Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Teozofia i antropozofia

Ehrenfried Pfeiffer i biodynamika po Koberwitz

To Ehrenfried Pfeiffer, chemik-samouk z kręgu Goetheanum, przekształcił rozproszone wskazania rolnicze Rudolfa Steinera z 1924 roku w metodę badawczą i ruch o zasięgu międzynarodowym, a dzięki jego książce z 1938 roku słowo „biodynamiczny” weszło do obiegu anglojęzycznego i wpłynęło na narodziny rolnictwa organicznego.

Helena Pietrowna Bławatska
Helena Pietrowna Bławatska

Młody człowiek przy świetle sceny

Ehrenfried Pfeiffer urodził się 19 lutego 1899 roku w Monachium. Jako bardzo młody człowiek przeszedł przez front pierwszej wojny światowej, a zaraz po niej trafił do Dornach, gdzie wznoszono pierwsze Goetheanum. Steinera poznał w 1920 roku i od razu zaangażował się w prace przy budowie: odpowiadał między innymi za oświetlenie sceny, na której wystawiano dramaty misteryjne i przedstawienia eurytmiczne. To techniczne, praktyczne zajęcie było dla niego bramą do pytań znacznie szerszych.

Według jego własnych wspomnień zapytał Steinera, czy siły, o których mówi nauka duchowa – siły kształtujące życie, nazywane w antropozofii eterycznymi – mogą zostać wykorzystane technicznie, podobnie jak elektryczność. Steiner miał odpowiedzieć, że zanim pomyśli się o zastosowaniu, trzeba najpierw nauczyć się te siły uwidaczniać i badać ich działanie na substancjach. Ta rozmowa, znana jedynie z relacji Pfeiffera, wyznaczyła kierunek jego późniejszej pracy. Nie był z wykształcenia rolnikiem ani zawodowym chemikiem: zdobywał wiedzę częściowo w trybie samodzielnych studiów i praktyki laboratoryjnej, częściowo na kursach uniwersyteckich, a dopiero w późniejszym życiu otrzymał formalne wyróżnienia akademickie.

Obrazy krystalizacji

Najbardziej charakterystycznym wkładem Pfeiffera do antropozoficznych nauk przyrodniczych była metoda wrażliwej krystalizacji. Polegała ona na odparowaniu w kontrolowanych warunkach roztworu chlorku miedzi z dodatkiem niewielkiej ilości badanej substancji – soku roślinnego, ekstraktu z gleby, wody, krwi. Po wyschnięciu na szklanej płytce powstawał obraz krystaliczny o złożonej, promienistej strukturze, którego układ miał zależeć od jakości dodanej substancji. Rośliny uprawiane w różny sposób, owoce o różnym stopniu dojrzałości, próbki krwi ludzi zdrowych i chorych – wszystkie miały dawać obrazy rozpoznawalnie odmienne.

Pfeiffer prowadził te badania od drugiej połowy lat dwudziestych, a wyniki opublikował na początku lat trzydziestych. Metoda była w jego rozumieniu próbą odpowiedzi na prośbę Steinera: uczynienia widocznymi sił formujących, które w żywych substancjach działają ponad poziomem ich składu chemicznego. Wokół obrazów krystalizacji wyrosły też ambicje diagnostyczne, w tym nadzieje na wczesne rozpoznawanie chorób na podstawie próbek krwi. Te ostatnie twierdzenia nie zostały potwierdzone przez niezależne badania i dziś są traktowane z dużą rezerwą nawet w samym ruchu. Sama metoda przetrwała jednak jako narzędzie badań jakości żywności i jest rozwijana w kilku ośrodkach, gdzie próbuje się nadać ocenie obrazów bardziej standaryzowaną formę.

Później Pfeiffer opracował również metodę chromatografii kołowej na bibule, prostszą i tańszą, służącą do porównywania jakości gleb i kompostów. W obu przypadkach chodziło mu o to samo: o techniki, które pozwolą uchwycić to, czego nie mierzy klasyczna analiza chemiczna, czyli całościową, „formującą” jakość substancji żywej.

