Szkoła ezoteryczna Steinera i sekcja kultowo-poznawcza
W latach 1904–1914 Rudolf Steiner prowadził w obrębie Towarzystwa Teozoficznego, a potem Antropozoficznego, własną Szkołę Ezoteryczną z lekcjami i ćwiczeniami medytacyjnymi oraz obrzędową sekcję kultowo-poznawczą, której zewnętrzną legitymację stanowił patent rytu Memphis-Misraim uzyskany w 1906 roku od Theodora Reussa.
Wewnętrzny krąg w ruchu teozoficznym
Od czasów Heleny Bławatskiej Towarzystwo Teozoficzne miało dwa poziomy. Na zewnątrz było stowarzyszeniem otwartym dla każdego, kto przyjmował zasadę braterstwa ludzkości i chciał badać religie porównawczo. Wewnątrz istniała, założona w 1888 roku, Sekcja Ezoteryczna, później nazywana Szkołą Ezoteryczną, do której przyjmowano tylko członków gotowych złożyć zobowiązanie posłuszeństwa i dochowania tajemnicy. Po śmierci Bławatskiej jej przywództwo przejęła Annie Besant.
Steiner, sekretarz generalny niemieckiej sekcji Towarzystwa od 1902 roku, wstąpił do tej szkoły i w 1904 roku otrzymał od Besant upoważnienie do kierowania pracą ezoteryczną w Niemczech i w krajach niemieckojęzycznych. Od początku nadawał jej jednak własny charakter. Nie poprzestawał na przekazywaniu instrukcji z Adyaru, lecz układał własne medytacje, ćwiczenia i nauki, w coraz większym stopniu oparte na tradycji chrześcijańskiej i różokrzyżowej, a nie na hinduskiej i buddyjskiej. W 1907 roku, po kongresie teozoficznym w Monachium, rozdzielenie stało się formalne: Besant i Steiner uzgodnili, że jego szkoła będzie odrębną drogą, przeznaczoną dla tych, którzy szukają zachodniej ścieżki wtajemniczenia.
Tło tego porozumienia było burzliwe. W 1906 roku wybuchł skandal wokół Charlesa Webstera Leadbeatera, oskarżonego o niewłaściwe rady udzielane chłopcom, a w 1907 roku, po śmierci Henry'ego Steela Olcotta, Besant została prezydentką Towarzystwa w atmosferze sporów o rzekome objawienia mistrzów, którzy mieli wskazać ją na następczynię. Steiner z rezerwą odnosił się do tych wydarzeń i do coraz silniejszego w Adyarze kultu mediumicznych przekazów. Rozdzielenie pracy ezoterycznej pozwalało mu zachować jedność organizacyjną z Towarzystwem, a zarazem uniezależnić najbardziej osobistą część swojego nauczania od decyzji i autorytetu Besant. Był to kompromis, który przetrwał jeszcze kilka lat, do ostatecznego zerwania i powstania Towarzystwa Antropozoficznego na przełomie 1912 i 1913 roku.
Lekcje ezoteryczne i praktyka medytacyjna
Praca szkoły odbywała się w formie tak zwanych lekcji ezoterycznych, esoterische Stunden, w których uczestniczyli tylko jej członkowie. Steiner mówił na nich bez notatek; zachowane teksty pochodzą z zapisków uczestników, często niepełnych i nieautoryzowanych. Zostały opublikowane znacznie później w tomach wydania dzieł zebranych, z odpowiednimi zastrzeżeniami co do ich wiarygodności. Lekcje dotyczyły duchowej budowy człowieka, sensu medytacji, przeszkód na drodze wewnętrznej, przemian, jakim ulega dusza w trakcie ćwiczeń, a także postaci duchowych mistrzów, których Steiner, w tym okresie jeszcze w języku teozoficznym, przedstawiał jako przewodników ludzkości.
Uczniowie otrzymywali indywidualne medytacje: krótkie formuły, obrazy lub sentencje do codziennego rozważania, rano i wieczorem. Steiner przywiązywał wagę do tego, by praktyka była regularna i spokojna, bez oczekiwania nadzwyczajnych przeżyć. Do podstawowych ćwiczeń należał wieczorny przegląd dnia w odwrotnej kolejności, od wieczora do rana, mający uczyć oglądania własnego życia z zewnątrz, oraz zestaw tak zwanych ćwiczeń pomocniczych: kontroli myśli, inicjatywy w działaniu, równowagi uczuć, pozytywności, otwartości na nowe i ich wzajemnej harmonii. Część tych instrukcji została opublikowana w książce Wie erlangt man Erkenntnisse der höheren Welten?, wydawanej w odcinkach od 1904 roku, ale w szkole otrzymywały one bardziej osobisty i ścisły charakter.
