Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Neoplatonizm

Bracia Czystości i encyklopedia z Basry

Listy Braci Czystości, powstałe najpewniej w Basrze w X wieku, splatają neoplatońską emanację, pitagorejską naukę o liczbie i wątki hermetyczne w encyklopedię, której celem nie jest gromadzenie wiedzy dla niej samej, lecz uwolnienie duszy uwięzionej w świecie ciał.

Budowa domu mądrości, „Aurora consurgens”, XV w., Zentralbibliothek Zürich
Budowa domu mądrości, „Aurora consurgens”, XV w., Zentralbibliothek Zürich

Anonimowe bractwo i jego księga

Pod nazwą Rasa'il Ichwan as-Safa wa-Chullan al-Wafa, „Listy Braci Czystości i Przyjaciół Wierności”, przetrwał zbiór pięćdziesięciu dwóch traktatów ułożonych w czterech działach. Pierwszy obejmuje nauki matematyczne, od arytmetyki i geometrii przez astronomię i muzykę po logikę. Drugi dotyczy ciał naturalnych: materii i formy, nieba i świata, minerałów, roślin i zwierząt, a także embriologii i budowy człowieka. Trzeci poświęcony jest duszy i intelektowi, czwarty – sprawom boskim i prawnym, w tym religiom, magii i drogom zbawienia. Do całości dołączono list zbiorczy, Ar-Risala al-dżami'a, który miał zebrać sedno nauki.

Autorzy nie podpisali swoich pism. Najważniejszym zewnętrznym świadectwem jest relacja Abu Hajjana at-Tauhidiego, literata z drugiej połowy X wieku, który w zbiorze rozmów zatytułowanym Kitab al-imta' wa-l-mu'anasa wymienił kilku uczonych z Basry jako członków grona: Abu Sulajmana al-Bustiego zwanego al-Makdisim, Abu al-Hasana az-Zandżaniego, Abu Ahmada al-Mihradżaniego, al-Aufiego oraz Zajda ibn Rifa'ę. Według tego przekazu pisali oni wspólnie i rozpowszechniali swoje traktaty po cichu. Relacja Tauhidiego jest cenna, ale nie rozstrzyga wszystkiego, bo nie wiemy, czy wymienieni ludzie byli autorami całości, czy jedynie jej redaktorami lub propagatorami.

Data powstania pozostaje sporna. Wielu badaczy, opierając się na Tauhidim i na wewnętrznych przesłankach, umieszcza redakcję Listów w drugiej połowie X wieku. Inni, zwłaszcza Abbas Hamdani, przekonywali, że pierwsza wersja musiała powstać wcześniej, przed ustanowieniem kalifatu fatymidzkiego w 909 roku, bo tekst wyraża oczekiwanie na nadejście władzy, której jeszcze nie ma. Tradycja ismailitów tajjibickich, którzy przechowywali Listy w Jemenie i Indiach, przypisuje je ukrytemu imamowi z IX wieku. Ta atrybucja jest świadectwem późniejszej recepcji, nie potwierdzonym faktem historycznym, ale wskazuje na kontekst, w którym tekst był czytany najgorliwiej.

Ismailicki kontekst i ezoteryczna wspólnota

Pytanie o związki Listów z ruchem ismailickim jest drugą osią sporów. Za związkami przemawia język oczekiwania na sprawiedliwą władzę, nacisk na ukryte znaczenie Objawienia, hierarchiczna organizacja bractwa i fakt, że to właśnie ismailici uczynili z Listów tekst niemal kanoniczny. Przeciwko prostemu utożsamieniu przemawia eklektyzm autorów, ich życzliwość wobec różnych religii i szkół oraz brak wykładu doktryny imamatu w formie, jaką znamy z pism fatymidzkich daich. Najostrożniejsza formuła mówi o środowisku szyickim, bliskim ismailizmowi, lecz posługującym się językiem na tyle uniwersalnym, by mógł przemawiać do czytelników różnych wyznań.