Od eksperymentu do ruchu

Rolnicy, którzy w czerwcu 1924 roku uczestniczyli w kursie Steinera w majątku Koberwitz pod Wrocławiem, otrzymali zbiór wskazań, a nie gotowy system. Zaraz po kursie utworzyli krąg doświadczalny, którego członkowie mieli wypróbować zalecenia w praktyce i dzielić się wynikami. Termin „biologiczno-dynamiczny” narodził się właśnie w tym środowisku w kolejnych latach; sam Steiner go nie używał. W 1928 roku zarejestrowano znak towarowy Demeter, pod którym miały być sprzedawane produkty z gospodarstw pracujących według nowej metody – jedno z pierwszych w Europie oznaczeń żywności produkowanej według określonych standardów rolniczych.

Pfeiffer wszedł w to środowisko jako badacz łączący laboratorium z polem. Pod koniec lat dwudziestych objął kierownictwo gospodarstwa Loverendale koło Domburga w holenderskiej Zelandii, które stało się jednym z pierwszych dużych, wzorcowych gospodarstw biodynamicznych w Europie. Prowadził tam doświadczenia z kompostowaniem, z preparatami, z płodozmianem, dokumentował plony i jakość gleby. W Dornach z kolei rozwijał pracę laboratorium przy sekcji nauk przyrodniczych Goetheanum, gdzie wytwarzano i badano preparaty biodynamiczne.

Istotną częścią tej pracy było uporządkowanie samych preparatów. Wskazania Steinera dotyczące przygotowywania substancji z obornika, krzemionki i ziół leczniczych, poddawanych fermentacji w osłonach zwierzęcych lub w ziemi, w kursie z Koberwitz miały postać ustnych opisów, często bez szczegółów technicznych. Pfeiffer i jego współpracownicy ustalali w praktyce proporcje, terminy i sposoby przechowywania, a także sposób stosowania preparatów w kompostowaniu na dużą skalę. Tradycja ruchu przypisuje mu wprowadzenie numeracji preparatów, którą posługują się dziś biodynamicy na całym świecie, choć szczegóły tego procesu nie są dobrze udokumentowane. Ważniejsze od numerów było jednak przekonanie, że preparaty trzeba badać, a nie tylko stosować.

Owocem tych lat była książka wydana w 1938 roku jednocześnie w kilku językach. Wersja niemiecka nosiła tytuł Die Fruchtbarkeit der Erde, angielska – Bio-Dynamic Farming and Gardening: Soil Fertility, Renewal and Preservation. Była to pierwsza systematyczna prezentacja metody biodynamicznej dla szerokiej publiczności, napisana językiem praktycznym, z naciskiem na żyzność gleby, próchnicę, kompostowanie i przeciwdziałanie erozji. Pfeiffer świadomie odsunął w niej na drugi plan kosmologiczne i duchowe uzasadnienia wskazań Steinera, przedstawiając metodę przede wszystkim jako odpowiedź na wyczerpywanie się gleb w rolnictwie przemysłowym. To właśnie ta książka wprowadziła do angielszczyzny termin bio-dynamic.

Betteshanger i narodziny słowa „organiczny”

Najbardziej brzemienny w skutki epizod rozegrał się w Anglii. W lipcu 1939 roku w majątku Betteshanger w hrabstwie Kent, należącym do lorda Northbourne’a, odbyła się letnia szkoła i konferencja poświęcona rolnictwu biodynamicznemu. Głównym prowadzącym był Pfeiffer, a uczestniczyli w niej rolnicy, naukowcy i działacze zainteresowani alternatywą dla rolnictwa chemicznego. Konferencja odbyła się w ostatnich tygodniach przed wybuchem wojny i należała do ostatnich spotkań tego rodzaju w Europie na wiele lat.

Gospodarz, Walter James, czwarty baron Northbourne, był agronomem i wioślarzem olimpijskim, który od kilku lat interesował się metodą Steinera. W 1940 roku opublikował książkę Look to the Land, w której po raz pierwszy użył określenia organic farming. Gospodarstwo miało w jego ujęciu stanowić żywą, organiczną całość, w której gleba, rośliny, zwierzęta i człowiek tworzą zamknięty, samoodnawiający się obieg. Badacze historii ruchu organicznego, zwłaszcza John Paull, wskazali, że ta koncepcja wyrasta wprost z myśli Steinera o gospodarstwie jako indywidualności i z wykładów Pfeiffera w Betteshanger. Konferencja z 1939 roku była w tym ujęciu brakującym ogniwem między biodynamiką a ruchem organicznym.

