Opactwo Thelemy w Cefalù
Opactwo Thelemy w sycylijskim Cefalù, istniejące w latach 1920–1923, było jedyną próbą zorganizowania przez Aleistra Crowleya codziennego życia małej wspólnoty według zasad Księgi Prawa i skończyło się śmiercią młodego adepta, kampanią brytyjskiej prasy brukowej oraz wydaleniem maga z Włoch przez rząd Mussoliniego.

Wiejski dom nad Morzem Tyrreńskim
Na wiosnę 1920 roku Aleister Crowley przybył na Sycylię z niewielką grupą osób, które łączyły z nim więzy uczuciowe, rodzinne i duchowe. Towarzyszyła mu Amerykanka Leah Hirsig, nauczycielka z Nowego Jorku, którą uznał za swoją Szkarłatną Kobietę i która nosiła magiczne imię Alostrael. Była z nimi także Ninette Shumway, Francuzka, opiekunka dzieci, wraz z synem, a niewiele wcześniej Leah urodziła Crowleyowi córkę, nazywaną Poupée. W Cefalù, nadmorskim miasteczku na północnym wybrzeżu wyspy, z katedrą normańską i skalnym wzgórzem nad portem, wynajęli skromną, parterową willę nieco za miastem.
Crowley nadał jej nazwę Opactwa Thelemy, nawiązując do Gargantui i Pantagruela Rabelais'go, gdzie opisane jest opactwo Thélème z wyrytą nad bramą dewizą „czyń, co chcesz”. U Rabelais'go była to utopia wolności dla ludzi szlachetnych, którzy z natury dążą do dobra. Crowley przyjął tę dewizę jako zapowiedź własnego objawienia i uważał Rabelais'go za jednego z prekursorów swojej nauki. Nie oznaczało to jednak, że opactwo w Cefalù miało być miejscem beztroskiej swobody. W jego zamyśle było to raczej kolegium, w którym uczniowie mieli nauczyć się odkrywania swojej Prawdziwej Woli przez codzienną dyscyplinę.
Willa była pozbawiona wygód, a warunki życia były surowe. Wspólnota utrzymywała się z niewielkich i nieregularnych dochodów Crowleya, a jego finanse w tym okresie były w złym stanie. Z czasem w opactwie pojawiali się kolejni goście i uczniowie, którzy przyjeżdżali na kilka tygodni lub miesięcy, by uczestniczyć w życiu wspólnoty.
Porządek dnia i Komnata Koszmarów
Dzień w opactwie zaczynał się i kończył obrzędami słonecznymi, w których mieszkańcy pozdrawiali słońce w czterech porach dnia. Uczniowie prowadzili magiczne dzienniki, w których notowali swoje praktyki, sny, stany emocjonalne i postępy w ćwiczeniach. Crowley czytał te dzienniki i opatrywał je komentarzami. Obowiązywały także ćwiczenia jogi, medytacja i zadania, które miały przełamywać nawyki osobowości. Wśród nich była praktyka, w której uczeń przez określony czas nie mógł używać słowa „ja”, a każde naruszenie zakazu karał sobie samemu skaleczeniem brzytwą na ramieniu.
Najbardziej znanym elementem opactwa były malowidła ścienne. Crowley, który od lat zajmował się malarstwem, pokrył ściany jednego z pokojów obrazami, które nazywał „Komnatą Koszmarów”. Przedstawiały one sceny erotyczne, demoniczne postaci i symbole magiczne, a ich celem było, według Crowleya, skonfrontowanie uczniów z ich własnymi lękami i stłumionymi pragnieniami. W myśl tej koncepcji ten, kto potrafi bez lęku przebywać w pokoju pełnym przerażających obrazów, uwalnia się od władzy, jaką te obrazy miały nad jego nieświadomością.
Wspólnota miała też swoją wewnętrzną hierarchię, choć daleką od klasztornej regularności. Crowley występował jako mistrz i autor reguły, a Leah Hirsig zajmowała pozycję współprzełożonej, która w jego nieobecności kierowała życiem domu i sama prowadziła intensywne praktyki opisane w jej dziennikach magicznych. Relacje między mieszkańcami były splątane: miłość, zazdrość, rywalizacja o uwagę mistrza i zmęczenie ubóstwem nakładały się na siebie i łatwo przeradzały się w konflikty. Zachowane dzienniki pokazują, że to, co Crowley nazywał pracą nad Wolą, w praktyce bardzo często oznaczało zmaganie z najzwyczajniejszymi namiętnościami ludzi zamkniętych razem w małym domu.
