Izaak z Akki i Me'irat Ejnajim
Izaak ben Szmuel z Akki, kabalista wygnany z Ziemi Izraela po upadku krzyżowców, połączył w jednej drodze duchowej sefirotyczną teozofię szkoły Nachmanidesa, techniki kontemplacji wywodzące się z kabały ekstatycznej oraz suficki ideał zrównoważenia duszy, nazwany przez niego hiszta'wut.

Uczeń wielu szkół
O życiu Izaaka ben Szmuela wiadomo niewiele, a to, co wiadomo, pochodzi głównie z jego własnych pism. Urodził się zapewne w połowie XIII wieku w Akce, ostatniej wielkiej twierdzy krzyżowców na wybrzeżu Ziemi Izraela, gdzie istniała wówczas żywa wspólnota żydowska, przyciągająca uczonych z Hiszpanii, Francji i krajów islamu. Po zdobyciu miasta przez mameluków w 1291 roku opuścił je i po okresie wędrówki dotarł na początku XIV wieku do Hiszpanii. Późniejsze lata jego życia są niejasne; niektóre wskazówki sugerują pobyt w Afryce Północnej.
Akka była miejscem szczególnym. Spotykali się tam uczniowie Nachmanidesa, który pod koniec życia osiadł w Ziemi Izraela i zmarł tam około 1270 roku, z mistykami przybyłymi ze świata islamu i z uczonymi znającymi tradycje kabały ekstatycznej. Izaak wielokrotnie powołuje się na swoich nauczycieli, przytacza ich słowa i porównuje różne tradycje interpretacji tych samych tajemnic. Z tych odniesień wyłania się obraz człowieka, który nie należał do jednej szkoły, lecz świadomie zbierał nauki z wielu źródeł.
W Hiszpanii zetknął się z kręgiem, w którym krążył już Zohar, i pozostawił świadectwo swoich dociekań na temat pochodzenia tej księgi. Ten wątek, choć słynny, nie jest tu najważniejszy. Istotniejsze jest to, że Izaak przez całe życie pozostał badaczem tajemnic, który próbował pogodzić różne drogi mistyczne w jedną całość, i że jego pisma dają rzadki wgląd w wewnętrzne doświadczenie średniowiecznego kabalisty.
Najważniejszą współczesną monografią poświęconą jego duchowości jest książka Eitana Fishbane'a As Light Before Dawn: The Inner World of a Medieval Kabbalist, wydana w 2009 roku. Fishbane czyta Izaaka jako mistyka, dla którego teoria i praktyka nie stanowią oddzielnych dziedzin, a komentarz do świętych tekstów jest zarazem zapisem drogi duszy. Wcześniej jego pisma badali między innymi Moshe Idel i Amos Goldreich, który przygotował krytyczne wydanie Me'irat Ejnajim.
Oświecenie oczu nad komentarzem Nachmanidesa
Me'irat Ejnajim, „Oświecenie oczu”, jest superkomentarzem do fragmentów komentarza Nachmanidesa do Pięcioksięgu, które ten opatrzył formułą „na drodze prawdy”, al derech ha-emet. Nachmanides umieszczał w swoim dziele liczne aluzje do kabalistycznych tajemnic, ale celowo ich nie rozwijał, uważając, że wiedzę tę należy przekazywać ustnie od nauczyciela do ucznia. Jego aluzje stały się po jego śmierci przedmiotem licznych komentarzy, w których uczniowie i ich następcy próbowali odsłonić to, co mistrz pozostawił w ukryciu.
Izaak należy do tej tradycji, ale wyróżnia się w niej metodą. Nie przedstawia jednej interpretacji jako jedynej słusznej, lecz zestawia różne odczytania, które otrzymał od różnych nauczycieli, i zaznacza, skąd pochodzi każde z nich. Często dodaje także własne rozumienie, czasem przedstawiane jako owoc kontemplacji lub wewnętrznego oświecenia. Komentarz staje się w ten sposób polifonią, w której słychać głosy wielu mistrzów i w której sam komentator nie ukrywa, że wybiera i waży.
