Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Neoplatonizm

Numeniusz z Apamei i filozofia przed Plotynem

Numeniusz z Apamei, znany jedynie z fragmentów, nie był tylko zapowiedzią Plotyna, lecz autorem odrębnej, dualistycznej wersji platonizmu, która łączyła pitagorejską metafizykę z odwołaniem do mądrości ludów Wschodu i postawiła późniejszym neoplatonikom pytanie o granice ich własnej oryginalności.

Budowa domu mądrości, „Aurora consurgens”, XV w., Zentralbibliothek Zürich
Budowa domu mądrości, „Aurora consurgens”, XV w., Zentralbibliothek Zürich

Filozof znany z cytatów

Apamea nad Orontesem, jedno z ważnych miast rzymskiej Syrii, wydała w II wieku naszej ery myśliciela, którego późniejsi autorzy nazywali pitagorejczykiem, choć cała jego praca była objaśnianiem Platona. O życiu Numeniusza nie wiemy prawie nic; datowanie na drugą połowę stulecia opiera się na tym, kogo cytował i kto cytował jego. Żadne z jego dzieł nie przetrwało w całości. Dysponujemy kilkudziesięcioma fragmentami i świadectwami, zebranymi i ponumerowanymi przez Édouarda des Places w wydaniu z 1973 roku, które do dziś służy jako podstawa odwołań.

Największą część tego materiału zawdzięczamy Euzebiuszowi z Cezarei. W Przygotowaniu ewangelicznym biskup przytaczał obszerne wyjątki, aby pokazać, że najlepsi filozofowie greccy zgadzali się z Mojżeszem lub od niego czerpali. Inne świadectwa przekazali Orygenes w polemice z Celsusem, Porfiriusz, Jamblich w traktacie O duszy, Proklos w komentarzu do Timajosa oraz Kalcydiusz w łacińskim komentarzu do tego samego dialogu. Każdy z tych świadków wybierał to, co mu było potrzebne, i to filtrowanie trzeba mieć w pamięci przy każdej rekonstrukcji.

Znamy tytuły kilku prac: O Dobru, z którego pochodzą najważniejsze fragmenty metafizyczne, O odstępstwie akademików od Platona, O tajemnicach u Platona oraz traktat o niezniszczalności duszy. Już ten zestaw zdradza program: odczytać Platona jako mistrza doktryny ukrytej, oddzielić go od tych, którzy rzekomo zdradzili jego naukę, i odnaleźć w nim spadkobiercę starszej, pitagorejskiej mądrości.

Spór o dziedzictwo Akademii

Traktat o odstępstwie akademików jest historią filozofii pisaną z pozycji strony. Numeniusz opowiada, jak następcy Platona, począwszy od Arkezylaosa, a skończywszy na Filonie z Larissy, popadli w sceptycyzm i porzucili pozytywną naukę mistrza. Pisze o nich z satyryczną zjadliwością, porównując ich do ludzi, którzy rozszarpali Platona jak Pentejusza, i wytyka Karneadesowi sofistyczną zręczność. Platon miał tymczasem sam stać pomiędzy Pitagorasem i Sokratesem, łącząc powagę pierwszego z wdziękiem drugiego.

Ta polemika ma znaczenie wykraczające poza spory szkolne. Okres, który dziś nazywamy średnim platonizmem, odchodził od sceptycznej Akademii ku systematycznej doktrynie o Bogu, ideach i duszy. Numeniusz radykalizował ten zwrot, twierdząc, że prawdziwa filozofia Platona była dogmatyczna i teologiczna od początku, a jedynie ukryta przed niepowołanymi. W jego ujęciu historia szkoły jest historią upadku, a zadaniem filozofa staje się powrót do źródła.

Źródło to sięgało jednak dalej niż Ateny. W jednym z fragmentów O Dobru Numeniusz zapowiada, że po przytoczeniu świadectw Platona i Pitagorasa odwoła się do ludów sławnych, przytaczając ich obrzędy, nauki i budowle zgodne z Platonem: braminów, Żydów, magów i Egipcjan. Ten gest przyznawania barbarzyńskiej mądrości równorzędnej wagi uczynił z niego ulubionego świadka chrześcijańskich apologetów. Klemens Aleksandryjski i Euzebiusz przekazują pytanie przypisane Numeniuszowi: czym jest Platon, jeśli nie Mojżeszem mówiącym po attycku. Orygenes zaświadcza, że Numeniusz alegorycznie wykładał fragmenty pism żydowskich, a jeden z fragmentów wspomina Jannesa i Jambresa, egipskich magów przeciwstawionych Mojżeszowi.

