Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Teozofia i antropozofia

Trójczłonowy ład społeczny Steinera

Ogłoszona w 1919 roku w Die Kernpunkte der sozialen Frage koncepcja trójczłonowego organizmu społecznego proponowała rozdzielenie życia duchowego, prawnego i gospodarczego według haseł wolności, równości i braterstwa jako odpowiedź na chaos po przegranej wojnie, lecz jako program polityczny poniosła szybką porażkę.

Afisz wykładowy Związku na rzecz Trójczłonowości Organizmu Społecznego z 1919 roku – domena publiczna
Afisz wykładowy Związku na rzecz Trójczłonowości Organizmu Społecznego z 1919 roku – domena publiczna · Wikimedia Commons

Memorandum z czasu wojny

Rudolf Steiner przez większą część swojej działalności nie zajmował się polityką. Jego wykłady dotyczyły kosmologii, ewolucji świadomości, Ewangelii i drogi poznania, a ruch antropozoficzny przed 1914 rokiem był przede wszystkim środowiskiem pracy duchowej i artystycznej. Wojna zmieniła tę perspektywę. Steiner, mieszkający wówczas w szwajcarskim Dornach, gdzie wznoszono pierwsze Goetheanum, coraz częściej mówił o tym, że katastrofa Europy wynika nie tylko z błędów dyplomatów, lecz z głębokiego niedopasowania form społecznych do potrzeb nowoczesnego człowieka.

Latem 1917 roku sformułował po raz pierwszy swoje propozycje w postaci memorandów, przekazanych za pośrednictwem znajomych wpływowym osobom w Niemczech i Austrii. Pośrednikami byli między innymi Otto von Lerchenfeld i Ludwig Polzer-Hoditz, którzy mieli dostęp do kręgów rządowych. Steiner przedstawiał w nich alternatywę dla czternastu punktów prezydenta Wilsona: zamiast prawa narodów do samostanowienia, które w wielonarodowej Europie Środkowej groziło nowymi konfliktami, proponował oddzielenie spraw kultury i gospodarki od władzy państwowej. Memoranda nie odniosły żadnego skutku. Kilku czytelników przyjęło je z zainteresowaniem, lecz nikt w ówczesnych gabinetach nie był gotów ich realizować.

Po klęsce Niemiec i upadku monarchii w listopadzie 1918 roku sytuacja zmieniła się radykalnie. Stare formy rozsypały się, a debata o nowym porządku toczyła się nie tylko w zgromadzeniach narodowych, lecz także w fabrykach, na ulicach i w prasie. Steiner uznał, że nadszedł moment, w którym jego idee mogą zostać usłyszane przez szerszą publiczność.

Trzy dziedziny i trzy hasła

Na początku 1919 roku powstał apel zatytułowany „An das deutsche Volk und an die Kulturwelt”, czyli „Do narodu niemieckiego i do świata kultury”. Tekst wzywał do porzucenia wiary w jednolite państwo, które próbuje regulować wszystko: od gospodarki po szkołę i religię. Apel podpisało wiele osób z życia kulturalnego i gospodarczego Niemiec, Austrii i Szwajcarii, a jego publikacja w prasie zapoczątkowała publiczną kampanię. W kwietniu tego roku ukazała się książka Die Kernpunkte der sozialen Frage in den Lebensnotwendigkeiten der Gegenwart und Zukunft, która rozwijała myśl apelu w systematyczną koncepcję.

Steiner wyróżnia w niej trzy obszary życia społecznego. Pierwszym jest życie duchowe, obejmujące wychowanie, naukę, sztukę i religię, a więc wszystko, co wypływa z indywidualnych zdolności człowieka. Drugim jest życie prawne, czyli dziedzina stosunków między ludźmi jako równymi sobie obywatelami: ustawodawstwo, bezpieczeństwo, regulacja czasu pracy, sprawy, o których może orzekać każdy dorosły. Trzecim jest życie gospodarcze, czyli produkcja, obieg i konsumpcja dóbr. Każda z tych dziedzin ma według Steinera własną logikę i powinna mieć własne organy zarządzania, zamiast podporządkowywać się jednej centralnej władzy.