Ruch organiczny w Wielkiej Brytanii miał oczywiście także inne źródła, przede wszystkim prace Alberta Howarda nad kompostowaniem w Indiach, a później działalność Lady Eve Balfour i powstałego w 1946 roku Soil Association. Wkład Pfeiffera i Northbourne’a polega jednak na tym, że dali nowemu ruchowi jego nazwę i jego podstawową metaforę: gospodarstwo nie jest fabryką żywności, lecz organizmem.

Ameryka i dziedzictwo

Jeszcze przed wojną Pfeiffer odwiedzał Stany Zjednoczone, a wkrótce po jej wybuchu osiadł tam na stałe. Początkowo pracował w Pensylwanii, na farmie w Kimberton, którą jej właściciel, przemysłowiec Alarik Myrin, chciał przekształcić we wzorcowe gospodarstwo biodynamiczne. Później przeniósł się do Spring Valley w stanie Nowy Jork, gdzie przy wspólnocie antropozoficznej założył laboratorium badawcze. Prowadził tam badania nad jakością gleb, nad kompostowaniem, nad wpływem nawożenia na wartość odżywczą roślin, a także doradzał rolnikom w całym kraju.

Amerykański ruch biodynamiczny miał już wówczas zalążki organizacyjne: w 1938 roku, z udziałem Pfeiffera, powstało stowarzyszenie skupiające rolników i ogrodników zainteresowanych metodą, które w późniejszych dziesięcioleciach stało się główną instytucją biodynamiki w Stanach Zjednoczonych. Pfeiffer prowadził dla jego członków kursy, pisał artykuły i odpowiadał na pytania praktyków, a jego laboratorium analizowało przesyłane próbki gleb i kompostów. W ten sposób w ciągu dwóch dziesięcioleci zbudował wokół siebie środowisko, które mogło trwać także bez niego.

Szczególnie nowatorska była jego działalność na rzecz kompostowania odpadów miejskich. W latach pięćdziesiątych doradzał przy projektach przetwarzania odpadów komunalnych na kompost, w tym przy budowie zakładu w Oakland w Kalifornii, proponując zastosowanie preparatów biodynamicznych do przyspieszenia procesów rozkładu. Pod tym względem wyprzedzał o dziesięciolecia późniejsze zainteresowanie recyklingiem odpadów organicznych. Utrzymywał też kontakty z rozwijającym się w Ameryce ruchem organicznym, w tym z kręgiem J.I. Rodale’a, choć jego podejście różniło się od nich silniejszym nastawieniem badawczym i antropozoficznym podłożem.

Pfeiffer zmarł 30 listopada 1961 roku w Spring Valley. Pozostawił po sobie nie tylko książki i artykuły, ale przede wszystkim ruch, który za jego życia przekształcił się z eksperymentu nielicznej grupy rolników w międzynarodową sieć gospodarstw, stowarzyszeń i certyfikatów. Jego rola polegała na przetłumaczeniu wskazań Steinera – formułowanych w języku nauki duchowej, często zagadkowych dla rolników – na język praktyki rolniczej i badań laboratoryjnych.

To tłumaczenie miało swoją cenę. Pfeiffer dążył do tego, by metoda biodynamiczna była zrozumiała i dostępna dla ludzi nieznających antropozofii, i w tym celu przedstawiał ją w kategoriach ekologii gleby i jakości żywności. Krytycy z wewnątrz ruchu zarzucali mu niekiedy, że w ten sposób rozmywa duchowe podstawy metody; krytycy z zewnątrz – że jego badania, mimo naukowej formy, nie spełniały standardów kontrolowanych eksperymentów i opierały się na interpretacji obrazów trudnej do zobiektywizowania. Oba zarzuty mają swoje uzasadnienie.

Trudno jednak nie dostrzec, że bez Pfeiffera biodynamika pozostałaby zapewne lokalną praktyką niemieckojęzycznych antropozofów. To on nadał jej postać ruchu zdolnego do rozmowy z agronomią, z ruchem ochrony gleb i z rodzącą się ekologią. A kiedy na konferencji w Kent zebrali się ludzie szukający rolnictwa zgodnego z naturą, to jego wykłady dały im język, z którego wyrósł termin określający dziś cały sektor gospodarki rolnej.