Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Gnostycyzm

Kodeks Manichejski z Kolonii i młodość Maniego wśród chrzcicieli

Miniaturowy grecki Kodeks Manichejski z Kolonii, ogłoszony w 1970 roku, odmienił wiedzę o początkach manicheizmu, ukazując Maniego jako dziecko wychowane w gminie chrzcicieli związanej z Elchasajem, który pod wpływem objawień niebiańskiego bliźniaka odrzucił rytualne obmycia i wybrał drogę poznania.

Koptyjski rękopis Apokryfonu Jana
Koptyjski rękopis Apokryfonu Jana

Najmniejsza księga starożytności

Gdy w 1969 roku do zbiorów papirologicznych Uniwersytetu w Kolonii trafiła niewielka paczka pergaminowych kart, nikt nie przypuszczał, że zawiera ona jedno z najważniejszych źródeł do historii religii późnego antyku. Karty mierzyły około czterech i pół na trzy i pół centymetra, a mimo to były zapisane drobnym, starannym pismem greckim po obu stronach. Po rozdzieleniu sklejonych warstw okazało się, że jest to kodeks liczący pierwotnie około dwustu stron, z których część zachowała się w dobrym stanie, część zaś tylko we fragmentach. Jest to najmniejszy znany kodeks antyczny, rzecz, którą można było nosić przy sobie jak amulet albo osobisty modlitewnik.

Albert Henrichs i Ludwig Koenen ogłosili odkrycie w 1970 roku na łamach „Zeitschrift für Papyrologie und Epigraphik”, a w kolejnych latach publikowali tekst częściami, z przekładem i komentarzem. Kodeks pochodzi z Egiptu i datowany jest na IV lub V wiek. Nosi tytuł, zachowany na kilku stronach jako nagłówek: O narodzinach jego ciała. „Ciało” oznacza tu jednak nie fizyczną postać Maniego, lecz raczej wspólnotę, którą stworzył, albo jego ziemskie przyjście w ogóle; sens tytułu pozostaje przedmiotem dyskusji. Greka kodeksu jest tłumaczeniem z oryginału aramejskiego, prawdopodobnie syryjskiego, co widać w składni i w zachowanych kalkach.

Przed odkryciem wiedza o młodości Maniego opierała się głównie na źródłach arabskich, zwłaszcza na Fihrist Ibn an-Nadima z X wieku, który wspominał, że ojciec Maniego przyłączył się do sekty nazywanej al-mughtasila, „tymi, którzy się obmywają”. Informacja ta była krótka i trudna do weryfikacji. Kodeks z Kolonii potwierdził ją i rozwinął w sposób, którego nikt się nie spodziewał.

Gmina, która żyła obmyciami

Według kodeksu Mani, urodzony w 216 roku w Mezopotamii, w wieku czterech lat wszedł wraz z ojcem, Pattikiosem, do wspólnoty chrzcicieli. Była to społeczność o surowej dyscyplinie rytualnej: jej członkowie codziennie obmywali się w wodzie i obmywali również pokarmy, przed spożyciem, uznając wodę za środek oczyszczenia z nieczystości. Prowadzili życie rolnicze, uprawiając ogrody i pola, i przestrzegali przepisów dotyczących pokarmów i czystości ciała.

Kodeks podaje, że wspólnota uważała za swego założyciela Alchasaiosa, imię, które badacze utożsamili z Elchasajem, prorokiem znanym z relacji Hipolita i Epifaniusza jako twórca żydowsko-chrześcijańskiej sekty elkezaitów, działającej od początku II wieku w rejonie Jordanu i Mezopotamii. Utożsamienie to przyjęła większość badaczy, ale niektórzy, jak Gerard Luttikhuizen, w studiach nad objawieniem Elchasaja dyskutowali, w jakim stopniu chrzciciele z kodeksu odpowiadają elkezaitom opisanym przez herezjologów. Różnice dotyczyły zwłaszcza tego, czy wspólnota Maniego uznawała ten sam zespół przepisów i czy była związana z judeochrześcijaństwem w ścisłym sensie. Ostrożnie można mówić o gminie chrzcicieli pozostającej w tradycji elkezaickiej, choć nie wiadomo, jak bardzo zmieniła się ona do III wieku.