W tym miejscu pojawia się najbardziej znany element koncepcji: przyporządkowanie trzech haseł rewolucji francuskiej do trzech dziedzin. Wolność ma panować w życiu duchowym, bo tam liczy się indywidualna inicjatywa, której nie wolno wtłaczać w państwowe programy. Równość należy do życia prawnego, gdzie każdy człowiek ma ten sam głos i podlega tym samym normom. Braterstwo, rozumiane jako współpraca i wzajemność, powinno kształtować gospodarkę, w której producenci, pośrednicy i konsumenci łączą się w stowarzyszenia, by wspólnie ustalać to, czego potrzebuje społeczeństwo. Steiner twierdził, że XIX-wieczne próby urzeczywistnienia tych haseł zawiodły, ponieważ próbowano je wprowadzić jednocześnie we wszystkich dziedzinach, gdzie wzajemnie się znosiły.

Z tego schematu wynikały konkretne postulaty. Praca ludzka nie powinna być towarem, za który płaci się jak za surowiec; jej zakres i warunki miały być ustalane w sferze prawnej, a nie przez rynek. Szkoły i uniwersytety miały być wolne od państwowego nadzoru i od nacisków gospodarki. Kapitał, rozumiany jako środki produkcji, miał być powierzany tym, którzy potrafią nim najlepiej zarządzać, ale nie miał być dziedziczony ani sprzedawany jak zwykła własność. Te propozycje nie mieściły się w żadnym z ówczesnych obozów: dla socjalistów były zbyt mało rewolucyjne, dla konserwatystów i liberałów zbyt radykalne.

Książka trafiła mimo to do szerokiego grona czytelników. W krótkim czasie doczekała się kolejnych wydań i przekładów na inne języki, a jej tytuł stał się na pewien czas hasłem rozpoznawalnym w publicznej debacie. Styl Kernpunkte nie ułatwiał jednak lektury. Steiner pisze abstrakcyjnie, unika przykładów liczbowych i odwołuje się raczej do obrazu zdrowego organizmu niż do konkretnych instytucji, które należałoby powołać. Czytelnik oczekujący programu reform otrzymywał w gruncie rzeczy filozofię społeczną, wymagającą od niego samodzielnego przemyślenia, jak zastosować ją w swoim otoczeniu. Dla jednych była to zaleta, bo książka nie narzucała gotowych rozwiązań; dla innych dowód, że autor nie wie, jak przejść od zasady do praktyki.

Związek na rzecz Trójczłonowości i agitacja w Wirtembergii

Do upowszechniania tych idei powołano w kwietniu 1919 roku w Stuttgarcie Bund für Dreigliederung des sozialen Organismus, czyli Związek na rzecz Trójczłonowości Organizmu Społecznego. Stuttgart wybrano nieprzypadkowo: tu działał Emil Molt, dyrektor fabryki Waldorf-Astoria, i tu ruch antropozoficzny miał silne oparcie wśród przedsiębiorców. Związek wydawał tygodnik poświęcony trójczłonowości, organizował zgromadzenia i wysyłał mówców do fabryk. Sam Steiner przemawiał w tych miesiącach wielokrotnie, nieraz przed kilkutysięcznym audytorium robotników.

Szczególnie ważnym polem działania stała się sprawa rad zakładowych. Wiosną 1919 roku w wielu zakładach Wirtembergii, w tym w wielkich zakładach przemysłowych regionu, rozważano utworzenie rad robotniczych, a zwolennicy trójczłonowości próbowali nadać temu ruchowi kierunek zgodny ze swoją koncepcją. Wkrótce jednak ich inicjatywy zderzyły się z oporem zarówno związków zawodowych, jak i pracodawców. Partie robotnicze widziały w Steinerze konkurenta, który odciąga robotników od ich organizacji, przedsiębiorcy podejrzewali go o sprzyjanie lewicy. Po kilku miesiącach agitacja w fabrykach wygasła.

Jedynym trwałym owocem tej kampanii okazała się szkoła otwarta jesienią 1919 roku dla dzieci robotników Waldorf-Astorii, pomyślana jako przykład wolnego życia duchowego. W sferze gospodarczej podjęto próbę stworzenia przedsiębiorstw działających zgodnie z nowymi zasadami: w Niemczech powołano spółkę Der Kommende Tag, a w Szwajcarii spółkę Futurum. Oba przedsięwzięcia miały łączyć działalność gospodarczą z finansowaniem instytucji duchowych, obie jednak w ciągu kilku lat znalazły się w poważnych tarapatach, przyspieszonych przez kryzys i inflację.

