Cao Đài i Victor Hugo jako święty
Wietnamska religia Cao Đài, ogłoszona w 1926 roku na podstawie przekazów otrzymanych w seansach stolikowych i przez pismo duchowe, jest najtrwalszym ruchem religijnym zrodzonym z praktyk spirytystycznych, a jej kult trzech świętych, z Victorem Hugo na czele, pokazuje, jak kolonialna nowoczesność splotła się z dawnymi formami wróżbiarstwa.

Spirytyzm w Kochinchinie lat dwudziestych
W latach dwudziestych XX wieku Kochinchina, południowa część francuskich Indochin, była krajem gwałtownie zmieniającym się. Sajgon rozrastał się jako kolonialna metropolia, a obok francuskich urzędników i plantatorów wyrosła warstwa wietnamskich funkcjonariuszy, nauczycieli, tłumaczy i drobnych przedsiębiorców wykształconych w szkołach kolonialnych. Ludzie ci czytali po francusku, znali republikańską retorykę i katolickie obrzędy, a jednocześnie wywodzili się z rodzin, w których żywa była religijność konfucjańska, buddyjska i taoistyczna, a także kult przodków.
W tym środowisku popularność zdobyły książki Allana Kardeca i jego następców, dostępne w księgarniach Sajgonu, oraz modne we Francji seanse stolikowe. Spirytyzm europejski nie trafił jednak w próżnię. Wietnam znał od wieków praktykę cơ bút, pisma duchowego, w którym medium trzyma narzędzie – najczęściej koszyk z wystającym dziobem albo pędzel – kreślące znaki pod natchnieniem bóstwa lub zmarłego. Praktyka ta, wywodząca się z chińskiego fuji, była obecna w świątyniach i stowarzyszeniach literatów. Seanse na modłę francuską przyjmowano więc jako nowoczesny odpowiednik czegoś dobrze znanego, co ułatwiało ich przyswojenie i jednocześnie nadawało im lokalny sens.
Od wizji Ngô Văn Chiêu do proklamacji
Za pierwszego wyznawcę nowej religii uważany jest Ngô Văn Chiêu, urzędnik kolonialnej administracji, który od lat zajmował się praktykami duchowymi i kontaktami z istotami nadprzyrodzonymi. Według tradycji Cao Đài, w 1921 roku, gdy pełnił funkcję na wyspie Phú Quốc, otrzymał w seansie objawienie od istoty przedstawiającej się jako Cao Đài, „Najwyższy Pałac” lub „Wysoka Wieża” – tytuł odnoszący się do Najwyższego Boga. Miał też ujrzeć wizję oka, które stało się centralnym symbolem religii: Boskie Oko, Thiên Nhãn, przedstawiane w trójkącie lub na kuli ziemskiej. Chiêu zaczął oddawać mu cześć prywatnie, a następnie skupił wokół siebie niewielkie grono uczniów.
Przełom nastąpił w 1925 roku, gdy w Sajgonie grupa młodszych urzędników – wśród nich Phạm Công Tắc, Cao Quỳnh Cư i Cao Hoài Sang – zaczęła organizować seanse stolikowe, początkowo z ciekawości i dla rozrywki. Przez stolik, a później przez koszyk z dziobem, odezwała się istota przedstawiająca się najpierw skromnym pseudonimem, a następnie jako ta sama boskość, która wcześniej objawiła się Chiêu. Polecono im połączyć się z nim i z innymi poszukującymi. Do grupy dołączył Lê Văn Trung, były członek kolonialnej rady i człowiek o znacznych wpływach, który wkrótce stał się organizacyjnym filarem ruchu.
Siódmego października 1926 roku grupa przekazała francuskiemu gubernatorowi Kochinchiny deklarację ogłaszającą nową religię, podpisaną przez kilkudziesięciu założycieli. W listopadzie tego samego roku odbyła się uroczysta inauguracja w pagodzie Từ Lâm w Gò Kén pod Tây Ninh, która przyciągnęła ogromne tłumy. Nazwa pełna, Đại Đạo Tam Kỳ Phổ Độ, oznacza Wielką Drogę Trzeciej Ery Powszechnego Zbawienia. Wedle doktryny Bóg dwukrotnie wcześniej objawiał się ludzkości przez założycieli wielkich religii, lecz ich nauki uległy zniekształceniu i rozproszeniu; teraz, w trzeciej erze, przemawia bezpośrednio przez media, by zjednoczyć wszystkie drogi w jedną.
