Stainton Moses i nauki pisma automatycznego
Pismo automatyczne Williama Staintona Mosesa, prowadzone od 1873 roku jako spór duchownego z głosami, które uważał za obce, dało brytyjskiemu spirytyzmowi Spirit Teachings – tekst, w którym objawienie przyjmuje formę dialogu, oporu i powolnego przekonywania, a nie biernego dyktatu.

Kapłan, który przestał być pewny
William Stainton Moses urodził się w 1839 roku w Donington w hrabstwie Lincolnshire, studiował w Exeter College w Oksfordzie i przyjął święcenia w Kościele Anglii. Kilka lat spędził jako wikary na wyspie Man, w parafii Maughold, gdzie – według relacji przyjaciół – zapamiętano go jako sumiennego duszpasterza, który podczas epidemii ospy nie opuścił chorych. Problemy zdrowotne skłoniły go później do porzucenia pracy parafialnej. Został domowym nauczycielem syna doktora Stanhope'a Templemana Speera, a od 1871 roku uczył języka angielskiego w University College School w Londynie, gdzie pozostał niemal do końca życia. Ten życiorys jest istotny, bo tłumaczy charakter późniejszych zapisów: ich autor był człowiekiem wykształconym teologicznie, obeznanym z debatami wiktoriańskiego Kościoła o natchnieniu Pisma i wiecznej karze, a zarazem nauczycielem przyzwyczajonym do argumentacji, poprawiania i spierania się.
Do spirytyzmu Moses podchodził początkowo z nieufnością. Lektura The Debatable Land Roberta Dale'a Owena i namowy pani Speer skłoniły go w 1872 roku do udziału w seansach u znanych wówczas londyńskich mediów. Wkrótce zjawiska zaczęły występować w jego obecności: domownicy Speerów notowali stuki, świetliste punkty, zapachy, przedmioty pojawiające się w zamkniętym pokoju, a nawet unoszenie się samego Mosesa. Te relacje pochodzą jednak niemal wyłącznie z bliskiego kręgu, a medium nigdy nie poddało się badaniom w warunkach kontrolowanych przez obcych. Zjawiska fizyczne pozostają więc tematem dla historyka świadectw, nie dowodem. Znacznie trwalsze okazało się to, co działo się na papierze.
Ręka, która pisze wbrew piszącemu
Od wiosny 1873 roku Moses wypełniał zeszyty tekstem, który – jak twierdził – powstawał bez udziału jego woli. Opisywał, że potrafił w tym czasie czytać inną książkę albo prowadzić rozmowę, podczas gdy ręka zapisywała stronice drobnym, zmieniającym się charakterem pisma. Zapisy, rozłożone na ponad dwadzieścia zeszytów, prowadził z przerwami do 1883 roku. Ich forma jest szczególna. Nie jest to monolog objawienia, lecz zapis rozmowy: Moses wpisywał pytanie, sprzeciw, wątpliwość albo zarzut, a odpowiedź pojawiała się poniżej, często w tonie cierpliwego nauczyciela polemizującego z upartym uczniem.
Najważniejszym z rozmówców był podpisujący się jako „Imperator”, przewodnik grupy duchów, którą zapisy określają jako zespół czterdziestu dziewięciu istot. Obok niego występowali między innymi „Rector”, pełniący rolę skryby, oraz „Doctor”, zwany też Nauczycielem. Moses długo prosił, by prawdziwych imion nie publikowano. Po jego śmierci Frederic Myers ogłosił w Proceedings of the Society for Psychical Research obszerne omówienie zeszytów, a w 1923 roku A. W. Trethewy w książce The „Controls” of Stainton Moses zestawił imiona, które zapisy przypisywały poszczególnym przewodnikom – wśród nich proroka Malachiasza jako Imperatora. Dla historyka idei ważniejsze od tych identyfikacji jest to, że Moses przez lata odmawiał im wiary i domagał się dowodów tożsamości. Jego książka Spirit Identity z 1879 roku jest w znacznej mierze próbą odpowiedzi na pytanie, jak w ogóle można rozpoznać, kto mówi przez rękę medium.