Stosunki z miejscową ludnością pozostawały ostrożne. Dla mieszkańców Cefalù cudzoziemcy z willi na wzgórzu byli dziwakami, których obyczaje budziły ciekawość i plotki, ale przez pierwsze lata nie dochodziło do otwartej wrogości. Wspólnota korzystała z miejscowych sklepów, zatrudniała okolicznych mieszkańców do drobnych prac i w gruncie rzeczy żyła na marginesie życia miasteczka, nie wchodząc z nim w poważniejszy konflikt aż do chwili, gdy sprawa opactwa stała się tematem międzynarodowym.
Freski przetrwały w zniszczonym stanie. Po wydaleniu Crowleya zostały zamalowane, a willa popadła w ruinę. W 1955 roku amerykański filmowiec Kenneth Anger, wielbiciel Crowleya, przyjechał do Cefalù i z pomocą seksuologa Alfreda Kinseya odsłonił część malowideł spod wapna, a następnie je sfotografował. Zdjęcia te pozostają głównym źródłem wiedzy o tym, jak wyglądały ściany opactwa.
Goście, uczniowie i dzieci
Lista osób, które w ciągu trzech lat przebywały w Cefalù, jest krótka, ale różnorodna. Jane Wolfe, amerykańska aktorka kina niemego, przyjechała w 1920 roku i została jedną z najbardziej oddanych uczennic Crowleya. Cecil Frederick Russell, młody Amerykanin, przebywał w opactwie przez pewien czas, a jego relacje z Crowleyem były pełne napięć. Australijczyk Frank Bennett, wolnomularz i członek Ordo Templi Orientis, odwiedził opactwo w 1921 roku i podczas tego pobytu doznał, jak sam opisywał, przełomowego doświadczenia duchowego, po czym wrócił do Australii, by tam szerzyć naukę Thelemy.
Przyjeżdżali również pisarze i artyści. Angielska pisarka Mary Butts przebywała w opactwie wraz ze swoim partnerem Cecilem Maitlandem, a jej późniejsze relacje są mieszanką fascynacji i niechęci. Opactwo przyciągało ludzi poszukujących, rozczarowanych konwencjonalnym życiem i religią, ale wielu z nich nie wytrzymywało surowości warunków ani wymagań Crowleya.
W opactwie przebywały także dzieci, co później stało się jednym z głównych zarzutów prasy. W październiku 1920 roku zmarła mała Poupée, córka Crowleya i Leah. Jej śmierć była dla obojga ciężkim ciosem i pogłębiła atmosferę przygnębienia, która towarzyszyła wspólnocie w okresach kryzysu. Crowley w tym czasie zmagał się także z uzależnieniem od heroiny i kokainy, które przyjmował od lat z powodu dolegliwości oddechowych, a następnie jako środek eksperymentu. W 1922 roku, podczas pobytu w Londynie, napisał powieść The Diary of a Drug Fiend, w której opisał uzależnienie i jego przezwyciężenie, a opactwo występuje w niej pod zmienioną nazwą jako miejsce uzdrowienia.
Śmierć Raoula Loveday'a
W listopadzie 1922 roku do opactwa przybył Raoul Loveday, młody absolwent Oksfordu, zafascynowany magią i pismami Crowleya, wraz z żoną Betty May, modelką i bywalczynią londyńskiej bohemy. Crowley uznał Loveday'a za utalentowanego ucznia i wiązał z nim duże nadzieje. Betty May od początku odnosiła się do opactwa z nieufnością, a jej stosunki z Crowleyem i Leah były napięte.
W lutym 1923 roku Loveday zachorował, prawdopodobnie na zapalenie jelit, wywołane, jak się zwykle przyjmuje, piciem zanieczyszczonej wody ze źródła podczas wycieczki w góry. Zmarł 16 lutego 1923 roku. Betty May w późniejszych relacjach twierdziła, że do jego choroby przyczyniły się rytuały w opactwie, w tym rzekome wypicie krwi zwierzęcia złożonego w ofierze. Te twierdzenia nie są potwierdzone niezależnymi źródłami, a współczesne opracowania biograficzne traktują je z ostrożnością, choć nie wykluczają, że ofiara ze zwierzęcia rzeczywiście miała miejsce.
Po śmierci męża Betty May wróciła do Londynu i udzieliła wywiadów prasie. Jej opowieści, wzbogacone przez dziennikarzy o szczegóły sensacyjne, stały się podstawą kampanii przeciwko Crowleyowi.
