Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Okultyzm nowoczesny

Robert Anton Wilson i trylogia Illuminatus!

Robert Anton Wilson i Robert Shea w trylogii Illuminatus! (1975) zebrali niemal wszystkie teorie spiskowe swojej epoki w jedną satyryczną opowieść, a Wilson w Cosmic Trigger (1977) i późniejszych książkach przekształcił tę grę w agnostyczną naukę o „tunelach rzeczywistości”, czerpiącą z Crowleya, Leary'ego i semantyki ogólnej.

Robert Anton Wilson w National Theatre w Londynie przy scenicznej wersji „Illuminatus!”, fot. Richard Adams, 1977 – CC BY-SA 3.0
Robert Anton Wilson w National Theatre w Londynie przy scenicznej wersji „Illuminatus!”, fot. Richard Adams, 1977 – CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Listy do redakcji jako materiał literacki

Pod koniec lat 60. Robert Anton Wilson i Robert Shea pracowali jako redaktorzy w „Playboyu” w Chicago. Wilson, urodzony w 1932 roku na Brooklynie, był dziennikarzem o zainteresowaniach filozoficznych i anarchistycznych, Shea, młodszy o rok, wywodził się z Nowego Jorku i miał doświadczenie w pracy redakcyjnej i w literaturze popularnej. Jednym z ich zadań była obsługa działu korespondencji „Playboy Forum”, w którym czytelnicy dzielili się poglądami na wolność obywatelską, cenzurę, narkotyki i politykę. Wśród listów nie brakowało takich, które donosiły o tajnych spiskach – iluminatów, masonów, bankierów, komunistów, a czasem wszystkich naraz.

Wilson i Shea wpadli na pomysł, by potraktować te teorie poważnie w szczególny sposób: przyjąć, że wszystkie są prawdziwe jednocześnie, i zobaczyć, jaki świat z tego wyniknie. Pracowali nad tym tekstem w latach 1969–1971, pisząc na zmianę rozdziały i przerzucając się pomysłami. Gotowa powieść była tak obszerna, że wydawnictwo Dell postanowiło podzielić ją na trzy tomy. W 1975 roku ukazały się kolejno The Eye in the Pyramid, The Golden Apple i Leviathan, wydane jako tanie książki w miękkiej oprawie, na półkach z fantastyką.

Kontekst historyczny tej gry był bogaty. Zakon Iluminatów założony w 1776 roku w Ingolstadcie przez Adama Weishaupta, profesora prawa kanonicznego, działał zaledwie kilka lat, zanim w połowie lat 80. XVIII wieku został zdelegalizowany przez władze bawarskie. Po wybuchu rewolucji francuskiej autorzy tacy jak Augustin Barruel i John Robison przedstawili go jako tajną siłę stojącą za upadkiem starego porządku. Od tej pory iluminaci stali się w literaturze konspiracyjnej postacią niemal mityczną, zdolną do przyjęcia każdej roli, jaką akurat potrzebował autor. Wilson i Shea doskonale o tym wiedzieli i zrobili z tej plastyczności zasadę konstrukcyjną.

Encyklopedia spisku

Fabuła trylogii zaczyna się od zniknięcia Josepha Malika, redaktora radykalnego pisma, który zbierał materiały o iluminatach. Śledztwo prowadzą dwaj nowojorscy detektywi, Saul Goodman i Barney Muldoon, a równolegle młody dziennikarz George Dorn trafia na pokład złotej łodzi podwodnej należącej do anarchisty Hagbarda Celine'a, który prowadzi własną wojnę z tajnymi władcami świata. Z tych wątków wyrasta labirynt historii, w którym pojawiają się Atlantyda, zamach na Kennedy'ego, nazistowscy żołnierze ożywieni w jeziorze, potwory z prozy Lovecrafta, wielki festiwal rockowy w Ingolstadcie i rozmaite tajne stowarzyszenia, których cele wzajemnie się wykluczają.

