Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Gnostycyzm

Szabuhragan i Mani na dworze Szapura I

Szabuhragan, jedyne dzieło Maniego napisane po średnioperski i dedykowane królowi Szapurowi I, pokazuje, jak prorok z Mezopotamii przekładał swoją naukę na język zoroastryjskiej religii i perskiego dworu, a jego dalsze misje i śmierć za Bahrama I ukazują granice tej strategii.

Moneta Szapura I z lat 242–270 ze zbiorów Yale University Art Gallery – CC0
Moneta Szapura I z lat 242–270 ze zbiorów Yale University Art Gallery – CC0 · Wikimedia Commons

Księga dla króla

Wśród pism Maniego tradycja manichejska wymienia zwykle siedem dzieł kanonicznych – Ewangelię Żywą, Skarb Życia, Pragmateję, Księgę Tajemnic, Księgę Gigantów, Listy i Psalmy z modlitwami – oraz księgę obrazów, zwaną po partyjsku Ardahang. Wszystkie te teksty powstały po syryjsku, w aramejskim dialekcie Mezopotamii, którym Mani posługiwał się na co dzień. Wyjątkiem jest Szabuhragan, czyli „Księga dla Szapura”, napisana w średnioperskim, języku dworu sasanidzkiego, i ofiarowana królowi Szapurowi I. W niektórych zestawieniach kanonu zajmuje ona miejsce osobne, jakby była dziełem okolicznościowym, a nie częścią podstawowego korpusu.

Z dzieła tego zachowały się tylko fragmenty, odnalezione na początku XX wieku wśród rękopisów z oazy Turfan w Azji Środkowej i wydane krytycznie przez Davida Neila MacKenziego w latach 1979–1980. Dodatkowo kilka ustępów przytoczył w XI wieku perski uczony al-Biruni, który znał Szabuhragan bezpośrednio lub z dobrych odpisów i cytował go w swoich pracach chronologicznych. Fragmenty te są nierówne, często uszkodzone na brzegach i pozbawione kontekstu, a ich kolejność w pierwotnej księdze bywa niepewna. Rekonstrukcja całości jest niemożliwa, ale zachowane części pozwalają ustalić główny temat dzieła i jego retoryczny zamysł.

Sam tytuł jest znaczący. Księgi dedykowane władcom były w świecie irańskim i hellenistycznym ustaloną formą, a dedykacja zobowiązywała autora do wyboru języka i tematów odpowiednich dla adresata. Mani nie napisał dla Szapura pełnego wykładu swojego systemu. Napisał dzieło, które miało przemówić do zoroastryjskiego króla jego własnymi kategoriami, a jednocześnie wprowadzić go w nową naukę.

Prorok z Mezopotamii przed królem królów

Mani urodził się w 216 roku w Mezopotamii, w pobliżu Ktezyfonu, stolicy imperium, i wychował się we wspólnocie baptystów, z którą związał się jego ojciec. Według tradycji manichejskiej w wieku dwunastu i dwudziestu czterech lat doznał objawień od swojego boskiego bliźniaka, a około 240 roku rozpoczął publiczną działalność. Pierwsza wielka podróż zaprowadziła go drogą morską do Indii, czyli w rejon dzisiejszego Beludżystanu i doliny Indusu, gdzie zetknął się z buddyzmem. Wrócił do Persji mniej więcej w czasie, gdy po śmierci Ardaszira I władzę objął jego syn Szapur I, za którego panowania państwo Sasanidów osiągnęło szczyt potęgi.

Tradycja przekazana przez autora arabskiego an-Nadima mówi, że do spotkania z królem doszło za pośrednictwem jego brata Peroza, który przyjął naukę Maniego. Inne opowieści, o charakterze wyraźnie legendarnym, wspominają o nawróceniu kolejnego brata, Mihrszaha. Same teksty manichejskie podają, że Mani przez wiele lat towarzyszył dworowi, być może także w czasie kampanii, i uzyskał od króla listy polecające, które pozwalały jego misjonarzom podróżować po kraju. Szapur nie przyjął nowej religii, ale ją tolerował, co odpowiadało jego polityce wobec rozmaitych wspólnot religijnych w wielonarodowym państwie.