Kampania prasy brytyjskiej
W pierwszej połowie lat dwudziestych brytyjska prasa brukowa już wcześniej interesowała się Crowleyem, ale śmierć Loveday'a dała jej materiał, jakiego potrzebowała. Szczególnie aktywny był „Sunday Express”, a także tygodnik „John Bull”, który w serii artykułów przedstawiał Crowleya jako potwora moralnego, a opactwo jako miejsce orgii, narkotyków i ofiar. Nagłówki nazywały go „królem zepsucia” i „najgorszym człowiekiem na świecie”, a w jednym z tekstów wyrażano wprost życzenie, by został powieszony.
Kampania ta była mieszanką faktów, przesady i zmyśleń. Prawdą było, że w opactwie zażywano narkotyki, że praktykowano magię seksualną i że warunki życia były trudne, także dla dzieci. Nieprawdą lub niesprawdzoną plotką były opowieści o morderstwach rytualnych, o masowych orgiach czy o porwaniach. Crowley próbował odpowiadać, ale jego reputacja w Wielkiej Brytanii została zniszczona na długie lata. Paradoksalnie kampania przyczyniła się do jego sławy, czyniąc z niego symbol zła w wyobraźni opinii publicznej, z czego on sam, z charakterystyczną dla siebie przekorą, czasem korzystał.
Warto pamiętać, że kampania ta miała wymiar szerszy niż sprawa jednego człowieka. Wpisywała się w nastroje powojenne, w których okultyzm, narkotyki i swoboda obyczajowa jawiły się jako objawy rozpadu społecznego. Crowley, Brytyjczyk mieszkający za granicą, przeciwnik konwencjonalnej moralności i autor tekstów, które w czasie wojny mogły uchodzić za proniemieckie, był idealnym celem.
Wydalenie z Włoch
Doniesienia prasy brytyjskiej dotarły do władz włoskich. W 1922 roku władzę we Włoszech przejął Benito Mussolini, a jego rząd był wyczulony na działalność cudzoziemców uznawanych za niepożądanych, zwłaszcza w kontekście tajnych stowarzyszeń, które faszystowskie władze zaczynały postrzegać jako zagrożenie. W kwietniu 1923 roku Crowley otrzymał nakaz opuszczenia Włoch. Nie podano oficjalnie szczegółowych powodów, ale przyjmuje się, że wpływ miały zarówno doniesienia prasowe, jak i ogólna nieufność reżimu wobec cudzoziemców związanych z tajnymi organizacjami.
Wśród ostatnich ludzi związanych z opactwem był Norman Mudd, matematyk, którego Crowley znał jeszcze z czasów cambridgeskich i który przybył na Sycylię w 1923 roku, gotów poświęcić się sprawie Thelemy. Przyjechał właściwie wtedy, gdy wspólnota się rozpadała, i jego oddanie przetrwało ją o kilka lat, zanim i on zerwał z Crowleyem.
Crowley wyjechał do Tunezji. Leah Hirsig i Ninette Shumway pozostały jeszcze przez pewien czas w Cefalù, ale wspólnota praktycznie przestała istnieć. Do opactwa nikt już nie wrócił na dłużej, a willa stopniowo popadała w ruinę. Leah towarzyszyła Crowleyowi jeszcze przez kilka lat, aż ich związek się zakończył; w późniejszym życiu wróciła do pracy nauczycielki w Stanach Zjednoczonych.
Z perspektywy historycznej Opactwo Thelemy w Cefalù jest wydarzeniem o znaczeniu przede wszystkim symbolicznym. Było jedyną próbą stworzenia przez Crowleya wspólnoty, w której jego zasady miały być przeżywane na co dzień, a nie tylko nauczane w listach, książkach i rytuałach. Doświadczenie to pokazało zarazem siłę i słabość jego wizji. Z jednej strony przyciągnęło ludzi, którzy znaleźli w niej sens i którzy przekazywali ją dalej. Z drugiej strony ujawniło, jak trudno jest pogodzić radykalną wolność jednostki z odpowiedzialnością za innych, zwłaszcza najsłabszych, i jak łatwo wspólnota oparta na jednej charyzmatycznej postaci staje się zależna od jej nastrojów, uzależnień i finansów. Crowley do końca życia uważał Cefalù za ważny etap swojej drogi, a jego zwolennicy wracali tam pielgrzymką, choć z dawnego opactwa zostały tylko ściany i ślady fresków.
