Kobiety teozofii i walka o prawa wyborcze
Teozofia, ruch założony i w dużej mierze kierowany przez kobiety, głoszący, że dusza nie ma płci i w kolejnych wcieleniach przyjmuje postać to męską, to żeńską, dostarczyła sufrażystkom w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Indiach języka duchowej równości, a także ludzi, sieci kontaktów i instytucji.

Ruch, w którym przewodziły kobiety
W drugiej połowie XIX wieku niewiele było w Europie i Ameryce wspólnot religijnych, w których kobieta mogła stać na czele, nauczać mężczyzn i wypowiadać się w sprawach doktryny. Kościoły głównego nurtu zamykały przed nimi kazalnice i urzędy, a nawet ruchy reformatorskie rzadko oddawały im przywództwo. Towarzystwo Teozoficzne było pod tym względem wyjątkiem od samego początku. Jego współzałożycielką i głównym autorytetem doktrynalnym była Helena Bławatska, a po jej śmierci ster ruchu w kolejnych gałęziach objęły inne kobiety. Wśród członków i aktywistek lóż kobiety stanowiły znaczną, często przeważającą część.
Ten fakt nie był tylko socjologiczną ciekawostką. Kobiety odnajdywały w teozofii przestrzeń, w której ich duchowe doświadczenie i intelektualne aspiracje traktowano poważnie. Mogły wykładać, pisać, redagować czasopisma, organizować loże i prowadzić korespondencję z całym światem. Dla wielu z nich teozofia była pierwszą szkołą działalności publicznej: uczyły się w niej przemawiać, zarządzać pieniędzmi, prowadzić zebrania i kampanie. Te umiejętności okazały się bezcenne, gdy na przełomie wieków wiele z nich zaangażowało się w walkę o prawo wyborcze.
Dusza bez płci
Doktrynalnym fundamentem tego zaangażowania była teozoficzna antropologia. Według nauki Towarzystwa prawdziwą tożsamością człowieka jest nieśmiertelna indywidualność, która przechodzi przez długi szereg wcieleń, raz w ciele mężczyzny, raz w ciele kobiety, zbierając doświadczenia potrzebne do duchowego rozwoju. Płeć jest więc atrybutem przejściowej osobowości, a nie istoty człowieka. Kto dziś jest kobietą, w poprzednim życiu mógł być mężczyzną, i odwrotnie; różnice społeczne oparte na płci tracą w tej perspektywie wszelkie uzasadnienie metafizyczne.
Ta idea miała dużą siłę argumentacyjną. W debacie publicznej przeciwnicy praw wyborczych kobiet często odwoływali się do natury, Opatrzności i porządku stworzenia, twierdząc, że kobiety zostały stworzone do sfery prywatnej. Teozofki mogły odpowiedzieć na tym samym, religijnym poziomie: jeśli dusza nie ma płci, to podział obowiązków i praw według płci jest konwencją społeczną, nie boskim nakazem. Równocześnie teozofia mówiła o boskiej zasadzie żeńskiej, o kosmicznej Matce i o duchowej misji kobiet w nadchodzącej epoce, co pozwalało łączyć postulat równości z przekonaniem o szczególnym, uszlachetniającym wpływie kobiet na życie publiczne.
Z doktryny reinkarnacji wynikała też inna konsekwencja, rzadziej dostrzegana. Jeśli każda dusza zbiera doświadczenie w obu płciach, to społeczeństwo, które odmawia kobietom wykształcenia, odpowiedzialności i udziału w życiu publicznym, odbiera części swoich członków możliwość rozwoju potrzebnego im na drodze duchowej. Ograniczenia prawne nie są więc tylko niesprawiedliwością wobec jednostek, lecz przeszkodą w ewolucji całej ludzkości. W ten sposób teozoficzna kosmologia, z jej wizją długiego, wspólnego dojrzewania istot, nadawała sprawie wyborczej znaczenie wykraczające poza spór o urny i kampanie parlamentarne.
