Central Hindu College w Benaresie
Założony w 1898 roku w Benaresie Central Hindu College był teozoficzną próbą wychowania młodych Hindusów jednocześnie w nowoczesnej nauce i we własnej tradycji religijnej, a jego podręczniki, kadra i budynki stały się zalążkiem Banaras Hindu University, powołanego do życia w 1916 roku.
Szkoła jako odpowiedź na kolonialną edukację
Pod koniec XIX wieku wykształcony Hindus przechodził zazwyczaj przez szkołę misyjną albo rządową. Pierwsza uczyła go chrześcijaństwa jako religii prawdziwej, druga – z zasady neutralna – milczała o religii w ogóle, ucząc za to angielskiej literatury, historii i nauk przyrodniczych w duchu, który tradycję indyjską traktował jako przeszłość do przezwyciężenia. Teozofowie, którzy od 1879 roku działali w Indiach, a od 1882 roku mieli siedzibę w Adyarze pod Madrasem, od początku uważali ten stan rzeczy za jedno z głównych źródeł duchowego wykorzenienia kraju. Henry Steel Olcott zakładał szkoły buddyjskie na Cejlonie; w środowisku indyjskim podobne potrzeby zgłaszali hinduscy członkowie Towarzystwa.
Annie Besant, która przybyła do Indii w 1893 roku i wkrótce osiadła w Benaresie, nadała tym postulatom konkretną postać. Wybór miasta nie był przypadkowy. Benares, święte miasto nad Gangesem, miejsce pielgrzymek i ośrodek tradycyjnej uczoności sanskryckiej, wydawał się naturalnym miejscem dla instytucji, która miała łączyć to, co kolonialna edukacja rozdzielała: wiarę przodków i umysłowość nowoczesną. Projekt nie zakładał powrotu do pathaśali, tradycyjnej szkoły pandita, ani nie miał być kolejnym college’em w stylu angielskim z dołączoną godziną religii. Miał być miejscem, w którym fizyka, matematyka i literatura angielska spotykają się z codzienną modlitwą, studium śastr i dyscypliną obyczajową, a uczeń nie musi wybierać między nowoczesnością a tożsamością.
Central Hindu College otwarto 7 lipca 1898 roku. Jego pierwsze zajęcia odbywały się w skromnych warunkach, w wynajętym domu, ale już po krótkim czasie szkoła otrzymała od maharadży Benaresu teren i zabudowania, na których mogła się rozwijać. Uczelnia była afiliowana przy Uniwersytecie Allahabadzkim, co oznaczało, że jej studenci zdawali państwowe egzaminy i uzyskiwali uznawane stopnie. Ten szczegół administracyjny jest ważny: teozoficzna szkoła nie budowała równoległego świata, lecz próbowała przemienić od środka system, z którym musiała współistnieć.
Ludzie wokół college’u
Besant nie działała sama. Najważniejszym jej współpracownikiem był Bhagavan Das, urodzony w 1869 roku w zamożnej rodzinie benareskiej, absolwent filozofii, urzędnik kolonialnej administracji, który porzucił karierę, by poświęcić się sprawom szkoły i filozofii hinduskiej. To on stał się intelektualnym architektem programu religijnego. W zarządzie i gronie nauczycielskim znaleźli się także inni teozofowie, hinduscy i europejscy, wśród nich Upendranath Basu, a od 1903 roku młody Anglik George Arundale, który przyjechał uczyć historii i z czasem objął stanowisko dyrektora.
Charakterystyczne dla college’u było połączenie hinduskiej kadry i europejskich ochotników, często pracujących za symboliczne wynagrodzenie albo bez niego. Dla wielu z nich praca w Benaresie była formą służby wynikającej z przekonania, że Indie są duchową ojczyzną teozofii, a odnowa ich religii – zadaniem całego ruchu. Takie zaangażowanie dawało szkole siłę moralną, ale jednocześnie czyniło ją zależną od losów Towarzystwa Teozoficznego i od autorytetu kilku osób.
Z inicjatywy tego samego środowiska powstały instytucje towarzyszące: szkoła średnia przy college’u, a w 1904 roku Central Hindu Girls’ School, która podejmowała trudny w ówczesnych warunkach problem kształcenia dziewcząt w zgodzie z obyczajem hinduskim. Wydawano „Central Hindu College Magazine”, pismo adresowane do uczniów, absolwentów i rodziców, popularyzujące zarówno sprawy szkoły, jak i treści religijne oraz etyczne.