Ten element sporu nadaje zapisom dramatyzm, który odróżnia je od wielu ówczesnych przekazów trance'owych. Duchowny broni ortodoksji, a jego rozmówcy cierpliwie ją rozbierają. Moses notował, że pewne odpowiedzi budziły w nim gniew, że miewał okresy, gdy pisanie ustawało na tygodnie, i że przekonanie przychodziło stopniowo, nie przez olśnienie. Z punktu widzenia psychologii religii można to czytać jako wewnętrzny spór sumienia wykształconego anglikanina z doktrynami, których już nie umiał przyjąć. Z punktu widzenia samego Mosesa był to dialog z inteligencjami zewnętrznymi. Obie interpretacje opisują tę samą strukturę tekstu: objawienie, które musi przekonać odbiorcę, zamiast mu się narzucić.
Myers, który miał dostęp do całości rękopisów, zwrócił uwagę na rzecz łatwą do przeoczenia w wydaniu książkowym: zeszyty mieszają nauki z drobiazgowymi notatkami o samopoczuciu medium, o uczestnikach seansów i o zjawiskach fizycznych towarzyszących pisaniu. Spirit Teachings jest więc wyborem, redakcją dokonaną przez samego Mosesa, który oddzielił to, co uważał za trwałą treść, od kroniki codziennych doświadczeń. Ta selekcja ma znaczenie interpretacyjne. Książka przedstawia przekaz jako zwarty wykład, podczas gdy źródło ukazuje go jako proces rozciągnięty w czasie, przerywany milczeniem i zwątpieniem. Czytelnik, który zna tylko wydanie drukowane, widzi doktrynę; czytelnik zeszytów widzi przede wszystkim człowieka, który zmaga się z jej przyjęciem.
Treść nauk: Bóg bez gniewu i dusza w drodze
Wybór z zeszytów ukazywał się najpierw w czasopiśmie „The Spiritualist”, a w 1883 roku wyszedł jako książka Spirit Teachings, podpisana pseudonimem „M.A. (Oxon)”, czyli magister sztuk z Oksfordu. Tekst porządkuje nauki w rozdziałach poświęconych Bogu, życiu po śmierci, naturze grzechu, osobie Chrystusa i zadaniom spirytyzmu. Teologia, która się z nich wyłania, jest radykalna jak na anglikańskiego duchownego, choć mieści się w szerszym nurcie wiktoriańskiego liberalizmu religijnego.
Bóg nie jest w niej sędzią wymierzającym wieczne kary, lecz źródłem miłości i prawa, którego nie można przebłagać ani rozgniewać. Odrzucona zostaje doktryna wiecznego potępienia i zastępczego zadośćuczynienia: nikt nie zostaje zbawiony przez cudzą ofiarę, a każdy ponosi naturalne skutki swoich czynów. Śmierć nie przenosi duszy do stanu ostatecznego, lecz otwiera kolejny etap rozwoju, w którym istoty postępują przez sfery coraz subtelniejszego bytu. Kara jest tu konsekwencją, nie wyrokiem, a naprawa – zawsze możliwa. Chrystus pojawia się jako najwyższy wzór i nauczyciel, objawienie boskiej miłości w ludzkim życiu, lecz nie jako druga osoba Trójcy w sensie dogmatu nicejskiego.
Szczególnie wyraźny jest w Spirit Teachings wątek objawienia postępującego. Pismo Święte nie jest odrzucane, ale traktowane jako zapis dawnych, ograniczonych przez epokę przekazów, które nowa komunikacja duchów ma uzupełnić i oczyścić. Imperator mówi o tym, że każda era otrzymuje prawdę na miarę swej zdolności przyjęcia, a ludzie dodają do niej własne zniekształcenia. Stąd surowa krytyka „teologii ludzkiej” i kościelnego klerykalizmu, przy jednoczesnym podkreśleniu, że nowe objawienie nie unieważnia etyki Ewangelii, lecz ją uwalnia od strachu.
Nauki mają też wyraźnie moralny, nawet ascetyczny charakter. Zapisy ostrzegają przed pogonią za fenomenami, przed seansami traktowanymi jako rozrywka i przed niższymi duchami, które chętnie odpowiadają na ciekawość. Wartością spirytyzmu nie miałyby być stuki ani materializacje, lecz przemiana życia: czystość motywów, prawdomówność, praca dla innych. W tym sensie Spirit Teachings jest książką wymierzoną także przeciw części samego ruchu spirytystycznego, którego popularność opierała się na spektaklu.
