The Equinox i okultystyczne czasopiśmiennictwo Crowleya
The Equinox, półroczne pismo wydawane przez Aleistra Crowleya w latach 1909–1913, był świadomie zaprojektowanym narzędziem ogłoszenia nauk A∴A∴ i ujawnienia materiałów Złotego Brzasku, a spór sądowy z Mathersem w 1910 roku, krąg współpracowników i późniejszy „Niebieski Equinox” pokazują, jak tajna tradycja stała się drukiem.

Pismo wydawane na zrównanie dnia z nocą
W marcu 1909 roku w Londynie ukazał się pierwszy numer czasopisma, które już samą formą odbiegało od tego, do czego przywykli czytelnicy literatury okultystycznej. The Equinox miał format sporej książki, liczył kilkaset stron, był starannie złożony i ilustrowany, a jego podtytuł brzmiał The Review of Scientific Illuminism. Na stronie tytułowej widniało hasło, które stało się dewizą całego przedsięwzięcia: „Metoda nauki, cel religii”. Pismo miało ukazywać się dwa razy w roku, w okolicach równonocy wiosennej i jesiennej, i rzeczywiście wychodziło regularnie do września 1913 roku, kiedy opublikowano dziesiąty numer, zamykający pierwszy tom.
Crowley był w tym czasie człowiekiem zamożnym tylko w porównaniu z późniejszymi latami. Spadek po ojcu zaczynał się wyczerpywać, a wydawanie tak kosztownego czasopisma pochłaniało znaczną część jego środków. Mimo to traktował The Equinox jako najważniejsze zadanie, jakie przed sobą postawił. W 1907 roku wraz z George'em Cecilem Jonesem założył zakon nazwany A∴A∴, który miał być prawdziwym, wewnętrznym kolegium wtajemniczenia, w przeciwieństwie do – jak to widział – zdegenerowanych pozostałości Złotego Brzasku. Czasopismo miało być publicznym głosem tego zakonu.
Ogłoszenie zamiast milczenia
Wydawanie pisma było decyzją o głębokim znaczeniu doktrynalnym. Tradycja zakonów okultystycznych opierała się na tajemnicy: rytuały, nauki i praktyki przekazywano wyłącznie wtajemniczonym, związanym przysięgą milczenia. Crowley odwrócił tę zasadę. Uważał, że tajemnica w dawnej formie straciła sens, bo w praktyce chroniła nie wiedzę, lecz władzę przełożonych, którzy często sami jej nie posiadali. Prawdziwa tajemnica, jego zdaniem, nie mogła zostać zdradzona przez druk, bo dotyczyła doświadczenia, którego nie da się przekazać słowem. Rytuał opublikowany w piśmie pozostawał martwym tekstem dla kogoś, kto nie podjął pracy, by go ożywić.
Z tej perspektywy publikowanie materiałów zakonnych było nie zdradą, lecz demokratyzacją dostępu do metody. Każdy, kto kupił numer, mógł zapoznać się z instrukcjami ćwiczeń, symboliką stopni, tabelami korespondencji i zasadami, na których opierała się praca A∴A∴. Zakon miał przyjmować kandydatów w oparciu o ich rzeczywiste postępy, a nie o znajomości czy wpływy. Crowley wierzył, że w ten sposób odnowi ideał wtajemniczenia, oczyszczając go z towarzyskich ambicji, które zniszczyły Złoty Brzask.
Nie wszyscy podzielali tę ocenę. Dla wielu byłych członków Złotego Brzasku publikacja ich rytuałów była złamaniem przysięgi, którą sam Crowley złożył przy inicjacji. Crowley odpowiadał, że Mathers, który przyjął te przysięgi, sam utracił prawo do posłuszeństwa, gdy okazało się, że jego kontakty z Tajnymi Przełożonymi nie przynoszą obiecanych owoców. Spór ten nie był tylko osobisty, dotyczył bowiem fundamentalnego pytania o to, komu należy się lojalność w świecie, w którym tradycja nie ma niezależnej instancji odwoławczej.