Brytyjska historyczka Joy Dixon w książce Divine Feminine: Theosophy and Feminism in England (2001) pokazała, jak te dwa wątki – równość dusz i duchowa misja kobiecości – współistniały w teozoficznym feminizmie, czasem się wspierając, czasem pozostając w napięciu. Dixon zwróciła uwagę, że teozofia nie była dla tych kobiet ucieczką od polityki, lecz sposobem jej uprawiania: sprawy duchowe i społeczne tworzyły w ich myśleniu jedną całość, a walka o głos wyborczy była częścią szerszego projektu przemiany ludzkości.
Charlotte Despard i Women’s Freedom League
Najbardziej wyrazistą postacią tego nurtu w Anglii była Charlotte Despard (1844–1939), wdowa po zamożnym kupcu, siostra przyszłego marszałka polnego Johna Frencha. Po śmierci męża poświęciła się działalności społecznej w biednych dzielnicach Londynu, przede wszystkim w Battersea, gdzie prowadziła ośrodki pomocy dla dzieci i matek. Była teozofką, wegetarianką i zarazem socjalistką, a jej poglądy religijne, łączące teozofię z elementami katolicyzmu, nadawały jej działalności rys niemal ascetyczny.
Despard wstąpiła do Women’s Social and Political Union Emmeline Pankhurst, ale w 1907 roku, wraz z grupą innych działaczek, sprzeciwiła się autorytarnemu kierowaniu organizacją i odeszła, zakładając Women’s Freedom League. Nowa liga miała demokratyczną strukturę i stawiała na metody, które Despard uważała za zgodne z duchową zasadą: bierny opór, odmowę płacenia podatków przez osoby pozbawione głosu, demonstracje i protesty, które nie niszczyły mienia. Od 1909 roku liga wydawała tygodnik „The Vote”. Gdy w 1911 roku przeprowadzano spis powszechny, Women’s Freedom League współorganizowała jego bojkot, wzywając kobiety, by odmówiły podania danych państwu, które nie uznaje ich za obywatelki.
Dla Despard metody te miały głęboki sens moralny. Opór bez przemocy był w jej oczach wyrazem przekonania, że duch jest silniejszy od przymusu i że walka o sprawiedliwość nie może posługiwać się środkami, które ją zaprzeczają. W wystąpieniach odwoływała się często do religijnego języka: mówiła o przebudzeniu kobiet, o nowej erze, w której wartości duchowe przenikną politykę. Teozofia nie była tu jedynym źródłem inspiracji, ale dostarczała ram, w których te intuicje mogły zostać ujęte.
W tym samym środowisku działały inne kobiety łączące teozofię z feminizmem. Frances Swiney, autorka The Awakening of Women (1899), rozwijała ewolucyjną i duchową teorię kobiecości, w której kobiety miały prowadzić ludzkość ku wyższym formom życia. Jej poglądy, dziś trudne do przyjęcia ze względu na ich biologizm, pokazują, jak różnorodny był to nurt i jak szeroki wachlarz idei mieścił się pod szyldem teozoficznego feminizmu.
Margaret Cousins: z Dublina do Madrasu
Drugą wielką postacią tej historii była Margaret Cousins (1878–1954), urodzona w Boyle w hrabstwie Roscommon w Irlandii. Wraz z mężem, poetą Jamesem Cousinsem, należała do kręgów irlandzkiego odrodzenia kulturalnego i teozofii. W 1908 roku współzałożyła z Hanną Sheehy-Skeffington Irish Women’s Franchise League, organizację walczącą o prawa wyborcze kobiet w Irlandii, a w 1913 roku za udział w akcji wybijania szyb w budynkach rządowych została skazana i odbyła karę więzienia w Tullamore, gdzie prowadziła strajk głodowy.
W 1915 roku Cousinsowie wyjechali do Indii, gdzie James objął posadę w środowisku teozoficznym. Margaret szybko zaangażowała się w sprawy kobiet indyjskich. W 1917 roku w Adyarze współtworzyła Women’s Indian Association, organizację, której pierwszą przewodniczącą została Annie Besant, a do założycielek należały także Dorothy Jinarajadasa i kilka kobiet indyjskich. Stowarzyszenie wydawało czasopismo „Stri Dharma” i szybko rozwinęło sieć oddziałów w całych Indiach.
