Medytacja różokrzyżowa Steinera
Medytacja krzyża z siedmioma różami z *Zarysu wiedzy tajemnej* Rudolfa Steinera (1910): ciąg myśli o zielonym soku rośliny i czerwonej krwi człowieka buduje symbol czarnego krzyża i siedmiu czerwonych róż, który w samej medytacji trwa przed duszą bez myśli, które go zrodziły.
Symbol, który się buduje
Medytacja różokrzyżowa jest ćwiczeniem opisanym przez Rudolfa Steinera w Die Geheimwissenschaft im Umriß (1910), po polsku Zarys wiedzy tajemnej. Steiner umieścił je w rozdziale „Poznanie wyższych światów (o wtajemniczeniu, czyli inicjacji)”, jako przykład wewnętrznego pogrążenia się w wyobrażeniu, czyli medytacji. Uczeń przechodzi najpierw ciąg myśli o roślinie i człowieku. Z tych myśli buduje w duszy symbol: czarny krzyż, a wokół przecięcia belek krąg siedmiu jaśniejących czerwonych róż.
Steiner podkreśla, że wyobrażenia symboliczne są lepsze od takich, które odwzorowują zewnętrzne przedmioty, bo tamte mają oparcie w świecie zewnętrznym, a symboliczne dusza buduje z własnej siły. Nie jest ważne, co się wyobraża, lecz to, by sposób wyobrażania uwalniał duszę od wszelkiego oparcia w tym, co fizyczne. Krzyż z różami nie jest więc wizją ani przedmiotem wiary, lecz narzędziem. Nie podaje się go uczniowi jako gotowego obrazu. Uczeń najpierw sam składa go z myśli, bo od tego zależy, co obraz zdoła w nim zdziałać.
Nazwa „różokrzyżowa” wyraża rozumienie, jakie Steiner miał o zachodniej drodze wtajemniczenia. Krzyż z różą jest godłem różokrzyżowców, ale przebieg rozważań należy do Steinera i nie pochodzi z manifestów z początku XVII wieku.
Warunki pracy
Steiner wymaga od ucznia dwóch rzeczy, zanim podejmie medytację. Pierwszą jest postawa czci. W tym samym rozdziale Zarysu Steiner pisze, że uczucie czci (Devotion) jest dla rozwoju człowieka szczególnie ważne, a kto je w sobie wykształci, ma dobrą glebę dla nadzmysłowych sił poznania. Kto przystępuje do rozważań o roślinie i człowieku z ironią albo w pośpiechu, odbiera im siłę.
Drugą jest dyscyplina sześciu przymiotów, które Steiner opisuje w tym samym rozdziale Zarysu. Są to panowanie nad biegiem myśli, panowanie nad impulsami woli, spokój wobec radości i cierpienia, pozytywność w ocenie świata, bezstronność wobec nowego i harmonia pięciu poprzednich, które ćwiczy się w końcu parami i trójkami naraz. Te ćwiczenia idą obok medytacji przez cały czas pracy. Kto nie potrafi przez kilka minut utrzymać jednej myśli, nie zbuduje złożonego symbolu.
Potrzebne jest spokojne miejsce, wyprostowana pozycja i kwadrans bez przerw. Odpowiedni fragment Zarysu czyta się kilka razy przed pierwszą sesją, aż ciąg myśli stanie się własny. Obrazu krzyża z różami nie maluje się i nie ogląda na kartce, bo ma on powstać w wyobraźni.

Ciąg myśli i medytacja
Praca ma dwie części. Najpierw uczeń przechodzi ciąg myśli, który budzi uczucia. Potem przychodzi właściwa medytacja: symbol trwa przed duszą, a myśli przygotowujące już nie wracają. Steiner wyraźnie pisze, że podczas medytacji nie przypomina się kroków przygotowania. Przed duszą unosi się tylko żywy obraz, a w niej rozbrzmiewają uczucia, które wzbudził ciąg myśli.
- Wyobraź sobie roślinę: jak wyrasta z ziemi, wypuszcza liść po liściu i rozwija kwiat.
- Rozważ, że roślina rośnie według czystych praw wzrostu, od liścia do liścia, i bez namiętności otwiera kwiat na czysty promień słońca. Zielony sok, który płynie przez roślinę, jest wyrazem tych czystych praw.
- Postaw obok rośliny człowieka. Rozważ, że ma przymioty doskonalsze niż roślina, bo może iść tu i tam według swoich uczuć i woli, gdy roślina jest przykuta do ziemi. Rozważ też, że zapłacił za tę doskonałość popędami, pożądaniami i namiętnościami, za którymi idzie i przez które błądzi, a których roślina nie zna.
- Rozważ, że czerwona krew człowieka jest wyrazem tych popędów i namiętności, tak jak zielony sok jest wyrazem czystości rośliny.
- Rozważ, że człowiek jest zdolny do rozwoju i może swoimi wyższymi siłami duszy oczyścić popędy i namiętności, tak że to, co w nich niskie, zostaje zniszczone, a one same odradzają się na wyższym stopniu. Wyobraź sobie czerwoną różę: jej czerwień jest zielonym sokiem przemienionym, a jednak róża rośnie według tych samych czystych praw co zielony liść. Czerwień róży staje się obrazem krwi, która wyraża popędy i namiętności oczyszczone.
- Pozwól, by te myśli przeszły w uczucie: w błogość na myśl o czystości rosnącej rośliny, w powagę na myśl, że wyższą doskonałość trzeba okupić popędami i pożądaniami, i w uczucie wyzwalającego szczęścia na myśl o czerwonej krwi, która może stać się nośnikiem czystych przeżyć, jak czerwony sok róży. Nie przechodź dalej, dopóki uczucie się nie obudzi.