Same Listy opisują bractwo jako wspólnotę przyjaciół, którzy spotykają się w ustalonych odstępach na rozmowy i lekturę, wspierają się materialnie i duchowo i przyjmują nowych członków po starannym sprawdzeniu. Tekst wyróżnia stopnie zależne od wieku i dojrzałości: od młodych o czystych duszach, zdolnych do nauki, przez ludzi dojrzałych, kierujących innymi, po tych, którzy w wieku pięćdziesięciu lat stają się gotowi na przyjęcie wyższych prawd. Bractwo porównuje się do statku ratunkowego, który przeprowadza dusze przez morze materii ku brzegowi świata duchowego. Ten obraz dobrze oddaje charakter całego przedsięwzięcia: wiedza jest tu środkiem podróży, a wspólnota – załogą.

Ideał członka bractwa wyrażono w jednym z listów obrazem, który często przytaczają historycy. Doskonały człowiek ma być Persem z pochodzenia, Arabem z religii, Irakijczykiem z wykształcenia, Hebrajczykiem z bystrości, chrześcijaninem z obyczajów, Syryjczykiem z ascezy, Grekiem z nauk, Hindusem z umiejętności tłumaczenia tajemnic i sufim z całego sposobu życia. Ta mozaika nie jest wyznaniem relatywizmu. Wyraża przekonanie, że prawda została rozproszona między ludy i tradycje, a mędrzec ma ją zebrać, tak jak encyklopedia zbiera rozproszone nauki.

Liczba jako klucz emanacji

Kosmologia Listów jest neoplatońska w strukturze, ale pitagorejska w języku. Od Stwórcy, który jest Jeden, pochodzi Intelekt, od Intelektu – Dusza, od Duszy – materia pierwsza, a następnie natura, ciało absolutne, sfery niebieskie, żywioły i trzy królestwa: minerałów, roślin i zwierząt. Bracia nie poprzestają na wyliczeniu tych szczebli. Zestawiają je z kolejnymi liczbami, twierdząc, że Stwórca stosunkiem do bytów przypomina jedność wobec liczb: jest ich źródłem, lecz sam do nich nie należy, tak jak jedność nie jest liczbą, a jednak wszystkie liczby z niej powstają.

Z tego zestawienia wynika program całej encyklopedii. Arytmetyka otwiera Listy nie przypadkiem. Kto zrozumie, jak liczby rodzą się z jedności i do niej się odnoszą, ten zyska wzór, według którego zrozumie pochodzenie świata od Boga. Bracia przytaczają Pitagorasa jako mędrca, który pierwszy pojął tę zależność, i nazywają go monoteistą, co jest charakterystyczne dla ich sposobu czytania antycznej filozofii: dawni mędrcy uchodzą za świadków tej samej prawdy, którą objawienie ogłosiło w innym języku. Podobnie traktują muzykę. Proporcje dźwięków odzwierciedlają proporcje sfer, a słuchanie harmonii może przypominać duszy o świecie, z którego pochodzi.

Drugim filarem tej kosmologii jest analogia między człowiekiem a wszechświatem. Bracia poświęcają osobny list tezie, że człowiek jest małym światem, a świat – wielkim człowiekiem. Kości odpowiadają górom, żyły – rzekom, oddech – wiatrom, a władze duszy – ruchom sfer i działaniom ich inteligencji. Nie chodzi tu o luźną metaforę. Skoro to samo źródło wypowiedziało się w obu porządkach według tych samych proporcji, poznanie siebie staje się drogą poznania świata, a poznanie świata – zwierciadłem, w którym dusza może rozpoznać własną budowę. Liczba i analogia mikrokosmosu współpracują: pierwsza wyjaśnia, jak wielość wyrasta z jedności, druga pokazuje, że ta sama struktura powtarza się w każdym bycie, który posiada duszę rozumną. Dzięki temu nawet anatomia i fizjologia, omawiane w drugim dziale z dużą szczegółowością, nabierają w Listach znaczenia duchowego.

W tym duchu Bracia sięgają także po wątki hermetyczne i astrologiczne, ale czynią to jako część większej całości, a nie jako jej fundament. Hermes pojawia się wśród starożytnych mędrców, wpływy gwiazd zostają włączone w hierarchię przyczyn, a magia i talizmany omówione są w ostatnim dziale jako dziedzina wiedzy o ukrytych związkach między wyższym a niższym światem. Charakterystyczne jest to, że nawet te tematy podporządkowano celowi soteriologicznemu. Wiedza o sympatiach kosmicznych ma ostatecznie pomóc duszy zrozumieć jej miejsce w drabinie bytów i obudzić w niej pragnienie powrotu.