Swoje poglądy Cousins wyłożyła w książce The Awakening of Asian Womanhood (1922). Przekonywała w niej, że kobiety Azji nie muszą naśladować zachodnich wzorów emancypacji, bo ich własne tradycje religijne zawierają ideały godności i duchowej równości, które trzeba jedynie wydobyć spod nawarstwień obyczaju. Ten sposób myślenia, typowy dla teozoficznej postawy wobec Indii, pozwalał łączyć postulaty reform z szacunkiem dla tradycji i ułatwiał zdobywanie poparcia wśród hinduskich elit, które obawiały się, że emancypacja oznacza westernizację.
Dorothy Jinarajadasa, z domu Graham, Angielka zamężna za cejlońskim teozofem Curuppumullage’em Jinarajadasą, była przed wyjazdem do Indii aktywna w brytyjskim ruchu sufrażystek. Przeniosła do Indii doświadczenie organizacyjne i przekonanie, że walka o prawa kobiet ma wymiar międzynarodowy. Wraz z Cousins stanowiły pomost między ruchami kobiecymi Wielkiej Brytanii, Irlandii i Indii.
Głos dla kobiet indyjskich
Najważniejszym przedsięwzięciem Women’s Indian Association była kampania na rzecz prawa wyborczego kobiet w Indiach. W grudniu 1917 roku delegacja kobiet, w której uczestniczyły między innymi Sarojini Naidu i Margaret Cousins, spotkała się z Edwinem Montagu, brytyjskim sekretarzem stanu do spraw Indii, przedstawiając postulat, by w planowanych reformach konstytucyjnych kobiety otrzymały prawo głosu na tych samych zasadach co mężczyźni. Reformy Montagu i Chelmsforda pozostawiły decyzję w tej sprawie prowincjonalnym ciałom ustawodawczym. W 1921 roku prezydencja madraska jako pierwsza przyznała kobietom prawo głosu, choć – podobnie jak w przypadku mężczyzn – ograniczone cenzusem majątkowym. W drugiej połowie lat dwudziestych Muthulakshmi Reddy, lekarka i działaczka Women’s Indian Association, została pierwszą kobietą zasiadającą w indyjskim ciele ustawodawczym.
Margaret Cousins była też jedną z inicjatorek All India Women’s Conference, założonej w 1927 roku, która stała się jedną z najważniejszych organizacji kobiecych Indii. W latach trzydziestych, za udział w protestach przeciw represjom kolonialnym, ponownie trafiła do więzienia, tym razem w Indiach. Jej życie łączyło teozofię, irlandzki nacjonalizm, indyjski ruch niepodległościowy i feminizm w jedną, spójną postawę, w której duchowa równość dusz domagała się politycznego wyrazu.
Ograniczenia i dziedzictwo
Teozoficzny feminizm nie był wolny od napięć. Jego przedstawicielki pochodziły zwykle z klasy średniej lub wyższej, a ich wizja kobiecości, nasycona duchowym idealizmem, nie zawsze odpowiadała doświadczeniom robotnic czy kobiet wiejskich. W Indiach europejskie teozofki, choć szczerze zaangażowane, występowały czasem w roli opiekunek, które wiedzą lepiej, czego potrzebują kobiety indyjskie; z czasem przywództwo w ruchu przeszło w ręce samych Hindusek, co było naturalnym i oczekiwanym etapem. Badacze zwracają też uwagę, że ideał duchowej misji kobiet mógł wzmacniać stereotyp kobiety jako istoty z natury czystszej i bardziej uduchowionej, co w innych kontekstach służyło wykluczaniu jej z polityki.
Mimo to rola teozofii w historii ruchu sufrażystek była znaczna. Dostarczyła argumentów religijnych przeciwko religijnym uzasadnieniom nierówności, dała kobietom doświadczenie przywództwa i stworzyła międzynarodową sieć, która łączyła Londyn, Dublin i Madras. Historia ta pokazuje, że ezoteryczna doktryna o naturze duszy mogła mieć bardzo konkretne konsekwencje społeczne i że duchowe przekonania, wbrew obiegowym opiniom, nie zawsze odwracają uwagę od spraw tego świata.