Charakterystyczne jest to, że Steiner nie przedstawiał szkoły jako drogi do mocy czy do zdolności magicznych. W lekcjach i listach do uczniów powtarzał, że celem ćwiczeń jest przemiana charakteru i jasność myślenia, a wszelkie doświadczenia duchowe mają wartość tylko wtedy, gdy przyjdą jako dojrzały owoc pracy nad sobą. Szkoła wymagała również moralnych zobowiązań: uczeń miał najpierw stawać się lepszym człowiekiem, a dopiero potem dążyć do poznania.
Szkoła miała też swój wymiar wspólnotowy, choć nie przypominała klasztoru. Jej członkowie żyli zwykłym życiem rodzinnym i zawodowym, spotykali się na lekcjach podczas podróży wykładowych Steinera i utrzymywali z nim korespondencję. Wiele listów zawiera odpowiedzi na bardzo konkretne trudności: zmęczenie, rozproszenie, lęk, nadmierną ciekawość przeżyć nadzmysłowych. Steiner odpowiadał w nich zwykle wezwaniem do cierpliwości i trzeźwości. W ten sposób szkoła stawała się czymś pośrednim między duchowym kierownictwem znanym z tradycji religijnych a nowoczesnym, indywidualnym samokształceniem.
Patent od Reussa i sekcja kultowo-poznawcza
Obok szkoły medytacyjnej Steiner założył drugi, bardziej sformalizowany krąg, nazywany Erkenntniskultische Abteilung, czyli sekcją kultowo-poznawczą, a w niektórych dokumentach Mystica Aeterna. Była to praca obrzędowa, w której wiedza duchowa miała być przekazywana nie tylko przez słowo, lecz także przez symboliczne działania, gesty, przestrzeń i ubiór. Aby nadać jej zewnętrzną ciągłość z tradycją, Steiner zwrócił się do Theodora Reussa, niemieckiego okultysty, śpiewaka i dziennikarza, który kierował wówczas kilkoma rytami wolnomularstwa nieregularnego, w tym rytem Memphis-Misraim. Na początku 1906 roku Steiner i Marie von Sivers otrzymali od Reussa dokument uprawniający ich do prowadzenia loży tego rytu.
Ryt Memphis-Misraim był jednym z tak zwanych rytów egipskich, rozwiniętych w XIX wieku we Francji i Włoszech, o bogatej strukturze stopni i obrazowości odwołującej się do starożytnego Egiptu, alchemii i hermetyzmu. Nie był uznawany przez główne obediencje masońskie, które traktowały go jako twór marginalny. Reuss posiadał na niego patenty, którymi rozporządzał w sposób, który wielu współczesnych oceniało jako handlowy, i właśnie ta okoliczność stała się później przedmiotem polemik.
Steiner tłumaczył w swojej autobiografii, że od Reussa przejął tylko formalną legitymację, historyczny związek z tradycją rytualną, a nie treść. Rytuały, jak twierdził, ułożył sam, w oparciu o własne badania duchowe, i nie wziął z rytu Memphis-Misraim niczego poza ogólnym schematem. Z tego punktu widzenia patent był czymś w rodzaju klucza do drzwi, za którymi Steiner urządził pomieszczenie po swojemu.
Rytuały i ich symbolika
O samych obrzędach wiadomo stosunkowo niewiele, a to, co wiadomo, pochodzi z zachowanych tekstów rytualnych, notatek i wspomnień uczestników, opublikowanych dopiero po latach w tomach dzieł zebranych poświęconych historii i treściom sekcji. Praca odbywała się w kilku stopniach, w specjalnie urządzonym pomieszczeniu, z kolumnami, ołtarzem i symbolami, w strojach rytualnych. Teksty nawiązywały do legend wolnomularskich: do budowy świątyni Salomona, do postaci Hirama, mistrza budowniczego, i do motywu jego śmierci i odrodzenia.
Steiner rozwinął te motywy w wykładach z lat 1904–1906, wydanych później pod tytułem Die Tempellegende und die Goldene Legende. Mówił w nich o dwóch strumieniach ludzkości: o synach Kaina, budowniczych i twórcach kultury, oraz synach Abla-Seta, nosicielach pobożności i objawienia, i o konieczności ich pojednania. Hiram był w tej interpretacji przedstawicielem pierwszego strumienia, a jego zamordowanie i odrodzenie symbolizowało losy ludzkiej twórczości. Rytuały sekcji miały, przynajmniej w zamierzeniu, wprowadzać uczestników w te treści w sposób przeżywany, a nie tylko pojęciowy.
