Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Teozofia i antropozofia

Wspólnota Chrześcijan i odnowa sakramentów

Christengemeinschaft, założona w 1922 roku przez Friedricha Rittelmeyera i grupę młodych teologów przy pomocy Rudolfa Steinera, jest samodzielnym Kościołem z odnowioną liturgią i siedmioma sakramentami, a nie częścią Towarzystwa Antropozoficznego, choć z antropozofii czerpie swój obraz świata.

Dzień założenia Wspólnoty Chrześcijan, ruchu odnowy religijnej, 16 września 1922 roku – domena publiczna
Dzień założenia Wspólnoty Chrześcijan, ruchu odnowy religijnej, 16 września 1922 roku – domena publiczna · Wikimedia Commons

Teologowie u drzwi Steinera

Wspólnota Chrześcijan nie powstała z inicjatywy Steinera. Na początku lat dwudziestych zwróciła się do niego grupa młodych ludzi, w większości studentów teologii ewangelickiej i świeżo upieczonych duchownych, którzy po doświadczeniu wojny czuli, że protestantyzm ich czasu nie daje odpowiedzi na duchowe potrzeby nowego pokolenia. Kazanie i nauka moralna wydawały im się nie wystarczać; tęsknili za rzeczywistością sakramentalną, za kultem, który nie byłby tylko pamiątką, lecz realnym wydarzeniem. Jednocześnie nie widzieli dla siebie miejsca w Kościele katolickim, którego dogmatyczna struktura i autorytet hierarchii były dla nich nie do przyjęcia.

Steiner zgodził się im pomóc, ale od początku stawiał sprawę jasno. Nie miał zamiaru zakładać Kościoła ani stawać na jego czele. Uważał, że antropozofia jest drogą poznania przeznaczoną dla ludzi, którzy przez myślenie mogą dojść do duchowego doświadczenia. Są jednak także ludzie, którzy potrzebują drogi religijnej, przeżywanej we wspólnocie i w kulcie. Dla nich mogła powstać nowa forma chrześcijaństwa, i to oni sami musieli ją stworzyć. On mógł jedynie przekazać to, co z badań duchowych wiedział o naturze sakramentów i rytuału.

W 1921 roku Steiner przeprowadził dla zainteresowanych teologów kursy w Stuttgarcie i Dornach, a we wrześniu 1922 roku kolejny cykl, już bezpośrednio przygotowujący założenie wspólnoty. Mówił w nich o istocie kultu, o sakramentach, o kazaniu, o Ewangeliach i Apokalipsie. Wykłady te, wydane po latach w kilku tomach dzieł zebranych, pozwalają zobaczyć, że Steiner traktował rytuał nie jako symbol, lecz jako rzeczywiste działanie, w którym świat duchowy i świat zmysłowy spotykają się w określonym czasie i miejscu.

Friedrich Rittelmeyer i akt założycielski

Kluczową postacią założycielską był Friedrich Rittelmeyer, urodzony w 1872 roku teolog luterański z Bawarii, który zdobył sławę jako kaznodzieja najpierw w Norymberdze, a potem w Nowym Kościele w Berlinie. Był człowiekiem o wielkim autorytecie wśród liberalnych protestantów, autorem książek o Jezusie i o wewnętrznym życiu, a Steinera poznał przed pierwszą wojną światową. Jego decyzja, by porzucić prestiżowe stanowisko w Kościele krajowym i stanąć na czele nowej wspólnoty, wywołała w kręgach ewangelickich poruszenie.

Akt założycielski miał miejsce w Dornach, w pierwszym Goetheanum, we wrześniu 1922 roku. Rittelmeyer, wyświęcony najpierw przez Steinera w uroczystym obrzędzie, odprawił 16 września po raz pierwszy Menschenweihehandlung, nową formę mszy, a następnie udzielił święceń kapłańskich pozostałym członkom kręgu założycielskiego. Według przekazów było to kilkadziesiąt osób, mężczyzn i kobiet. Kilka miesięcy później, w noc sylwestrową, Goetheanum spłonęło, a sala, w której odbyło się to wydarzenie, przestała istnieć. Siedzibą wspólnoty stał się Stuttgart.