Trzech bogów i sternik świata

Najbardziej oryginalnym elementem myśli Numeniusza jest teologia trzech bogów. Pierwszy bóg to Dobro samo w sobie, Ojciec, istota prosta, wolna od wszelkiego działania, którą Numeniusz nazywa królem. Drugi bóg jest demiurgiem: dobry przez uczestnictwo w pierwszym, zwraca się ku ideom, ale zarazem ku materii, którą kształtuje. W tym podwójnym zwrocie rozpada się w pewnym sensie na dwa, a trzecim bogiem okazuje się sam uporządkowany kosmos albo niższy aspekt demiurga zaangażowany w świat. Pierwszy bóg nie stwarza bezpośrednio; daje dobro, nie umniejszając siebie, jak nauczyciel, który przekazuje wiedzę, nie tracąc jej.

Numeniusz posługuje się tu obrazami, które łatwo zapamiętać. Demiurga porównuje do sternika, który płynąc po morzu materii, trzyma ster, lecz kieruje wzrok w górę, ku eterowi i niebu, skąd czerpie miarę dla swego kursu. Kiedy przestaje patrzeć na pierwszego boga, świat traci porządek; gdy zwraca się ku niemu, świat żyje. Kosmos jest zatem dziełem niezrównoważonego napięcia między kontemplacją a działaniem, nie zaś samoczynną emanacją.

Istotna różnica wobec Plotyna leży w tym, że Numeniusz utożsamia pierwszego boga z Umysłem. Najwyższa zasada jest u niego intelektem w spoczynku, myślą samą w sobie, a nie Jednym ponad bytem i myśleniem. Plotyn, wprowadzając Jedno przekraczające Umysł, postąpił krok dalej w kierunku negatywnej teologii, którą później rozwinęli Proklos i Damaskios. Ta różnica przemawia przeciw sprowadzaniu Numeniusza do roli poprzednika: jego system był inną odpowiedzią na pytanie, jak pogodzić transcendencję Dobra z istnieniem świata.

Numeniusz chętnie posługiwał się też obrazem rolnika. Pierwszy bóg jest jak siewca, który rozsiewa nasiona wszelkiej duszy w istotach mających w nim udział, demiurg natomiast jest jak ogrodnik, który sadzi, przesadza i doprowadza do wzrostu to, co zostało zasiane. Ten język rolniczy przypomina, że jego metafizyka służyła nie tylko spekulacji, lecz także objaśnianiu życia: każda dusza nosi w sobie nasienie, którego źródło leży poza światem.

Samotność wobec Dobra

Fragment, który najczęściej przywołują historycy mistyki, opisuje drogę do pierwszego boga obrazem człowieka siedzącego na czatowni nad morzem. Kto wypatruje małej łodzi rybackiej, samotnej i jedynej pośród fal, musi wytężyć wzrok i jednym spojrzeniem uchwycić to, co ledwie widać. Podobnie ten, kto chce przebywać z Dobrem, musi oddalić się od rzeczy zmysłowych i obcować, jak mówi Numeniusz, samotnie z samotnym. Formuła ta wyprzedza słynne zakończenie Ennead, w którym Plotyn mówi o ucieczce samotnego ku samotnemu.

Dla Numeniusza poznanie Dobra nie jest więc wnioskiem z rozumowania, lecz nagłym rozbłyskiem po długim przygotowaniu. Nauka matematyczna i ćwiczenie cnót oczyszczają duszę, ale samo spotkanie ma charakter przekraczający metodę. W tym sensie jego platonizm był już otwarty na kontemplacyjną religijność, która stanie się znakiem rozpoznawczym późnej starożytności.

Materia, zło i dwie dusze

Mniej przyjazne późniejszym czytelnikom były jego poglądy na zło. Numeniusz, za pitagorejską nauką o monadzie i nieokreślonej diadzie, traktował materię jako zasadę niezrodzoną, współwieczną bogu i źródło nieładu. Kalcydiusz przekazuje, że chwalił Pitagorasa za odważne twierdzenie, iż zło istnieje realnie, a nie jest jedynie brakiem dobra. Według świadectw Numeniusz przypisywał materii własną, złą duszę, z którą demiurg musi zmagać się, porządkując świat.