Organizator ruchu i krytyk badaczy
Moses nie pozostał prywatnym mistykiem z zeszytami. W latach siedemdziesiątych działał w British National Association of Spiritualists, w 1882 roku należał do grona założycieli Society for Psychical Research, a w 1884 roku stanął na czele nowo utworzonego London Spiritualist Alliance. Od 1884 roku do śmierci redagował tygodnik „Light”, jeden z najpoważniejszych organów brytyjskiego spirytyzmu. Napisał także Psychography (1878), poświęconą tak zwanemu pismu bezpośredniemu na tabliczkach, oraz Higher Aspects of Spiritualism (1880), w której rozwijał duchowy i etyczny sens ruchu.
Jego stosunek do SPR jest pouczający. Moses liczył, że badacze potwierdzą realność zjawisk, ale z czasem uznał, że część członków stowarzyszenia, zwłaszcza w sprawie medium Williama Eglintona, traktuje spirytystów z podejrzliwością przechodzącą w lekceważenie. W 1886 roku wystąpił z towarzystwa. Ten rozłam dobrze ilustruje napięcie, które towarzyszyło późnowiktoriańskiej kulturze okultystycznej: spirytyzm chciał być zarazem religią i nauką empiryczną, a kryteria jednej i drugiej coraz trudniej było pogodzić. Myers, który pozostał w SPR, cenił Mosesa jako świadka szczerego i inteligentnego, ale nie przyjmował po prostu jego interpretacji.
Ważny jest też krąg recepcji poza spirytyzmem w ścisłym sensie. Moses znał środowisko Towarzystwa Teozoficznego i przez krótki czas do niego należał; Helena Bławatska przywoływała jego przypadek, interpretując go zgodnie z własną teorią, w której przewodnikami mediów bywają nie zmarli, lecz inne klasy istot albo wyższa jaźń samego medium. Dla historyka to sygnał, że zapisy Mosesa funkcjonowały jako wspólny materiał dowodowy rozmaitych obozów – każdy czytał je przez własny klucz.
Między spirytystycznym pismem a pisaniem siebie
Moses zmarł w 1892 roku w Bedford. Zeszyty trafiły najpierw do rąk Myersa, a później do środowiska London Spiritualist Alliance, z którego wyrosło dzisiejsze College of Psychic Studies. Spirit Teachings doczekało się wielu wydań i przez dekady pełniło w brytyjskim i amerykańskim spirytyzmie rolę zbliżoną do brewiarza: czytano je jako tekst budujący, a nie tylko jako relację z seansów. Część późniejszych kościołów spirytystycznych, formułujących zasady wiary bez wiecznej kary i z ideą wiecznego postępu duszy, mówiła tym samym językiem, choć nie zawsze z bezpośredniej inspiracji jego książki.
Przypadek Mosesa interesował również psychologów badających zjawiska dysocjacji. Pismo automatyczne, praktykowane w tym samym stuleciu przez wielu medium i eksperymentatorów, stawało się dla badaczy takich jak Pierre Janet czy później Théodore Flournoy oknem na podświadome warstwy osobowości. Z tej perspektywy nauki Imperatora mogą jawić się jako dzieło rozdwojonej, twórczej świadomości wykształconego duchownego, który w ten sposób zezwolił sobie na myśli, jakich nie śmiałby głosić z ambony. Ta interpretacja nie rozstrzyga kwestii ostatecznej, ale wyjaśnia, dlaczego teksty są tak spójne z teologicznymi sporami epoki: mówią o tym samym, o czym spierali się wówczas liberalni anglikanie, unitarianie i autorzy Essays and Reviews.
Najciekawsza teza, jaką można wysnuć z tych zeszytów, dotyczy samej formy przekazu. Wiele tradycji objawieniowych posługuje się obrazem pisarza jako narzędzia, w które wlewa się słowo. Moses pozostawił coś innego: dokument długotrwałej negocjacji, w której odbiorca zachowuje prawo sprzeciwu, a nauka zdobywa autorytet dopiero przez to, że wytrzymała zarzuty. Niezależnie od tego, czy za ręką stał Imperator, czy ukryta część umysłu oksfordzkiego teologa, Spirit Teachings pokazuje spirytyzm w jego najbardziej refleksyjnej postaci – nie jako pogoń za cudem, lecz jako próbę przemyślenia na nowo chrześcijańskiej nadziei w epoce, która utraciła zaufanie do starych gwarancji.