Teozofia Me'irat Ejnajim pozostaje zasadniczo w ramach systemu sefir, odziedziczonego po szkole z Gerony. Izaak omawia boskie emanacje, ich imiona i wzajemne relacje, interpretuje przykazania i opowieści biblijne jako opisy procesów zachodzących w Bóstwie. Zarazem przesuwa akcent z opisu struktury na drogę, którą człowiek może przejść, by tę strukturę poznać i się z nią połączyć. Teozofia służy mu jako mapa, ale celem jest podróż.
Ta zmiana akcentu widoczna jest także w sposobie, w jaki Izaak traktuje autorytet. Szanuje Nachmanidesa jako mistrza, którego słowa wymagają objaśnienia, ale nie waha się przyznać, że w niektórych kwestiach tradycje uczniów są sprzeczne i że nie wie, która jest prawdziwa. Tam, gdzie przekaz milknie, przyznaje sobie prawo do własnego rozumienia, które nazywa owocem rozważania. Kabała przestaje być w ten sposób wyłącznie przyjętym dziedzictwem; staje się dziedziną, w której przekaz i osobiste poznanie wzajemnie się kontrolują.
Imię zawsze przed oczami
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów duchowości Izaaka jest praktyka kontemplacji liter Imienia Bożego. Opierając się na wersecie psalmu: „Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy”, zaleca on, by człowiek nieustannie wyobrażał sobie litery Tetragramu, jak gdyby były wypisane przed nim, i by jego myśl nie odrywała się od nich nawet podczas zwykłych zajęć. Tak rozumiana pamięć o Bogu przestaje być ogólną postawą, a staje się techniką skupienia, ćwiczeniem wewnętrznego wzroku.
Ta praktyka ma swoje źródła w kabale ekstatycznej, z którą Izaak zetknął się w Akce, ale w jego ujęciu zostaje włączona w szerszą drogę. Litery nie są tu tylko narzędziem do osiągnięcia stanu wizyjnego; są obecnością Boga, z którą człowiek ma żyć na co dzień. Późniejsza pobożność żydowska wytworzyła tablice zwane od tego wersetu szwiti, umieszczane w synagogach przed modlącymi się, i choć ich historia jest złożona, idea, którą wyrażają, jest bliska temu, co opisywał Izaak.
Celem tej praktyki jest dewekut, przylgnięcie, w którym myśl człowieka zostaje zespolona z boskim intelektem. Izaak opisuje ten stan w sposób, który w tradycji żydowskiej należy do rzadkości. W jednym z fragmentów Me'irat Ejnajim porównuje duszę, która osiąga przylgnięcie, do dzbana wody wylanego do bijącego źródła: woda nie znika, ale nie da się jej już odróżnić od źródła. Obraz ten zbliża się do języka mistycznej jedności, który w judaizmie budził zazwyczaj ostrożność, i dlatego badacze często przywołują go jako przykład śmiałości Izaaka.
Opowieść o pustelniku i zrównoważeniu
Najczęściej przywoływanym fragmentem jego pism jest opowieść o człowieku, który przyszedł do mędrca zajmującego się kontemplacją, mitboded, i poprosił, by został przyjęty do grona jego uczniów. Mędrzec zapytał go, czy osiągnął zrównoważenie, hiszta'wut. Gdy przybysz nie zrozumiał, mędrzec wyjaśnił: jeśli ktoś cię czci, a ktoś inny tobą gardzi, czy są oni dla ciebie równi? Przybysz odpowiedział, że czuje przyjemność, gdy jest chwalony, i przykrość, gdy jest znieważany, choć nie pragnie zemsty. Mędrzec odesłał go wtedy, mówiąc, że dopóki jego dusza nie stanie się obojętna na cześć i hańbę, nie będzie mógł związać swojej myśli z tym, co wyższe.
Izaak przytacza tę opowieść w imieniu jednego ze swoich nauczycieli, co wskazuje, że krążyła ona w kręgach mistyków przed nim. Jej sens jest jasny: kontemplacja wymaga wewnętrznej wolności od opinii innych ludzi. Człowiek, którego poruszają pochwały i obelgi, nie może skupić myśli na Bogu, bo jego uwaga wciąż wraca ku sobie. Zrównoważenie nie jest celem samym w sobie; jest warunkiem hitbodedut, skupienia, które z kolei prowadzi do przylgnięcia.