Świątynia króla Salomona i proces z Mathersem
Głównym narzędziem ujawnienia stała się seria zatytułowana The Temple of Solomon the King, ukazująca się w kolejnych numerach pisma. Formalnie była to biografia duchowa Crowleya, opisująca jego drogę od pierwszych zainteresowań okultystycznych przez inicjację w Złotym Brzasku po późniejsze doświadczenia. W rzeczywistości stanowiła ramę, w której publikowano teksty rytuałów i nauk Złotego Brzasku. Autorem pierwszych części był w dużej mierze John Frederick Charles Fuller, młody oficer armii brytyjskiej, który w 1907 roku wydał entuzjastyczne studium poezji Crowleya, The Star in the West.
W drugim numerze, z września 1909 roku, ukazał się rytuał Neofity Złotego Brzasku. Mathers, który wciąż uważał się za prawowitego zwierzchnika zakonu i jego rytuałów, zareagował dopiero wtedy, gdy zapowiedziano publikację materiałów Drugiego Zakonu w trzecim numerze. W marcu 1910 roku wystąpił do sądu z wnioskiem o zakaz publikacji, powołując się na prawo autorskie. Sąd pierwszej instancji wydał tymczasowy zakaz, który na kilka dni wstrzymał rozpowszechnianie numeru. Crowley odwołał się od decyzji, a sąd apelacyjny uchylił zakaz, tak że numer mógł się ukazać.
Sprawa wywołała zainteresowanie prasy, która z upodobaniem opisywała spór dwóch magów o tajne rytuały. Paradoksalnie proces, który Mathers wszczął, by chronić tajemnicę, przyczynił się do jej dalszego upublicznienia. Wielu czytelników dowiedziało się o istnieniu Złotego Brzasku właśnie z relacji sądowych. Dla Crowleya było to zwycięstwo nie tylko prawne, lecz także symboliczne: oznaczało, że stare zakony nie są w stanie powstrzymać przepływu wiedzy, którą uważały za swoją własność.
Fuller, Neuburg i krąg współpracowników
The Equinox był pismem Crowleya w tym sensie, że on je finansował, redagował i pisał większość tekstów, często pod rozmaitymi pseudonimami. Nie był jednak dziełem jednego człowieka. Fuller, oprócz The Temple of Solomon the King, pisał eseje i recenzje, a jego wyobraźnia, później skierowana ku teorii wojskowej, nadała wczesnym numerom intelektualną powagę. Fuller odszedł od Crowleya około 1911 roku, gdy reputacja maga zaczęła mu szkodzić w karierze wojskowej. Później stał się jednym z najbardziej wpływowych teoretyków wojny pancernej, a o swoich związkach z Crowleyem wypowiadał się z dystansem, choć nigdy nie zerwał z zainteresowaniem ezoteryką.
Victor Neuburg, młody poeta z Cambridge, był bliskim towarzyszem Crowleya w tym okresie. W piśmie publikowano jego wiersze, a jego udział w magicznych eksperymentach, w tym w wyprawie do Algierii w 1909 roku, opisano w materiałach, które Crowley udostępniał czytelnikom. Neuburg uczestniczył również w Rites of Eleusis, cyklu publicznych przedstawień rytualnych zorganizowanych przez Crowleya w londyńskim Caxton Hall w 1910 roku, które pismo reklamowało i omawiało. Rozstanie Neuburga z Crowleyem w 1914 roku było bolesne i według relacji pozostawiło w nim trwałą ranę.
Ważną postacią był także George Cecil Jones, współzałożyciel A∴A∴. W 1910 roku tygodnik „The Looking Glass” opublikował serię artykułów atakujących Crowleya i jego otoczenie, sugerując niemoralność. Jones wytoczył proces o zniesławienie i go przegrał. Sprawa ta ujawniła, jak bardzo reputacja Crowleya obciążała tych, którzy byli z nim związani, i przyczyniła się do odejścia kilku współpracowników.
Treść, forma i literacki ton
Choć celem pisma było ogłoszenie nauk A∴A∴, The Equinox nie był suchym podręcznikiem. Obok tekstów doktrynalnych i rytuałów publikowano w nim poezję, opowiadania, dramaty, eseje krytyczne, recenzje książek i satyry. Crowley z upodobaniem wyśmiewał w nim swoich przeciwników, w tym Waite'a, którego przedstawiał jako nudnego pedanta, oraz przedstawicieli religijnego i literackiego establishmentu. Ton pisma był często prowokacyjny, a jego humor bywał okrutny.