Ngô Văn Chiêu nie odnalazł się w szybko rozrastającej się, hierarchicznej organizacji. Odmówił przyjęcia najwyższej godności i wycofał się, dając początek ezoterycznej gałęzi nazywanej Chiếu Minh, nastawionej na medytację i samodoskonalenie, a nie na masowe nawracanie. Na czele głównego nurtu stanął Lê Văn Trung jako tymczasowy Giáo Tông, czyli papież, a Phạm Công Tắc otrzymał urząd Hộ Pháp, Obrońcy Prawa, odpowiedzialnego za seanse i dyscyplinę.
Synkretyzm uporządkowany przez media
Cao Đài bywa opisywana jako religia synkretyczna, lecz jej synkretyzm nie jest bezładną mieszanką. Doktryna mówi o pięciu drogach – ludzkiej, geniuszy, świętych, mędrców i Buddów – którym odpowiadają kolejno konfucjanizm, kult duchów, chrześcijaństwo, taoizm i buddyzm. W świątyniach czczeni są Budda Siakjamuni, Laozi i Konfucjusz, a pod nimi między innymi Guanyin, Li Bai, Guan Yu oraz Jezus. Hierarchia kapłańska wzorowana jest częściowo na Kościele katolickim, z papieżem, kardynałami, biskupami i kapłanami, a podział na trzy gałęzie oznaczane kolorami żółtym, błękitnym i czerwonym odwołuje się do trzech tradycji Azji Wschodniej.
Cała ta struktura wyrosła z seansów. To media ustalały rytuały, nadawały godności, przekazywały teksty modlitw i przepisy kodeksu religijnego. Pismo duchowe w ruchu przyjęło formy wyspecjalizowane: obok stolika i koszyka pojawiło się bezpośrednie pisanie pędzlem na papierze. Władza przekazów była wielka, co z czasem przyniosło kłopot typowy dla religii opartych na ciągłym objawieniu – rozłamy. Gdy różne grupy otrzymywały sprzeczne komunikaty, powstawały odrębne wspólnoty, z których każda uważała własne media za prawowite. W latach trzydziestych istniało już kilkanaście ugrupowań, a Stolica w Tây Ninh próbowała ograniczyć praktykę seansów do oficjalnie uznanych kręgów.
Etyka, rytuał i duchowa praktyka
Praktyka religijna wiernych nie sprowadza się do udziału w seansach, które pozostają domeną nielicznych, specjalnie przygotowanych mediów. Codzienne życie wyznawcy wyznaczają cztery pory modlitwy – o szóstej rano, w południe, o szóstej wieczorem i o północy – odprawiane w świątyni lub przed domowym ołtarzem z wizerunkiem Boskiego Oka. Ofiarowuje się kwiaty, owoce, herbatę, wodę i kadzidło, które symbolizują kolejne składniki ludzkiej istoty. Wierni zobowiązują się do przestrzegania przykazań wywodzących się z buddyjskiej etyki: zakazu zabijania, kradzieży, rozwiązłości, pijaństwa i kłamstwa. Obowiązuje też post wegetariański, częściowy dla świeckich, a stały dla duchownych wyższych stopni.
Ten porządek pokazuje, jak mocno nowa religia wpisała się w miejscowy krajobraz duchowy. Doktryna o reinkarnacji i karmie, wspólna buddyzmowi i spirytyzmowi kardecystowskiemu, stworzyła most między dwiema tradycjami: dusza odradza się wielokrotnie, a jej celem jest wyzwolenie z kręgu narodzin przez doskonalenie moralne i duchowe. W przekazach medialnych wątek ten łączono z ideą postępu, zrozumiałą dla ludzi wychowanych w szkołach francuskich. Ostatecznym celem jest powrót duszy do Boga, z którego pochodzi, co Cao Đài wyraża nauką, że każda istota nosi w sobie cząstkę boskiego światła.
Ważną rolę odgrywa także żeńska strona boskości. Obok Najwyższego Boga czczona jest Matka Bogini, Đức Phật Mẫu, dosłownie „Matka Budda”, utożsamiana z zasadą tworzącą materię i opiekunką dusz. Ma ona w Tây Ninh osobną świątynię i własne święto, a kult ten przyciągał szczególnie kobiety, które w religii mogły też pełnić funkcje kapłańskie, choć nie najwyższe.