Sanatana Dharma jako podręcznik religii
Najtrwalszym intelektualnym dorobkiem college’u okazały się jego podręczniki religii. W latach 1902–1903 rada powiernicza szkoły wydała dwa tomy: Sanatana Dharma: An Elementary Text-Book of Hindu Religion and Ethics oraz obszerniejszy Advanced Text-Book. Głównym autorem był Bhagavan Das, a Besant współpracowała przy ich redakcji i nadała im ostateczny kształt. Nazwa „sanatana dharma”, czyli „wieczny porządek” albo „odwieczne prawo”, nie była nowa, lecz właśnie w tym czasie zyskiwała popularność jako określenie hinduizmu pojmowanego nie jako zbiór lokalnych kultów, ale jako jedna, uniwersalna religia o wspólnych zasadach.
Zadanie autorów było trudne. Hinduizm nie ma jednego kanonu w rozumieniu chrześcijańskim, jednego Kościoła ani jednej teologii. Wisznuici, śiwaici i śaktowie, zwolennicy różnych szkół wedanty, mieszkańcy różnych regionów i członkowie różnych kast mieli odmienne obrzędy, odmienne bóstwa opiekuńcze i odmienne pojęcia o wyzwoleniu. Podręcznik, który miał być przyjęty przez rodziców z całego kraju, nie mógł faworyzować żadnej z tych tradycji. Autorzy wybrali więc drogę syntezy: przedstawili wspólne, jak twierdzili, fundamenty – jedność Brahmana, wędrówkę duszy, prawo karmana, system aśram i warn, obowiązki religijne, ofiary i sakramenty, a następnie etykę cnót.
Z punktu widzenia historyka idei podręczniki te są dokumentem szczególnym. Ich język jest językiem współczesnego, racjonalizującego wykładu, ułożonego w rozdziały i paragrafy jak szkolny wykład o fizyce. Kosmologia i antropologia są podane tak, by mogły zostać przyjęte przez kogoś wykształconego w naukach przyrodniczych. Nie ma w nich jawnego wykładu teozofii w sensie nauk Bławatskiej, nie ma mahatmów ani rund planetarnych, a autorzy wyraźnie starali się, by tekst brzmiał jak wierne streszczenie tradycji. A jednak właśnie sposób porządkowania materiału – przekonanie, że pod różnorodnością kultów kryje się jedna wieczna prawda, którą można ująć w systematyczny wykład – był bliski teozoficznemu uniwersalizmowi. Krytycy z kręgów ortodoksyjnych zarzucali szkole, że uczy hinduizmu przefiltrowanego przez cudzoziemską wrażliwość; z kolei hinduscy reformatorzy z kręgu Arja Samadźu mieli zastrzeżenia do akceptowania obrazów i obrzędów, które oni sami odrzucali.
Mimo tych sporów podręczniki odniosły sukces. Wykorzystywano je także poza Benaresem, w innych szkołach, a ich koncepcja – religia nauczana jako przedmiot systematyczny, obok przedmiotów świeckich, z założeniem wspólnego rdzenia ponad podziałami sekt – wpłynęła na późniejsze pojmowanie hinduizmu w nowoczesnych Indiach. Pojęcie sanatana dharmy jako nazwy całej tradycji, upowszechnione w tym czasie przez różne środowiska, otrzymało w nich jedną z pierwszych szkolnych, ujednoliconych redakcji.
Wychowanie charakteru i codzienność szkoły
Program college’u nie sprowadzał się do nauczania doktryny. W myśl jego założycieli religia miała przenikać całe życie szkolne. Dzień zaczynał się od modlitwy, uczniowie byli zobowiązani do obyczajowej dyscypliny, a nauczyciele mieli być nie tylko wykładowcami, lecz także wzorami postępowania. Besant chętnie odwoływała się do starożytnego ideału relacji guru i ucznia, w której wiedza przechodzi razem z charakterem. W praktyce oznaczało to także dbałość o sport, wychowanie fizyczne i ćwiczenia zbiorowe, wzorowane po części na angielskich szkołach publicznych.
To połączenie było charakterystyczne dla epoki. Z jednej strony szkoła odwoływała się do tradycji indyjskiej i jej świętych tekstów, z drugiej przyjmowała wiktoriański ideał wychowania charakteru, zdyscyplinowanego ciała i obywatelskiej odpowiedzialności. Teozofia dostarczała tu języka łączącego oba światy: przekonania, że duchowy rozwój człowieka obejmuje wszystkie jego wymiary i że Wschód oraz Zachód mają sobie nawzajem coś do dania. Absolwenci college’u mieli być ludźmi, którzy potrafią pracować w nowoczesnych instytucjach, nie wstydząc się zarazem własnej religii.