Ten kosmiczny dualizm znajdował odpowiednik w antropologii. Numeniusz miał nauczać, że człowiek ma nie jedną duszę o różnych częściach, lecz dwie: rozumną i nierozumną, przy czym ta druga wywodzi się ze świata materii. Jamblich i Porfiriusz przekazują także jego zainteresowanie zstępowaniem dusz. Porfiriusz w traktacie O grocie nimf powołuje się na Numeniusza i jego towarzysza Kroniosa, objaśniając, że dusze schodzą w świat przez bramę Raka i powracają przez bramę Koziorożca; tę samą naukę przejmie Makrobiusz, przekazując ją łacińskiemu średniowieczu.

Taka wizja niosła ryzyko popadnięcia w pesymizm wobec świata, który rodził się w tym samym stuleciu w kręgach gnostyckich. Numeniusz nie był gnostykiem: jego kosmos pozostawał dziełem dobrego demiurga, a materia, choć oporna, poddawała się porządkowi. Jednak bliskość pewnych motywów wyjaśnia, dlaczego Plotyn, polemizując z gnostykami, musiał zarazem przemyśleć dziedzictwo autorów takich jak Numeniusz.

Z teorii dwóch dusz wynikało również specyficzne ujęcie wolności i odpowiedzialności. Jeśli namiętności pochodzą z duszy związanej z materią, to zło moralne jest w pewnej mierze skutkiem obcej siły wewnątrz człowieka, a wyzwolenie polega na oddzieleniu tego, co rozumne, od tego, co przyszło z dołu. Jamblich, który relacjonuje poglądy Numeniusza, zaznacza zarazem, że ten twierdził o zjednoczeniu duszy oczyszczonej z najwyższymi zasadami w sposób zbliżony do pełnej tożsamości. Właśnie tę tezę, nie dopuszczającą wyraźnej różnicy między duszą a jej źródłem, Jamblich odrzucał najmocniej.

Plagiat, inspiracja czy alternatywa

Porfiriusz w Życiu Plotyna przekazuje, że w Grecji oskarżano jego mistrza o przywłaszczenie poglądów Numeniusza. Amelius, wieloletni uczeń Plotyna, który podobno znał pisma Numeniusza niemal na pamięć, napisał osobny traktat o różnicach między naukami obu myślicieli, aby oddalić zarzut. Porfiriusz przytacza też list Longinosa, który wysoko cenił Plotyna, a zarazem zauważał, że ten rozwinął zasady pitagorejskie i platońskie dokładniej niż Numeniusz i jego poprzednicy. Wiemy również, że na seminariach Plotyna czytano komentarze średnich platoników, w tym właśnie Numeniusza i Kroniosa.

Spór ten pokazuje, że dla współczesnych pytanie o oryginalność Plotyna było realne, a zarazem nie dało się na nie odpowiedzieć prostą listą zapożyczeń. Plotyn przejął od Numeniusza wiele obrazów i problemów: hierarchię zasad, kontemplacyjną samotność wobec Dobra, pytanie o zstępowanie duszy. Zmienił jednak ich układ, przede wszystkim przez wyniesienie Jednego ponad Umysł i odrzucenie złej duszy świata. Tam, gdzie Numeniusz widział walkę dwóch początków, Plotyn widział jeden wypływ dobra, który słabnie w miarę oddalania się od źródła.

Późniejsze pokolenia neoplatoników zachowały wobec Numeniusza szacunek połączony z dystansem. Proklos w komentarzu do Timajosa przytacza jego naukę o trzech bogach, aby ją skorygować, a Jamblich wymienia go wśród autorów, których poglądy na duszę wymagają krytyki. Jednocześnie samo to, że kilkaset lat po jego śmierci wciąż uważano go za partnera dyskusji, świadczy o randze, jaką miał w szkolnej tradycji.

Dlatego Numeniusz zasługuje na miejsce w historii myśli nie tylko jako rozdział wstępny do neoplatonizmu. Był autorem, który przemyślał platonizm jako teologię, uznał mądrość ludów Wschodu za równorzędną z grecką, uczynił z dualizmu metafizycznej zasady poważną propozycję i nadał językowi mistyki kilka obrazów, które przetrwały stulecia. Fragmentaryczność jego dzieła sprawia, że widzimy go przez cudze oczy, ale nawet w tym rozproszeniu widać myśliciela, z którym kolejne pokolenia musiały się mierzyć, zanim mogły powiedzieć coś własnego.