Ważne jest, że w sekcji uczestniczyły na równych prawach kobiety i mężczyźni, co odróżniało ją od regularnego wolnomularstwa. Steiner traktował ten krąg jako miejsce, w którym nowoczesny człowiek mógł doświadczyć obrzędu bez dogmatycznego przymusu i bez kościelnej hierarchii. Liczba członków była niewielka, a praca toczyła się w kilku miastach, głównie w Niemczech.
Przynależność do Szkoły Ezoterycznej nie oznaczała automatycznie udziału w pracy obrzędowej. Do sekcji przyjmowano osobno, a jej istnienie nie było ogłaszane publicznie ani szerzej omawiane w czasopismach teozoficznych. Ta dyskrecja wynikała zarówno z tradycji ezoterycznych stowarzyszeń, jak i z przekonania Steinera, że treści przeżywane w obrzędzie tracą moc, gdy stają się przedmiotem ciekawości. Ona też sprawiła, że po latach trudno było zrekonstruować przebieg prac, a domysły wypełniały luki w źródłach.
Rozwiązanie w 1914 roku
Wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej w sierpniu 1914 roku Steiner zawiesił, a w praktyce rozwiązał zarówno sekcję kultowo-poznawczą, jak i wewnętrzną pracę szkoły w dotychczasowej formie. Tłumaczył to tym, że w warunkach wojny, przy wzmożonej podejrzliwości wobec tajnych stowarzyszeń i przy granicach dzielących członków, kontynuowanie obrzędowej pracy byłoby niemożliwe i niebezpieczne. Uczestnicy wspominali, że uznał też zadanie sekcji za spełnione w swojej pierwotnej postaci.
Rozwiązanie miało także głębszy wymiar. Już przed wojną Steiner coraz bardziej przenosił ciężar swojej działalności na sztukę, budowę pierwszego Goetheanum w Dornach, eurytmię i dramaty misteryjne. Formy obrzędowe w stylu masońskim przestały być dla niego głównym narzędziem przekazywania treści duchowych. Gdy po wojnie powstawały nowe formy kultowe, jak obrzędy Wspólnoty Chrześcijan założonej w 1922 roku, miały one zupełnie inny charakter i nie wywodziły się z patentu Reussa.
Kontrowersje wokół związku z Reussem
Związek z Reussem pozostał najbardziej kłopotliwym punktem całej historii. Reuss był postacią dwuznaczną: działał w wielu okultystycznych organizacjach, wystawiał patenty, był podejrzewany o niejasne interesy, a jego dalsza działalność w kręgu, który zwolennicy Aleistera Crowleya uznali potem za własną tradycję, sprawiła, że nazwisko Steinera zaczęło pojawiać się w zupełnie innym kontekście. Pojawiały się twierdzenia, że Steiner był członkiem organizacji Reussa, a nawet że kierował jakąś jej gałęzią. Antropozofowie stanowczo to odrzucali, wskazując, że relacja była krótka, formalna i ograniczona do patentu rytu Memphis-Misraim.
Ze strony krytyków sprawa ta była używana jako argument, że Steiner, mimo deklarowanej niezależności, był uwikłany w świat okultystycznych lóż i patentów, a jego twierdzenia o własnych badaniach duchowych należy czytać w tym kontekście. Historycy, którzy badali zachowane dokumenty, zwykle przyjmują stanowisko pośrednie: związek był rzeczywisty, ale dotyczył głównie formy, a współpraca urwała się po kilku latach. Steiner w autobiografii, pisanej w okresie, gdy przeciwnicy wykorzystywali tę sprawę przeciw niemu, podkreślał, że nie miał nigdy żadnej wspólnoty duchowej z Reussem i że korzystanie z patentu było decyzją praktyczną.
Szkoła Ezoteryczna i sekcja kultowo-poznawcza pokazują Steinera w fazie, w której jeszcze szukał formy dla swojej nauki. Z jednej strony stał w ramach Towarzystwa Teozoficznego i korzystał z jego struktur, z drugiej budował własną, zachodnią drogę, a przy tym sięgał po formy obrzędowe tradycji, którą później w dużej mierze porzucił. Dziesięciolecie między 1904 a 1914 rokiem to czas eksperymentu, w którym praca medytacyjna, wykład i obrzęd szukały wzajemnej równowagi, zanim Steiner nadał swojemu ruchowi postać bardziej artystyczną i społeczną niż lożową.