Można przypuszczać, że Szabuhragan powstał w pierwszych latach tych kontaktów, jako tekst, który miał zainteresować króla i jego otoczenie. Jego dedykacja nie musi oznaczać, że Szapur go przeczytał ani że traktował go poważnie; świadczy przede wszystkim o tym, jak Mani wyobrażał sobie swoje miejsce wobec dworu. Był prorokiem, który chce przemówić do władcy, nie tracąc niezależności swojego posłannictwa.

Zaratusztra, Budda, Jezus i Mani

Najsłynniejszy ustęp Szabuhraganu zachował al-Biruni. Mani mówi w nim, że mądrość i dobre czyny były zawsze, od czasu do czasu, przynoszone przez posłańców Boga. W jednym wieku przyniósł je posłaniec zwany Buddą do Indii, w innym Zaradusht do kraju Persji, w innym Jezus do krajów Zachodu. Teraz zaś objawienie zstąpiło, a proroctwo przyszło w tym ostatnim wieku przez niego samego, Maniego, posłańca Boga prawdy, do Babilonii. Ten krótki fragment jest jednym z najwcześniejszych świadectw idei uniwersalnego proroctwa, w której różne religie świata są uznane za kolejne etapy jednego objawienia.

W kontekście dedykacji ustęp ten ma szczególne znaczenie. Zaratusztra, prorok religii króla, zostaje uznany za prawdziwego posłańca Boga, a Mani przedstawia się jako jego następca, który przynosi pełnię objawienia. Persja nie jest tu krajem błędu, lecz jednym z miejsc, gdzie objawienie już działało. Taka konstrukcja pozwalała Maniemu zwrócić się do zoroastryjczyka bez potępiania jego wiary, a zarazem przekonywać, że jej prawdziwy sens wymaga dopełnienia. Strategia ta nie była czysto taktyczna; Mani w innych pismach rozwijał tę samą ideę wobec chrześcijan i buddystów, za każdym razem podkreślając, że jego posłannictwo zbiera i oczyszcza dziedzictwo poprzedników.

Al-Biruni korzystał z Szabuhraganu także jako źródła informacji o samym Manim. Przytacza z niego dane o czasie narodzin proroka i o latach objawień, co wskazuje, że dzieło zawierało element autobiograficzny, wprowadzający króla w historię posłańca, który przed nim stoi.

Teologia w perskich imionach

Zachowane fragmenty Szabuhraganu dotyczą przede wszystkim spraw ostatecznych: końca świata, sądu i ostatecznego oddzielenia dobra od zła. Opisują przyjście boskiej postaci, która zasiądzie do sądu, oddzielenie sprawiedliwych od grzeszników, podobnie jak pasterz oddziela owce od kozłów, oraz wielki pożar kończący dzieje kosmosu. Wiele szczegółów tego obrazu przypomina ewangeliczne zapowiedzi sądu, zwłaszcza z dwudziestego piątego rozdziału Ewangelii Mateusza, co pokazuje, jak ściśle Mani łączył materiał chrześcijański z własną wizją.

Wybór eschatologii jako głównego tematu księgi dla króla nie wydaje się przypadkowy. Religia mazdejska znała własną naukę o końcu czasów, o ostatecznym odnowieniu świata, zwanym frašegird, o sądzie nad duszami i o oczyszczającym roztopionym metalu, przez który przejdą wszyscy ludzie. Władca, którego ideologia opierała się na roli obrońcy prawego porządku przed siłami kłamstwa, mógł w opisie ostatecznego sądu rozpoznać pytania, które sam uważał za ważne. Mani podejmował więc temat, w którym obie tradycje mogły się spotkać, i nadawał mu kształt zgodny z własną nauką o ostatecznym oddzieleniu światła od ciemności.

Najbardziej uderzające jest jednak słownictwo. W średnioperskich tekstach manichejskich, do których należy Szabuhragan, nauka Maniego przemawia imionami bóstw zoroastryjskich, nadając im nowe znaczenie. Najwyższe bóstwo światła zyskuje imię Zurwan, związane z irańską spekulacją o czasie, a pierwsza boska istota wysłana do walki z ciemnością, w zachodnich tekstach nazywana Pierwszym Człowiekiem, nosi imię Ohrmazd, tak jak dobry bóg religii mazdejskiej. Przeciwnik światła to Ahriman, a pożądliwość, która w manichejskiej antropologii więzi duszę w ciele, przybiera postać demonicznej Az. Mani nie tyle tłumaczył terminy, ile wpisywał swoją naukę w panteon znany słuchaczom, przestawiając przy tym hierarchię: Ohrmazd przestaje być najwyższym bogiem i staje się jego posłańcem, czyli ogniwem w łańcuchu emanacji.