Steiner wyraźnie zaznaczył, że w obrzędzie założycielskim działał nie jako przywódca Kościoła, lecz jako pośrednik, który przekazuje coś, co ma potem żyć samodzielnie. Od tej chwili Wspólnota Chrześcijan miała własne kierownictwo, z Rittelmeyerem jako przewodniczącym noszącym tytuł Erzoberlenker, i własne, niezależne od Towarzystwa Antropozoficznego struktury. Przynależność do Wspólnoty nie wymaga członkostwa w Towarzystwie i odwrotnie. Wielu antropozofów nigdy nie zbliżyło się do Wspólnoty, a wielu członków Wspólnoty nie studiuje antropozofii.

Menschenweihehandlung i siedem sakramentów

Centrum życia Wspólnoty stanowi Menschenweihehandlung, co można przełożyć jako akt uświęcenia człowieka. Ma cztery części, odpowiadające tradycyjnemu porządkowi mszy: czytanie Ewangelii, ofiarowanie, przemianę i komunię. Tekst został przekazany przez Steinera i jest używany w niezmienionej formie, choć w przekładach na wiele języków. Kapłan odprawia go w szatach, których kolory zmieniają się według okresu roku liturgicznego, przy ołtarzu ze świecami, a wierni przyjmują komunię pod dwiema postaciami, chleba i wina.

Różnica wobec mszy katolickiej leży nie tyle w strukturze, ile w języku i w rozumieniu. Tekst jest pisany w języku narodowym, pełen jest obrazów kosmicznych i odniesień do Chrystusa jako istoty, która przeniknęła ziemię. Nie zawiera elementów sporów konfesyjnych, nie wspomina o papieżu ani o świętych w sensie katolickim. Akcent pada na przemianę człowieka, na to, że uczestnik ofiarowuje siebie i staje się zdolny przyjąć to, co boskie. W tym znaczeniu nazwa podkreśla, że obrzęd uświęca nie tylko dary, lecz przede wszystkim ludzi.

Obok mszy Wspólnota zna sześć dalszych sakramentów, razem siedem, co odpowiada liczbie przyjętej w tradycji katolickiej i prawosławnej. Są to chrzest, konfirmacja udzielana młodzieży mniej więcej w wieku czternastu lat, sakramentalna rozmowa, w której miejsce dawnej spowiedzi zajmuje dialog z kapłanem o losie i winie, sakrament małżeństwa, ostatnie namaszczenie oraz święcenia kapłańskie. Każdy z nich ma swój tekst i własną formę, przekazane przez Steinera lub opracowane na podstawie jego wskazówek. Wspólnota sprawuje też obrzęd pogrzebowy i nabożeństwa dla dzieci, które nie mają rangi sakramentu.

Szczególną cechą jest brak obowiązującego dogmatu. Wspólnota ma wyznanie wiary, ułożone przez Steinera w nowej formie, ale nie wymaga od członków przyjęcia go jako warunku przynależności. Kapłani mają swobodę w nauczaniu, ograniczoną jedynie przez wierność tekstom obrzędów. Wspólnota opisuje siebie jako ruch na rzecz odnowy religijnej, a nie jako strażniczkę doktryny.

W 1924 roku, na kilka miesięcy przed śmiercią, Steiner wygłosił dla kapłanów Wspólnoty jeszcze jeden kurs, poświęcony Apokalipsie Jana i zadaniom kapłańskim. Był to ostatni wkład w jej formowanie, po którym wspólnota musiała radzić sobie sama. Rittelmeyer i jego współpracownicy rozwijali dalej kalendarz liturgiczny, z okresami adwentu, Bożego Narodzenia, Epifanii, pasji, Wielkanocy, Wniebowstąpienia, Zesłania Ducha, św. Jana i Michała, każdy z własnymi modlitwami zmiennymi, kolorami szat i czytaniami. Ten rok kościelny, choć oparty na tradycyjnych świętach, przybrał postać, w której kosmiczny rytm natury i dzieje Chrystusa przeplatają się w sposób typowy dla myśli Steinera.

Kapłaństwo kobiet i Emil Bock

Od pierwszego dnia Wspólnota dopuszczała kobiety do kapłaństwa. W kręgu założycielskim znalazła się między innymi Gertrud Spörri, wyświęcona razem z mężczyznami we wrześniu 1922 roku. Było to rozwiązanie wyjątkowe na tle ówczesnego chrześcijaństwa: Kościoły katolicki i prawosławny wykluczały kobiety z sakramentu święceń, a większość Kościołów protestanckich dopuściła je do ordynacji dopiero kilkadziesiąt lat później. Wspólnota uzasadniała to przekonaniem, że w kapłaństwie liczy się dusza i jej przygotowanie, a nie płeć, choć przez długi czas kobiety stanowiły wśród kapłanów wyraźną mniejszość.