Narracja jest celowo rozbita. Punkt widzenia przeskakuje z postaci na postać, czasem w środku zdania, czas się zapętla, a narrator wielokrotnie zwraca się do czytelnika lub zmienia tożsamość. Do tekstu wpleciono fragmenty pseudouczonych przypisów, dodatki wyjaśniające rzekome tajemnice i parodie dokumentów. Jednym z najsłynniejszych motywów jest słowo fnord: według powieści ludzie zostali w dzieciństwie uwarunkowani tak, że nie dostrzegają go w gazetach, ale reagują na nie niepokojem; wystarczy wyobrazić sobie, że jest ukryte w każdym nagłówku, by poczuć, jak mogą działać mechanizmy manipulacji. Innym motywem jest liczba 23, która w powieści pojawia się w zaskakujących kontekstach i którą Wilson później opisywał jako przykład tego, jak umysł, który zacznie czegoś szukać, znajduje to wszędzie.

Illuminatus! jest satyrą, ale nie tylko na teorie spiskowe. Ośmiesza w równym stopniu ich zwolenników i krytyków, prawicę i lewicę, rząd i kontrkulturę. Najważniejszym przedmiotem kpiny jest pewność: przekonanie, że wie się, co naprawdę dzieje się w świecie. Książka pokazuje, że każda teoria spiskowa jest zamkniętym systemem, w którym każdy dowód przeciw niej staje się dowodem na jej prawdziwość, i że podobny mechanizm działa w ideologiach politycznych i religijnych. Śmiech jest tu narzędziem uwolnienia od takiego zamknięcia.

Trylogia zdobyła wierną grupę czytelników, zwłaszcza w środowiskach kontrkultury, wolnościowców i miłośników fantastyki. W 1976 roku brytyjski reżyser Ken Campbell przygotował jej wielogodzinną adaptację sceniczną w Liverpoolu, a rok później spektakl wystawiono w Londynie w nowo otwartej sali Cottesloe w National Theatre. W 1986 roku powieść otrzymała nagrodę Prometheus Hall of Fame, przyznawaną dziełom fantastyki o wolnościowej wymowie.

Kaplica Niebezpieczeństwa

Dla Wilsona praca nad trylogią okazała się początkiem osobistej przygody, którą opisał w Cosmic Trigger: The Final Secret of the Illuminati (1977). Książka ta jest połączeniem autobiografii, eseju filozoficznego i relacji z eksperymentów duchowych. Wilson opowiada w niej, jak na początku lat 70. postanowił przetestować na sobie techniki zmiany świadomości – medytację, rytuały magiczne, substancje psychodeliczne – i jak doprowadziło go to do stanu, który nazwał, za legendą arturiańską, Kaplicą Niebezpieczeństwa (Chapel Perilous).

Kaplica Niebezpieczeństwa to w jego ujęciu stan psychiczny, w którym człowiek przestaje mieć pewność, co jest rzeczywiste, a co wyobrażone. Zbiegi okoliczności zaczynają układać się w znaczące wzory, przekonania tracą oparcie, a umysł waha się między paranoją a objawieniem. Wilson opisuje w tej książce doświadczenia, które interpretował na różne sposoby: jako kontakt z inteligencją z okolic Syriusza, jako działanie własnej podświadomości, jako efekt rytuałów lub po prostu jako przypadek. Zamiast wybierać jedną wersję, przedstawia je wszystkie jako możliwe modele tego samego zdarzenia.

Z tej przygody wyprowadził zasadę, która stanie się osią całej jego późniejszej twórczości. Z Kaplicy Niebezpieczeństwa wychodzi się, według niego, albo jako fanatyk, który przyjął jeden model za absolutną prawdę, albo jako agnostyk, który nauczył się trzymać wszystkie modele luźno. Wilson wybrał drugą drogę i nazwał ją agnostycyzmem modeli: żadna teoria rzeczywistości nie jest ostateczna, każda jest narzędziem, które może być mniej lub bardziej użyteczne w danych warunkach.

Crowley i Leary

Dwie postacie odegrały szczególną rolę w tej ewolucji. Pierwszą był Aleister Crowley, którego pisma Wilson czytał i praktykował w latach 70. Crowley był dla niego przede wszystkim mistrzem metody: człowiekiem, który traktował magię jako eksperyment na własnej świadomości, prowadził zapiski, testował różne systemy i był skłonny przyjmować na pewien czas przekonania sprzeczne ze sobą, by zobaczyć, co wynika z każdego z nich. Wilson cenił też ironię i paradoksy Crowleya, jego skłonność do łączenia powagi z mistyfikacją. W Cosmic Trigger opisuje własne ćwiczenia z rytuałami Thelemy, ale interpretuje je w duchu psychologicznym: bogowie i demony są dla niego potężnymi programami świadomości, a nie bytami, w których istnienie trzeba wierzyć.