Ten zabieg miał podwójne ostrze. Z jednej strony ułatwiał porozumienie, bo perski słuchacz rozpoznawał imiona i obrazy. Z drugiej strony wprowadzał subtelną rewizję religii dworu, która dla kapłanów zoroastryjskich musiała być nie do przyjęcia. Nauka o Ohrmazdzie, który zostaje pokonany i uwięziony przez ciemność, a potem wyzwolony przez wyższe moce, odwracała tradycyjną wizję zwycięskiego boga dobra. Mani mówił językiem zoroastryzmu, ale mówił w nim rzeczy, których zoroastryzm nie głosił.

Podobną metodę zastosowali później jego uczniowie w innych językach. Misjonarze piszący po partyjsku, sogdyjsku czy chińsku przyjmowali miejscowe imiona boskie i terminy religijne, dostosowując naukę do kultury słuchaczy. Szabuhragan jest najwcześniejszym znanym przykładem tej strategii, prowadzonej przez samego założyciela, i dlatego stanowi klucz do zrozumienia, jak manicheizm mógł się później rozprzestrzenić od Afryki Północnej po Chiny.

Upadek łaski i śmierć w Belapat

Pozycja Maniego na dworze była silna dopóty, dopóki żył Szapur. Po jego śmierci około 270 roku tron objął na krótko Hormizd I, który utrzymał przychylność wobec proroka. Sytuacja zmieniła się za Bahrama I, panującego mniej więcej od 273 lub 274 do 276 lub 277 roku. Wzrosło wówczas znaczenie zoroastryjskiego kapłaństwa, a zwłaszcza Kirdira, który w swoich inskrypcjach, wyrytych między innymi na ścianie budowli zwanej Kaba-je Zardoszt w Naksz-e Rostam, chlubi się prześladowaniem obcych religii. Wśród nich wymienia Żydów, buddystów, chrześcijan różnych odłamów oraz „zandików”, co zwykle odnosi się właśnie do manichejczyków.

Teksty manichejskie opisują wezwanie Maniego do Belapat, czyli Gundeszapur w Chuzestanie, i jego przesłuchanie przed królem. Bahram miał mu zarzucać, że jest bezużyteczny, bo nie walczy ani nie poluje, a jego medycyna i nauka nie przynoszą korzyści. Mani odpowiadał, że uzdrawiał członków rodziny królewskiej i służył królom wiernie. Rozmowa skończyła się uwięzieniem. Prorok, skuty ciężkimi łańcuchami, zmarł po dwudziestu sześciu dniach. Data jego śmierci jest przedmiotem sporu; badacze wahają się między rokiem 274 a 277, a dzień był upamiętniany przez wspólnotę dorocznym świętem.

Tradycja manichejska nazywała tę śmierć „ukrzyżowaniem”, przyrównując ją do męki Jezusa, choć Mani nie zginął na krzyżu. Przekazy mówią, że jego ciało zostało pohańbione, a głowę wystawiono na bramie miasta. Po jego śmierci rozpoczęły się prześladowania wspólnot w Persji, a wielu uczniów udało się na Zachód, do imperium rzymskiego, i na Wschód, do Azji Środkowej.

Los Maniego ukazuje granice strategii, której wyrazem był Szabuhragan. Można było przemawiać do króla jego językiem, wpisywać się w jego tradycję i zdobywać jego przychylność, ale ta przychylność zależała od osoby władcy i od układu sił na dworze. Gdy kapłaństwo zoroastryjskie zyskało przewagę, prorok, który mówił o Zaratusztrze jako o swoim poprzedniku, stał się w jego oczach heretykiem tym groźniejszym, że posługiwał się tymi samymi imionami. Księga dla Szapura pozostała świadectwem nadziei na religijne porozumienie z imperium, które ostatecznie wybrało inną drogę.