wizji tattwy wibruje się imiona od góry: najpierw imię boskie, potem archanioła, potem anioła; według dokumentu to zwykle wystarcza, choć można dodać hebrajską nazwę żywiołu i strony świata. Dokument każe też zachowywać wobec istot porządek rangi: archaniołom, aniołom i władcom okazywać szacunek, z równymi sobie rozmawiać jak z równymi, a duchy żywiołowe traktować uprzejmie, lecz stanowczo.

Karty i miejsce pracy

Karty wykonuje się własnoręcznie na czystych, nieużywanych kartonikach, ustawionych pionowo. Symbol wycina się z kolorowego papieru, który daje barwę jaśniejszą niż akwarela, i nakleja na środek; prosta tattwa ma według dokumentu dwa do dwóch i pół cala wysokości, czyli około pięciu–sześciu centymetrów. Na odwrocie karty dobrze jest wypisać właściwe imiona boskie i anielskie. Srebrny półksiężyc wycina się z papieru metalizowanego, czarne jajo z papieru matowego. Do pięciu kart prostych dochodzą karty złożone, na których mały symbol jednej tattwy leży na dużym symbolu drugiej; przykładem dokumentu jest Tedżas Prithiwi, ogień ziemi: żółty kwadrat o boku dwóch i pół cala, a na nim czerwony trójkąt o boku około pół cala. Pięć tattw w pięciu odmianach daje dwadzieścia pięć kart.

Potrzebna jest też biała kartka albo jasna, gładka ściana, krzesło z prostym oparciem i dziennik. Światło ma być równe i rozproszone, najlepiej dzienne albo z lampy za plecami. Dokument opisuje metodę na przykładzie Prithiwi, żółtego kwadratu, i od niej zaczyna się pracę, a Akaszę zostawia się na koniec. Na początku nie powtarza się prób zbyt często: przez pierwsze miesiące niektórzy zalecają kilka dni przerwy między wizjami, a nigdy nie podejmuje się ich w zmęczeniu ani w chorobie.

Przebieg wizji

Przy pierwszych sześciu próbach wystarcza krótka wizyta: obejrzeć krainę i przewodnika, który przychodzi na imiona, i wrócić.

  1. Wykonaj Mniejszy Rytuał Odpędzający Pentagramu. Usiądź spokojnie na krześle i weź kartę w dłoń.
  2. Wpatruj się w symbol przez około dwadzieścia sekund.
  3. Szybko przenieś wzrok na białą powierzchnię, sufit albo przygotowaną kartkę, i obserwuj powidok: ten sam kształt w barwie dopełniającej, po żółtym kwadracie świetlisty lawendowoniebieski albo blady fiolet, po czerwonym trójkącie zieleń, po błękitnym kole pomarańcz.
  4. Gdy tylko zobaczysz powidok, zamknij oczy i wyobraź sobie ten symbol w barwie dopełniającej przed sobą, a potem powiększ go, aż stanie się dość duży, by przez niego przejść jak przez drzwi.
  5. Wstań i, wciąż widząc powiększony symbol, wykonaj fizycznie znak Wkraczającego, przechodząc przez drzwi; potem usiądź gotów do wizji.
  6. Po drugiej stronie rozejrzyj się i zapamiętaj krajobraz: przedmioty, istoty, wzgórza, łąki, skały, a przede wszystkim poczucie przebywania wewnątrz żywiołu.
  7. Zanim cokolwiek się wydarzy, wibruj powoli i słyszalnie po kilka razy imię boskie żywiołu, potem imię archanioła i anioła, i czekaj, aż ukaże się przewodnik; nie oddalaj się od drzwi sam.
  8. Sprawdź przewodnika: daj fizycznie i w wizji znak stopnia żywiołu i zobacz, czy odpowiada tym samym albo innym jednoznacznym znakiem; zapytaj go wyraźnie, czy przychodzi w imię właściwego imienia boskiego; patrz, czy jego szaty i barwy zgadzają się z żywiołem. Potem idź za nim i pytaj o to, co widzisz.
  9. Wróć tą samą drogą: podziękuj przewodnikowi i pożegnaj go, wróć po własnych śladach do drzwi, przejdź przez nie znów ze znakiem Wkraczającego i wróć do ciała.
  10. Natychmiast wstań i daj fizycznie znak Milczenia, z lewym palcem wskazującym na ustach i tupnięciem prawą stopą; zapisz w dzienniku datę, godzinę, tattwę, czas trwania, barwę powidoku, krajobraz, postacie, ich znaki i słowa.

