Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Teozofia i antropozofia

Epoka Michała i Listy Michała Steinera

Według Rudolfa Steinera od 1879 roku trwa regencja archanioła Michała jako ducha czasu, która wymaga od ludzkości wolnego, duchowo przenikniętego myślenia, a jego ostatnie pisma – Anthroposophische Leitsätze i towarzyszące im listy michałowe – stanowią zwięzły testament tej idei.

Historyczny emblemat Towarzystwa Teozoficznego
Historyczny emblemat Towarzystwa Teozoficznego

Siedmiu regentów według Tritemiusza

Myśl, że dzieje ludzkości są podzielone na okresy rządzone przez kolejne istoty anielskie, nie jest wynalazkiem antropozofii. W 1508 roku benedyktyński opat Johannes Trithemius, znany humanista, kryptograf i autor prac o magii, napisał krótki traktat De septem secundeis, wydrukowany kilkanaście lat później i dedykowany cesarzowi Maksymilianowi I. Opisał w nim siedem inteligencji, które po Bogu poruszają sfery planet i kolejno sprawują władzę nad światem, każda przez okres około trzystu pięćdziesięciu czterech lat. Byli to Orifiel związany z Saturnem, Anael z Wenus, Zachariel z Jowiszem, Rafael z Merkurym, Samael z Marsem, Gabriel z Księżycem i Michał ze Słońcem.

Schemat Tritemiusza był w swoim czasie przede wszystkim próbą chronologii zbawienia, łączącej astrologię z historią biblijną, a sam autor zastrzegał, że przedstawia go jako hipotezę. W XIX wieku powrócili do niego okultyści, którzy dostrzegli, że według tej rachuby panowanie Gabriela powinno zbliżać się ku końcowi w drugiej połowie stulecia. Steiner przejął strukturę siedmiu regentów, ale zmienił jej sens i nieco przesunął daty. W jego ujęciu archaniołowie nie tyle rządzą światem, ile nadają charakter epoce, inspirując ludzi określonym stylem myślenia i odczuwania. Nazywał ich duchami czasu, choć w ścisłej terminologii antropozoficznej duchami czasu są archaje, a archaniołowie pełnią tę funkcję w okresach swojej regencji.

Poprzednie panowanie Michała Steiner umieszczał w ostatnich stuleciach przed Chrystusem, w epoce Aleksandra Wielkiego i Arystotelesa, kiedy myśl grecka zaczęła się rozprzestrzeniać po świecie znanym ówczesnym ludziom. Bezpośrednio przed obecnym okresem panował natomiast Gabriel, archanioł Księżyca, od początku XVI wieku do 1879 roku. Jego epoka miała być czasem związków krwi, dziedziczności, narodów i rodzin, kiedy duchowość wnikała w procesy naturalnego rozmnażania i w poczucie przynależności do wspólnoty pochodzenia. Michał, archanioł Słońca, ma inną naturę: nie łączy ludzi według więzów naturalnych, lecz według tego, co sami rozpoznają w duchu. Jego epoka jest więc z istoty kosmopolityczna.

Rok 1879 i walka w świecie duchowym

Datę 1879 Steiner wiązał z wydarzeniem, które według niego rozegrało się w świecie duchowym. W wykładach z 1917 roku, wydanych później pod tytułem odnoszącym się do upadku duchów ciemności, opisywał walkę, która trwała od lat czterdziestych XIX wieku. Michał miał w niej pokonać istoty duchowe, które opierały się nowemu porządkowi, i strącić je w dół, w sferę ludzkiego życia na ziemi. Paradoks tego obrazu polega na tym, że zwycięstwo w niebie oznacza zwiększoną obecność ciemności na ziemi. Istoty, które wcześniej działały z wyższych sfer, odtąd mają przebywać w ludzkich myślach, uczuciach i impulsach woli.