Ta mieszanka była zamierzona. Crowley uważał, że magia jest sztuką obejmującą całego człowieka, a nie tylko jego intelekt czy wolę. Literatura, poezja i humor miały w niej swoje miejsce jako środki oddziaływania na wyobraźnię i emocje czytelnika. Pismo miało nie tylko informować, ale także kształtować wrażliwość, przygotowując czytelnika do pracy, której właściwa część odbywała się poza tekstem. Czasopismo wprowadziło też porządek, który miał nadać rozproszonym tekstom status kanonu. Pisma oficjalne A∴A∴ otrzymywały łacińskie oznaczenie Liber i numer, często dobrany według wartości liczbowej słów w kabale, a także przypisanie do jednej z kilku klas. Najwyższą klasę stanowiły teksty uznawane za natchnione, których nie wolno było zmieniać nawet w pisowni; niższe obejmowały pisma interpretacyjne, instrukcje, materiały pomocnicze i teksty o charakterze wyłącznie informacyjnym. Taki system był wzorowany raczej na kanonach ksiąg świętych i na katalogach bibliotecznych niż na luźnej praktyce dawnych zakonów, które obywały się bez tak wyraźnych rozróżnień. Dzięki niemu czytelnik mógł wiedzieć, czy ma przed sobą słowo objawione, komentarz, czy tylko pomoc dydaktyczną.
Do niektórych numerów dołączano obszerne dodatki. Najbardziej znanym jest zapis wizji, które Crowley i Neuburg otrzymywali w Algierii, wydany jako suplement do piątego numeru pod tytułem The Vision and the Voice. Inne numery zawierały całe książki, przekłady i studia, przez co poszczególne zeszyty przypominały raczej tomy antologii niż numery periodyku.
Wiele z publikowanych w nim instrukcji zostało później zebranych w osobnych wydaniach i stanowi do dziś kanon pism Crowleya.
Tom milczenia i Niebieski Equinox
Po wydaniu dziesiątego numeru we wrześniu 1913 roku Crowley ogłosił, że następuje okres milczenia. Drugi tom pisma, zgodnie z tą zapowiedzią, nigdy nie został wydany; był to celowy gest oznaczający przerwę w publicznym nauczaniu, odpowiadającą rytmowi pracy i odpoczynku. Wybuch wojny i wyjazd Crowleya do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził lata 1914–1919, sprawiły zresztą, że kontynuacja w Londynie byłaby trudna.
W 1919 roku w Detroit ukazał się pierwszy numer trzeciego tomu, nazywany od koloru okładki „Niebieskim Equinoksem”. Jego charakter był wyraźnie inny niż numerów londyńskich. Pismo stało się teraz organem nie tylko A∴A∴, lecz także Ordo Templi Orientis, którego brytyjską gałąź Crowley prowadził od 1912 roku. Numer otwierał Hymn to Pan, a wśród zawartych w nim tekstów znalazła się między innymi Liber XV, czyli Msza Gnostycka, liturgia, którą Crowley napisał kilka lat wcześniej w Moskwie. Publikacja ta miała znaczenie zasadnicze, bo dawała wspólnocie, która chciała praktykować naukę Crowleya, formę obrzędu publicznego, dostępną dla ludzi nieposiadających stopni wtajemniczenia.
„Niebieski Equinox” był też świadectwem zmiany w strategii Crowleya. Jeśli londyńskie numery służyły ujawnieniu i ogłoszeniu, to numer z Detroit służył budowaniu instytucji. Pismo przestało być przede wszystkim polemiką ze Złotym Brzaskiem, a stało się narzędziem organizowania nowego ruchu. Kolejne publikacje oznaczone jako części trzeciego tomu ukazywały się nieregularnie przez następne dekady, w tym wydana w 1944 roku The Book of Thoth, a ostatnie numery opublikowano już po śmierci Crowleya.
Historia The Equinox pokazuje, jak w pierwszych dekadach XX wieku zmieniało się samo pojęcie tradycji ezoterycznej. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku tajemnica była warunkiem jej istnienia, a dostęp do niej zależał od przynależności do zamkniętych kręgów. Crowley postawił na druk, dystrybucję i otwartość, przekonany, że prawdziwa tajemnica obroni się sama. Jego pismo stało się w ten sposób jednym z pierwszych przykładów nowoczesnego okultyzmu, w którym granica między tajnym a jawnym przebiega nie przez drzwi świątyni, lecz przez gotowość czytelnika do podjęcia pracy.