Szkoła nie uniknęła jednak napięć wynikających z jej teozoficznego zaplecza. Około 1910–1911 roku, gdy w Towarzystwie Teozoficznym rozwijał się ruch wokół młodego Dźiddu Krishnamurtiego ogłaszanego zwiastunem przyszłego Nauczyciela Świata, część kadry, z Arundale’em na czele, zaangażowała się w jego organizacje, a ich wpływ sięgał także uczniów. Niepokoiło to rodziców i hinduskich członków rady, którzy powierzali szkole synów w przekonaniu, że będą wychowywani jako Hindusi, a nie jako zwolennicy nowego mesjanizmu. Spory te osłabiły zaufanie do teozoficznego kierownictwa i przyspieszyły decyzję o oddaniu instytucji w szersze, czysto hinduskie ręce.
Od college’u do uniwersytetu
Idea hinduskiego uniwersytetu nie była wyłącznie dziełem teozofów. Równolegle z Besant podobny plan rozwijał Madan Mohan Malaviya, prawnik i działacz z Allahabadu, ortodoksyjny bramin, który od lat zabiegał o stworzenie wielkiej uczelni łączącej tradycyjną naukę sanskrycką z nowoczesnymi naukami ścisłymi, technicznymi i medycznymi. Przez pewien czas istniały konkurencyjne projekty, w tym odrębny plan uniwersytetu forsowany przez samą Besant. Ostatecznie około 1911 roku strony porozumiały się: Besant zgodziła się połączyć wysiłki z Malaviyą, a Central Hindu College miał stać się trzonem nowej instytucji.
Przekazanie college’u wymagało rozwiązania kwestii własności, statutów i kadry. Rada powiernicza przekazała szkołę wraz z majątkiem nowemu przedsięwzięciu, co dawało projektowi Malaviyi gotowe zaplecze: budynki, uczniów, nauczycieli, doświadczenie organizacyjne i reputację. W 1915 roku przyjęto ustawę o Banaras Hindu University, a 4 lutego 1916 roku wicekról Indii lord Hardinge położył kamień węgielny pod nowy kampus. Central Hindu College stał się pierwszym kolegium uniwersytetu, który z czasem rozrósł się w jedną z największych uczelni w Azji, z rozległym kampusem na południowych obrzeżach Benaresu.
Rozdzielenie ról jest tu znamienne. Malaviya był twarzą i głównym budowniczym uniwersytetu, który w świadomości indyjskiej pozostał przede wszystkim jego dziełem. Teozoficzny rozdział tej historii bywał w późniejszych opowieściach skracany do krótkiej wzmianki. A jednak to w szkole założonej w 1898 roku po raz pierwszy w praktyce wypróbowano model, który uniwersytet przejął: nowoczesne studia połączone z obowiązkowym nauczaniem religii hinduskiej, opartym na podręcznikach w duchu Sanatana Dharmy.
Teozoficzne dziedzictwo w hinduskiej instytucji
Historia Central Hindu College pokazuje teozofię z mniej znanej strony. Zamiast seansów, listów mahatmów i ezoterycznej kosmologii mamy tu pracę administracyjną, zbieranie funduszy, układanie programów nauczania, spory z rodzicami i negocjacje z politykami. Teozofowie nie próbowali w Benaresie nawracać Hindusów na własną doktrynę; chcieli raczej pomóc im odzyskać zaufanie do własnej tradycji, wierząc, że jest ona jedną z najczystszych postaci odwiecznej mądrości. Ich uniwersalizm przejawiał się nie w wykładzie tajnych nauk, lecz w przekonaniu, że pod wielością sekt kryje się wspólna prawda i że można ją nauczać systematycznie.
Ta postawa miała swoje ograniczenia. Hinduizm podręcznikowy, uporządkowany i uogólniony, był w pewnym sensie konstrukcją nową, a jego twórcy, choć głęboko oddani sprawie, patrzyli na tradycję oczami ludzi wychowanych w nowoczesnym racjonalizmie i w teozoficznym przekonaniu o jedności religii. Historycy religii widzą w tego rodzaju przedsięwzięciach jeden z kanałów, którymi kształtowała się nowoczesna samowiedza hinduizmu jako „religii światowej”. Szkoła w Benaresie nie była jedynym takim kanałem, ale należała do najbardziej konkretnych.
Bhagavan Das pozostał w Benaresie i przez kolejne dziesięciolecia pisał o filozofii hinduskiej, o psychologii i o społecznym porządku dharmy; w 1955 roku otrzymał najwyższe indyjskie odznaczenie cywilne Bharat Ratna. Jego nazwisko, obok nazwisk Besant i Malaviyi, łączy dwa rozdziały tej samej historii: teozoficzny eksperyment pedagogiczny z przełomu wieków i wielki uniwersytet, który z niego wyrósł i który do dziś nosi w swej tradycji ślad tamtego pomysłu, by nowoczesność i religia uczyły się w jednym budynku.