Z tego obrazu Steiner wyprowadzał diagnozę współczesności. Rozwój materializmu w drugiej połowie XIX wieku, wzrost nacjonalizmów, kryzys, który doprowadził do pierwszej wojny światowej, miały być skutkiem tego, że ludzie nie zauważyli zmiany i nadal myśleli w kategoriach przynależnych minionej epoce. W szczególności przywiązanie do idei narodowej i więzów krwi w czasie, gdy duch epoki domaga się indywidualnej wolności, uważał za jeden z głównych przejawów tego anachronizmu. Wojna, która wybuchła w 1914 roku, nie była w jego oczach przypadkiem, lecz konsekwencją zderzenia starego i nowego.

W tej narracji Michał nie jest bohaterem, który za człowieka rozwiązuje jego problemy. Steiner podkreślał, że różni się od dawniejszych regentów właśnie tym, że nie działa przez przymus. W poprzednich epokach archaniołowie mieli inspirować ludzi niejako od wewnątrz, bez ich świadomego udziału. Michał oczekuje, że ludzie sami, w wolności, zwrócą się ku duchowi. Wtedy dopiero może z nimi współpracować. Jeśli tego nie uczynią, pozostaje bierny, a jego epoka może upłynąć bez owoców.

Inteligencja, która przeszła na człowieka

Centralnym motywem nauki o Michale jest pojęcie inteligencji kosmicznej. Steiner twierdził, że Michał był od dawna zarządcą myśli kosmicznych, porządku, który przenika świat i który ludzie dawniej postrzegali jako objawienie przychodzące z zewnątrz. W średniowieczu, w procesie, który umieszczał mniej więcej w IX wieku, inteligencja ta miała stopniowo przejść z duchowego świata do ludzkich głów. Człowiek zaczął myśleć sam, tworzyć pojęcia, analizować, i to jest wielkie osiągnięcie nowożytności. Jednak myśl, odłączona od swego duchowego źródła, staje się podatna na przejęcie przez siły, które chcą ją zredukować do mechanicznej kalkulacji.

Zadaniem epoki Michała jest więc pewne odwrócenie tego ruchu, ale bez utraty wolności. Człowiek nie ma oddawać myślenia z powrotem, lecz ma je tak przeniknąć duchem, by stało się żywe, by znów mogło łączyć się z rzeczywistością świata. Steiner nazywał to drogą od myślenia abstrakcyjnego do myślenia imaginacyjnego, a całą antropozofię przedstawiał jako odpowiedź na wymagania nowego ducha czasu. W tym sensie można powiedzieć, że jego cała twórczość jest próbą bycia współpracownikiem Michała.

Z tego wynika szczególna etyka myślenia, którą Steiner wiązał z Michałem. Myśleć po michałowemu znaczy nie przyjmować niczego tylko dlatego, że tak wynika z dziedzictwa, tradycji czy autorytetu. Znaczy też nie zatrzymywać się na pojęciu martwym, lecz szukać, jak pojęcie żyje w rzeczach. Takie myślenie ma być odważne, bo wymaga stawienia czoła światu bez gotowych podpórek, i zarazem pokorne, bo nie może służyć egoistycznym celom.

Święto Michała i Imaginacja z 1923 roku

Kościół od wieków obchodzi 29 września święto archanioła Michała, w tradycji zachodniej związane również z rokiem gospodarczym i jesiennym przesileniem. Steiner w 1923 roku zaproponował, aby z tego dnia uczynić prawdziwe święto epoki, równie ważne jak Boże Narodzenie, Wielkanoc i dzień świętego Jana. Uważał, że ludzkość potrzebuje jesiennego święta odwagi, które pozwoli przeciwstawić się lękowi i obojętności, gdy przyroda zamiera i dni stają się krótsze. Nie zdążył zbudować dla niego pełnej formy, ale dał ważne wskazówki.

Najważniejszą z nich jest tak zwana Imaginacja Michała, przedstawiona w wykładach z jesieni 1923 roku poświęconych przeżywaniu roku w czterech kosmicznych obrazach. Steiner opisywał w nich, jak w sierpniowe noce spadają na ziemię roje meteorów, niosąc żelazo z kosmosu. To meteoryczne żelazo, przenikające także krew człowieka, miało być materiałem, z którego Michał wykuwa swój miecz. Obraz Michała z mieczem utworzonym z kosmicznego żelaza, walczącego ze smokiem, Steiner przedstawiał jako zadanie dla artystów i dla wszystkich, którzy chcą przeżyć przejście od lata do jesieni nie jako zamieranie, lecz jako przebudzenie świadomości. Smok w tym obrazie to siły, które w ludzkim organizmie i w kulturze ciągną ku zmysłowości i lękowi.