- Zbuduj w wyobraźni czarny krzyż. Jego czerń jest obrazem tego, co zostało wyniszczone w popędach i namiętnościach, czyli ich niższego żywiołu.
- W miejscu, w którym przecinają się belki, umieść krąg siedmiu jaśniejących czerwonych róż, obrazu krwi oczyszczonej.
- Puść ciąg myśli. Utrzymuj przed duszą tylko symbol, żywy i wyraźny, a w duszy pozwól rozbrzmiewać uczuciom, które go zbudowały. Trwaj w tym tak długo, jak zdołasz, nie dopuszczając żadnego innego wyobrażenia.
- Puść obraz, trwaj chwilę w ciszy i zapisz w dzienniku datę, godzinę, czas utrzymania symbolu i to, czy obraz stał wyraźnie, czy się rozpadał.
Znaczenie krzyża i róż
Barwy symbolu mają sens wyznaczony przez ciąg myśli. Zieleń to życie bez namiętności, czerwień krwi to życie przeniknięte pożądaniem, a czerwień róż to życie, w którym pożądanie zostało oczyszczone. Czerń krzyża nie oznacza żałoby, lecz obumarcie niższego żywiołu natury, z którego wyrastają róże. Symbol mówi w skrócie o przemianie, którą Steiner uważał za istotę rozwoju człowieka. Nie chodzi o powrót do niewinności rośliny, lecz o przejście przez namiętność ku czystości wyższego rodzaju.
Steiner przypisuje wartość medytacji jej trwaniu. Im dłużej uczeń utrzymuje obraz bez dopuszczenia innej myśli, tym większa jej wartość. Symbol przywołany bez przygotowania pozostaje według niego zimny i działa znacznie słabiej niż ten, który dzięki ciągowi myśli otrzymał siłę rozjaśniającą duszę. Dlatego ciągu myśli nie pomija się nawet wtedy, gdy obraz przychodzi już sam. Steiner radzi, by poza czasem samej medytacji często powtarzać budowanie obrazu w myślach i uczuciach, aby uczucie nie zbladło. Im więcej cierpliwości w takim odnawianiu, tym większe znaczenie obrazu dla duszy.
Krzyż z różami należy do pierwszego stopnia wyższego poznania. Zarys wiedzy tajemnej opisuje trzy takie stopnie: imaginację, inspirację i intuicję. Imaginacja jest poznaniem w obrazach, a medytacja krzyża z różami ćwiczy właśnie tę władzę. Pod koniec rozdziału Steiner wylicza siedem stopni wyższego poznania. We wczesnych wydaniach brzmią one: studium wiedzy tajemnej, osiągnięcie poznania imaginacyjnego, czytanie pisma tajemnego, odpowiadające inspiracji, praca z kamieniem filozofów, odpowiadająca intuicji, poznanie związku mikrokosmosu z makrokosmosem, zjednoczenie z makrokosmosem i błogość. W późniejszych wydaniach Steiner nazwał czwarty stopień wżywaniem się w otoczenie duchowe, a siódmy przeżyciem wszystkich poprzednich doświadczeń jako podstawowego nastroju duszy. Krzyż z różami należy do drugiego z nich. Stopnie nie muszą następować po sobie w ścisłym porządku, ale żaden z nich nie zastępuje studium, od którego wszystko się zaczyna. Ten sam symbol prowadzi też dalej. Kto pozwoli zniknąć ze świadomości czarnemu krzyżowi i różom jako obrazom rzeczy zmysłowych i zachowa w duszy tylko czynność duchową, która złożyła je w symbol, ma według Steinera środek do medytacji wiodącej z czasem do inspiracji.
Reguły
Ciągu myśli nie przeskakuje się. Obraz krzyża z różami przywołany od razu, bez rozważań o roślinie i krwi, nie ma siły, której Steiner od niego oczekuje. Symbol buduje się też świadomie i z wolnej woli. Jeśli w trakcie medytacji zaczyna się zmieniać albo przybierać inne kształty, wraca się spokojnie do postaci zbudowanej, zamiast podążać za tym, co się pojawia.
Czarny krzyż nie jest wezwaniem do pogardy dla ciała. Namiętności nie są w tej medytacji czymś do zniszczenia, lecz do przemienienia, tak jak zielony sok przemienia się w czerwień róży. Jeśli uczucie się nie budzi, nie wymusza się go. Zatrzymuje się dłużej na jednym etapie ciągu myśli, na przykład na obrazie rosnącej rośliny, aż zacznie działać.
Medytacja w rytmie dnia
Ćwiczenie wykonuje się codziennie o stałej porze, przez kwadrans. Sześć przymiotów ćwiczy się równolegle, a po skończonym dniu, jak Steiner zaleca w tym samym rozdziale, przepuszcza się przed duchem obrazy dziennych przeżyć wstecz i ogląda w nich samego siebie jak kogoś obcego. Zapis w dzienniku pokazuje po kilku miesiącach, jak zmienia się sam symbol: od mozolnego składania części do obrazu, który staje przed duszą jako całość.
Steiner stawia też warunek zdrowego osądu. Kto nie uczyni go od początku podstawą szkolenia, rozwinie władze, które postrzegają świat duchowy niedokładnie i błędnie. Praca duchowa nie może też odrywać ucznia od jego obowiązków w świecie. Steiner pisze, że z okresów wewnętrznej ciszy wyrastają siły do zadań życia zewnętrznego, tak że obowiązki spełnia się nie gorzej, lecz z pewnością lepiej. W szkoleniu Steinera medytacja i codzienne życie mają się wzajemnie wspierać.