Kampania na Górnym Śląsku 1920–1921

Najbardziej interesującym dla polskiego czytelnika epizodem w dziejach trójczłonowości jest kampania na Górnym Śląsku. Na mocy traktatu wersalskiego przyszłość tego regionu, spornego między Niemcami a odradzającą się Polską, miał rozstrzygnąć plebiscyt, który odbył się w marcu 1921 roku. Region był przemysłowym zagłębiem o mieszanej ludności, w którym wpływy polskie i niemieckie przenikały się w rodzinach, wsiach i kopalniach. Dla zwolenników trójczłonowości była to sytuacja niemal modelowa: spór o granicę dotyczył jednocześnie języka i szkoły, a więc życia duchowego, przynależności państwowej i praw obywatelskich, a wreszcie węgla, hut i kolei, czyli gospodarki, która nie znała granic etnicznych. Lata przed plebiscytem i po nim przyniosły powstania i gwałtowną propagandę obu stron.

Zwolennicy trójczłonowości wystąpili w tej sytuacji z propozycją, która nie wpisywała się w żadną z narodowych narracji. Przekonywali, że Górny Śląsk nie powinien być przedmiotem przeciągania między dwoma państwami, lecz mógłby stać się obszarem, na którym wypróbuje się nowy porządek: wspólne życie gospodarcze, zarządzane przez samych mieszkańców, przy wolności życia kulturalnego dla Polaków i Niemców oraz neutralnej administracji prawnej. W tym duchu wydawano odezwy i ulotki, organizowano zebrania i rozpowszechniano broszury w kilku miastach regionu.

Inicjatywa nie miała szans powodzenia. W atmosferze wzajemnej nieufności i przemocy propozycja autonomii poza państwami narodowymi wydawała się obu stronom podejrzana albo naiwna. Strona niemiecka uważała ją za osłabianie frontu przeciw Polsce, strona polska za kolejny niemiecki manewr. Sam podział Górnego Śląska, przeprowadzony w 1922 roku, został ustalony decyzją Ligi Narodów, z pominięciem jakichkolwiek idei trzeciej drogi. Epizod ten pozostaje jednak świadectwem, że Steiner i jego współpracownicy próbowali zastosować swoją koncepcję właśnie tam, gdzie konflikt narodowy był najostrzejszy, wychodząc z założenia, że wolność kulturalna mogłaby odebrać narodowym sporom ich polityczną ostrość.

Dlaczego plan się nie powiódł

Do 1922 roku ruch na rzecz trójczłonowości jako ruch polityczny praktycznie przestał istnieć. Steiner sam mówił później, że chwila, w której jego propozycje mogły trafić do szerszych kręgów, minęła bardzo szybko. Przyczyn tego niepowodzenia było kilka i warto je odróżnić.

Pierwsza dotyczyła samego czasu. Wiosną 1919 roku Niemcy były otwarte na najśmielsze projekty, ale już w ciągu kilku miesięcy krajobraz polityczny ustabilizował się wokół partii, związków zawodowych i nowej konstytucji. Koncepcja, która nie miała własnego zaplecza partyjnego i świadomie nie chciała go tworzyć, łatwo znikała w tym układzie. Druga przyczyna wynikała z niejasności programu. Steiner przedstawiał zasady, ale nie konkretne przepisy przejściowe, a wielu słuchaczy nie potrafiło sobie wyobrazić, jak w praktyce wyglądałaby administracja trzech niezależnych dziedzin.

Trzecia przyczyna miała charakter osobisty i ideologiczny. Steiner był postacią kontrowersyjną, a jego antropozoficzne zaplecze budziło podejrzenia zarówno wśród racjonalistów, jak i wśród konserwatywnych chrześcijan. W kręgach nacjonalistycznych nazywano go zdrajcą i przeciwnikiem niemieckości; w 1922 roku doszło do napaści na jego wykład w Monachium. W tej atmosferze kontynuowanie publicznej agitacji stawało się coraz trudniejsze.

Dziedzictwo trójczłonowości jest więc dwuznaczne. Jako program przebudowy państwa nie przetrwało nawet kilku lat. Jako sposób myślenia o społeczeństwie, w którym kultura, prawo i gospodarka zachowują własną autonomię, inspirowało jednak kolejne pokolenia, które przenosiły je na grunt szkół, banków, przedsiębiorstw i inicjatyw obywatelskich. Kluczowe pozostaje pytanie, które Steiner zadał w 1919 roku: czy wolność, równość i braterstwo mogą współistnieć, jeśli każde z nich otrzyma własną dziedzinę, zamiast walczyć o władzę nad całością?