Drugą postacią był Timothy Leary, psycholog i propagator psychodelików, z którym Wilson się przyjaźnił i współpracował. Leary w latach 70. rozwinął model ośmiu obwodów świadomości, według którego układ nerwowy człowieka ma kilka poziomów funkcjonowania, od najbardziej podstawowych, związanych z przetrwaniem i terytorium, po wyższe, otwierane przez techniki mistyczne i substancje zmieniające świadomość. Wilson przejął ten model, rozbudował go i spopularyzował, zwłaszcza w Prometheus Rising (1983). Uczestniczył też w pisaniu Neuropolitics (1977) wraz z Learym. To od Leary'ego przejął również termin „tunel rzeczywistości”, który w jego pismach zyskał znaczenie centralne.

Tunele rzeczywistości

Pojęcie tunelu rzeczywistości jest próbą opisania tego, jak każdy człowiek postrzega świat przez filtr własnych przekonań, języka, kultury, doświadczeń i neurologii. Nie widzimy rzeczywistości samej w sobie; widzimy jej wersję zbudowaną przez nasz umysł. Różni ludzie żyją w różnych tunelach, a większość z nich nie zdaje sobie sprawy, że tunel istnieje – biorą swoją wersję świata za świat po prostu. Teorie spiskowe, ideologie, religie i nauki są w tej perspektywie różnymi tunelami, z których każdy coś wyjaśnia, ale żaden nie jest pełny.

Wilson czerpał tu z kilku źródeł. Ważna była dla niego semantyka ogólna Alfreda Korzybskiego, z jej słynną zasadą, że mapa nie jest terytorium. Z niej wyprowadził zainteresowanie E-Prime, odmianą angielszczyzny pozbawioną czasownika „być” w znaczeniu tożsamości, która zmusza mówiącego do formułowania zdań w sposób uwzględniający perspektywę obserwatora. Odwoływał się też do interpretacji fizyki kwantowej, zwłaszcza w Quantum Psychology (1990), choć jego sposób korzystania z fizyki był bardziej poetycki niż ścisły i spotykał się z krytyką. Ćwiczenia, które proponował czytelnikom, polegały na świadomym przyjmowaniu cudzych tuneli: przez tydzień żyć tak, jakby się było przekonanym zwolennikiem jakiejś ideologii, i obserwować, jak zmienia się świat.

Takie podejście ma wyraźne pokrewieństwo z tradycją ezoteryczną, choć Wilson nigdy nie przedstawiał się jako mistrz duchowy. W hermetyzmie i magii ceremonialnej od dawna obecna jest idea, że świadomość kształtuje doświadczenie świata i że praca nad sobą jest pracą nad sposobem postrzegania. Wilson przeniósł tę ideę do języka psychologii, semantyki i satyry, odzierając ją z metafizycznych pewności. Pozostawił z niej metodę, a nie doktrynę.

Spadek po satyrze

Wilson zmarł w 2007 roku w Kalifornii, Shea – w 1994 roku. Po trylogii Wilson napisał kolejne powieści, między innymi cykl Schrödinger's Cat i The Historical Illuminatus Chronicles, a także liczne eseje, wykłady i książki popularnonaukowe. Jego wpływ jest szeroki, choć trudny do uchwycenia: pojawia się w kulturze komiksu, muzyki elektronicznej, literatury fantastycznej, w ruchach okultystycznych i w internetowych dyskusjach o teoriach spiskowych.

Paradoksalnie, w epoce, w której teorie spiskowe stały się zjawiskiem masowym, Illuminatus! bywa czytany jako ostrzeżenie, które nie zostało usłyszane. Wilson i Shea pokazali, jak łatwo umysł może zbudować spójny system z przypadkowych elementów i jak trudno go potem opuścić. Wilson zaproponował na to remedium, które nie było nową teorią, lecz postawą: gotowość do mówienia „może”, do trzymania przekonań na odległość ręki i do śmiechu z własnych pewności. Ta postawa, wyrosła z satyry, okazała się jedną z najbardziej trwałych propozycji epistemologicznych, jakie wyszły z kręgów kontrkultury lat 70.