Moshe Idel i inni badacze zwrócili uwagę, że ten ideał ma wyraźne paralele w mistyce islamskiej. Hebrajskie hiszta'wut wydaje się odpowiadać pojęciom obecnym w sufickiej literaturze o obojętności wobec pochwały i nagany, które były znane także żydowskim autorom piszącym po arabsku, jak Bachja ibn Pakuda w Obowiązkach serc. Akka, położona na styku światów chrześcijańskiego i islamskiego, była miejscem, w którym takie idee mogły przenikać do kabały. Także Paul Fenton w swoich badaniach nad żydowskim sufizmem w Egipcie wskazywał na kręgi, w których żydowscy mistycy świadomie przejmowali sufickie praktyki ascetyczne.
Termin hitbodedut ma u Izaaka podwójne znaczenie, które dobrze oddaje jego syntezę. Może oznaczać fizyczne odosobnienie, wycofanie się w samotność, ale przede wszystkim oznacza skupienie wewnętrzne, odosobnienie myśli od wszystkiego, co ją rozprasza. Idel podkreślał, że to drugie znaczenie jest dla kabały ekstatycznej i dla Izaaka kluczowe. Pustelnik nie musi uciekać na pustynię; musi nauczyć się pustyni w sobie.
Warto zauważyć, że Izaak nie przedstawia tego ideału jako obcego zapożyczenia. Wpisuje go w żydowską pobożność, odwołując się do przykładów mędrców i do wersetów, i traktuje jako naturalne dopełnienie przykazań. Zrównoważenie nie zastępuje Tory, lecz przygotowuje człowieka do tego, by wypełniał ją z czystą intencją. Dzięki temu ideał wywodzący się z innej tradycji mógł zostać przyjęty bez poczucia zdrady własnej.
Dziennik wizji i dziedzictwo
Późniejsze dzieło Izaaka, Ocar ha-Chajim, „Skarbiec życia”, ma charakter odmienny od komentarza. Jest to zbiór zapisków, w którym przeplatają się wykłady, interpretacje, sny i opisy doświadczeń wizyjnych. Tekst ten pozostaje w dużej mierze niewydany i znany głównie z rękopisu oraz z fragmentów przytaczanych przez badaczy. Fishbane i Idel uważali go za jedno z najcenniejszych źródeł do poznania wewnętrznego życia średniowiecznego mistyka żydowskiego, bo Izaak pisze w nim o swoich przeżyciach z rzadką bezpośredniością.
W Ocar ha-Chajim pojawiają się opisy światła widzianego w kontemplacji, głosów i obecności, które autor interpretuje jako objawienia. Izaak nie przedstawia ich jako dowodu własnej wielkości, lecz jako fragmenty drogi, którą każdy oddany uczeń mógłby przejść. Zarazem jego zapiski świadczą o niepokoju i niepewności: o pytaniach, czy dane doświadczenie pochodzi od Boga, czy z wyobraźni, i o potrzebie ciągłego sprawdzania.
Wpływ Izaaka na późniejszą kabałę był znaczny, choć często pośredni. Kabaliści Safedu w XVI wieku znali jego pisma i korzystali z nich. Eliasz de Vidas w swoim podręczniku pobożności Reszit chochma przytoczył w jego imieniu przypowieść o człowieku, który zakochał się w królewskiej córce, a przeszedł od pożądania jej do miłości Boga; opowieść ta miała ilustrować, że ludzka namiętność, oczyszczona, może stać się drogą do miłości duchowej. Także chasydzi, przywiązujący wagę do przylgnięcia i zrównoważenia duszy, odnajdywali u niego wątki bliskie własnej duchowości.
Postać Izaaka z Akki pokazuje, że średniowieczna kabała nie była zamkniętym systemem jednej szkoły, lecz polem wymiany. Teozofia sefir, praktyki kontemplacyjne i etyka zaczerpnięta z islamskiej mistyki spotkały się w nim nie jako mechaniczna mieszanina, lecz jako spójna droga. Jej podstawą jest przekonanie, że poznanie boskiej struktury pozostaje puste, jeśli nie prowadzi do przemiany duszy, a przemiana duszy zaczyna się od tego, że człowiek przestaje zabiegać o to, co myślą o nim inni.