Jesienią 1924 roku, już ciężko chory, Steiner wygłosił w przeddzień święta Michała swoje ostatnie przemówienie do członków, po którym nie wystąpił już publicznie. Fakt ten, choć przypadkowy, nadał w pamięci ruchu szczególne znaczenie związkowi między jego odejściem a postacią archanioła.

Po śmierci Steinera wskazówki dotyczące święta podjęły przede wszystkim szkoły waldorfskie. W wielu z nich koniec września jest okazją do szkolnych uroczystości, w których dzieci przechodzą próby odwagi, przedstawiają legendę o walce ze smokiem albo pieką chleb w kształcie smoka. W gronach dorosłych antropozofów obchody mają zwykle charakter bardziej refleksyjny: czyta się tezy i listy, rozważa obraz z 1923 roku, organizuje konferencje poświęcone zadaniom epoki. Forma tych świąt jest wciąż płynna, co odpowiada zresztą przekonaniu Steinera, że święto Michała ma dopiero powstawać, z doświadczenia ludzi, a nie z gotowej liturgii.

Testament w formie tez i listów

Od lutego 1924 roku Steiner co tydzień publikował w biuletynie dla członków krótkie tezy, Leitsätze, mające służyć jako wskazówki do pracy w grupach. Pierwsza z nich brzmi w przybliżonym przekładzie: „Antropozofia jest drogą poznania, która chciałaby prowadzić duchowość w istocie człowieka ku duchowości we wszechświecie”. Kolejne tezy, zebrane później w liczbie stu osiemdziesięciu pięciu, wykładają w skondensowanej formie całą antropozofię – od budowy człowieka przez rozwój świadomości po historię kultury.

Od sierpnia 1924 roku tezom zaczęły towarzyszyć dłuższe rozważania, nazywane listami do członków, które w wydaniu zbiorowym otrzymały wspólny tytuł Das Michael-Mysterium, Misterium Michała. W nich Steiner rozwijał temat inteligencji kosmicznej, wolności człowieka i roli Michała, przedstawiając go jako oblicze Chrystusa, a także pisał o działaniu Lucyfera i Arymana w nowożytnej kulturze. Teksty te powstawały w czasie choroby i są pisane z niezwykłą koncentracją, bez wykładowej retoryki, jaka cechuje wiele jego stenografowanych wystąpień.

Ostatnie listy, pisane w marcu 1925 roku, kiedy Steiner nie wstawał już z łóżka, dotyczą przejścia od przyrody do tego, co nazywał podprzyrodą, czyli sfery techniki, elektryczności i sił, które człowiek wydobywa z głębi materii. Ostrzegał w nich, że cywilizacja techniczna wymaga przeciwwagi w postaci poznania duchowego, wznoszącego się ku nadprzyrodzie tak wysoko, jak technika zstępuje w głąb. Steiner zmarł 30 marca 1925 roku, a te teksty, jako ostatnie, jakie napisał, zyskały w ruchu antropozoficznym rangę duchowego testamentu.

Historyk idei może patrzeć na naukę o epoce Michała jako na jedną z wielu dziewiętnastowiecznych i dwudziestowiecznych historiozofii, które próbowały nadać sens nowoczesności przez odniesienie do wielkiego cyklu dziejów. Jej oryginalność polega na tym, że nie obiecuje żadnej automatycznie nadchodzącej epoki złotej. Michał nie przyniesie wybawienia, jeśli ludzie sami nie podejmą wysiłku. W tym sensie ostatnie pisma Steinera mniej są proroctwem, a bardziej wezwaniem do odpowiedzialności za własne myślenie, w którym duch czasu wyraża się nie przez cud, lecz przez wolny wybór poszczególnych ludzi.