Victor Hugo i trzej święci
W świątyni głównej w Tây Ninh, przy wejściu, umieszczono malowidło przedstawiające trzech mężczyzn. Sun Jat-sen trzyma kałamarz, Victor Hugo, w stroju członka Akademii Francuskiej, pisze pędzlem, a Nguyễn Bỉnh Khiêm, szesnastowieczny wietnamski uczony i poeta słynący z proroctw, stoi obok. Spisują oni słowa oznaczające Trzecie Przymierze między Bogiem a ludzkością, często tłumaczone w duchu hasła „Bóg i Ludzkość, Miłość i Sprawiedliwość”. Trzej mężowie nazywani są Tam Thánh, trzema świętymi, i uważani za duchowych posłańców nowej ery.
Wybór Hugo zdumiewa europejskich odwiedzających, lecz ma swoją logikę. Przekazy przypisywane jego duchowi pojawiały się w seansach Cao Đài od lat trzydziestych, zwłaszcza w misji w Phnom Penh, gdzie miał on według wiernych kierować działalnością zagraniczną ruchu jako głowa tak zwanej Loży Białego Obłoku. Dla wietnamskich adeptów Hugo był wielkim poetą republiki, obrońcą biednych i krytykiem tyranii, a zarazem autorem, o którego zainteresowaniu duchami wiedzieli z francuskich lektur. Łączył więc w jednej osobie autorytet literacki, moralny i spirytystyczny. Sun Jat-sen reprezentował z kolei nowoczesny nacjonalizm azjatycki i ideę republiki, a Nguyễn Bỉnh Khiêm rodzimą mądrość i tradycję przepowiedni. Razem tworzyli symboliczną syntezę Zachodu, Chin i Wietnamu.
Europejskie relacje chętnie podkreślały egzotykę tej czci, pisząc o „świętym Victorze Hugo”. Tymczasem w samej teologii Cao Đài Hugo nie jest bóstwem, lecz jedną z dusz, które według ruchu współpracują z Bogiem w dziele zbawienia. Wśród postaci, które miały przemawiać przez media, wymienia się zresztą także innych Europejczyków, co dowodzi, że wyobraźnia wiernych czerpała pełnymi garściami z biblioteki kolonialnej szkoły.
Kolonializm, wojna i trwanie
Szybki wzrost liczby wyznawców – do setek tysięcy w ciągu kilku lat od proklamacji – zaniepokoił administrację francuską. Władze widziały w ruchu potencjalne zagrożenie polityczne i obserwowały go podejrzliwie, ograniczając budowę świątyń i inwigilując przywódców, ale nie zdecydowały się na całkowity zakaz. Religia stała się jednocześnie przestrzenią, w której Wietnamczycy mogli budować własne instytucje, własną hierarchię i własne miejsce święte bez francuskiego pośrednictwa. W tym sensie Cao Đài była formą kulturowej emancypacji, choć jej przywódcy długo deklarowali lojalność wobec władzy.
Budowa Świątyni Głównej w Tây Ninh rozpoczęła się w latach trzydziestych i z przerwami trwała do połowy lat pięćdziesiątych. Gmach łączy elementy pagody, katedry i pałacu; we wnętrzu wznoszą się kolumny oplecione smokami, a w głębi znajduje się ogromna kula z Boskim Okiem. Podczas wojny Japonia wykorzystała ruch jako sojusznika przeciw Francuzom, a Phạm Công Tắc został przez Francuzów zesłany na Madagaskar, skąd wrócił w 1946 roku. W kolejnych dekadach Cao Đài dysponowała własnymi oddziałami zbrojnymi i odgrywała znaczącą rolę w polityce Wietnamu Południowego, co po 1975 roku ściągnęło na nią represje komunistycznych władz. Część majątku została skonfiskowana, a seanse przez długi czas były zakazane. Oficjalne uznanie odnowionej organizacji nastąpiło w 1997 roku.
Dziś liczbę wyznawców szacuje się na kilka milionów, choć dane są niepewne i zależą od sposobu liczenia. Religia ma też wspólnoty na emigracji, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Francji. Znaczenie Cao Đài dla historii spirytyzmu polega na tym, że w przeciwieństwie do europejskich i amerykańskich stowarzyszeń, które zwykle pozostawały kręgami dyskusyjnymi lub luźnymi wspólnotami, przekształciła ona praktykę seansów w pełną religię: z teologią, kanonem pism, kalendarzem liturgicznym, kapłaństwem i świętymi miejscami. Spirytyzm, który na Zachodzie często deklarował się jako nauka lub filozofia, w Kochinchinie stał się drogą zbawienia, a dawny wygnaniec z Guernsey – jednym z jej patronów.