Spór zwierząt z człowiekiem

Najsłynniejszym fragmentem Listów jest długa opowieść z dwudziestego drugiego traktatu, poświęconego zwierzętom. Na wyspie położonej pośrodku morza zwierzęta żyją w pokoju, dopóki rozbitkowie nie przybywają tam ze swoimi zwyczajami i nie zaczynają ich ujarzmiać. Zwierzęta zanoszą skargę na ludzi do króla dżinnów, który zwołuje trybunał. Przed jego obliczem ludzie dowodzą, że są z natury panami stworzenia, a zwierzęta odpierają każdy argument. Wyprostowana postawa człowieka nie świadczy o wyższości, bo każde stworzenie ma budowę dostosowaną do swojego życia. Jedzenie, odzież i mieszkanie, którymi się chlubi, są w istocie znakami jego bezradności. Pszczoły, mrówki i ptaki mają własne ustroje, a niektóre z nich są sprawiedliwsze niż ludzkie.

Debata ciągnie się przez wiele posiedzeń i jest literackim popisem: przemawiają przedstawiciele różnych gatunków, a ludzie z różnych krajów i wyznań przedstawiają swoje racje. Rozstrzygnięcie przychodzi dopiero pod koniec i jest znaczące. Człowiek nie wygrywa dzięki sile, sprytowi ani urodzie, lecz dlatego, że wśród ludzi są tacy, którzy osiągnęli mądrość i świętość, przyjaciele Boga zdolni wznieść się ponad świat cielesny. Tylko z tego powodu ludzkość może rościć sobie wyższość, a zwierzęta – uznać ją. Wyższość ta jest więc zobowiązaniem, nie przywilejem, i opiera się na możliwości, którą większość ludzi pozostawia niewykorzystaną.

Opowieść stała się z czasem samodzielnym utworem, przekładanym i adaptowanym, między innymi na hebrajski w średniowieczu i na urdu w XIX wieku. Współcześnie znana jest dzięki angielskiemu przekładowi Lenna Goodmana i późniejszemu krytycznemu wydaniu przygotowanemu dla Instytutu Studiów Ismailickich w Londynie. Czytelnicy dostrzegają w niej wczesną refleksję nad stosunkiem człowieka do innych stworzeń, ale w kontekście Listów jej sens jest przede wszystkim duchowy: przypomina, że ludzka natura sama w sobie nie zbawia, i że różnicę czyni dopiero to, czy dusza wykorzysta swoją zdolność poznania.

Encyklopedia jako droga powrotu

Uderzającą cechą Listów jest jednolity zamysł, który łączy materiał pozornie rozproszony. Traktaty o geometrii, mineralogii, embriologii, muzyce i logice nie stanowią przypadkowego zbioru, lecz ułożone są wedle ruchu, który prowadzi od rzeczy zmysłowych, przez duszę, ku sprawom boskim. Czytelnik przechodzi tę samą drogę, którą dusza przebyła w dół podczas swojego zstąpienia, tyle że w przeciwnym kierunku. Wiedza o świecie jest przypominaniem sobie własnego pochodzenia i przygotowaniem do opuszczenia ciała.

Bracia formułują to przekonanie bez dwuznaczności. Dusza jest substancją niebiańską, uwięzioną w ciele jak w naczyniu albo w więzieniu; nauka to jej oczyszczenie, a śmierć – narodziny do innego życia dla tych, którzy przygotowali się należycie. Dlatego encyklopedia kończy się traktatami o religii, prawie i drogach ku Bogu, a nie nauką o przyrodzie. Wszystkie nauki są stopniami jednej drabiny, a jej szczyt nie leży w żadnej z nich, lecz w przemianie poznającego.

Ten zamysł wyjaśnia także powszechność wpływu Listów. Czytali je ismailici, którzy uczynili z nich tekst nauczania, ale także uczeni sunniccy, filozofowie, a z czasem autorzy żydowscy w muzułmańskiej Hiszpanii. Encyklopedia z Basry nie była dziełem systematycznego myśliciela pokroju Arystotelesa. Była czymś innym: popularnym, a zarazem ezoterycznym kompendium, w którym greckie nauki, perskie i indyjskie opowieści oraz islamska pobożność zostały przekute w jedno wezwanie skierowane do duszy, by pamiętała, skąd przyszła.