Odkrycie to miało doniosłe konsekwencje dla rozumienia manicheizmu. Wcześniejsze badania często widziały w nim przede wszystkim odgałęzienie religii irańskiej, zaratusztriańskiej, z dodatkiem elementów chrześcijańskich. Kodeks pokazał, że Mani wyrósł w środowisku judeochrześcijańskim, posługującym się Pismem i oczekującym objawień, a jego reformy miały charakter sporu wewnątrz tego środowiska. Mani nie przyszedł do chrześcijaństwa z zewnątrz; wyszedł z jednej z jego najbardziej odległych gałęzi.

Bunt przeciw wodzie

Najżywsze części kodeksu opisują stopniowe oddalanie się Maniego od praktyk wspólnoty. Chłopiec zadaje pytania, które dorośli uważają za niestosowne, i odmawia wykonywania niektórych czynności. Gdy ma zbierać warzywa albo drewno, odkrywa, że rośliny płaczą i krwawią, kiedy się je tnie. Palma, z której zamierza zrywać daktyle, przemawia do niego, prosząc, by nie wyrządzał jej krzywdy. Te sceny, opowiedziane z prostotą charakterystyczną dla hagiografii, wyrażają zasadę, którą manicheizm rozwinie później w pełną etykę: w roślinach i całym świecie zamknięte są cząstki światła, które cierpią, gdy się je rani.

Spór z gminą dotyczy przede wszystkim obmyć. Mani argumentuje, że codzienne zanurzanie ciała i obmywanie pokarmów nie przynosi oczyszczenia, bo ciało, nawet obmyte, pozostaje nieczyste, a pokarm po spożyciu staje się tym samym, co przed obmyciem. Prawdziwe oczyszczenie pochodzi z poznania, z oddzielenia światła od ciemności, życia od śmierci. Według kodeksu Mani powołuje się przy tym na samego Elchasaja i opowiada epizody z jego życia, w których woda przemówiła do proroka, wyrzucając mu, że ją kala, a ziemia skarżyła się, gdy ją orał. W ten sposób Mani przedstawia swój bunt jako powrót do intencji założyciela wspólnoty, a nie jako odstępstwo.

Starsi gminy reagują gniewem. Kodeks opisuje zebranie, na którym Maniego oskarża się o to, że chce odejść do pogan i jeść grecki chleb, czyli porzucić przepisy o czystości. Atmosfera staje się tak napięta, że według relacji dochodzi do rękoczynów, a Mani ostatecznie opuszcza wspólnotę. Nie jest jasne, kto mu towarzyszył; kodeks wspomina, że niektórzy chrzciciele poszli za nim, ale fragmenty są uszkodzone i liczba uczniów pozostaje niepewna.

Bliźniak z niebios

Opowieść o buncie przeplata się z relacją o objawieniach. Kodeks mówi, że w wieku dwunastu lat Mani otrzymał pierwsze objawienie, a w wieku dwudziestu czterech – drugie, pełne, które uczyniło go apostołem. Objawienia przekazywał mu syzygos, towarzysz albo bliźniak, istota niebiańska, która była zarazem jego najgłębszym ja i wysłannikiem z wyższego świata. Mani opisuje go jako tego, który zawsze przy nim czuwał, chronił go i uczył, a także jako tego, którego poznał jako samego siebie.

Postać bliźniaka jest kluczowa dla rozumienia manichejskiej duchowości. Nie jest ona aniołem zewnętrznym ani bóstwem odległym, lecz odpowiednikiem człowieka w świecie światła, jego prawdziwą tożsamością. W języku kodeksu Mani mówi, że rozpoznał bliźniaka i zrozumiał, że jest nim on sam, choć jednocześnie istnieje odrębnie. To połączenie tożsamości i różnicy wyraża doświadczenie, w którym objawienie nie przychodzi z zewnątrz, lecz jest odkryciem własnego źródła. Kodeks przedstawia zarazem treść tych objawień w sposób zaskakująco skromny. Bliźniak nie dyktuje Maniemu gotowego systemu, lecz odsłania mu, kim jest, skąd pochodzi jego dusza, kto jest jego Ojcem w górze i w jaki sposób został wysłany na świat. Pełna kosmologia, znana z późniejszych pism manichejskich, pozostaje tu w tle. Na pierwszym planie stoi przemiana młodego człowieka, który dowiaduje się, że jego życie ma cel i że czeka go misja wykraczająca poza granice gminy.