Po śmierci Rittelmeyera w 1938 roku kierownictwo objął Emil Bock, urodzony w 1895 roku, jeden z najmłodszych członków kręgu założycielskiego. Bock był teologiem i pisarzem o dużej erudycji, autorem wielu książek o Biblii, o dziejach chrześcijaństwa i o przedchrześcijańskich kulturach, czytanych do dziś w środowiskach antropozoficznych. Przywództwo objął w okresie dramatycznym. W 1941 roku władze narodowosocjalistyczne zakazały działalności Wspólnoty w Niemczech, część kapłanów aresztowano, a sam Bock był przez kilka miesięcy więziony. Po wojnie odbudował wspólnotę, rozwijał seminarium w Stuttgarcie i kierował nią aż do śmierci w 1959 roku.

Za jego czasów Wspólnota rozprzestrzeniła się poza kraje niemieckojęzyczne. Powstały parafie w Holandii, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, w Ameryce Północnej i Południowej, w Afryce Południowej i Australii, a z czasem także w Europie Środkowo-Wschodniej. Seminaria kształcące kapłanów działają w kilku krajach. Wspólnota pozostaje ruchem niewielkim liczebnie, ale stabilnym, z własnymi czasopismami, wydawnictwami i ośrodkami. Utrzymuje się z dobrowolnych datków członków, nie korzysta z podatku kościelnego, a kandydaci do kapłaństwa przechodzą kilkuletnie przygotowanie w seminarium, które nie wymaga wcześniejszych studiów teologicznych, lecz dojrzałości życiowej i gotowości do służby. Po święceniach kapłan zostaje wysłany do parafii przez kierownictwo, a nie wybrany przez zbór, co zbliża strukturę Wspólnoty raczej do modelu katolickiego niż protestanckiego.

Relacje z Kościołami głównego nurtu

Stosunki Wspólnoty z wielkimi Kościołami były od początku napięte. Dla teologów ewangelickich odejście Rittelmeyera było bolesnym ciosem, a nowa wspólnota jawiła się jako niebezpieczne połączenie chrześcijaństwa z okultyzmem. Krytykowano przede wszystkim powiązania z antropozofią, kosmologię Steinera, naukę o reinkarnacji, która w kręgach Wspólnoty jest powszechnie przyjmowana, oraz nowe rozumienie Trójcy i Chrystusa, które w oczach krytyków odbiegało od wyznań starożytnych soborów.

Na płaszczyźnie oficjalnej rezultatem tej krytyki jest brak uznania chrztu. Kościół katolicki w 1991 roku wydał orzeczenie, zgodnie z którym chrzest udzielany we Wspólnocie Chrześcijan nie jest ważny, a Kościoły ewangelickie w Niemczech również go nie uznają. Wspólnota nie należy do głównych gremiów ekumenicznych. Jej przedstawiciele uczestniczą jednak w lokalnych rozmowach międzywyznaniowych, a w ostatnich dekadach prowadzono dialogi teologiczne, które pozwoliły lepiej zrozumieć wzajemne stanowiska, choć nie doprowadziły do zmiany ocen.

Dla historyka religii Wspólnota Chrześcijan jest interesującym przykładem dwudziestowiecznego ruchu, który próbował odpowiedzieć na kryzys tradycyjnych Kościołów nie przez reformę doktryny, lecz przez odnowę kultu. W tym sensie stoi w ciekawym kontraście do wielu współczesnych jej ruchów, zarówno liberalnych, jak i odnowy liturgicznej w Kościele katolickim, które szukały powrotu do źródeł w historii pierwszych wieków. Wspólnota nie odwoływała się do rekonstrukcji historycznej, lecz do tego, co jej twórcy uważali za aktualne objawienie, przekazane przez badacza duchowego w XX wieku. Zamiast uprościć liturgię, jak czyniło wiele nurtów protestanckich, wzbogaciła ją; zamiast uzasadniać sakramenty autorytetem tradycji, przedstawiła je jako działania, których sens można zrozumieć. Wiele zależy od tego, czy przyjmie się antropozoficzne założenia jej twórców. Niezależnie od tego pozostaje faktem, że ze spotkania kilkudziesięciu rozczarowanych teologów z nauczycielem, który nie chciał być założycielem Kościoła, powstała wspólnota trwająca już ponad sto lat.