Na początku ważniejsza od efektownych wizji jest łatwość przechodzenia przez symboliczne drzwi: wzgórze, jaskinia, podziemna sala albo anioł żywiołu, ujrzane przez chwilę, wystarczą na długo. Dokument ostrzega też, by nie przykładać symbolu do czoła zamiast przechodzić przez niego w wyobraźni: według Mathersa grozi to bólem głowy, złudzeniami i wyczerpaniem nerwowym.

Powidok, brama i próba

Powidok jest mostem między tym, co widziane, a tym, co wyobrażone. Mathers ujmuje to tak: przenieść wysiłek z nerwu wzrokowego na postrzeganie myślą i pozwolić, by jeden sposób ujmowania płynnie przeszedł w drugi. Drzwi mają już barwę dopełnienia: czerwień ognia przechodzi w zieleń, żółć ziemi w fiolet, błękit powietrza w pomarańcz, srebrny półksiężyc daje powidok ciemny, a czarne jajo jasny. Każdy żywioł niesie w sobie swoją barwę przeciwną, a ta sama zasada barw dopełniających, nazywanych w Zakonie migoczącymi, rządzi barwieniem talizmanów i lamenów.

Brama oznacza granicę. Przejście przez symbol jest aktem świadomym, a powrót przez niego jest równie ważny jak wejście: wiadomo, gdzie wizja się zaczyna i gdzie kończy. Miarą jest imię boskie. Pod wibracją imion kraina ożywa, a poczucie żywiołu staje się wyraźniejsze. Przy fałszu znaki sprawiają fałszywemu przewodnikowi udrękę, wizja się rozpada albo on znika; postać, której kształt, barwa, szaty i ozdoby nie zgadzają się z żywiołem, uznaje się za fałszywą. Zwykle wystarcza wtedy wibracja hebrajskiej nazwy żywiołu albo imienia archanioła, a do pentagramów sięga się rzadko. Kraina ognia w chłodnych błękitach albo kraina wody pełna suchego piasku każe wrócić do bramy, powtórzyć imię i zacząć od nowa.

Kolejność pracy, od Prithiwi ku Akaszy, odwraca kolejność wyłaniania się zasad u Prasada: praktykujący idzie od tego, co najgęstsze i najłatwiej uchwytne, ku temu, co najsubtelniejsze. Dlatego Akasza, czarne jajo bez wyraźnych cech, jest najtrudniejszą bramą, a jej kraina najczęściej ukazuje się jako ciemność albo przestrzeń bez kształtu.

Wizja pod okiem dziennika

Najlepsze wyniki daje praca krótka i regularna, z kilkudniowymi przerwami między wizjami w pierwszych miesiącach i z zapisem po każdej sesji. Dokument radzi, by w miarę możności trzymać się planu fizycznego: używać prawdziwej karty, wykonywać znaki ciałem i opisywać wizję na głos w trakcie jej trwania. Po przejściu wszystkich pięciu kart czyta się zapiski od początku i porównuje krainy tej samej tattwy z różnych dni. Obrazy powtarzające się i zgodne z symbolem są materiałem do dalszej pracy.

Na kolejnym etapie przychodzi czas na karty złożone. Ćwiczy się je tak samo, ale kraina ma łączyć cechy obu zasad: woda ziemi, ogień powietrza, ziemia ognia. W takiej wizji praktykujący bywa przekazywany od jednego przewodnika do drugiego i z jednej płaszczyzny na drugą; każdego sprawdza się tak samo, wibrując także imiona drugorzędnej tattwy i przyjmując jej znak stopnia, a przewodnika, którego się opuszcza, żegna się uprzejmie.

Wizja tattw jest pierwszym stopniem wędrówki w duchu. Kto umie przejąć powidok bez wysiłku, wejść w krainę żywiołu, sprawdzić ją imieniem i wrócić na własne życzenie, ma gotowe narzędzie do dalszej pracy Zakonu: do wizji przez symbole geomantyczne, litery hebrajskie, karty tarota, znaki planet i zodiaku i wszelkie sigile, które według tego samego dokumentu otwierają drzwi do subtelnych płaszczyzn tą samą formułą imion i znaków.