Motyw bliźniaka ma w późnym antyku paralele. Imię Didymos, „bliźniak”, nadawane apostołowi Tomaszowi, i syryjskie tradycje o Tomaszu jako bliźniaku Jezusa przygotowały grunt pod takie ujęcie. Nie oznacza to bezpośredniej zależności, ale pokazuje, że Mani poruszał się w kręgu wyobrażeń, w których duchowe podwojenie było rozpoznawalnym językiem wyrażania więzi z boskim.

Hagiografia złożona ze świadectw

Formą literacką kodeksu jest hagiografia, ale hagiografia szczególnego rodzaju. Tekst nie jest jednolitym opowiadaniem, lecz zbiorem relacji przypisanych imiennie uczniom i nauczycielom wspólnoty. Kolejne fragmenty poprzedzone są informacją, kto je przekazał: pojawiają się tu imiona takie jak Baraies Nauczyciel, Timotheos, Abiesous, Innaios, Kustaios i inne. Redaktor złożył je w całość, starając się zachować głos każdego świadka, co nadaje tekstowi charakter antologii autoryzowanych wspomnień.

Jeden z tych fragmentów, przypisany Baraiesowi, ma charakter teologicznej obrony. Baraies broni objawień Maniego, wskazując, że także dawni prorocy otrzymywali apokalipsy i spisywali je. Przytacza fragmenty apokalips Adama, Seta, Enosza, Sema i Henocha, znanych tylko z tego miejsca lub z innych, odległych źródeł. Argumentacja jest prosta: skoro przodkowie otrzymywali objawienia i przekazywali je swoim uczniom, to Mani, otrzymując objawienie, staje w szeregu proroków. Ta lista apokalips jest dla badaczy żydowskiej i chrześcijańskiej literatury apokaliptycznej dodatkowym cennym świadectwem.

Ten sam fragment przechowuje coś jeszcze cenniejszego: cytat z początku Żywej Ewangelii, jednego z kanonicznych pism samego Maniego, które poza tym znamy tylko z nielicznych wzmianek. Mani przedstawia się w nim jako apostoł Jezusa Chrystusa z woli Boga, Ojca Prawdy, i mówi, że wszystko, co ma, otrzymał od swego bliźniaka. Formuła wyraźnie naśladuje nagłówki listów Pawła. Ma to znaczenie zasadnicze dla oceny tożsamości ruchu: założyciel, który w późniejszej tradycji irańskiej i chińskiej występował jako Światło lub Budda, w swym własnym piśmie widział siebie w linii apostołów Chrystusa. Kodeks pozwala więc uchwycić autoprezentację Maniego bez pośrednictwa jego przeciwników, chrześcijańskich czy zaratusztriańskich, i pokazuje, że jego roszczenie do objawienia było od początku sformułowane w języku chrześcijańskiej misji. Paweł, który również wyszedł ze środowiska ściśle przestrzegającego Prawa i ogłosił, że otrzymał ewangelię nie od ludzi, lecz przez objawienie, był dla Maniego oczywistym wzorem.

Hagiograficzny charakter kodeksu nakazuje ostrożność przy wykorzystaniu go jako źródła historycznego. Opowieści o płaczących roślinach czy mówiącej wodzie należą do gatunku legend o świętych i służą raczej ilustracji nauki niż dokumentacji faktów. Jednak ogólny obraz młodości Maniego, zwłaszcza jego wychowanie wśród chrzcicieli i stopniowe zerwanie z ich praktykami, znajduje potwierdzenie w innych źródłach, takich jak relacja Ibn an-Nadima. Dlatego kodeks pozostaje fundamentalnym dokumentem nie tylko dla historii manicheizmu, ale dla zrozumienia, jak powstają nowe religie: nie przez nagłe pojawienie się z niczego, lecz przez spór z tradycją, w której ich twórca wyrósł.

Kodeks pokazuje też, w jaki sposób manichejska wspólnota pamiętała swego założyciela. Jako dziecko, które słyszało płacz roślin, młodzieniec, który odrzucił wodę dla poznania, i apostoł, który odnalazł swe niebiańskie ja. Ta pamięć, zapisana w drobnej księdze mieszczącej się na dłoni, przetrwała w Egipcie, daleko od Mezopotamii, gdzie Mani się urodził, i wróciła do nas po półtora tysiącleciu, by zmienić obraz jednej z wielkich religii późnego antyku.